Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Pewnie, kiedyś mój tato smarował patelnię plastrem słoniny, naleśniki pycha. Ja dodaję oleju do ciasta i smażę na suchej patelni
  3. Dlaczego ja niepotrzebnie dorabiam ideologię, skoro sama ją dorobiłaś pisząc o korelacji pomiędzy zamożnością a modelem relacji?
  4. Też tak mam. Kiedyś bardzo się zmuszałem, co i tak nie dawało rezultatu, bo w końcu nie dawałem rady. Może też problemem jest perfekcjonizm? Albo, że coś się nie udaje? Mnie to bardzo blokowało. Teraz też niestety mam problem, że trudno mi kończyć rzeczy, trudno mi planować ich zrealizowanie, czasem nagle mam przyrost motywacji i zaczynam coś robić, ale często kończy się to tragicznie, bo coś popsuje robiąc na silnych emocjach. Nie wiem, może Twoje myśli gdzieś indziej odpływają? Może przyjrzyj się gdzie? Może to sygnał, że zmieniły Ci się potrzeby? Może tęsknisz za czymś innym? Mnie teraz ciężko czytać, codziennie siadam, włączam muzykę, ale myśli odlatują w tematy relacyjne. Czytam i nie wiem o czym. Przestałem interesować się modelarstwem, choć od ponad roku mam rozbabrany model. Nawet na grach komputerowych nie mogę się skupić. Za to chodzę na spacery, po lesie itp, może też powinieneś czegoś takiego spróbować?
  5. Niepotrzebnie dorabiasz ideologię. Statystyki pokazują, że im biedniejsze społeczeństwo tym popularniejszy jest model dużo starszy mężczyzna i młodsza kobieta. W społeczeństwach zamożnych popolarniehsze są związki ludzi o podobnym wieku. Takie są fakty. Interpretować można różnie. Ty możesz jakimiś dziwnymi wojnami płci, ja uważam że pierwszym przypadku decyduje konieczność ekonomiczna w drugim to wybór.
  6. Oj, to ewolucyjne myślę. Myślę, że statystycznie facetom bardziej zależy na młodej partnerce niż odwrotnie. Choć teraz się to zmienia, bo żeby nakręcać wojnę między płciami i mścić się za patriarchat, coraz bardziej popularne staje się zniechęcanie kobiet do starszych partnerów. Takie mam odczucia.
  7. Melodiaa

    Pocałunki

    Możesz liczyć na moje wsparcie tutaj ale mam punkty z gwiazdką.
  8. A Ty kto? Kolejny spadochroniarz z kafeterii? Bo nie kojarzę Cię z tej lepszej, poważniejszej części forum.
  9. Jeśli tu panują takie standardy jak na kafeterii to 40 letni chłop = młokos a 30 letnia kobieta = sypiąca się i pod ścianą
  10. Ja używam, wychodzi ze ciągle mam okres, bo ciągle wkurwiony jestem xd
  11. To samo pisałam wczoraj dziewczynom to kwestia dobrego nagrzania i natłszczenia patelni
  12. Melodiaa

    Cześć

    Witaj na forum Wzbudzasz we mnie pozytywne odczucia ale nie wiem zupełnie dlaczego. Chyba lubię kolorowych użytkowników
  13. Dzisiaj
  14. Acha, to już wiem dlaczego mężczyźni omijają mnie szerokim łukiem Mi pierwszy naleśnik zawsze wychodzi ; )
  15. Miaina

    Samotność

    Spoko, trzeba być dla siebie dobrym i wyrozumiałym ; )
  16. Ja bym zrobił tak: już przed lotem ogarnij warunki pod siebie. W tym przypadku lepsze jest miejsce przy przejściu a nie przy oknie - łatwiej wstać, rozprostować nogi, nie czujesz się uwięziona. Lepiej zająć miejsce w okolicy skrzydeł, bo mniej czuć bujanie. Nie pij kawy ani alkoholu przed lotem, bierz wodę i coś do żucia czy ssania (landryny, guma do żucia). Zajmij się czymś – przygotuj sobie jakąś książkę, film czy serial, muzykę, coś wciągającego – tak, żeby mózg miał czym się zająć przez 3 godziny. Najważniejsze jest przerwanie tego „sprawdzania” i walki z objawem. Jak czujesz, że serce przyspiesza, to zamiast kontrolować je co 30 sekund, spróbuj pooddychać spokojnie, mocno oprzyj stopy o podłogę, dociśnij uda do fotela, wymień w myśli 5 rzeczy które widzisz, 4 które słyszysz, 3 które czujesz dotykiem. Pamiętaj, że lęk nie trwa wiecznie i to w końcu minie. Skonsultuj się z lekarzem przed lotem - jak radzą wyżej - w razie czego miej jakieś benzo na uspokojenie. Też nie jestem zwolennikiem, ale w sytuacjach kryzysowych pomaga doraźnie. Pamiętaj też, że trzy godziny nie jest trzy razy gorsze niż półtora godziny. Najgorszy zwykle bywa start i pierwsze 20–30 minut, potem organizm zwyczajnie zaczyna się męczyć samym lękiem i – nawet jeśli nie od razu – napięcie stopniowo puszcza. Spróbuj też (choćby na moment) dopuścić inną wersję tej historii: że możesz się tym lotem trochę cieszyć. Serio. Widok z góry, chmury – to bywa naprawdę fajne, kiedy mózg przestaje traktować to jak zagrożenie. Nie musisz od razu być zachwycona, ale warto mieć w głowie alternatywę: „może będzie ok, a może nawet mi się spodoba”. Ja na przykład lubię latać – bardziej nawet niż jeździć samochodem. Taką myśl kiedyś podsunąłem córce i ona od początku podchodziła do latania z ciekawością, a nie ze strachem. Czasem taki mały „przełącznik” w głowie robi dużą różnicę. Nie nakręcać się negatywnie na długo przed lotem, tylko podejść do tego jako do przygody
  17. Jesteś raczej odosobniony w tym przekonaniu, większość facetów uważa, że choć brzuszek opadł na ptaszka i zgniótł fistaszka to oni są jeszcze u chu chu i figo fago.
  18. Rozmawiałyśmy wczoraj o tym, że pierwszy mąż jest jak pierwszy naleśniki do wyrzucenia, dopiero kolejne są dobre. Jak wprowadzają nowe oprogramowanie to daja mu numer 2.0 więc 2 mąż to wersja mąż 2.0. Miało to się łączyć zabawnie z ładowaniem do domu ale widać żart zbyt skomplikowany by mógł być śmieszny
  19. U mnie nerwica obecnie w remisji ale nigdy nie miałem problemów z lataniem. Latam przynajmniej raz w roku i bardzo to lubię a zwłaszcza moment startu. To uczucie przyspieszenia przypomina mi jazdę na motocyklu .
  20. Uważam że taki paradygmat "sky is the limit" jest naprawdę szkodliwy. Przykładowo, ja mam chęci żeby zostać kontrolerem lotów ale nie chcą mnie przyjąć ze względu na historię zaburzeń lękowych... Każdy ma jakieś ograniczenia i trzeba je zaakceptować.
  21. „Suka, choćby najlepszej rasy, nie pójdzie za lwem, ale za psem. Psy, baronie, psy stanowią jej gatunek.” "In that moment, I felt overcome by such a tangible sense of loss. Our time will come? No, my friend, our time has already gone, and we missed it."
  22. „Jak gwno nie umie pływać to mówi, że woda rzadka.” „Człowiek dobrze wychowany to taki, który kota nazywa kotem nawet wtedy jak na niego wlezie po ciemku.” „Las codziennie się zmniejszał, ale drzewa z uporem głosowały na siekierę, bo miała uchwyt z drewna.”
  23. "Nigdy nie wątp w swoją drogę tylko dlatego, że inni jej nie rozumieją.”
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×