Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Jak już szukasz punktu zaczepnego, to wypadałoby odświeżyć pamięć, bo przed wystawieniem Trumpa w wyborach mocno orędowałem za kandydaturą Rona De Santisa - który z naszego punktu widzenia byłby dużo lepszym prezydentem - ale z dwojga złego oczywiscie, że Trump dla naszych interesów był lepszym wyborem niż niekompetentna Kamala Harris, która nie miała opinii na żaden temat prócz polityki woke, a o geopolityce nie wiedziała absolutnie nic.
  3. Nie znalam slowka, no nie wiem kto jest zaskoczony, to jest raczej kolejna klotnia z Libedem odcinek 1562, niedlugo pobijemy Szanse Na Sukces. Przynajmniej ma zabawne teksty, ja tam go lubie czytac choc on gada swoje a ja swoje i jest zero porozumienia. Albo znajomy Libed sie obudzi z czerwonymi uszami.
  4. Tak to prawda jak już widzi ze niekoniecznie spotyka sie to z akceptacja to idzie w zart i bekę i ze tylko chcial sprowokować Grażyny i ‚rozkręcić temat’. poza tym lubi zasłaniać swoje własne poglądy pisząc ze większość facetow coś tam. Itd. Czy tam większość ludzi. Wiele rzeczy może w formie wyolbrzymić ale istota ze tak uważa pozostaje. najlepsza metoda na te jego pierdy jest naoczne pokazanie mu przykładu, bo on coś czyta sądzi ze rozumie a tak naprawdę w ogóle nie o to komuś chodziło. Tak jak wczoraj z siurkiem usrał sobie ze siurek lubi wielkie baby bo tak zinterpretował jego wyprowadzi o jego guscie . Dopóki nie zobaczył na zdj jak wyglada osoba która podoba sie siurkowi. o cyckach tez zmienił zdanie jak zobaczył na własne oczy hahaha
  5. Libed ma skłonności do prowokowania i wyolbrzymiania, ale niektóre rzeczy które pisze są jak najbardziej na serio. Mnie się mimo sympatii do niego zdarza zaliczać niezły opad szczęki i przecieranie oczu ze zdumienia czytając jego wywody.
  6. Sklep mi zresetował energię, pochodziłam, powłóczyłem się po sklepie .Coś kupiłam. Ale widzę że wszyscy jacyś smutni ,zamyśleni.Park wysłany liśćmi ,.Dobra, żyje dalej.
  7. Przeciez go wielbiles, chyba ze Ci sie zmienil poglad na Trumpa, no nie ma w tym niczego zlego, nie jestes sam.
  8. Ale to nic nowego pseudo beton nie wzięło sie znikad ani ja tez tego nie zauwazylam przecież wczoraj no i to ze zdołałam wyperswadować - trochę optymistyczne podejscie ale fakt faktem z paroma libedyzmami przy ktorych sie upierał jak osioł przyznawał potem racje. Zdarzyło sie
  9. Dziekuje, ze nas oswieciles swa madroscia za 5 zl bracie, czy moze raczej ojcze, nie wiem jak sie powinnam zwracac.
  10. Ja nie tyle lubię Trumpa co widzę absolutną konieczność pilnowania granic i zachowania amerykańskiej tożsamości. W ogromnym skrócie - my Polska, potrzebujemy silnych i wpływowych USA by móc balansować między nimi, a interesami UE (czyli de facto Niemiec) Słaba Ameryka nam zupełnie nie leży, choćby ze względu bezpieczeństwa, a Demokraci to generalnie polityka "brazylifikacji" Ameryki, że tak to ujmę...
  11. A ja myślę że libed wyolbrzymia i specjalnie tak pisze że jest tak i kropka. Przecież nie widać żeby był jakiś głupi (nie mówię o poglądach) więc taka rzecz że ktoś uważa coś innego i to jest zabawne albo bzdura dla niego to chyba wie @libednie musisz na wszystko odpowiadać i nawet wszystkiego czytać wcale nie czytam tylko przeczytam jeden komentarz i skomentuje tak wiem.... Za co lubisz trumpa @eRCe? Za ice?
  12. Generałów do wojska nie biorą. Jeśli zawołają to będę zmieniał z największą przyjemnością. A mam A niestety z całych sił będę się starał o E, bo D to nie ma 100 procentowej pewności
  13. Niby mamy piję kawę z kierownikiem i podpisuję ocenę powyżej oczekiwań nic lepszego nie idzie ugrać.
  14. Dzisiaj
  15. Nie wiem czym Wy jesteście zaskoczeni, Libed jest znany z zerowej wiedzy psychologicznej i tego że ten brak wiedzy mu bynajmniej nie przeszkadza w autorytarnym wypowiadaniu się na każdy temat. Ultrakrepidarianizm w czystej postaci
  16. Widzę, że Krejzi zdołała w końcu wyperswadować Libedowi dwie podstawowe rzeczy: po pierwsze, że jego opinia nie jest obiektywnym faktem; po drugie, że odmienne zdanie rozmówcy nie podważa automatycznie jego moralności ani intelektu. Niezdolność do pojęcia, że ludzie mogą mieć różny światopogląd, to poważny deficyt w komunikacji społecznej, przypominający wręcz brak tzw. teorii umysłu. W pełni się zgadzam – przekonanie Libeda, że każdy o innych wartościach musi być w błędzie albo mieć zaburzenia, ewidentnie trąci deficytami poznawczo-społecznymi. Ironia polega na tym, że zauważono to dopiero wtedy, gdy kość niezgody pojawiła się w relacjach bezpośrednich, ludzi o bardzo zbliżonym światopoglądzie. My - tj. garstka konserwatystów/chrześcijan, patrząc z perspektywy osób o odmiennych poglądach, widzieliśmy ten problem od dawna
  17. Turyści mi nie przeszkadzają, niech przyjeżdżają i wydają kasę im więcej tym lepiej. Tylko niech potem wyjedzie.
  18. Jego rodzina była patologiczna i skrajnie dysfunkcyjna. Z zerową pewnie świadomością. Jego matka nie leczyła cukrzycy a ty chcesz by choroby psychiczne leczyli.
  19. O kurde, ale elaboraty, pośmiałam się z rana, zwłaszcza z tego kota w wagoniku na Etnę
  20. Ale to nie chodzi o granie w piłkę, tylko o to, że jak masz rzecz która cię bardzo interesuje, to osiągasz tzw. hiperfokus, czyli taki stan skupienia, że świat może nie istnieć. I w tym stanie błyskawicznie potrafisz się uczyć rzeczy które dla większości populacji są trudne. A uczysz się ich na zasadzie: czytam-rozumiem-umiem A z drugiej strony jak nie pozapisujesz sobie terminów takich prozaicznych rzeczy to zapomnisz o nich w ciągu godziny, idziesz po coś do garażu, wracasz z trzema różnymi rzeczami, żadna z nich nie jest tą po którą poszedłeś i jak już je przynosisz do chałupy to za cholerę nie wiesz po co akurat te ze sobą wziąłeś U mnie to jest gdzieś pomiędzy adhd a czymś takim co jest określane jako zespół zdolnego dziecka, tak to się chyba nazywa. Ja się jako nastolatek sam w miarę dobrze nauczyłem tym zarządzać, więc w moim przypadku nie ma tragedii, ale takie klasyki jak pójście do garażu, żeby sprawdzić czy kompresor wyłączyłem, w połowie drogi z powrotem zawrócenie, bo nie pamiętam czy wyłączyłem, bo zrobiłem to na automacie i coś innego przykuło moją uwagę i mózg już zaczął to obrabiać, i drugi raz zawrotka z połowy drogi do domu, bo wychodząc po drugiej próbie wyłączenia kompresora zobaczyłem sojkę na dachu i mózg już nie pamięta czy ten kompresor był wyłączony czy nie. I w końcu za trzecim razem jak solidnie pilnuje żeby się skupić na tym jednym, to okazuje się że kompresor wyłączyłem ze 100% prawdopodobieństwem za pierwszym razem A i jeszcze takie poczucie bezczasowości - czas się dzieli na teraz i nieteraz, przy czym nieteraz to może być za dzień, miesiąc, trzy godziny, dwa lata, jeden pies. Jak celowo nie pilnujesz terminów wszystkich i nie masz tego powypisywanego w kalendarzu to popłyniesz od razu w moim przypadku
  21. Verinia

    Co teraz robisz?

    opowiedz o tej kłótni
  22. pieprzona jesień, wieczna jesień, mam wrażenie że ta szarość jest ze 3/4 roku a murzyny sie grzeja albo zyja na zasilku we francji, ja chce zeby bylo lato spowrotem, nei lubie tej pogody, bardzo nie lubie, moze z 10 lat temu to mi nie przeszkadzaly te pory roku zimne ale teraz sie zmienilo, nei lubie zimna a kiedys mi nie przeszkadzalo bo bylem goracy jakby od srodka xd ja chce slonce, denerwuje mnie to xd nie wiem nie moga stworzyc jakiegos ssztucznego slonca zeby bylo widniej i cieplej?
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×