Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. A Ty kto? Kolejny spadochroniarz z kafeterii? Bo nie kojarzę Cię z tej lepszej, poważniejszej części forum.
  3. Jeśli tu panują takie standardy jak na kafeterii to 40 letni chłop = młokos a 30 letnia kobieta = sypiąca się i pod ścianą
  4. Ja używam, wychodzi ze ciągle mam okres, bo ciągle wkurwiony jestem xd
  5. To samo pisałam wczoraj dziewczynom to kwestia dobrego nagrzania i natłszczenia patelni
  6. Melodiaa

    Cześć

    Witaj na forum Wzbudzasz we mnie pozytywne odczucia ale nie wiem zupełnie dlaczego. Chyba lubię kolorowych użytkowników
  7. Acha, to już wiem dlaczego mężczyźni omijają mnie szerokim łukiem Mi pierwszy naleśnik zawsze wychodzi ; )
  8. Miaina

    Samotność

    Spoko, trzeba być dla siebie dobrym i wyrozumiałym ; )
  9. Dzisiaj
  10. Ja bym zrobił tak: już przed lotem ogarnij warunki pod siebie. W tym przypadku lepsze jest miejsce przy przejściu a nie przy oknie - łatwiej wstać, rozprostować nogi, nie czujesz się uwięziona. Lepiej zająć miejsce w okolicy skrzydeł, bo mniej czuć bujanie. Nie pij kawy ani alkoholu przed lotem, bierz wodę i coś do żucia czy ssania (landryny, guma do żucia). Zajmij się czymś – przygotuj sobie jakąś książkę, film czy serial, muzykę, coś wciągającego – tak, żeby mózg miał czym się zająć przez 3 godziny. Najważniejsze jest przerwanie tego „sprawdzania” i walki z objawem. Jak czujesz, że serce przyspiesza, to zamiast kontrolować je co 30 sekund, spróbuj pooddychać spokojnie, mocno oprzyj stopy o podłogę, dociśnij uda do fotela, wymień w myśli 5 rzeczy które widzisz, 4 które słyszysz, 3 które czujesz dotykiem. Pamiętaj, że lęk nie trwa wiecznie i to w końcu minie. Skonsultuj się z lekarzem przed lotem - jak radzą wyżej - w razie czego miej jakieś benzo na uspokojenie. Też nie jestem zwolennikiem, ale w sytuacjach kryzysowych pomaga doraźnie. Pamiętaj też, że trzy godziny nie jest trzy razy gorsze niż półtora godziny. Najgorszy zwykle bywa start i pierwsze 20–30 minut, potem organizm zwyczajnie zaczyna się męczyć samym lękiem i – nawet jeśli nie od razu – napięcie stopniowo puszcza. Spróbuj też (choćby na moment) dopuścić inną wersję tej historii: że możesz się tym lotem trochę cieszyć. Serio. Widok z góry, chmury – to bywa naprawdę fajne, kiedy mózg przestaje traktować to jak zagrożenie. Nie musisz od razu być zachwycona, ale warto mieć w głowie alternatywę: „może będzie ok, a może nawet mi się spodoba”. Ja na przykład lubię latać – bardziej nawet niż jeździć samochodem. Taką myśl kiedyś podsunąłem córce i ona od początku podchodziła do latania z ciekawością, a nie ze strachem. Czasem taki mały „przełącznik” w głowie robi dużą różnicę. Nie nakręcać się negatywnie na długo przed lotem, tylko podejść do tego jako do przygody
  11. Jesteś raczej odosobniony w tym przekonaniu, większość facetów uważa, że choć brzuszek opadł na ptaszka i zgniótł fistaszka to oni są jeszcze u chu chu i figo fago.
  12. Rozmawiałyśmy wczoraj o tym, że pierwszy mąż jest jak pierwszy naleśniki do wyrzucenia, dopiero kolejne są dobre. Jak wprowadzają nowe oprogramowanie to daja mu numer 2.0 więc 2 mąż to wersja mąż 2.0. Miało to się łączyć zabawnie z ładowaniem do domu ale widać żart zbyt skomplikowany by mógł być śmieszny
  13. U mnie nerwica obecnie w remisji ale nigdy nie miałem problemów z lataniem. Latam przynajmniej raz w roku i bardzo to lubię a zwłaszcza moment startu. To uczucie przyspieszenia przypomina mi jazdę na motocyklu .
  14. Uważam że taki paradygmat "sky is the limit" jest naprawdę szkodliwy. Przykładowo, ja mam chęci żeby zostać kontrolerem lotów ale nie chcą mnie przyjąć ze względu na historię zaburzeń lękowych... Każdy ma jakieś ograniczenia i trzeba je zaakceptować.
  15. „Suka, choćby najlepszej rasy, nie pójdzie za lwem, ale za psem. Psy, baronie, psy stanowią jej gatunek.” "In that moment, I felt overcome by such a tangible sense of loss. Our time will come? No, my friend, our time has already gone, and we missed it."
  16. „Jak gwno nie umie pływać to mówi, że woda rzadka.” „Człowiek dobrze wychowany to taki, który kota nazywa kotem nawet wtedy jak na niego wlezie po ciemku.” „Las codziennie się zmniejszał, ale drzewa z uporem głosowały na siekierę, bo miała uchwyt z drewna.”
  17. "Nigdy nie wątp w swoją drogę tylko dlatego, że inni jej nie rozumieją.”
  18. Jeżeli są chęci to każdy nawet z problemami psychicznymi sobie jakoś poradzi.
  19. Na dłuższą metę nie przyjmowałam, ale pomagają na pewno na nerwice, bóle głowy, problemy jelitowe i wiele innych właściwości posiadają Z rybami to prawda trzeba uważać i to bym podkreśliła szczególnie, choć ryby zawierają chyba najwięcej tych kwasów omega 3, W dużej dawce oliwa z oliwek też może szkodzić powinno się dawkować, zmieniać na inne tłuszcze. Awokado, nasiona chia, lnu, warzywa liściaste.
  20. Dalila_

    Studniówka

    To super że mimo to byłeś na studiowce. Odważnie
  21. MicMic

    Studniówka

    Byłem na studniówce, ale sam. Nie tańczyłem poloneza, pamiętam, że czułem się mocno wykluczony i nie pasujący. No i ten wstyd, lęk, poczucie bycia gorszym i niepasującym. Ogólnie liceum to był najgorszy okres w moim życiu. Nawet jak teraz sobie o tym przypominam to mi smutno. Echa tego okresu wybrzmiewają we mnie do dzisiaj, jakaś część mnie ciągle tam jest.
  22. Wczoraj
  23. Ale po polsku? Najlepiej mówi się brzydko po niemiecku, Herr Schatten.
  24. Jeśli już używać benzodiazepin, co generalnie zawsze odradzam, to wg mnie właśnie na takie sytuacje. W moim przypadku wygląda to dużo lepiej niż bym się po sobie spodziewał, bez benzo. Chyba świadomość że nic ode mnie nie zależy, że pilot ma sytuację pod kontrolą, że mam grunt pod nogami i stabilne podparcie, pomaga. No ale każdy ma inaczej.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×