Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Tylko to tak cholernie ciężko wprowadzić w życie
  3. Nie ladnie tak o kims sie wypowiadać,nawet jesli tak o niej myslisz. Jak na razie ty tutaj hejtujesz.
  4. Udaj się do lekarza, poszukaj grupy wsparcia. Jeśli masz takie paskudne myśli, to znak że sytuacja jest poważna i „samo” raczej nie przejdzie. A tym penisem się nie przejmuj. Ważniejszy jest na szczęście intelekt i cechy charakteru dla większości Kobiet. Serio tylko tępe dzidy będą szydziły z małego penisa. Wszystko jest w głowie
  5. Elka to straszna wiesniara… zatrzymała się na 2007 z ubiorem i make up. O ile ta moda powraca to nie w tym wydaniu. Trashy make-up jest sexy ale ona nie umie w to. jest wiesniara ze spodniami które ma w profilowe z 2006 jak nie dalej l. Biedna, socjal za mały? Screenuj szmato. Bombelkiem nie ma się kto zjąć, to ktoś musi hejtować. Obrzydliwa maDka przez D. Haa ha.
  6. Ja pamiętam sytuację, gdzie miałem prawie 25 lat i jechałem pociągiem wraz z grupą licealistów. Wagon był przedziałowy no i szukałem wolnego miejsca i słyszę od nauczycielki, żebym wsiadał szybko bo musi policzyć
  7. Więc nie to nie hipochondria.
  8. Huragan albo trolluje albo się mega użala nad sobą. Tyle osób mu pisze życzliwie, a on jak zdarta płyta - dalej swoje . Od rozmiaru ważniejsza jest technika i odpowiednie podejście do partnerki w łóżku. Zresztą, seks jest przereklamowany. Super jak jest ale na pewno nie jest najważniejszy w życiu. Kropka
  9. Ja wyglądam na kilka lat młodziej niż mam, zdarzało mi się że jeszcze po 25 roku życia pytali mnie o dowód w sklepie. Dziś w wieku 34 lat nie mam jakichś wyraźnych zakoli czy zmarszczek, mimo tego nie pomogło mi to jakoś szczególnie w relacjach z kobietami. Nawet mogło przeszkodzić, bo ciągle mam wyraz twarzy takiego gówniarza, przez co ludzie nie traktują mnie poważnie. Dużo bliżej mi do takiego sweet boya niż twardziela, nie mówię że nie ma na takich facetów amatorek, ale jednak to mniejszość. Także nie martw się, moim zdaniem przez poważniejszy wygląd wiele nie tracisz.
  10. Bardzo dobrze Cię rozumiem. Miałem kiedyś dokładnie tak samo. Nie daj sobie wmówić, że jakiekolwiek Twoje uczucia są czymś złym. Nie są, dopiero działania mogą być oceniane pod względem etycznym. Tak więc nie musisz się cieszyć z sukcesów innych. Nikt się nie powinien zmuszać do radości. Taka udawana radość jest nic nie warta, ale niestety powszechna. Ludzie są niestety zakłamani. Na zewnątrz będą się cieszyć, a w środku zupełnej co innego - często nie mają odwagi by pokazać prawdę, boją się reakcji grupy czy też społeczeństwa. Co więcej wiele z tych osób będzie okłamywać samych siebie. To że masz takie rozkminki już świadczy o tym, że nie jesteś jakimś tam egoistą czy też socjopatą. Pisałem Ci już wcześniej, zamiast pisać tutaj, idź do specjalisty. Tutaj jest sporo osób o różnych zaburzeniach, skrzywdzonych itp i ich gadanie może Ci bardziej zaszkodzić niż pomóc.
  11. Dzisiaj
  12. Harding

    Co teraz pijemy

    Wodę niegazowaną Cisowianka.
  13. Niską samoocenę mam ale nieświadomą traumę to nie wiem, bo nieświadoma U mnie jednak rozchodzi się o to, że ja nie mam frustracji i smutku, że nie uprawiam xxx, w przeciwieństwie do Huragana.
  14. Przecież rozmiar nie jest, aż tak ważny ( dla normalnych, wyrozumiałych, empatycznych Kobiet ). Swoją drogą fajne masz podejście - takie właśnie normalne
  15. Może niska samoocena, jakaś trauma nie świadoma?
  16. Najlepiej byłoby pamiętać, że to tylko myśl. Pozwolić jej płynąć i tylko obserwować. Nie przywiązywać się do niej, nie nadawać jej sensu.
  17. Krejzi1

    czego aktualnie słuchasz?

    A Hankę znajo?;) długie, ale warto. W ogóle cały ten cykl Cercle jest zakebisty (to jest glownie elektronika).
  18. będę rezygnował z Atomoksetyny z uwagi na skutki uboczne. Natomiast całakiem dobrze się sprawdzało to przy moim ADHD. Dawało skupienie i zaangażowanie + lepsze samopoczucie. Czy ktoś może się podzielić na co przeskoczył z tych rezygnujących a Atomo ?
  19. Sto razy większe znaczenie ma charakter, nastawienie, poczucie humoru, odpowiedzialność, dojrzałość emocjonalna itd. A co do przyrodzenia, to i tak grubość jest ważniejsza od długości. Twoimi głównymi problemami są: niedojrzałość emocjonalna, zawiść, kompleksy, zablokowanie na argumenty i zafiksowanie na błędnych oraz mało znaczących kwestiach. Kobieta nie chce zakompleksionego, zawistnego nienawistnika jako partnera. Niezależnie od wielkości przyrodzenia. To znaczy: owszem, jeśli szukasz nimfomanki zmieniającej partnerów jak rękawiczki i szukającej przygody na jedną noc, to pewnie to miałoby znaczenie - ale jeśli nie, to raczej nie ma. Zwalanie na geny to częsty błąd. Kluczowe jest to, co wprowadzamy do swojego organizmu, a czego nie. Niedobór witamin: A, C, D i E oraz cynku, żelaza, magnezu i niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (w tym Omega-3) ma bardzo duży wpływ na przyśpieszone tempo starzenia się skóry i na wygląd cery. Ma na to wpływ także jedzenie przetworzonych i smażonych rzeczy - za sprawą zaawansowanych produktów glikacji. Jak ktoś chce długo wyglądać młodo i zdrowo, to powinien unikać wędlin oraz chipsów, frytek, burgerów i smażenia oraz cukru i słodzonych napojów. A za to jeść dużo świeżych warzyw, pełnoziarnistych zbóż, owoców i znaleźć stałe miejsce w diecie dla roślin strączkowych, orzechów, oliwy z oliwek, oleju lnianego, oleju z wiesiołka, czarnej czekolady itd. Ogólnie, to, co wprowadzamy i czego nie wprowadzamy do organizmu, ma zasadniczy wpływ na cerę i to, czy wyglądamy staro, czy młodo. Twój dziadek i ojciec nie wiem, czym się odżywiali, ale zgaduję, że nie stosowali diety podobnej do np. mojej. Nawet jeśli geny mają jakieś tam znaczenie, to nie jest ono decydujące, tylko raczej dokładają kolejną cegiełkę do reszty. No ale to już w sumie osobny temat. "Maruda, maruda, tak każdy na mnie woła", jak śpiewały Fasolki. A do mnie to już nie?
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×