Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Zgadzam się. Bardzo mi ta forma odpowiadała zawsze.
  3. Tak, prawda. Chociaż tyle.
  4. Rozumiem. Chociaż o tyle lepiej, że nie musisz się zastanawiać, czy myśli w głowie są twoje, czy nie twoje.
  5. Ekstra Ja sobie dłubię serwetę na stół. Także będzie można podziwiać
  6. trochę dłubania było bo to duży format. Siostra sobie zażyczyła. Jeszcze w ramkę oprawię i na ścianę
  7. Król Indor przemówił proszę państwa. Kolejny level zjebania: lizanie dupy innym.
  8. No u mnie to nie są głosy, jestem świadoma tego, że są to moje myśli.
  9. Miałam to pisać. Teraz to wszędzie te Instagramy i Facebooki. Zdecydowanie wolę tradycyjne fora ale popularność maleje z dnia na dzień.
  10. Daruj sobie ten pouczający ton. Tak, najprawdopodobniej wolna wola jest iluzją, ja pisze o subiektywnym przeżywaniu wolności. Odnosiłem się do twierdzenia indyka, że zawsze lepiej coś zrobić niż nie zrobić. Tak więc niczego nie mylę. Jak wyżej. No właśnie, co prowadzi nas do stwierdzenia, że nie zawsze warto w coś wchodzić, czasem dobrze powstrzymać się od działania, nawet gdybyśmy mieli się potem nad tym zastanawiać. Stokłosa? Xd Sofoklesa zapewne No właśnie wcale nie wiem czy to nadal wybór. Już pomijając kwestię wolnej woli. Wybór w takim sensie, że nie było zewnętrznego przymusu. Ale co to zmienia. Że to coś ułatwia? Albo zmniejsza ból? Albo bardziej obciąża nas odpowiedzialnością? Wątpię.
  11. Mam tak samo. Już nie zwracam uwagi, ze nawet jaki idę chodnikiem to mam w głowie "myśli" - a raczej głosy - żebym rzuciła się pod auto itd. Dopóki nie wychodzi to właśnie na pierwszy plan to nie zwracam uwagi. Gdzieś z tyłu jakaś demmoniczna siła mi szepcze. Ale chuj z nimi.
  12. To ja tak mam z szydełkiem Może kiedyś się wezmę za druty, ale póki co mnie to przerasta.
  13. Rozumiem. Faktycznie, taka ilość to nie przelewki. No i potem faktycznie trudniej się czyta forum, jak część wypowiedzi przez brak odnośnika jest wyrwana z kontekstu.
  14. Ja się nie potrafię do tego przyzwyczaić. Owszem, nie skupiam się na nich, nie nadaję im wartości, ale są tak w tle. A przy znacznym pogorszeniu łatwo potrafią wejść na pierwszy plan.
  15. A ja właśnie uwielbiam i mega mnie to uspokaja. Jak usiądę to mogę godzinami robić.
  16. A ja dziś myślałam o usunięciu konta. Ale szkoda by mi było tych wszystkich moich postów. Jednak jest ich dużo
  17. Prawda, chociaż teraz walnę truizmem- czasy się zmieniają. I chyba coraz mniej osób wchodzi w takie miejsca. Ale w moim przypadku- jakiś tam sentyment pozostał.
  18. Na swój sposób idzie się przyzwyczaić.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×