Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Może miks wszystkiego? Zaczęło się od domu, dzieciństwa, braku ojca, a to, co było w szkole, było tylko samospełniającą się przepowiednią – zachowywałeś się zgodnie z tym, co wierzyłeś na swój temat, a dzieci (które są bezlitosne) wyłapały to i wykorzystały (ofiara w grupie spełnia funkcję, spaja grupę przeciwko ofierze, więc każda grupa dzieci szuka swojej ofiary – okrutne, ale z mojego doświadczenia tak właśnie jest). U mnie to było trochę inaczej bo ja nigdy nie byłem ofiarą. Ja byłem po prostu niewidzialny. Natomiast poczucie niższości i gorszości towarzyszyło mi odkąd pamiętam. Nie minęło, po prostu nauczyłem się je ignorować, nadkompensować, walczyć o swoje pomimo niego (czasem z tego drugiego ekstremum – mam problem ze zdrową asertywnością, u mnie to od razu przechodzi w agresję, ale to w dorosłości – jako dziecko bałem się absolutnie wszystkiego, co biorąc pod uwagę doświadczenia z domu absolutnie nie dziwi).
  3. Jeśli każde chamstwo będzie usprawiedliwiane chorobą, to osoba chora nawet już nie będzie się starała przestrzegać norm społecznych, bo po co skoro i tak ją ktoś usprawiedliwi orzeczeniem lekarskim? Hej moderatorzy, pewnie macie tę opcję do użycia "Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać"
  4. mało kulturalnie zaczęłam naszą rozmowę. ale chuj tam
  5. No to uważaj. Nie zabronię ci przecież. Z życiowego doświadczenia. Przy czym to jest tylko moja opinia. Ty możesz uważać za szczere, każdy może uważać za szczere – no i super. Nie ma w tym nic złego. Nie tam. Nawet nie zacząłem. Jest wiele rzeczy, które mógłbym napisać, żeby komuś dowalić, ale nie to jest moim celem tutaj. Bo po co miałbym to robić? No bo jestem. To ani moja zasługa, ani powód do dumy – po prostu na continuum myślę, że moje zaburzenia są bardziej pod kontrolą, niż zaburzenia osoby, o której tu piszemy. Nic nie zrobiłem, żeby tak było, po prostu tak się potoczył los. To nie miało na celu wartościowania osób, bo tak jak mówię, bardzo jej współczuję i nie chciałbym mieć tego typu zaburzeń (choć moje własne też są dla mnie koszmarem), a jedynie stwierdzenie faktu. Są zapewne na forum osoby zdrowsze ode mnie. Tak działa świat, nie obrażam się na to. Tak, to prawda. Ale uważam, że to nie zwalnia z odpowiedzialności za słowa. Illi ma rację. Zakończmy już. Jak chcesz kontynuować to napisz na priv.
  6. Kiedy skończysz 20 a twoje poglądy są takie Zmykam z tej dyskusji pa chlopcy
  7. XD łyżeczka sody + kilka ml wody w razie jakby jeszcze wam zostało coś do wyrzygania i siedziało na żołądku zawsze przepuści HAHAHA Ach ta zbrodnicza Ukraina przez nią to całe zamieszanie xdddd
  8. To zależy ile sobie wsypiesz tych łyżeczek, mi 2 by starczyły. A czasem robię sobie tzw.brudne mleko czyli wsypuję takiego nesquicka czubeczek łyżeczki na kubek.
  9. No nie ma. A cywil powinien mieć prawo się ewakuować z sytuacji, która zagraża jego życiu. Nie wybiórczo – kobiety i dzieci. Mężczyźni również. Nie chce bawić się w żołnierzyka i ginąć za kraj, to widocznie ten kraj nie jest dla niego tego wart. Jeśli okaże się, że dla większości nie jest, no to cóż – trzeba było inaczej tym krajem zarządzać, to by ludzie chcieli za niego ginąć. Wróg atakuje kraj, ale to własny kraj robi z obywatela niewolnika w walce o nieswoje ideały. Kto jest w tej sytuacji większym wrogiem? Dla ciebie agresor. Dla mnie mój własny kraj. Bije to z twoich postów. Nie chce mi się już. Sorry. Nie wszystkie. Wiele jest tragedii, gdy kobiety faktycznie kochają swoich mężów, ale zbrodniczy kraj (w tym przypadku Ukraina) rozdziela te rodziny, mordując im mężów. A że niektóre takie są… no są, co poradzisz. Byle w porę się zorientować, z kim mamy do czynienia. Moim zdaniem „w porę” jest wtedy, gdy nie mamy jeszcze z tą osobą dziecka i możemy odejść. Potem jest już za późno. Ja właśnie chyba już też.
  10. @Doktor Indor zastanawiam się często ale jeszcze nie doszedłem tylko do konkluzji, czy moja osobowość sprawiało, że byłem ofiarą, czy bycie ofiarą wykreowało moją osobowość, ale chyba to pierwsze.
  11. A ja uważam że były szczere. Bardzo szczere. Dlaczego poddajesz wątpliwości kogoś przeprosiny? Nie gniewaj się ale czytając to co piszesz, odnoszę wrażenie że Twoja racja jest ważniejsza od innych, bardzo oceniasz innych i jak snajper walisz „słownie” kule w łeb. Sorry, ale wydajesz się być mądrym facetem ale takie pisanie że jesteś zdrowszy od innych, klasyfikujesz innych użytkowników i czasem nie bierzesz jeńców, w swoich opiniach….A przecież wszyscy tu jesteśmy zaburzeni, w mniejszym czy większym stopniu
  12. To miałem na myśli – zdrowi, czy stabilni, ogarnięci lekami, czy po prostu mający więcej szczęścia. Ogólnie mający lepszy kontakt z rzeczywistością. Ja już nie mam, powiedziałem to co chciałem. I na tym zakończmy. Ty nie zrozumiesz, ja już tłumaczył nie będę.
