Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Wszystko ma wpływ na ludzi. Szczególnie młodych ludzi. Ja nie twierdze, że media nie wpływają na ludzi. Pewnie pamiętasz jak były zamachy na WTC jak cały świat się bał, że zaraz będzie koniec świata, albo gdy była pandemia. No i nie jeden mózg wtedy też się skrzywił przez te wiadomości którymi nas bombardowali z każdej strony. Chodzi mi o to, że cenzurowanie internetu i tłumaczenie tu związku przyczynowo skutkowego jest hipokryzją. Bo równie dobrze można się przyczepić do dziesiątek innych rzeczy z którymi ci chłopcy mieli styczność i co mogło mieć wpływ na ich zachowanie. I coś mi się wydaje, że znaleźlibyśmy w ich zyciorysie rzeczy dużo bardziej istotne jeśli chodzi o właśnie związek przyczynowo skutkowy. Dziwi mnie trochę to, że tak dużo ludzi się nabiera na to tłumaczenie, że oni to zrobili przez social media albo, że to właśnie social media są powodem tak wielkiego zła w obecnym świecie. Zanim ludzie zetkną się z social mediami to żyją latami w patologii i wśród ludzi którzy mogą ich demoralizować lub sami mają po prostu w genach zapisane pewne skłonności. I tak było od zawsze. Pewien promil ludzi będzie miał skłonności do takich zachowań bez względu na to z czym już będąc nastolatkiem się spotka. Jeśli byłoby tak jak mówisz to od momentu gdy social media stały się popularne na masową skalę to więzienia i poprawczaki masowo musiałyby zwiększać ilośc dostępnych łóżek a o ile mi wiadomo to przynajmniej w Polsce przestępczość... spada a nie rośnie (a jeszcze tej cenzury przecież nie ma). Pamietam jak miało wejść ACTA i na mrozie 1/4 mojego miasta wyszła protestować. A teraz wprowadzane jest coś dużo gorszego i bardziej inwazyjnego i ludzie sami zaczynają to tłumaczyć jakąś ochroną nas i naszych dzieci. Ja jestem przerażony nie tym co się stało w ciągu tych dwóch dni ale mniej tymi zamachami a bardziej racjonalizowaniem wprowadzenia ustaw takich jak ta którą mają przyklepać.
-
To, że były wcześniej wojny nie oznacza, że media nie mają wpływu na ludzi i że nie miały wpływu na historię. To argument z typu tych, że lepiej nikomu nie pomagać bo i tak dzieci w Afryce głodują, albo że w ogóle najlepiej pozbyć się prawa, bo i tak ludzie popełniają przestępstwa. A niektóre zmiany mają realny wpływ na rzeczywistość, jak np. zakaz sprzedaży papierosów nieletnim, który sam przytoczyłeś. I nie chodzi o całkowite zakazywanie czegoś, tylko o wprowadzenie jakichś zasad używania. Jeśli social media mają negatywny wpływ na mózgi, samopoczucie i zachowanie dzieci to mamy tego w żaden sposób nie kontrolować, bo kiedyś też jakieś dziecko zadźgalo kogoś nożem, albo popełniło samobójstwo?
-
A z ładnych: Renata Dancewicz
-
Bez podświetlenia fajniejsza ta klawiatura. We need go deeper
-
Nom. Odkąd weszły gazety to zaczęły się wojny
- Dzisiaj
-
Na naszym kanale Discord: #sciana-uciech-memy wysłano nowego mema:
-
Ja akurat jestem zdecydowanym przeciwnikiem cenzury i wszelkiego zamordyzmu, bo to bardzo łatwo zamienia się w lekarstwo gorsze od choroby. I chyba właśnie nie w tym rzecz, żeby po każdym takim zdarzeniu szukać kolejnego narzędzia do zakazania. Problem jest w tym, jak ludzie z tych rzeczy korzystają i co się dzieje wcześniej, zanim ktoś przekroczy granicę. Czy były sygnały, czy ktoś je zauważył, czy dziecko miało wsparcie, jakie miało środowisko, jak radziło sobie z emocjami i konsekwencjami własnych działań. Można oczywiście po każdym tragicznym wydarzeniu dokładać kolejne zakazy, filtry i zabezpieczenia. Tylko że zakazane bardzo często zaczyna kusić jeszcze bardziej, szczególnie młodych ludzi, więc sam zakaz potrafi dać efekt dokładnie odwrotny od zamierzonego. W pewnym momencie zamiast wychowywać ludzi zdolnych rozsądnie korzystać z wolności, zaczynamy budować im coraz ciaśniejszą klatkę. A to nie rozwiązuje źródła problemu.
-
Ale media to takie narzędzia, które mają wpływ na zachowanie i myslenie ludzi.
-
I zatoczyliśmy koło bo mój przekaz jest taki, że to nie w narzędziach jest problem i to nie je trzeba modyfikować tylko ludzi ich używających w nieodpowiedni sposób. Chłopaki latali z nożami po szkole i obwiniane są social media i w konsekwencji wprowadzana będzie cenzura w internecie. A czemu nie rozważamy jeszcze modyfikacji noży by były bardziej bezpieczne, odzieży by była odporna na ugodzenia, butów, żeby nie dało się w nich aż tak szybko biegać oraz korytarzy by nie przebywało w nich na raz zbyt wiele osób. W przeciwieństwie do social mediów te wszystkie przedmioty powyżej były na miejscu zbrodni
-
Przecież nikt nie zakaże internetu. A treści w każdym przekaźniku informacji powinny się trzymać jakichś reguł i być używane odpowiedzialnie. W Rwandzie to radio było przekaźnikiem propagandy przeciwko Tutsi, które doprowadziło do ludobójstwa. Nie chodzi o zakazywanie narzędzi tylko o ich odpowiedzialne używanie.
-
Weźcie się przestańcie zachwycać tym rosyjskim zwolennikiem Putina i wojny. Żadne tam z niego bożyszcze teraz. Popatrzcie sobie:
-
Tak, też tak myślę.
-
Zawsze pewien promil ludzi robi złe rzeczy i żaden zakaz tego albo przymus ściągania takich czy innych treści tego nie zmieni. Dawniej nie było patostreamingów i brzydkich rzeczy na smartfonach a jeden wujek z drugim gonili ciocie z siekierą. Myślę, że wtedy to była wina radia. Szkoda, że wtedy nie zakazali radia (i siekier)
-
Tak w ogóle to nie wiem czy social media mają jakieś pozytywne skutki. Może jedynie taki, że łatwiej jest się skontaktować z ludźmi. Ale to ma tylko sens jeśli się rzeczywiście spędza jakiś czas z tymi ludźmi albo chociaż rozmawia.
-
Dokładnie. I dodałbym tylko, że nie chodzi wyłącznie o social media. Dzieci od małego mają kontakt z ogromną ilością treści, które potrafią mocno odrealnić przemoc: gry, filmy, krótkie filmiki, nagrania krążące po sieci. W grze ktoś dostaje nożem, upada i za chwilę jest kolejna runda. W filmie śmierć trwa kilkanaście sekund i fabuła jedzie dalej. Dziecko widzi mnóstwo przemocy, ale niekoniecznie rozumie, czym naprawdę jest ból, ciężkie zranienie czy śmierć. I nie chodzi mi o prostą tezę „gry robią z dzieci przestępców”, bo to byłoby absurdalne. Bardziej o to, że u dziecka dopiero kształtuje się granica między fikcją a realnymi konsekwencjami. Jeśli do tego dołożą się problemy emocjonalne, złość, odrzucenie, złe środowisko, brak kontroli impulsów czy zwyczajnie brak dorosłego, który coś zauważy i zareaguje, to ryzyko rośnie. Rodzice są ważni, internet jest ważny, szkoła jest ważna, rówieśnicy są ważni. To zwykle nie jest jedna przyczyna, tylko cały zestaw rzeczy, które nakładają się na siebie.
-
To nie jest tylko wina internetu albo tylko wina rodziców. No ale social media mają negatywny wpływ na dzieci, tak samo jak negatywny wpływ mogą mieć rodzice i ogólnie środowisko, w którym dzieci się obracają. Nie da się uchronić dziecka w 100% ani mieć pewności, że nie zrobi niczego glupiego. Ale są też czynniki, które podwyższają to ryzyko.
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Żaba Monika odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Tak, jest tutaj od wtorku do niedzieli. -
Wiadomo wtedy gdy rodzice błędów wychowawczych nie popełnili a dziecko mimo to bardzo daje im gazu. Bywają takie dzieci pamiętam że szkoły kilku takich co lądowali w poprawczakach czy czymś takim. Nie dość że odwalali w szkole to i chodzic do niej nie mieli zamiaru. Podstawówka nawet nie gimnazjum...
-
@Lucy32 Ach mój Boże...
-
Oj nie wiem chodziło mi o takie sytuacje skrajne. Gdy dziecko naprawdę coś złego zrobi. Chyba za takie sytuacje się obrywalo kiedyś. Niestety nie u każdego... Przykro mi, współczuję tobie doświadczeń ;/
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Pieprz w moździerzu odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
@Żaba Monika mama cię odwiedziła na obczyźnie? -
Jeszcze mi się przypomniało jak ukarali patostreamerow bo kazali chłopcu uposledzonemu zjeść odchody A co do telefonów w szkole to po to noszą kilka ze sobą. Ta przerwa w szkole z telefonami super musi być dziś w szkołach xd
-
Sociale są szkodliwe nawet dla dorosłych mózgów. Bombardują życiem idealnym, bogatym, poprawionym wyglądem, luksusowymi rzeczami, wakacjami etc. Kto kiedyś widział to tak często? Jak był jeden tv w bloku z radzieckim filmem na weekend. Nie dziwię się że dorośli czują się beznadziejnie, a co dopiero dziecku ma się wykształcić zdrowa samoocena. To jest nawet nierealne chyba że ma w miarę bogatych rodziców że tak powiem. Więc gdy psychika wyje u takich dzieciaków to ja się nie dziwię że bunt jest szybko, że idą w zły świat, i że 11 latek zostaje nozownikiem. Znaczy sie ze znajdują się tacy
-
U zaraz grobbing:3
-
Monk mode, art of being alone - Czy możemy nauczyć się czegoś od "brokuła"
Dalila_ odpowiedział(a) na Wylogowany temat w Kroki do wolności
W filmiki jest o związku? Ok. Nie napisalam o sobie bo akurat dosyć grząski temat u mnie myślę że nie powinieneś się sugerować nawet nie tylko mną a ludźmi stąd bo nasze zaburzenia wpływają na te sferę mocno. Relacje Z ludźmi. Jestem audhd najpewniej i w głowie niewiadomo jeszcze jakie kielbie sama nie wiem nie mam zbyt opieki, nfz
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane