Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Oni pewnie są wyszkoleni do takich warunków jak kosmonauci, ale mnie by się w tłumie nie chciało chyba ,
  3. Prawda, najprzyjemniej się je gdy człowiek nieco zgłodnieje.
  4. Ja kocham górki,ale latem. Włóczyć się po nich, coś wspanialego.Ale pierwsza "wycieczka"byla w trampasach i przyglądałam się ludziom jak oni ubrani.Zrozumialam to wieczorem ,jak mnie stopy bolały,i obtarcia na nich.Z czasem skompletowalam sobie swoje ciuszki na gorskie wędrówki.Wygodne buty,kurtke i zawsze dużo wody. Kupilam sobie nawet kijki,bo daja ulgę stawom kolanowym,zwlaszcza przy schodzeniu.Szanuje góry,bo potrafią byc niebezpieczne,wystarczy zmiana pogody.Kiedys przeżyłam burze na zboczach góry.To bylo straszne ,i wspaniale przezycie zarazem.Po tej ulewie schodzilismy ślizgając się na glinie i splywajacej wodzie.Dla mnie to super adrenalinka . Spływ pontonem,kajakiem to juz byl hardcore Ale w górach nie mozna sie nudzić. Dlatego ja też rozumiem tą pasje i miłość do gór tych wspinaczy,to jest jak uzależnienie.Dziwi mnie tylko , że oni robią to w warunkach bardzo ciężkich dla organizmu (,gdzie powietrze jest juz prawie bez tlenu,mimo że są przygotowani ,to jednak wiedzą jakie ryzyko podejmują i co może sie zdarzyć.Mimo to wchodzą.No nie wiem czy podziwiać czy wręcz przeciwnie.Moze im trochę zazdroszczę. Dokladnie, też tak uwazam.
  5. Czytam sobie o histerii w US w latach 80. kiedy ludzie zbiorowo uwierzyli, że ich dzieci były poddawane satanistycznym rytuałom. Wiele osób poszło niewinnie do więzienia, normalnie historia jak współczesne czarownice z Salem. Czemu ja o tym nie słyszałam. Najśmieszniejsze, że dowiedziałam się o tym z audiobooka o bolszewikach, bo autor opisywal jak działa społeczeństwo i podał to jako współczesny przykład zbiorowej histerii i poświęcenia ofiary.
  6. Może ,,słabo,, ćwiczysz. Kilka lat temu, bez żadnego powodu mnie coś trachnęło na ćwiczenia w domu. Też nie czułem żadnego wow, ale ja ćwiczyłem nieudolnie - bez rozgrzewek i według mojego widzimisię. Jedynym plusem był zjazd wagi do 82kg ze 110kg. 82kg, to ja ważyłem w wieku 13lat.
  7. Ja niby słucham, ale mało nowości trochę. Od lat tych samych grup w kółko Xd.
  8. Ja nie wiem czy jak w sierpniu będę w PL to czy na pielgrzymkę nie pójdę do Częstochowy Xd Fajna przygoda może być, a lubię chodzić Xd
  9. _co

    czego aktualnie słuchasz?

    ta z kolei kojarzy mi się z Linkin park i z La Roux a to dlatego że mało słucham muzyki obiektywnie
  10. Mi się to podoba bardzo, ale to trzeba ściągnąć i odpalić na odtwarzaczu audio np. VLC i słuchawki Xd Te efekty i głos tej laski, faak. I need yooooooo hooOOOooo zajeebioza 🩵 https://files.catbox.moe/aonfe9.wav
  11. Lubię chodzić po górach, ale takie wysokie szczyty jakoś nie kojarzą mi się z przyjemnością. Iść w takim zimnie i przy braku tlenu przez kilka dni, nie bardzo mnie to pociąga. Do tego w tłumie. Choc w sumie w tłumie niby raźniej, ale jest szansa, że jak coś się stanie to i tak Cię zostawią.
  12. Z tych klimatów to mi się to kiedyś podobało, to chyba cover, ale spoko Xd
  13. _co

    czego aktualnie słuchasz?

    ostatnio sobie słucham tej.
  14. seleneles

    Siema.

    No to się porobiło...
  15. Ja to zazdroszcze ludziom, co mieszkają w górach i na nartach zjeżdżają i salta robią, a dookola same góry i śnieg, to musi być coś...
  16. No mnie w ogóle trochę zaskoczyło ze w ogóle jest taka instytucja jak ci tragarze szerpowie itd. W sensie nie tylko na mount everest ale wiele tych szczytow. Czyli my sie podniecamy ze Kowalski wszedł na X, a tam w tle był zawsze ziomek lokals ktory niesie cały ekwipunek bez nazwisk na mont blanc tez tak wchodzą jakies influencerki i ponoc straszny śmietnik tam jest. ogolnie co do tej pasji , niby tak, ze niech kazdy robi co chce, jednak potem po tych pasjonatów musi ktos lecieć ratować co tez jest ryzykowne i no i generuje koszty. Ale sama pasje rozumiem to musi być zajebiste uczucie, góry są magiczne Ale jakos tak solo a oni właśnie trochę grupowo, trochę z tymi tragarzami, w praktyce to chyba nie jest aż taka ‚ucieczka’ solo.
  17. Haha mi się Fisza Emade to podoba xD Ona nielegalny towar pod kapelusz chowa Z niezpodzianką w środku jak de volaille Hahah
  18. Na pewno nie chciałabym żeby ktoś z moich bliskich miał takie hobby, a obcy ludzie niech robią co chcą, nie mam za bardzo opinii. Za to uważam za pretensjonalne włażenie na Mount Everest odkąd się dowiedziałam, że tubylcy im wszystko noszą i przygotowują i że tam jest pełno bogatych snobów.
  19. No ja też lubię, ale jak mam jeść, a nie jestem głodny, a jem, żeby nie wyrzucić do kosza, to jest masakra. Nie wiem czy ja wytrzymam do Września w takich warunkach. Obecnie chyba będe jechał na samych owocach. Nie ma nic, co by mi obecnie zasmakowało. Babcia kilka dni temu upiekła 45 pączków, przepyszne, ale tylko ja je jadłem i się trochę objadłem, a teraz nie mam siły cokolwiek zjeść.
  20. Krejzi1

    czego aktualnie słuchasz?

    A to z dedykacja dla szadoła zioma
  21. Haha wiele piosenek mi się podobają, które tyle trwają xD albo nawet 15 czy 30 Xd.
  22. Na śniadanie wypiłam smoothie z kefiru, banana i mrożonych malin, bo mi się nie chciało robić owsianki. Potem zjadłam chipsy i jabłko, po tym już mi się nie chciało obiadu. Na kolację zrobiłam sobie makaron z sosem z pieczonych pomidorów, pieczonego czosnku, z suszonych pomidorów. Do tego sałata z kaparami, oliwkami, nasionami i parmezan. Ja lubię jeść, nie trzeba się objadać. Choć przyznam, że zdarza się.
  23. Daj znać za jakiś miesiąc-dwa czy efekt i motywacja nadal się utrzymują. Ja zacząłem codziennie się wystawiać na aktywność fizyczną po latach zaniedbań, ale na razie wielkiego WOW nie ma. Czuję się w zasadzie tak samo, tylko bardziej głodny do tego
  24. Krejzi1

    Co teraz robisz?

    Nieeee wiem, ja ostatnio staram sie po bożemu już w ciagu dnia, bo bym zatonęła, ale i tak na najniższych obrotach;p ale i tak postęp, bo zazwyczaj mam tryb nic albo wszystko (bat nad głowa).
  25. Dlaczego? Ja nie mam prawa jazdy, nie jeżdże autem, odblst wszędzie na piechotę, bo bezrobotny, więc nigdzie się nie spieszę Xd. Ja nie wiem, jak możecie tyle jeść. Ja już babcie opierdzielam, że tyle jedzenia gotuje, a ja nie daje rady tego zjeść i jest lipna sytuacja. Babcia, że śniadanie to podstawa, a ja zazwyczaj z rana w UK to pije wodę, a w południe idę na saunowanie. Nie lubię być taki objedzony, a do babci nie dociera.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×