Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
HALOPERYDOL(Decaldol, Haloperidol Unia/WZF)
MiśMały odpowiedział(a) na milka24 temat w Leki przeciwpsychotyczne
Ja mam iluzje wzrokowe i słuchowe, jeszcze nie są to omamy i mam ich świadomość. -
HALOPERYDOL(Decaldol, Haloperidol Unia/WZF)
Lusesita Dolores odpowiedział(a) na milka24 temat w Leki przeciwpsychotyczne
Ja nie mam czasu na stopniowe zwiększanie dawki. Mam już dość głosów -
Szpicel.
-
Za co jesteś dzisiaj wdzięczny/wdzięczna?
Maat odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kroki do wolności
Wiesz co,nasz się nauczył otwierać drzwi klamką i teraz jest trochę przerąbane Jeszcze tylko mówić nie umie. -
Za co jesteś dzisiaj wdzięczny/wdzięczna?
brum.brum odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Kroki do wolności
za moją Panią psycholog i to jak bardzo się poświęca, słucha, pomaga przez tą godzinkę, kiedy jestem u Niej „na kozetce” -
HALOPERYDOL(Decaldol, Haloperidol Unia/WZF)
MiśMały odpowiedział(a) na milka24 temat w Leki przeciwpsychotyczne
Dam szansę temu lekowi, tylko stopniowo będę zwiększał dawkę o 1mg, a nie jak miałem zalecone od razu 3mg. -
Historia z życia, pedofilia, strach przed dziećmi... nie wiem co jeszcze.
brum.brum odpowiedział(a) na Kaji temat w Pozostałe zaburzenia
Powodzenia w walce z uzależnieniem, bo to ciężka droga i mocno wyboista. -
Nie tuczą poszczególne potrawy/produkty a dodatni bilans energetyczny.
-
- Dzisiaj
-
HALOPERYDOL(Decaldol, Haloperidol Unia/WZF)
Lusesita Dolores odpowiedział(a) na milka24 temat w Leki przeciwpsychotyczne
Ojej. Szkoda. Ja biorę 15mg. Na początku było ciężko a teraz lus blus:-) -
Rozumiem
-
Też tak może być . Nie podpasowalo i okej. A byłaś może na Openerze? Tam też jest dobry klimat, ale znacznie czyściej
-
Ooo, seks z siostrami. To bym był ciekawy.
-
Noo, coś tam wymyśliłaś nowego Limes? Chodzi Ci o granice ciągu?
-
Takie sobie samopoczucie
-
Za 1.5h będzie śniadanko 🩷 już czuję głód.
-
Wstałam o 5:30 i zaczęłam się szykować. Fajki. Rozmowy. Dostała. Od kolegi fajnego błękitna zapalniczkę bo tamta zgubiłam..jestem wdzięczna. Fajny gość
-
Moze być. Ale nie chcieli mi zrobić herbaty bo już jestem ciągle w raporty wpisywana. Bo się drę na personel. Najbardziej lubię moja ordynatorke, które mnie leczy od kilku lat i mnie bardzo lubi. Ale ciul tam. Ważne że palarnia otwarta całą dobe. Zaraz koleżanka da mi trochę rozpuszczalnej i będę miała z kranu. No cóż. Tak tutaj to działa. Ale ebac ich. Ja już się nie przejmuje. Myślę że dzień będzie ok. Ale się okaże
-
AMISULPRYD (Amipryd, Amisan, ApoSuprid, Solian, Symamis)
zburzony odpowiedział(a) na Moniunia27 temat w Leki przeciwpsychotyczne
@Ryś to pobudzenie i nerw powinny za niedługo się zmniejszyć, amisulpryd w ten sposób może działać intensywnie ale nie za długo, ludzie tu często pisali że ich fajnie wystrzelił ale tydzień, dwa i się skończyło. -
@Chongyun niestety tak jest z lekami że potrafią tak różnie działać na ludzi. To też zależy od takich kwestii jak wiek, ilość czasu przez który bierze się antydepresanty (na świeży mózg z reguły działają intensywniej). Mnie wenlafaksyna w standardowych dawkach już nie pobudza jak dawniej, w sumie to wcale, albo teraz jak zmieniłem ją na duloksetynę jest zero stymulacji, a kiedyś mnie wystrzeliła. Mi lekarze dawno już zaczęli przepisywać do antydepresantów inne rzeczy, najczęściej neuroleptyki w małych dawkach które mogą aktywizować. Jest jeszcze oczywiście taki metylofenidat (lek na ADHD) który wprawdzie jest stymulantem ale mnie akurat zamula. Ciekawe że nie rusza cię bupropion ale to w sumie nierzadko się zdarza. Jest jeszcze podobny lek, reboksetyna, ale o niej mało kto ma coś dobrego do powiedzenia.
