Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Ale to normalne że wszyscy którzy coś tu odpisali, patrzą przez swój wewnętrzny filtr i w pierwszym odruchu piszą co im się wydaje że będzie dobre. Był tu już cały przekrój reakcji i porad łącznie z tymi imho najważniejszymi - pilna konsultacja że specjalistą. Co niby więcej można tu dodać oprócz właśnie takich rad jak "zmień to i to bo stoisz w miejscu"? Z tego co pamiętam pisałeś że to nic złego mieć takie myśli jak on i że w sumie to moralnie obojętne itp. a dla mnie z kolei to właśnie takie podejście jest destrukcyjne. Ale kluczowe i tak jest to co nasz kolega w ogóle zrobi dalej, bo jeśli nic to w zasadzie i nasza dyskusja tu jest bez większego znaczenia
  3. widujesz czasem ludzi ze swojej klasy licealnej?
  4. no, masz rację. wiem, że też tu zawiniłam, bo trochę wydawało mi się to takie przesadzone. ale zmieniłąm pogląd na ten temat, na jego problem. nie chcę być żadną doradczynią, nigdy nie mam dobrej rady tu potrzebne jest przede wszystkim zrozumienie...
  5. woke up like this. nawet się nie uczesałam dzisiaj mi zimno i jestem śpiąca
  6. Robisz badania n a poziom klozapolu? Moja mama mi mówi ciągle że powinnam iść do szpitala. Ale nic się przecież nie dzieje. Ale z drugiej strony coś jest nie tak bo np. śmieje się bez powodu jakbym próbowała wylądować tym swoje napięcie emocjonalne.
  7. Aaaaale dobra wiadomość!
  8. Matko, może on jest na etapie żałoby, smutku itp. Czy wy tu macie jakieś pojęcie o psychologii? Sorry bo już wkurwia mnie to podejście "instant" - zrób to i to i to. Kurwa, zazwyczaj problem nie polega na tym, że ktoś nie wie co zrobić. To nie było konkretnie do Ciebie, ale do wszystkich w tym wątku, którzy myślą, że komuś wystarczy dać receptę i zajebiscie, odhaczone. Siebie samych też tak traktujecie? Ciśniecie siebie samych ciągle, że jesteście zbyt leniwi itp? Dajcie spokój.
  9. Ja jestem na bakier z czymś takim. W ogóle tego nie rozumiem i nie chcę.
  10. Będzie mi to wypominać do końca życia xd
  11. od gimnazjum bunt, liceum bunt, studia bunt, życie dorosło bunt Ja też zawsze buntownik,ale taki slodki, że mi wybaczano,jestem spod znaku strzelca
  12. cynthia

    Dzisiaj czuje się...

    Prawda, ale to nie twoja wina, ze jest taka pogoda.
  13. Krejzi1

    czego aktualnie słuchasz?

    Wiem, ale ta konkretnie przeróbka jest fajna bo tam wyżej jest remix
  14. Wszystko w sumie zależy od tego, ile masz pieniedzy odlozonych. Bo jak nie masz wcale pieniedzy i bys chcial zmienic prace to musisz odczekac okres wypowiedznia to raz. Dwa moglbys wtedy odrazu pracy nie znaleść. A jak zyjesz od 10 do 10, bez braku zaoszczedzonych w ogole srodkow, to duze ryzyko. To zalezy czy w miejscu w którym mieszkasz masz duzo zakladow pracy. Ja zmieniam prace co ile mi sie podoba, ale w razie jak bym nie mogl znalesc pracy, jak teraz np. od grudnia jestem bezrobotny- mam zaoszczedzone srodki na zycie. I to prawda ze moze mi latwiej jest zmienic prace. Ale jesli ty masz zaoszczedzone pare tysiecy na koncie, to nie problem by zmienic prace. Mozesz do innego, duzego miasta sie np wyprowadzić, jesli mieszkasz w malej miejscowosci, czy wiosce. I to nie jest problem. No chyba ze musisz byc np w poblizu jakis bliskich osób, które potrzebują od CB pomocy np z rodziny to inna sytuacja.
  15. Nie pamiętam. Nowy dosyć film. W sumie inne tabu to jakby uprawiać seks jednocześnie z matką i córką. Tzn nie że w łóżku w tym samym momencie.
  16. mam ebooka, jeszcze nie zaczęłam, ale niedługo będzie czytana zapowiada się nieźle.
  17. mogę podobnie powiedzieć o sobie od gimnazjum bunt, liceum bunt, studia bunt, życie dorosło bunt brat - kończy informatykę - analizę danych, 8 lat młodszy. Z bratem się dobrze dogaduję. Bywa mega komiczny, potrafi z siebie robić błazna itp., ale jest równocześnie mega zafascynowany wieloma rzeczami. No i fajnie się z nim gada. oo, dzięki znajoma z liceum moja dawna, napisała książkę z jakąś tam inną dziewczyną... https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5077371/przegryw-mezczyzni-w-pulapce-gniewu-i-samotnosci
  18. Incel to w wielkim skrócie mężczyzna który nie potrafi zbudować relacji z kobietą i za wszelkie życiowe niepowodzenia wini kobiety. Jest też żeńska wersja tego określenia- femcel.
  19. Mocno uproszczone. Ja się w szkole w ogóle nie buntowałem, bo tak byłem nauczony, że mam być grzeczny i miły, ze w zasadzie jestem gorszy od innych i mam sprawić by byli zadowoleni - to przekaz od mojej matki. W domu natomiast byłem zupełnym przeciwieństwem - ciągły bunt, złość etc. To nie było akceptowane przez matkę, ale akceptowane i nawet wykorzystywane przez ojca. Mój brat jest typowym pragmatykiem. Sprytnym, grzecznym kiedy potrzeba, a robiącym swoje. No i on ma firmę wartą miliony, mieszka w stanach i ma rodzinę, trójke dzieci, a ja siedzę w pl z depresją xdd Upsssss
  20. Fajny wątek Verinia! @Dalila_ dzięki Haha. Ok..boomer
  21. Ale ja Ci juz mowilem zebys zmienił środowisko. Poszedl gdzies do pracy np. na produkcje, na lekką prace magazynową, gdzie poznał byś jakieś dziewczyny. Jak by w 1 zakladzie nie bylo zadnej grupy dziewczyn która by sie z tobą skumplowala, poszedl bys gdzies na inny dział, lub do innego zakladu. W koncu bys znalazl jakas grupe ludzi co by zaprosila Cie gdzies na wyjscie na miasto, gdzie moglbys poznac nowych ludzi i byc moze wtedy partnerkę. Moglbys w takiej pracy nowej poznac kolegow tez samotnych, co by Cie wzieli gdzies na miasto i bys mogl poznawac nowe kobiety z nimi! Ale ty się w ogóle nie sluchasz, nie wiem czemu xd. Narzekanie nic nie pomoze, musisz zmieniac srodowiska ludzi, by kogos poznać.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×