Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Wniosek z tego taki że mężczyźni to podfruwajki a kobiety trzymają fason ? Bo skoro kobieta zawsze ma chętnych to skądś się oni biorą
  3. nie mam. moje wymarzone miejsce, to tam gdzie czuję się dobrze i bezpiecznie, ze swoją przestrzenią, przytulne. No i lubię porządek, choć często robię bałagan, ale sprzątam codziennie. Nie zawsze wszystko idealnie, ale wg mnie jak mam czysto, lepiej się czuję.
  4. czarne lustro wystarczy pooglądać i już wiesz, co będzie. albo o czarnym resecie na yt
  5. Ja też, ale niestety w poprzedniej firmie miałam tak niewielki wzrost wynagrodzenia, że siadło mi to trochę na psyche. Nie zgłaszają się sami, nie jestem aż taka ekspertka (mam nadzieję że to się zmieni ). To było w poprzedniej pracy, gdy szukałam nowej. Dostawałam te propozycje po rozmowie kwalifikacyjnej, wcześniej sama wysyłałam do nich CV. Zapytałam o podwyżkę, a zmienili mi po prostu sposób wyliczania pensji i tak naprawdę zarabiałam mniej. Teraz troche ja mam stracha bo rok temu zmieniłam pracę i moja roczna umowa kończy się za 2 miesiące. Z drugiej strony to nie najgorszy moment na rozmowę o podwyżce. To nawet nie chodzi o to, że uważam, że za mało zarabiam, bardziej chciałabym po prostu sprawiać wrażenie, że się cenie, ale też nie przesadzić w drugą stronę.
  6. Kiedyś miałam jakąś większą tolerancję do tego "zawodu", ale z wiekiem widzę, jak zniszczone jest to środowisko. Sam zawód kurew przeszedł do internetu: słynna Fagatka pięknie mówiła, że nie chce jej się uczyć, więc znajdzie bogatego chłopaka influencera, albo będzie się sprzedawać. I jej się sprawdziło: Najpierw youtuber na którym się wybiła. Są nagrania jak mówi o nim jako planie na życie: łatwe, bogate. A potem niebieska strona, gdzie sprzedaje foty i "rap", który jest o seksie i jej silikonach i jaka to ona nie jest seksowna i cudowna. Sprzedaje siebie, swoje wnętrze (o ile jeszcze ma). Całą siebie. To nie zawód, kiedy sprzedajesz SIEBIE. No i ta profesja jest wszędzie: kamerki, pieniążki, pornole, i burdele. No ale teraz każa baba sobie odpali sex cam i wykonuje polecenia Czy taka kobieta jeszcze ma szansę znaleźć faceta? Bo tutaj @Dalila_ piszesz, że te babki są w związkach. No pewnie są. Ale co z tego. Cała ta branża, wszystko przepełnione kurestwem: gry, muzyka, filmy. Ja już rzygam. Nie widzę ludzi, widzę produkty. I tutaj też można się sprzedawać nie tylko ciałem. po prostu. ludzie wyczuwają szybki zarobek. Totohoker - znana postać na yt, była prostytuka udzieliła wywiadu z kimś o jej przeszłości i zrobiła to po to, żeby uratować młode dzewiczyny. Ona spotykała się z facetami za hajs. Taka "typowa" prostytuka. No ale warto obejrzeć, jeśli ciekawi kogoś, co potem za to płacisz. Na początku wpadają hajsy, ale ryzyko, to kim się stajesz, problemy z psychiką nierzadko - po czasie. I odraza. NIe dziwię się. Ja też gardzę tym. I nie przyjaźniłabym się z kimś takim, bo kim się przystaje, takim się staje. A faceci to też niezłe ziółka. Może znajdę ten link, jak tak, to wkleję, bo tam zobaczysz czym jest tak profesja I z jakimi skutkami się potem te dziewczyny prędzej, czy później, spotkają.
  7. Wstyd przegryw wiocha. Ja dodatkowo bym sie brzydziła bo mam lekki strach przed wszelkimi wirusami nie tylko rota no dla mnie to jest porazka i czułabym obrzydzenie. Tak wiem wszystko dla ludzi , ale mowie jakie mam odczucia. Ogolnie to z mysla o jakims partnerze bardziej chociaz cała reszta prócz tych wirusów w sumie tez sie zgadza jesli chodzi o pozostałych. Generalnie na pewno nie jest to wg mnie coś czym moznaby sie chwalić a na pewno nie mnie to samo mam z generalnym puszczalstwem niezależnie czy jest to prostytucja. Brzydzi mnie jak ktos ma jakis wielki przebieg i również jesli jest to facet.
  8. A czemu? Ja mialam doswiadczenie takie, ze specjalista nie miał pojęcia co robi a psychotraumatologiem się zwał. Więc to wazne o czym mówią te mieszane uczucia
  9. A oni tez będą mieli może lekki strach ze im spierdzielisz i jednak dostaniesz
  10. Przyszedł mi na myśl serial Euphoria własnie. Mlodziezowa kultura porno. Nikt nie zbiera karteczek, naklejek... Noo a jak? W sensie że złoczynca czy ze wstyyyydd?! Bo jak kobieta to ze wstyd?
  11. No. To mam podobnie. Mnie generalnie trochę mniej motywuje kasa, bardziej patrzę jednak na atmosferę czy mi pasuje czy jakies tam inne korzyści. Wiec może tez dlatego nie jestem specjalnie waleczna w tym temacie ale coraz bardziej do tego dojrzewam im więcej widze wokół siebie ‚kompetentnych’ inaczej którzy pewnie więcej tam zarabiaja i wtedy czuje ze mogę mieć mocne argumenty No to masz trochę tych asów w rękawie do negocjacji skoro sami sie zgłaszają. Spróbuj. Poległaś w negocjacji o podwyżkę czy Ogolnie coś nie pyklo? firma firmie nierówna. Spróbować warto to zaden wstyd nawet jak nie dostaniesz to i tak możesz zostać.
  12. Bo kobiety raczej rzadziej musza za to placic bo maja za darmo
  13. No jak też bym raczej nie udawała, teraz czuję że to by było takie nie moje. Umawianie się z kimś na konkretną kwotę, a potem rezygnacja i zostanie w starej firmie też raczej nie dla mnie. Ja zawsze mówiłam po pierwszej rozmowie, że się zastanowię i dam znać czy przyjmuje ofertę. W poprzedniej pracy miałam taki pomysł żeby powiedzieć szefowi, że gdzieś indziej dają mi więcej (miałam 3 propozycje których nie przyjęłam), ale zrezygnowałam chyba głównie dlatego, że naprawdę chciałam zmienić pracę i wiedziała że i tak się zwolnie jak znajdę coś co mi odpowiada. Miło ze strony menadżerki. Mi trochę pewności dodawały kolejne oferty. Nawet jeśli ich nie przyjmowałam to skoro ktoś zgadzał się na daną kwotę na kolejnej rozmowie mówiłam większą. Niedawno słyszałam rozmowę o takiej osobie która miała właśnie ta pewność siebie i co pół roku szła po podwyżkę przekonana że na nią zasługuje i ja dostawała. No cóż moje doświadczenie życiowe nie jest tak cudowne i może to też mnie trochę blokuje, że w poprzedniej pracy prawdopodobnie kompletnie poległam pod tym względem i nawet ciężko mi to wspominać .
  14. No bo taka jest narracja próbuje sie przekonywać ze to nie żadna prostytucja a sex working i ze to praca jak każda inna. Nie to nie jest praca jak każda inna i mowie to jako osoba o ‚lewackich’ jakby to prawak określił poglądach. O ile sie zgadzam z tym, ze lepiej żeby była legalna, o tyle nigdy nie uznam tego za normalna prace ponieważ to obok normalnej pracy nie leżało. No ja akurat oceniam
  15. Zgadzam sie z tobą. Statystyk nie znam, ale ile kobiet poszło w to bo chore dziecko a ile bo sadziły ze to łatwe lekkie i przyjemne i nie chciało sie tyrać w normalnej robocie? Generalizując uwazam ze to ‚praca’ dla leniwych, pustych i niestety tez głupich skoro nie potrafia mieć refleksji jaki koszt psychiczny za to poniosą w dość krótkim czasie (a poniosą). I zupełnie szczerze watpię żeby ktos z moich znajomych sie tym trudnił.
  16. Nie mam tego problemu. Mam corocznie podwyżkę latem ustawową poza tym jak chcę podwyżkę to muszę albo podnieść kwalifikacje tak, żeby załapać się na wyższy przelicznik, albo zmienić pracę, a w dobrych 95% nowych miejsc i tak dostanę taką samą podstawę, także mam wywalone Nie mam co prosić bo i tak tę podwyżkę dostanę czy się to przełożonym podoba czy nie
  17. No jest tak tak jak napisałam te usługi są tak stare że wiecie norma. I chyba i tak już lepiej jak ktoś idzie zaspokoić się u kur.wy niż u sąsiadki, kochanki, bo tu dochodzi jeszcze ta bliskość emocjonalna Xdd też tak myślicie? No męska prostytutka to żigolo chyba się nazywa. I szkoda w sumie że nie ma takich usług powinno być sprawiedliwie. Myślę że utrzymankowie jak najbardziej istnieją może tacy wiecie niejawni bo jednak większy wstyd
  18. Ale wiesz, że większość prostytutek nawet koło ładnych dziewczyn to nie stała? xd mówisz o escortkach które po prostu mają wyższy cennik Ja w sumie podłapałem to od Czarnej i zrozumiałem że easy mode = "gra na łatwych ustawieniach w życiu" czyli że się urodziły z jakąś przewagą (np. uroda) a ja mówię, że większość prostytutek miała życie na hard mode czyli przeżyła w swoim życiu jakieś gówno co je do takiej profesji skłoniło. Skupiasz się tylko na tym, że dużo zarabiają i że tu chodzi tylko o hajs. Ale nie widzisz, że dużo z nich to ćpunki, alkoholiczki i ta praca jest dla nich formą samookaleczenia. To trochę bardziej złożone tematy
  19. Jak mowimy stricte o krypto gejach to moge sie domyslac ze jednak oni są troce dowodem na to ze jednak mimo wiekszej tolerancji to jednak norma spoleczna jest normą i nadal funkcjonowac moze obawa przed pewnym stygmatem, mamą, tatą.. Tylko wlasnie... to czego nie kumam to jak mozna byc w zwiazku z kims i tą osobe tak oszukiwac.. Ale tak samo nie rozumiem bycia z kims z kim sie nie chce byc... Jakas rolka z E. Wojdyllo mi przemknela... coś o tym ze jak chcesz znalexc nowego faceta to nie rzucaj starego... rzuc dopiero jak znajdziesz nowego.. czy jakos tak... Rozwalilo mnie to kompletnie na miazgę... W zyciu nie chcialabym tak kogos potraktowac ani zostac tak potraktowana... okropne.
  20. Pierwsze objawy - duszności. To był koszmar... nie mogłam spać bo mnie wybudzały. Wtedy jeszcze nie wiedziałam że to nerwica, poszłam na pogotowie, tylko mnie osłuchano, zapytali czy mam jakieś sytuacje stresujące bo to na tle nerwowym i przepisali Hydroksyzyne w syropie. Z czasem duszności ustąpywały...ale zanim całkiem ustąpiły minęło wiele lat. To był mój najgorszy objaw.
  21. Dzisiaj
  22. boze chyba nie zrozumialam co to hard mode... Ej a meska prostytucja? Czy to jest tak ze jednak w kulturze ta kobieca jest tak ugruntowana ze choc moze wzbudzac rozne emocje to gdzies tak u podszerstka w pelni akceptowalna? Tak jak to ze białe białym a czarne czarnym jest? I ze jak facet idzie po takie uslugi to sie nawet juz go nie ocenia a jakby to byla kobieta... ?
  23. Rozbawiło mnie to To bardziej tak bym wtedy to widziała, że normą jest handel wszystkim co sie ma i prostytucja tez... I ze jak któras tego nie robi to jest taka niedostepna
  24. Jest to forma prostytucji. Z Twoją polszczyzną wszystko ok, to ja sobie pomyslalam, ze moze np jest miedzy nami pokoleniowy gap i że w Twoich kręgach prostytucja jest serio znormalizowana i stąd ta forma
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×