Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Ogólnie masz rację - choć na szczęście zdarzają się ludzie, którzy są otwarci na zmianę zdania i reprezentują podejście, że zmiana zdania w obliczu dowodów jest aktem oświecenia, a nie porażki. Oraz że jest faktycznym stwierdzeniem, że teraz jest się mądrzejszym niż wcześniej. Np. osobiście nigdy nie byłem zbytnio przywiązany do tego, co twierdzę na jakiś temat i nie utożsamiałem się ze swoimi poglądami (z wyjątkiem kilku naprawdę zasadniczych i podstawowych kwestii ogólnych), i nie było dla mnie problemem przyznanie, że rację ma ktoś, z kim się nie zgadzałem. Co uważasz o postaci, jaką był Henry D. Thoreau? Moim zdaniem, to naprawdę ciekawa, fascynująca i inspirująca postać.
-
A, to soreczka.
-
a, no to tak. Ale to podpada pod przypadek, ze ktos nie chce sie zmienic bo nawet nie proboje.
-
Święta Bożego Narodzenia lub Mikołajki
-
-
Pozwolił Ci kiedyś nauczyciel z chemii zrobić samodzielnie doświadczenie?
-
Przypomniało mi się, jaka fala hejtu spotkała J.K. Rowling po jej wypowiedziach na temat transseksualizmu kilka lat temu. Pamiętam też, że jak w ramach sporu z nią w tle przypomniałem w komentarzu, że Rowling to demokratyczna socjalistka o lewicowych poglądach, to zaraz trans-sekta odmówiła jej prawa do nazywania siebie lewicową. W praktyce reprezentując podejście "O tym, kto jest lewicowy, decyduję ja". Ogólnie, nawet jeśli Rowling nie ma racji, to tak ostre atakowanie jej jest absurdem. Jest sekciarskim podejściem na zasadzie "Masz myśleć tak samo jak my albo jesteś wrogiem". Jak na ironię, dwadzieścia parę lat temu Rowling była ostro atakowana przez radykalnie chrześcijańskie i konserwatywne ruchy za jej książki o Potterze jako rzekomo propagujące magię i okultyzm i przez to niebezpieczne, niektórzy nawet palili jej książki "ad maiorem Dei gloriam", a w końcu stała się obiektem ataków z drugiej strony światopoglądowego spektrum. A w 2008 pewna młoda konserwatywna publicystka Natalia J. Nowak popełniła artykuł "Potter satanistyczny? Raczej lewicowy!", w którym omawiała dopatrzone przez siebie w serii o Potterze lewicowe i feministyczne przesłanie - zresztą w dużej mierze słusznie (choć niektóre stwierdzenia były naciągane). https://hogsmeade.pl/articles.php?article_id=45 To o ten artykuł chodzi. W ogóle to od jego napisania autorka trochę zmieniła poglądy i stała się bardziej wyważona (gdy to pisała, miała chyba 20 lat czy nawet tylko 19). Skoro o tym mowa, to ciekawe, skąd w filmach sensacyjnych wziął się schemat, że każde dochodzenie wymaga odwiedzenia gejowskiego baru. Ten schemat dość wcześnie zaczął być parodiowany, np. w filmie "Różowa Pantera kontratakuje" z 1976. Co do wspomnianego tu tematu shemale: w 2005 zrobiło się głośno o reality show "Wszystko o Miriam". Pamiętam nagłówek w prasie "Nie wiedzieli, że całują i pieszczą mężczyznę" i rozmowy na szkolnych korytarzach o tym programie i jego centralnej postaci, będącej właśnie shemale (wtedy nie znałem tego terminu, poznałem go lata później) - o czym nie wiedzieli uczestnicy, przekonani, że "Miriam" jest po prostu kobietą. Bo twórcy programu ukryli przed nimi prawdę. Gdy uczestnicy ją poznali, potrzebowali pomocy psychologicznej, a jeden ponoć nawet targnął się na życie. W sumie nic dziwnego: takie pogrywanie z uczestnikami przez twórców i dyrekcję programu i traktowanie tych ludzi było podłością i prostą drogą do traumy. Gdy usłyszałem o "Miriam", nie mogłem zrozumieć, jak ktoś urodzony chłopcem mógł chcieć upodobnić się do kobiety, ale nie całkiem, bo jednak narządy pozostawił sobie męskie i ich nie zamierzał zmieniać. Wydało mi się to zupełnie chore. Choć od czasów podstawówki wiedziałem, że są ludzie, których płeć biologiczna nie zgadza się z psychiczną, i nie zajmowałem się tym tematem, to wieść o "Miriam" i tym kim jest, była jednak czymś dziwniejszym. I ogólnie, wydawałoby się, że shemale istnieją chyba tylko po to, by albo być drag queens, albo występować w filmach pornograficznych, albo w programach typu "Wszystko o Miriam" właśnie, albo być męskimi prostytutkami (np. w Tajlandii). Czy też może nie całkiem męskimi - trudno to określić. Nie mniej dziwne było dla mnie to, że paru moich rówieśników z klasy twierdziło, że Miriam jest "ładna" mimo posiadania wiadomo czego. No ale pierwsze wrażenie jednak nadal jest i ma znaczenie, prawda? Raczej nikt rozsądny temu nie zaprzeczy. Niezależnie od tego, że są ludzie, którzy zyskują przy bliższym poznaniu, i że pozory mylą. Dla mnie co najmniej równie ważny jak wygląd jest u drugiej osoby sposób bycia, sposób wyrażania siebie, temperament, poczucie humoru, to czy dana osoba jest entuzjastyczna i otwarta, czy przeciwnie itd. Oczywiście, inteligencja i horyzonty intelektualne mają duże znaczenie - jednak czymś, co na mnie działa jeszcze silniej niż intelektualizowanie, jest właśnie sposób bycia. Czyli nie byłabyś atrakcyjną partnerką dla osoby o wysokim libido chcącej, żebyś inicjowała seks, proponowała jej erotyczne zabawy itd., tylko raczej celowałabyś w osobę demiseksualną, czy podobną. Aha, nie wiedziałem - dobrze wiedzieć. Dzięki za usunięcie tych grafik, o których wspomniałem.
-
Tylko w niektórych Patrzyłeś/aś kiedyś na biologii przez mikroskop?
-
Otóż to. Nie zagłosuję, bo nie ma odpowiedzi "Nie". "Raczej nie" - to nie to samo co "nie". A tym bardziej "Tak. Ale nie dla mnie". Poza tym - @MicMickonsultowałeś założenie ankiety z Ekipą? Bo ja sobie nie przypominam. Odwołuję się do Regulaminu Forum - jest tam wyraźny zapis: 7. Użytkownik nie może umieszczać na Forum komentarzy: [...] "zawierających ankiety w dziale "dyskusje" oraz "zaburzenia". Utworzenie ankiety w podanych działach wymaga zgody któregoś z członków Ekipy, uzyskanej poprzez wysłanie prośby w prywatnej wiadomości. W przypadku braku zgody ankieta zostanie usunięta". Skonsultuję z innymi co z tym zrobić - może przenieść do off top, w socjologii nie
-
Ja kiedyś miałam dysmorfofobię, miałam obsesję na punkcie swojego wyglądu, przeglądałam się we wszystkich lustrach, ale robiłam to z obrzydzeniem, uważałam się za najbrzydszą osobę na świecie. Teraz chodzę do psychiatry, mam dobrze dobrane leki i czuję się lepiej.
-
Oczywiście, że nie jest. Natomiast jelsu ktoś na zwrócenie uwagi reaguje słowami "a co ja mam w sobie zmieniac" no to już jest bardziej czarno/białe.
-
W takim razie odpowiedź : tak, ale tylko ja, partner nie XD - też do zdjęcia, bo to nie poliamoria .
-
Też nie lubię pustych i próżnych jednostek dla których wygląd jest najważniejszy mowa tu o kobietach i mężczyznach. Wygląd może być istotny w jakiś sposób albo się liczyć, ale nie może być najważniejszy i żenuje mnie mnie zachwycanie się wyglądem jakie to puste... Dla mnie ważniejsze jest coś więcej niż ładne opakowanie.
-
I co to zmienia? Ktoś Ci kazał dalej brnąć w te dyskusję? Nie masz ochoty wchodzić ze mną w dyskusję, ale nadal to robisz i nie potrafisz odpuścić... Ma ogromny związek, ale nie chce mi się tego rozkładać na czynniki pierwsze, bo wcześniejszego już nie zrozumiałaś.
- Dzisiaj
-
No to wtedy nie jest poliamoria. Nie o takich sytuacjach mówimy.
-
Ja potrafię się przyznać do błędu, potrafię żałować, potrafię przeprosić, ale niestety często i tak robię to samo. Nie jest to wszystko takie proste, jak to pisała melodia, zerojedynkowe.
-
Nie chodzi o matkę dzieci partnera, ale o dzieci. Jeszcze dorosłe - pół biedy, ale małe, którymi trzeba się zajmować ? Nope. To ja mam być najważniejsza dla swojego partnera w związku a on ma być najważniejszy dla mnie. Nie interesuje mnie dzielenie czasu na dzieci, byłe partnerki, inne partnerki itd. Itp. Mam też wrażenie (może się mylę bo jak pisałam,nie mam w tej kwestii w ogóle doświadczenia) że na taki poliamoryczny czy otwarty związek często zgadza się osoba tylko dlatego, żeby nie stracić partnera/partnerki. Jedna strona kwitnie a druga cierpi katusze pod płaszczykiem akceptacji i zrozumienia....
-
No to wpisujesz 'tak, ale to nie dla mnie', już pisałem.
-
Co nie pasuje w odpowiedziach? Ale co doprecyzować? Co to jest poliamoria?
-
Tak trochę trzeba doprecyzować miczek
-
A wdowiec z dziećmi? Chyba spoko ale tak jakby bierzesz sobie na głowę dwie teściowe ;D
-
Zrób dobre odpowiedzi najpierw bo będzie chuj a nie wyniki
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane