Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Powiedz mamie żeby zrobiła zestaw badan na włosy w każdym laboratorium będą wiedzieli o jakie badania chodzi i z wynikami udała się do dermatologa, który na ich podstawie pokieruje leczeniem.
-
Konsekwencje nadużywania narkotyków i alkoholu
kamysto odpowiedział(a) na Epion temat w Uzależnienia
Prawda, której nie chcemy poznać. Bo stracimy swoje szczęście, ale to iluzja, bo możemy odnaleźć inne szczęście. -
Uzależnienie od masturbacji i pornografii
brum.brum odpowiedział(a) na Retr0Style temat w Uzależnienia
A ja się zastanawiam kiedy można mówić o uzależnieniu od pornografii? Tak technicznie rzecz ujmując? -
Pójde chyba na dzienny. Ale na miejsce będe musiał troche poczekać.
-
@tizziano możesz porozmawiać z lekarzem o starej metodzie leczenia, jeszcze sprzed czasów SSRI, a mianowicie flupentyksolu w małej dawce (1-1,5mg max bo w wyższych ujawnia się jego działanie ogólne, a nie o takie chodzi). Kiedyś to bardzo często stosowano, a w małej dawce on działa p/depresyjnie i p/lękowo. Inna jego przewaga, że działa szybko - efekty powinny być po 2-3 dniach stosowania, jeśli po tygodniu nie ma efektów, lek się odstawia po prostu.
- Dzisiaj
-
O młodych ogierach też coś było. A temu już nie zaprzeczyłaś. Sprytnie Monika. Sprytnie.
-
Niezrecznie też bym się czuła.Poszlabym gdzies z przygotowanym żarelkiem, żeby nie jesc w towarzystwie wyglodnialego gościa.
-
Tak kuchnie, kuchnio salon jakby. Gości przyjmuje a nie u siebie jest. Tekst "jak jesteś głodny to sobie rob" jakoś do mnie nie przemawia. To nie kulturalne jeść jak gość obok nie je jeszcze obcy mi człowiek. Jestem dziwna czy to niezręczne?
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Pieprz w moździerzu odpowiedział(a) na Krejzi1 temat w Off-topic
Możesz to nadrobić rodząc przy hip hopie. Mi na szczęście puścili złote przeboje -
Marillion mniaam...uwielbiam
-
Kuchnię ci zablokowali?
-
-
Farba niszczy włosy więc na słabe włosy jeszcze z jakimś łysieniem to nie najlepsze farbowac ale chyba nie jest aż tak dużo tych lysin. Kupuj mamie takie ampułki seboradin albo jeszcze jedna marka była. Oba takie czerwone opakowanie z białym. To na porost włosów w to miejsce gdzie są rzadkie. W aptece i w rossmannie też są.
-
Nadrobiłam, ale nie skomentuję, bo nie znam się na porodach ani na hip hopie.
-
Ja miałem równo miesiąc.
-
Sernik, chleb z sałatą, serem, kurki w occie, oliwki, rzodkiewki. Makaron z sosem pomidorowym, tiramisu, lemoniada z pomarańczy, espresso. Na podróż mam 2 kanapki nie wiem z czym, bo nie robiłam, jeszcze ich nie jadłam.
-
Dziś już lepiej Ostatnio było tak sobie – domowa dyplomacja weszła na wyższy level i przez chwilę miałem klimat „strefy zdemilitaryzowanej”. Trochę się trzeba było pogimnastykować, ale wygląda na to, że jest rozejm i jakiś sensowny konsensus.
-
Długo była to chyba na 2 miesiące jak nic
-
Dawno nie pisałem, cóż farba narazie odpada,ale będę próbował dalej, moja dziewczyna co jakiś czas też próbuje, chociaż narazie żadna nie pasuje,bez żadnych reakcji skóry. W ostatnich miesięcach mamie bardzo przerzedziły się włosy szczególnie na czubku głowy. Niestety takie białe, trochę przerzedzone włosy nie wyglądają dobrze i dodatkowo jeszcze postarzają bardziej.
-
A tak poza tym to uważam, że ten kawałek jest mocno underrated. Takie oflagowanie, dla potencjalnych łobuzów napływających z innych for
-
@alone05 już któryś raz widzę, że masz jakieś dziwne podejście do rodziny. Ja rozumiem zmęczenie życiem i to, że człowiek marzy o świętym spokoju, ale teksty w stylu „żona = służąca” i „matka = służąca” to jest po prostu bzdura. To nie jest opis małżeństwa ani macierzyństwa, tylko kiepskiego układu, gdzie ktoś sobie urządził w domu darmową obsługę. Normalny związek to partnerstwo: dzielimy obowiązki, wspieramy się, czasem jedno robi więcej, czasem drugie, ale nikt nikomu nie „usługuje”! A dziecko? To jest odpowiedzialność i opieka, jasne, ale rodzic nigdy nie powinien być służącym dziecka. Jak jest małe, to wiadomo – wymaga dużo uwagi. Potem trzeba je uczyć samodzielności, odpowiedzialności i obowiązków, a nie wyręczać we wszystkim i robić z domu hotel z obsługą. W zdrowej rodzinie to się rozkłada sensownie: rodzice współpracują ze sobą, a dziecko też ma swój udział, adekwatny do wieku. Serio zapytam, bez złośliwości: Ty to wyniosłaś z domu? Bo jeśli tak, to co to znaczy w praktyce – że Twoja mama była służącą dla ojca i Ciebie? Przecież to brzmi jak przepis na wieczną frustrację. Jeśli chcesz być singielką – jasne, masz do tego pełne prawo. Wolność, niezależność, odpoczynek – brzmi dobrze, zwłaszcza jak ktoś ma już swoje doświadczenia. Tylko nie wrzucajmy wszystkich związków i wszystkich rodzin do jednego worka, bo to nie „małżeństwo/ dziecko” robi z człowieka niewolnika, tylko brak granic i wejście w układ z kimś, kto nie umie być partnerem. A w odpowiedzi na temat wątku – ja bym chciał być w podobnym miejscu jak teraz, żeby nie było konfliktów w rodzinie i żeby wszystko grało, żeby nie było wojny, żeby była praca i w ogóle spokojnie.
-
Moje uszanowanie też mnie te łapki iirytująxd
-
K*rwa czy to tak trudno ogarnąć że zaprasza się gości swoich do pokoju i się zamyka a nie blokuje całej rodzinie dostęp do kuchni nawet się nie można nazrec-,- Wykształceni karierowicze a gdzie olej w głowie
-
To by sporo tłumaczyło Wpadłem się pochwalić, że już nie mam tej irytującej łapki nad awatarem
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane