Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Nadal nie rozumiem a na dodatek zaczynam się zastanawiać jak Wy korzystacie z forum o_O
  3. Tam sie konczy wolnosc jednej osoby gdzie zaczyna sie wolnosc innej, czy ludzie maja siedziec w maskach gazowych, bo ktos chce sobie zapalic? Bo przeciez zwykla maseczka nic nie daje, nie wspominajac o tym, ze potem smierdza wlosy i ciuchy. Poza tym osoby pracujace w takich samolotach byly narazone na raka od wdychania tego codziennie w pracy. Tak, kiedys mozna bylo palic w samolotach, ale dawno temu.
  4. Ogólnie to 100 razy bardziej wolałbym czytać sobie książki, niż grać w gry, ale coś nie mam psychiki do czytania
  5. Ja też całe życie jestem na diecie. Jem co chce póki brzuch nie zakrywa pewnej części ciała nie ma potrzeby, aby się ograniczać
  6. Hahah, ja w to grałem czasami w podstawówce albo w gimbazie, ale jak miałem 18 lat i rentę ze szkoły, to ciupałem w to codziennie pół roku, dopóki się renta nie skończyła, i fajnie było. Kilka miesięcy później oszalałem i wylądowałem w wariatkowie xD Spoko ludzie, fajna atmosfera na serwerze i przygody Wtedy była, bo dzisiaj to się często wyzywają Polacy, taka zrypana atmosfera, ale gierka nadal ta sama, a Zosia też od dawna w to gra i pisała mi, że teraz też będzie fajnie, jak kiedyś. Zobaczymy czy nam się uda przeżyć pierwszy tydzień lub dwa razem.
  7. Nigdy nie grałem w tibie. Pamiętam jak koledzy ustawiali bota, żeby cała noc coś robił i jak postacie chodziły po tysiąc złotych.
  8. Ta dostałem trochę hajsu od babć, to ja zamiast na spacer i na picie, to znowu na premium wydałem, a wcześniej na kasę w grze, ale teraz już gierkę mam spokojnie premium, a potem urodziny i kasę dostanę, ale no jak mnie babki karmią tuczącym żarciem, to potem są efekty Teraz przynajmniej mam syrop i głodówkę, to mam wymówkę, żeby się odpier.. ode mnie. Z drugiej strony fajnie mi się teraz siedzi z babcią pod jednym dachem i gra w gierki i słucha muzyki, trochę sobie mogę odpocząć psychicznie, bo w Anglii to tak za bardzo nie mam gdzie pograć sobie w spokoju. Jedynie w pubie albo u matki, a u niej to różnie jest. Dlatego tam tyle chodzę i sauny pływalnie, bo co innego może robić bezdomny z namiotu, bo na pewno nie grać w gierki Jakoś trzeba zabić czas. Ale trochę się stęskniłem za Tibią, bo dawno nie grałem, a kiedyś ciupałem dużo, to sobie powbijam levele, a potem w przyszłości wrócę i dalej będę grać.
  9. Ja się zbierałam od kilku miesięcy ale pukająca depra też trochę pomogła.
  10. Kieszonkowe? Az mi się dzieciństwo przypomniało
  11. U mnie nic takiego nie można raczej. Mnie to babki katują żarciem Tak mnie katują, że 3 dni bez jedzenia a ja 0 głodu czuję.
  12. Można jeść i chudnąć. Nie ma co się katować fifi. Mogłem jednak kupić sobie orzeszki, co ja teraz będę przekąszal.
  13. A najgorsze, że teraz dostałem kieszonkowe, to na spacery mógłbym mieć i sobie iść na wycieczki, to ja wydałem na premium do gier i monster energetyki xdd. Ale mam przynajmniej teraz 50 dni premium w Tibia z góry, więc jak dostanę następnym razem hajs, to sobie będę mógł gdzieś iść. Ale babki myślą, że hajs mam cały czas, bo siedzi w domu, a ja nie chce nawet mówić, że to na gry idzie i komputer, bo znowu będzie marudzenie Więc sam jestem sobie winien! Zosia jak się dowie, że tak się spasłem, to chyba rozwód będzie chciała wziąć ze mną Jej też nie mogę powiedzieć Ciekawe czy przetrwamy ze sobą tydzień albo chociaż dwa dni. Jeśli tak, to potem pójdzie z górki raczej. Byle do świąt
  14. Myślałem, że ważę może 85 kg albo 90 kg, a tu 3 dni bez jedzenia i 99 kg, no ekstra Jestem teraz załamany i czuję złą energię
  15. Nie wiem czym myślimy o tym samym szarpaniu Elu.
  16. Nie ma to jak o 6 rano jeszcze chodniki tak zaśnieżone, że trzeba rakiety nakładać i się przedzierać jak po złote runo. Pociągi nie jeżdżą, szyny pękają, samochody nie zapalają i wieczne odśnieżanie. Dlatego no już z dwojga złego lepiej te upały
  17. Dzisiaj
  18. Może jutro z rana albo pojutrze będzie mi się chciało iść nad ranem do lasu, powinienem tak codziennie z rana sobie iść, ale co się budzę, to mi się nie chce nigdy i to jest właśnie błąd, ale co poradze, że człowiek przytył Xd. Może będzie lepiej kiedyś.
  19. Szkoda, że na spotkanie z Dalilą taki upasiony przylazłem i spuchnięty na mordzie i w ogóle Xd. Może się kiedyś ogarnę i jeszcze będę spoko wyglądał, bo na razie czuje się słabo. Energii mam, ale chodzić mi się nigdzie kompletnie nie chce. Po tym skaleczeniu stopy zasiedziałem się w domu i nagle przytyłem i się odzwyczaiłem od chodzenia trochę. Może jak zrzucę trochę kg, to mi się zachce cokolwiek robić, bo na razie to mi się dobrze siedzi w domu i gra w gry, ale wychodzić gdziekolwiek mi się średnio chce Weź no 100 kg na nogach dźwigaj i łaź 20km. To ja 3 dzień już nie jem i 100kg, to ja nie chce wiedzieć ile ważyłem tydzień temu albo dwa tygodnie temu, bo wtedy bałem się w ogóle wejść na wagę. Ale no cieszę się, że sobie chociaż mogę w domu posiedzieć i pograć w gierki, bo teraz głodówka, to taki śpiący nie jestem, bo co zjem, to zaraz do spania muszę, bo człowiek ospały się po jedzeniu robi, a teraz przynajmniej taki śpiący nie jestem, bo nie jem Dalila mi mówiła, że 5 kg, żebym schudnął i styka, ale to za mało, ja niestety powinienem drastyczna głodówka i odchudzanie, z 10-15kg i powrócić do dawnej wagi chciałbym. Może powinienem się zacząć modlić, żeby mi się udało.
  20. Robiłem badania nawet dziś świeże testosteronu i żelaza właśnie sprawdziłem wyniki i wszystko w normie więc klasycznie jak przy pssd nie ma co marnować kasy i czasu na poszukiwania w tym kierunku. Ale podpytalem w laboratorium czy sprawdzają poziom dopaminy i okazało się, że tak ale koszt byl 3,000 zł a jakaś tańsza wersja 1,000 zł także ten
  21. Nie boję się ani przez telefon ani w ogóle. Niczego się nie boję.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×