-
Byłam..nie wytrzymałam..wróciłam wcześniej.
-
Tęskniłam dziękuję za ciepłe przyjęcie.
-
Historia z życia, pedofilia, strach przed dziećmi... nie wiem co jeszcze.
Verinia odpowiedział(a) na Kaji temat w Pozostałe zaburzenia
Ja w dzieciństwie z koleżanką odgrywałysmy role: facet i dziewczyna. No i wiadomo... Nie będę opisywać. Ja mam inną sytuację, bo nas nigdy nie złapano. Ale oglądałam filmy z nastoletnimi dziewczynami. I z tym też skończyłam..też nie wiem skąd mi się to wzielo.. no więcej nie będę mówić. Ale wiem mniej więcej jak to jest być wyszydzanym. Mnie odrzucono w podstawówce i tak dopiero parę lat temu całkowicie wyszłam z fobii społecznej. A teraz się ich nie boje, choć nie jestem jakaś mega towarzyska. Tzn już mogę Porozmawiać z każdym ale nie czuję potrzeby. No tutaj w szpitalu słyszę ciągle że jestem super. A jedne mnie obgadują ale spojrzeć i powiedzieć coś w moją stronę się boją. Jestem już żyleta jeśli chodzi o ludzi bo ludzie to skur.... Ja to wiem Dlatego już nie jestem taka naiwna i grzeczna Nie wiem co Ci mogę poradzić. U mnie np. wiedzą że byłam w psychiatryku. Na pewno gadają ale mam to wywalone Nigdy mi nic w twarz nie powiedzą bo wiedzą że się odszczekne Mając fobie... To może być ta trauma 9 której piszesz. Ale czasem wystarczy zacząć się bronic i powiedziec dosadnie żeby się... Też nie lubię dzieci. Nie wierzę w ludzkość. Tyle..trzymaj się i broń! -
Ej serio. Dzisiaj kupię chipsy cebulkowe.
-
Muszę dodać jeszcze samo doświadczenie khole- żeby oddać to w sposób obrazowy - to tak jakby wszystkoe szufladki w głowie pozbyły się swojej zawartości w jednej chwili , jakby cykl życia zawrócił i odblokowały sie wspomnienia , nawet te z bardzo wczesnego dzieciństwa , wręcz nawet chwilowy powrót do czasów czasów prenatalnych , a może nawet samego zapłodnienia. I wtedy dotarłam do miejsca , gdzie odbył się sąd ostateczny dla mojej osoby. Stwierdzono moje oczyszczenie z grzechów . I zadano mi pytanie - czy chce już przejść dalej czy jeszcze wrócić tam na ziemię, do życia. Do bliskich. I wtedy napłynęła mnie świadomość że ja chcę żyć , że mam tyle do zrobienia jeszcze . Że mam przy sobie bliską osobę którą kocham..że nie mogę odejść . Że życie jest pięknym doświadczeniem. Chyba sobie wybaczyłam wtedy. Chociaż nie zrobiłam nic złego , to nie umiałam.sobie wybaczyć. Wszystko to działo się bardzo szybko , ale miałam wrażenie że to całe życie przeleciało mi przed oczami - skojarzyło mi się to ze stanem śmierci klinicznej. Ale ja nie umarłam... Po prostu wróciłam . Ta samą drogą . Z dziury która wessała mój bałagan z szufladek , zaczęły wypływać kolejne myśli aż wszystko wróciło do stanu wyjściowego. Kolejne khole były już inne - raz doświadczyłam matrixa- przestałam myśleć . Widziałam tylko te ciągi zielono czarnych spływających punktów . Po zakończeniu ekstremum tego stanu myśli powoli wracały aż do stanu sprzed. Albo inaczej- to nie był już ten stan . To był mój powrót do ustawień fabrycznych. Od tego czasu nastąpiła duża poprawa, wręcz stałam sie inną osobą. Trzeci epizod był najmniej przyjemny , czułam jakbym się gotowała , ulgę przyniósł mi loda na głowie . Polanie głowy zimna woda. To wystąpiło w niespodziewanym stresie - i jak ustaliłam sobie za pośrednictwem AI, mogło mi zabraknąć prekursora w postaci glutaminianu . Zaczęłam schodzić z dawki , mniejsze dawały mi tak nieznany mi wcześniej spokój w środku , swobodny taniec jakby sterowany z zewnątrz, pracę nad układem kostnym i nerwem błędnym , który był u mnie w strasznym stanie. Ruchy były tak precyzyjne że każdy z nich powodował nastawianie kości i mięśni na właściwe miejsce . Postawa przetrwalnikowa ustąpiła. Dziś dawkuje bardzo ostrożnie , mikrodawki wystarczają żeby czuć .... Kurde,no to chyba jest radość z życia. Nie znałam tego stanu. Nie pamiętałam. Nie uczęszczałam na żadną psychoterapię . Raz wylądowałam w szpitalu ze względu na krwotok w cyklu. Niestety podobno jest to skutek uboczny . Exacyl i problem zniknął. Ale dowiedziałam się że moje ciśnienie , cukier są w normie- dotychczas nie były. .. cukier graniczny w porywach pow. 100. Ciśnienie za niskie -czasem 80/40. Teraz cukier 91 , ciśnienie 120/80. Muszę odebrać jeszcze wyniki badania krwi. Jednak obserwacje zarówno wyglądu jak i samopoczucia jednoznacznie wskazują niezwykła poprawę. Dodatkowo nawet w bardzo stresogennych wydarzeniach w ostatnim czasie , zachowałam spokój , stabilność emocjonalna , coś co zwykle by spowodowało miesięczny freeze, teraz przeszlo bez echa, bez nadmiernych emocji , złości , lęku, frustracji , żalu. Z pełnym zrozumieniem mechanizmów własnych i zewnętrznych. Jakbym wiedziała o rozumiała myśli wszystkich naokoło. Już się nie bałam. Poznałam odpowiedzi na wszystkie pytania. Jakby ktoś zdjął mi przedegzekucyjny worek z głowy i powiedział idź , podziwiaj życie, doświadczaj, śmierć poczeka aż będziesz gotowa iść dalej. Dodam że jestem osobą niewierząca i nie identyfikuje się z żadnym innym ruchem religijnym ani światopoglądowym..a teraz nagle zrozumiałam że po prostu jest to tak zniekształcone, że wszystko jest dokładnie na odwrót. Że powinniśmy żyć tak jak to było zaplanowane od początku. Ale zgubiliśmy własną instrukcje na życie. Przez pokolenia , aż do początku. Ketamina powoduje też subtelna ketozę , i odpowiednia keto dieta , ze szczególnym uwzględnieniem diety rosolowej z imbirem , chilli , solą i glutanimianem , też poprawia ogólnie działanie substancji, lub może bardziej to organizm w tym stanie lepiej reaguje. Stabilniej . Flow się utrzymuje. Dołączyłam w pewnym momencie adaptogeny w postaci aswagandy i cytryńca. I to by było na tyle . Efekt jest bardziej niż wow. To jest objawienie się mnie samej w sobie. Mogłabym pisać i pisać . Stosuje terapię od połowy października, schodząc z dawek aż do mikrodawkowania . Żadnych gwałtownych wlewów , taka forma nie przyniosłaby takiego efektu . Obecnie jest to ok 0.01 g w dawce jednorazowej sniffem. Zażywane w razie potrzeby. Przerwy nawet do dwóch tygodni bez większych odchyleń abstynencyjnych . Stabilnie , równo i rytmicznie . Jutro lub pojutrze wracam do stosowania, chociaż myślę że znowu zmiejszę nieco dawkę lub częstotliwość. Zauważyłam brak tolerancji.
- 329 odpowiedzi
-
- nowy lek
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane