Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Nie wiem na ile problem mogą podbijać wrażenia słuchowe. Zmiany ciśnienia potrafią spowodować że to szumienie potrafi być natrętne. Ja bym ze swojej strony polecił słuchawki z dobrym ANC, może z jakimś ciekawym audiobookiem żeby głowę zabrać z tego nie wygodnego miejsca.
  3. Mi mocno pomaga na rozluźnienie Akumata. 20 minut poleżeć na plecach + medytacja/body scan podczas.
  4. Przeżyłam dwie dietetyczki i nawet 3 tygodniową dietę oczyszczającą (-8 kg). To było najgorsze co przeżyłam. Koktajle warzywne 5 razy dziennie do picia o ujowym smaku. Nigdy więcej. Przeżyłam diety na nfz i dostawę do domu. Wszystko wiąże się z sporymi kosztami. Gdy masz dietetyczkę jeszcze dochodzą zakupy i robienie żarcia. Na to potrzebny też czas. Można wykupić gotowe diety i mieć spokój z przygotowaniem i zakupami. Jeszcze większe pieniądzą a gdy mieszkasz w ujowym miejscy to potęguje koszty. Rzeczywiście wymyślne składniki są problemem bo większość wyrzuciłam po czasie. Jakaś wiedza z tego wszystkiego została ale brak motywacji jest problemem największym. Ujemny bilans enegetyczny przy zwalniającym metaboliźmie też. Zbieram się do kolejnych wysiłków tym razem pt. więcej ruchu, dieta ŻPM, wywal cukier i pieczywo, makrony a więcej warzyw. Nic co byłoby sporym wysiłkiem bo jak wiem to się skończy źle. Coś co jest udręką a nie staje sposobem na życie spowoduje porażkę.
  5. Bo to nie dość że wygodniej to i pewnie jeszcze taniej wychodzi niz jak samemu robic te posilki.A juz wogole sałatki . I jak napisala @ironella reszta zakupionych skladnikow ląduje później w koszu,bo sie nie zużyje. A ja uwielbiam sałaty,zwlaszcza na kolacje.
  6. Ma aktywny strumień na profilu, mogę napisać.
  7. Też tej sygnatury nie widziałam. Odpisałam tam w jego temacie że jesteśmy tutaj ale oczywiście ktoś temat zablokował.
  8. Haha patrzylam, czy sama mogę i na cudzym profilu tez mam blokade moderatorska i mam ciekawe, czy moderator puści linka do nerwicy haha
  9. Nawet nie wiedziałam, ze on ma taka piękna sygnaturkę, bo na telefonie nie widać on ma chyba profil, na którym można pisać, napiszcie mu linka do nerwicy:p
  10. Na fejsie mi się wyświetlają reklamy książek Dieta z Biedronki, Dieta z Lidla. Masz gotową listę zakupów z produktów dostępnych w całej Polsce praktycznie.
  11. No tak, dlatego nie ma co od niczego odchodzić tylko sprawdzić na sobie, ja przeszłam na to przypadkowo i mimo ze już ściśle tego nie stosuje, pozytywne konsekwencje mam do dzisiaj.
  12. Właśnie o to chodzi że to jest bardzo indywidualne. Jednemu bardziej pasują 2-3 większe posiłki, a innemu 4-5 mniejszych. Ja jem raz tak, raz tak gdybym się miała codziennie trzymać sztywnej zasady to pewnie długo bym nie wytrzymała. Dla mnie lepsza opcja to dopasowanie sposobu jedzenia do siebie, a nie odwrotnie.
  13. Tak, w końcu coraz częściej mówią, że ma być dopasowana pod konkretną osobę, a nie na silę wciśniecie kogoś w jakiś dziwny standard.
  14. Moim zdaniem to jest indywidualne i to odchodzenie to trochę mi sie kojarzy z tym odchodzeniem raz od masła a raz od margaryny;) może jakis dietetyk by sie wypowiedział, ale jak ktos ma długi dzień to uwazam ze 4-5 mniejszych posiłków za lepsze niz 3 wielkie rzadko. Ale co kto lubi, ja na tym zyskałam sporo i jakies podstawowe zasady tego stosuje do dziś (nie robić wielkich przerw, nie doprowadzic do wygłodnienia, mniej a częściej itd).
  15. Tak, strasznie trzeba się naszykować. Dokładnie, to była kwintesencja moich zastrzeżeń do rozpisywanych diet. Rzeczy pojawiając się raz z potem długo nie i co z resztą produktu i wszystko przygotuj, nic co można szybko wziąć i zjeść. Druga rzecz to pełno paszy króliczej na sa latkach to ja się zapłaczę.
  16. Od razu pisze że jest żle. Tzn. nie mam lęków i niepokojów ale bardzo nerwowy jestem. Nie moge się uspokoić. Ale nie ma co się dziwić, 26 lat brałem to gówno.
  17. Teraz juz raczej odchodzi sie od tych przymusowych pięciu posiłków. Ważniejsze jest dopasowanie do swojego rytmu niż sztywne trzymanie się liczby posiłków.
  18. Ja jestem fanką cateringów dietetycznych i diet z wyborem menu w nich. Wiadomo, nie da się na nich żyć cały czas, ale w okresach gdzie wiem, że nie będę miała czasu na gotowanie, to pudełka ratują. Mam już swoje sprawdzone cateringi gdzie posiłki mi pasują, bo też mogę sobie wybrać co w danym dniu dostanę i się kula
  19. tak naprawdę to są dość naturalne dodatkowe posiłki bo to wlasciwie wychodzi, ze dodaje sie drugie śniadanie i podwieczorek. dla mnie to 2 śniadanie było praktyczne i potrzebne (zwłaszcza w poprzedniej pracy, gdzie nie mogłam sobie pozwolić na jedzenie obiadu kiedy chce), podwieczorek był dla mnie już bardziej sztuczny, dlatego ja właśnie raczej byłam bliżej opcji 4 posiłki, a nie 5.
  20. Ja nawet nie wiem, jakie mam zapotrzebowanie. Potraktowałam to na luzie i schudłam na tym, a co najważniejsze rozkrecilam metabolizm i ustabilizowałam żołądek regularnością (wcześniej myslalam ze mam zespół jelita drażliwego a to było tylko bezsensowne jedzenie ). z logistyka to jedyne co to ze nie chciało mi sie gdzieś tego brać ze soba, bo np.na jakims wyjsciu trzeba było to uwzględnić. Ale sam typ jedzenia to był jakis banał typu jabłko, co ludzie i tak jedza. Najlepsze ze jadłam wszystko, tylko nadalam temu ramy;p typu chciałam loda, to zjadłam, ale był ‚uznany’ za podwieczorek itd. teraz już tego nie praktykuje, ale dobra rzecz wynikająca z tych 5 posiłków została - tzn. Odczuwanie głodu o określonych porach.
  21. Dzisiaj
  22. I 3/4 tych składników nie zużyjesz, bo są potrzebne w minimalnych ilościach na 1 porcje, a reszta zalega i ląduje w koszu.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×