Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
No nie przekonaliście mnie ryzyko że złapiesz chorobę pocałunków HIV-a itd bo nałożysz sobie pomidorka z talerza gdzie ktoś wcześniej wbił w innego pomidorka swój sztuciec jest na pewno bardzo wysokie Xddd jeszcze jakieś śmiertelne przypadki o których jest głośno medialnie no to wiadomo że jest nagłośnione bo od tego media są ale skoro nie jest wystarczająco nagłośnione znaczy że nie jest też takie zagrażające a wy jesteście też tymi co łażą w maseczkach bo covid wciaz?
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
-
Byłam w samo południe na wycieczce szkolnej i czułam nocny klimat, trochę podobny do tego klimatu z uchodźcami, ale tam naprawdę przepadło wiele istnień i ta cisza, zapach w powietrzu, miejsca tortur są przerażające. Czuć cierpienie najbardziej niewinnych, bezbronnych Żydów, dzieci ich rodziców, czuć psy które chciały im pomóc, ptaki smutno patrzące, czuć zakonników, którzy najbardziej przeżywają ich ból. Ludzie wchodząc tam są, albo głęboko skupieni, nienaturalni, wręcz martwi, albo ogłupiają wszystko spojrzeniami, odwracają uwagę jakby drwili albo czuli się współwinni i chcieli by to ich nie dotykało.
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Pieprz w moździerzu odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
Naprawdę? Boże, co za prostactwo kulturowe i zacofanie mikrobiologiczne. Jakieś plemienne instynkty się ludziom uaktywniają w podstawowych sprawach, co im wcale nie przeszkadza rzucać się do innych ludzi ze średniowieczem, bo mają się za jaśnie oświeconych. -
Byłam jako dziecko i przeszłam to spokojnie. Na wyobraźnię działają sterty rzeczy odebrane więźniom i piętrowe dechy do spania.
-
Czy preferencje muzyczne świadczą o człowieku?
Grouchy odpowiedział(a) na MiśDuży temat w Psychologia
Też lubię, ale prawdziwe italo a nie eurodisco typu Modern Talking. -
Najlepsze jadło
-
Czy preferencje muzyczne świadczą o człowieku?
Grouchy odpowiedział(a) na MiśDuży temat w Psychologia
No mój ulubiony gatunek - trance pasuje tutaj idealnie. Bo słuchanie bluesa wg nich czyni ich intelektualną elitą -
Styl mam raczej od lat nijaki, ubieram sie w zaleznosci od okazji i mody, choc niektore ciuchy mam bardzo stare i nadal w nich chodze. Kiedys ubieralam sie nieco bardziej profesjonalnie, bo trzeba bylo, teraz kazdy ma wywalone. Dresy sa spoko, choc tez zalezy jakie, nadal mozna wygladac w nich jak dresiarz, a mozna wygladac normalnie. Chyba zalezy jaki jest ogolny look, to znaczy jakie sa te dresy i jaka jest reszta ubioru.
-
Nie Lubisz kabarety?
-
Osobiście nie przepadam, jest to sprzeczne z moją wiarą i Konstytucją RP Od ilu lat oglądasz/nie oglądasz TV?
-
Nie i nie chce tam być.
-
Ostatni nawe bylo głośno o tym ognisku zakażeń meningkokami w Angli. Epicentrum w hrabstwie Kent/Canterbury. Mlodzi studenci pewnie pili z jednej rurki Nie no sorry ,to nie bylo śmieszne .Ale ryzyko jest jakieś zawsze ze ślina ludzką w kontakcie, można zlapac różne wirusy,np zapalenia wątroby,czy inne jelitowe
- Dzisiaj
-
Wyrastanie z natręctw myślowych
krasnoludek74 odpowiedział(a) na krasnoludek74 temat w Nerwica natręctw
Słuchaj, to to zależy od bardzo wielu czynników które wystąpią równocześnie. W zasadzie to objaw bardzo silnej nerwicy natręctw, ale... . Człowiek doznaje palpitacji serca, myśli o czymś bardzo nieprzyjemnym intensywnie, zaczyna się potwornie męczyć. Trwa to całymi godzinami, aż przestaje się odzywać do bliskich, potem nieruchomieje, sztywnieje, robi dziwne pozy. Jest z nim niby kontakt, ale to wygląda tak jakby się było w teatrze. Sęk w tym, że gdy nie ma pod ręką silnej benzodiazepiny np lorazepamu (dużej dawki) to człowiek zastyga i myśli o czymś strasznym do wykonania. Podejrzewam, że nawet masturbowanie, że tak powiem nie przyniosłoby ulgi. Robi się martwota ciała. Głowę sama odwraca się o 90 stopni aż boli szyja i człowiek nieruchomieje jest nieobecny, zastyga robiąc dziwne figury ciała. Myśli nawet o samobójstwie. Wierzy, że to już z nim koniec, że to nigdy nie przejdzie. Cały czas jest świadomy swojego stanu. Serce wali jak oszalałe. Teraz chyba już trochę inaczej przezywa się takie kulminacje u osób poczytalnych, ale tło w jakich tamte wydarzenia miały miejsce jest dla mnie traumatyczne. Do tego dochodziła jeszcze świadomość ewentualnego przerwania nauki w szkole i ostracyzm społeczeństwa (otoczenia). Dawniej przerwa w nauce była strasznym obciachem zwłaszcza gdy Polska ludowa zaczęła przechodzić transformacje i przyszłość w kraju była bardzo niepewna. Dziś na pewno tak nie