Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. ciekawe czy Krejzi była by dobrą żoną
  3. Wczoraj
  4. z tym sie musza z toba zgodzić do tego trzeba nie miec nerwów już zdrowi ludzie unikaja niepotrzebnych emocji a chorym juz wszystko jedno blednie zalozylem ze jak na nerwicy to bedziesz w tej drugiej szufladzie ale widze ze krocej tu gnijesz niz ja
  5. Doktor Indor

    zadajesz pytanie

    Żadnych, nawet z psychiką nie ma konsensusu, co mi jest. A ty?
  6. Moja jest bardzo ułożona i nie ma z tym problemu, więc nie generalizuj. Fakt, że ona też nie jest fanką ludzi. Należy też sobie zadać pytanie, czy on chciałby być z wyjątkowo moralną osobą. Ja na przykład bym nie chciał.
  7. Hahahaha to samo pomyślałam o kolorze ze mógłby być 2 tony ciemniejszy Bo patodeweloperzy to dziś prawdziwa plaga
  8. Podoba mi się, że niesie kupę na plecach To jest dobra metafora życia
  9. Grubasem nie jestem akurat Bardziej chyba chodziło mi o powolność
  10. Dla mnie pierwszy szok to były Avony do kupienia w internecie a potem ich sklepy Zmora każdego świeżego studenta w Poznaniu - którym wyjściem na Rondzie Kaponiera żeby trafić na właściwy tramwaj Przynajmniej kiedyś
  11. Że jak zwykle nic już nie wiem.
  12. Dalila_

    Dzisiaj czuje się...

    Ustawiłes fajnego ślimaka sobie Było lekkie osłabienie, teraz to Napieradala mnie oko i kości wokol
  13. Mogę tylko dodać, że doszło ponad 3 lata temu do sytuacji, że pracy powiedziałam szefowej, że pewnej rzeczy nie zrobię i może mnie nawet zwolnić i nie przekona mnie do zmiany zdania, bo coś mnie tak mocno striggerowało (jak powiedziałam, tak zrobiłam, a raczej nie zrobiłam). Oczywiście, że część zarządu firmy chciała mnie wywalić po tej akcji. Jednak skoro już zrobiłam bunt, który wpłynął też na pracę co najmniej 2 innych osób i zdezorganizował harmonogram pracy innych, to też czułam się w obowiązku wytłumaczyć chociaż częściowo skąd się wzięła moja reakcja. Jak coś pracuję tam nadal do dzisiaj i nawet nie jestem już pierwsza na liście do wywalenia a przez dobry rok po tamtej akcji byłam.
  14. No bo tak jest. Dużo więcej robię w domu bo w biurze właśnie chociażby przez nerwicę gorzej się skupić jak człowiek musi walczyć o życie opowiadałem gdzieś jak to wygląda. Do biura bardziej towarzysko większość chodzi niż żeby wyrobić robotę
  15. Nie no jasne. Chodziło mi że to takie intrygujące, jak mózg zadziałał i że w ogóle miałaś taka 'możliwość' choć to słowo trudno użyc do przezywania traumy
  16. MicMic

    Dzisiaj czuje się...

    W miarę, ale nic fajnego dziś nie zrobiłem.
  17. Bardziej szczegółowo nie napiszę, bo nie widzę potrzeby
  18. Inaczej ją zje te kartę! Albo jak musiałam ogarnąć jak się przechodzi pod ziemią hihi
  19. enigmatycznie Ale od tramwaju też... Hhahaha :d sorry ale rozbawiła mnie korelacja biura i zbyt duzego czasu na myslenie
  20. Miewałam. Praca swego czasu była wyzwalaczem wielu triggerów. Nie miałam wyjścia, pozostawała konfrontacja, albo rezygnacja z pracy co nie wchodziło w grę, bo żyć za coś trzeba. Z tym, że ta konfrontacja przy wsparciu terapii to było najlepsze co mnie mogło spotkać. Praktycznie wszystkie wcześniejsze triggery obecnie przestały być triggerami. Nawet moja terapeutka powiedziała, że w tej kwestii życie okazało się u mnie najlepszym terapeutą - nie dało mi wyboru, tylko po kolei odtworzyło wszystkie traumy z dzieciństwa, ale mogłam się z nimi rozprawić z pozycji osoby dorosłej co było głównym czynnikiem leczącym.
  21. Pika chyba zeby odebrać kartę albo gotówkę.
  22. Ja kilka lat temu jak zobaczyłam gdzieś to się zdziwiłam dopiero! Lubię się nabijać jak ja malo znam świata jako dziołcha z prowincji A wiecie czemu bankomat nieraz pika? hahaha
  23. Hihi jesteś slimoniem? A może się z czymś guzdrasz
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×