  13. I co ten screen wg Ciebie mnie jakoś oczernia albo cokolwiek mi tłumaczy... Jakoś nie zrozumialam żeby z niego wynikała moja wina ale okej może jestem glupsza Okej sorry:)
  14. @Verinia Myślę, że wystarczy już tych dyskusji. Wszyscy. Sytuacja została wyjaśniona. Nikt nie jest dyskryminowany, faworyzowany, ani w żaden sposób prześladowany. W momencie pogorszenia stanu jednego usera patrzymy jak działa to na społeczność i podejmujemy decyzję. Jesteśmy tylko ludźmi, nikt nie jest nieomylny. Natomiast starmy się, żeby było tutaj dla każdego dobrze. Nikt nigdy nie podejmuje decyzji sam, zawsze wypowiadamy się wszyscy/większość. @Doktor Indor niektórzy userzy mają "tylko" zaburzenia, inni choroby. Niektorzy maja to pod kontrola, inni sa pogubieni. Bardziej zdrowi to może niefortunne określenie, nazwałabym to bardziej stabilni. @Dalila_, Indyk, wyjaśnijcie sobie na pw jeśli macie taka potrzebę. Myślę, że nie wszyscy muszą czytać Wasze rozmowy 2P2.
  15. zresztą moje nadzieje na lesze życie umarły w 2019 r. a od kilku lat to już tak wegetuje i myślę o samobójstwie o nie tym żeby oddawać życie za ten popieprzony kraj, wolę popełnić samobójstwo i odejść na swoich warunkach, na pewno o moim życiu nie będzie decydował jakiś kutas zza biurka w garniturze albo generał w mundurze
  16. No to się obrażaj. Dostałaś screeny. Nie rozumiesz – tym gorzej. Dla mnie to jest stwierdzenie faktu. Moim zdaniem ktoś, kto ma jedynie zaburzenia emocjonalne, ale nie miesza mu się rzeczywistość, jest zdrowszy od kogoś, komu ta rzeczywistość się odkleja. Tak – obiektywnie uważam się za zdrowszego od tej osoby. Obiektywnie jej współczuję i nie zamieniłbym się z nią, bo uważam że to, co przeżywa, to obiektywnie koszmar i realne cierpienie, co nie znaczy, że pozwolę sobie na ataki z jej strony w moją stronę. Czasem mam wrażenie, że tu wszyscy tylko czekają na coś, za co mogą się obrazić. Dlatego ja tych przeprosin nie uznaję. Nie były szczere, i nie będą. Ale ja nie oczekuję przeprosin.
  17. Przestań obrażać kobiety, bo zaraz ja zacznę tu kogoś obrażać bo mnie zezlościsz
  18. To też jest bardzo niepotrzebne, robi dramy i psuje atmosfere W sensie jazdy robią drame i psują atnosfere
  19. Samo "Przepraszam"wiosny nie czyni. Za chwile znów są te same jazdy.
  20. Dla mnie te napoje kakowe sa tak przesłodzone ze az mdlace, a kakao w nich ledwo wyczuwalne I to nie jest jakieś moje widzimisię bo zawartość cukru w takim napoju to około 3 - 4 łyżeczki cukru na szklankę.
  21. No tacy ciekawi ludzie wybywają ,no że ktoś mówi co myśli ,to chyba dobrze. Bez ciebie nie ma forum tu Verinia
  22. Doktorku, nie ponosi Cie czasem? Dlaczego uważasz się za zdrowsza część grupy?
  23. cynthia

    Chaos

    Pisałam Ci już nieraz, że bez zdrowia pracy nie pociągniesz, przynajmniej długoterminowo. Powinny być priorytety, ale rozumiem, że jesteś w matni, bo pieniądz potrzebny. Ciężko tu cokolwiek doradzić, ale sądzę, że jak będziesz te leki systematycznie brać (szczególnie klozapol) to nieco się u Ciebie ustabilizuje. Trzymam kciuki.
  24. a ja tobie dziękuję za Twoją, bo jak zawsze z empatią i wyrozumiałością. Jako osoba która więcej czyta niż pisze i się wypowiada, napisze tylko ( po tym co piszecie i w jaki sposób ), że wszyscy tutaj mają dobre, szczere intencje. Wasze posty są zawsze coś wnoszące. Nie gniewajcie się na siebie. Każdy z nas ma „coś” z czym musi się mierzyć w życiu. Warto zrozumieć osobę w gorszej formie psychicznej, szczególnie jeśli przeprasza szczerze. Może krótka przerwa Wszystkim od forum i innych form mediów społecznościowych by się przydała. Tak tylko wspomniałem
  25. Zdrowsza część grupy? Nawet jeżeli jesteście nią to te słowa są jednak obraźliwe dla tej chorej i zaburzonej części grupy. To jest niesamowite że Ty tak potrafisz napisać i nie widzieć że to jest zle i nieempatyczne, ale może tego nie robisz specjalnie nawet to jest mocno prawdopodobne ludzie Nie nie robię? Często odnosiłes się do tej osoby, pisząc np. Że to dlatego że lubisz się wyrażać precyzyjnie. Albo że i tak ta osoba tego nie przeczyta bo Cię wyciszyla Dotyczy, bo zarzucasz mi jakieś wycieranie mordy moja osoba. Nawet nie tłumacząc okoliczności
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×