jest. Rozwijają się ludzie kreatywni, niekoniecznie wykształceni. Miałem takie dwa epizody nazywam to "bombami na Hiroszimę i Nagasaki". Nie chcę dokonywać osądu, ale to chyba gorsze jak desperackie spadanie 400 m z wież WTC z 11 września. Kilka sekund - pac i spokój.... Po prostu były czasy ogromnego niedbalstwa wobec dzieci ze schorzeniami depresyjno - lękowymi jeszcze grubo ponad 35 lat temu. Fakt. Wychodzi się z tego, potem człowiek jest nawet odporny na kolejne ataki takiej nerwicy, ale to tak czy tak bardzo poważna sprawa. Najgorsze jest w tym wszystkim, że choroba niweczy człowieka. Jedni w tym czasie nie mają takich sytuacji i rozwijają się, a inni borykają z silnymi problemami emocjonalnymi, co nie jest bez znaczenia w przyszłości (młode lata już się nigdy nie wrócą)! Człowiek się cofa do tyłu o kilkanaście lub więcej lat od innych. -
Albo jest jeszcze moda na zamawianie deseru na pół oczywiscie jakby to wziac i na wstępie pokroić to zaden problem, ale to przecież w praktyce zawsze musi być wspólne ciamkanie sie w jednym cieście i w dobrym tonie jest jeszcze puścić ten talerz dokoła zgodnie z ruchem wskazówek zegara zeby kazdy miał równe prawo zanurzyć w to swój widelczyk Mniam
-
No mnie to brzydzi bo mam i tak skrzywienie w tym kierunku (higiena, choroby) ale obiektywnie grzebanie tymi sztućcami we wspólnym jest nieeleganckie i nieestetyczne. Już nawet nie chodzi o fobie ale jakaś kulturę ale teraz niestety jest supermoda na to zamawianie talerzyków do dzielenia i zawsze jak pada w jakiejś knajpie pomysł ‚zamówmy Coś do podziału! To świetny koncept!’ to wszyscy reagują żywiołowo ze super a ja wewnętrznie mam takie nieeeeeeeee
-
Ja nie mam odwagi.
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Żaba Monika odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
Ja jestem ta osoba, ktora nie zwraca uwagi na takie rzeczy. Choc w dobrym tonie jest nakladanie wspolna lyzka jednak i nie wkladam swojego widelca we wspolne jedzenie. Teraz w UK byl outbreak zapalenia opon mozgowych w klubie dla studentow, pewnie tez dlatego, ze dzielili sie piciem, calowali i dzielili papierosy. 2 osoby umarly niestety. -
Libed tez dobrze pisze o mononukleozie , to choroba pocałunków tak zwana ale tez można sie tym zarazić właśnie poprzez picie z jednej szklanki z randomami. Moja siostra wylądowała w szpitalu na prawie 2 tyg z powodu tej choroby wiec jak nie musicie to jednak nie polecam. Warto uczyc sie na cudzych błędach Mnie i tak te klimaty brzydziły abstrahujac od mononukleozy ale tak to istnieje niestety i nie jest przyjemne
-
Bylam wiele razy i w sumie nie byl to dla mnie jakis szok ani specjalne wrazenie. Owszem, miejsce okropne i co sie tam dzialo, no ale jednak teraz troche inaczej to wyglada. A juz sie naogladalam tyle filmow i tyle o tym naczytalam, ze nie bylo to zaskoczenie.
-
Do tego jeszcze ta cała moda na jedzenie ‚szerowanie’ czyli żarcie wspólne do podziału, ze kazdy sobie coś nakłada z ogólnego talerza. co ogolnie jest spoko opcja w knajpie czy w domu, ale jak są jakies rzeczy ktore mozna wziac w lape / nałożyć ogólna łyżka itd. Często ludzie używają do tego własnych oblizanych wcześniej sztućców żeby pomajtac nimi we wspólnym talerzu / misce. Albo pokroić coś wspolnego. ja mam wtedy oczy dokola głowy i wiem czego już nie tknę bo było liźnięte ale 90proc ludzi w ogóle nie zwraca na to uwagi / nie przeszkadza im to/ dziela sie itd. najlepsze ze to często naprawdę są praktycznie obcy dla siebie ludzie typu jakies wyjście firmowe gdzie naprawdę możesz dzielić sie tym żarciem z totalnym randomem No zazwyczaj mowie nie dzieki. W te stronę jest prosciej jezeli ktos proponuje mi, gorzej odwrotnie ale i wtedy nauczyłam sie lawirować z cyklu ‚to ja sie napije i ci zostawię ‚ albo raz oddałam jabłko mimo ze byłam głodna bo laska ze stałym aparatem chciała ‚gryza’.
-
Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)
Żaba Monika odpowiedział(a) na Dryagan temat w Off-topic
Mozna tez powiedziec po prostu "Nie, dzieki" Nie musisz sie tlumaczyc. -
Mnie to tez obrzydzało zawsze, ale raczej byłam w mniejszości, większości to raczej nie przeszkadza z tego co zauwazylam. Ja jestem królowa wymówek i uników w takich sytuacjach bo jednak wciąż nie nauczyłam mówić wprost wiec na pytanie chcesz sie napic mowie - nie dzieki, nie chce mi sie pic zamiast: co prawda chce mi sie pic ale smaczniej byłoby mi kupic sobie swoje picie niz lizać ustnik po tobie bo znam cie 2 dni randomie/randomko
-
Dawalas mi efajke i pilismy z jednej butelki. To koniec.
-
Najpopularniejsze
-
-
Najczęściej czytane