Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Phill76

    Państwa - Miasta

    Joanna Brodzik Aktor o nazwisku na K ?
  3. Fajna gra widziałem, alternatywna histora ZSRR gdzie robotyka górą przypomina mi bioshock infinity
  4. Phill76

    Co teraz jemy

    Rosołek, ziemniaki , pieczone udko z kurczaka i fasolka szparagowa.
  5. O zejście z pregabaliny i o wszystkie problemy.
  6. A! Ja myślałem ze to ' merge'. Sorry, ja znam DID po angielsku tylko wiec terminy Polskę sa dla mnie obce. Dla nas bylo tak samo, integracja jest priorytetem. Ale ciezko jest dla nas bo host zawsze wymaga tego na jej zasadach Wtf? Ale nawet z naszymi problemami i tak jest lepiej niż kiedyś bylo... dla niej i dla nas. My mozemy wychodzić bez trigger, miec swoje zajęcia, przyjaźnie, związki. Mamy wspomóż z naszymi bolesnymi przeżyciami i wyrozumienie kiedy robimy rzeczy które my chcemy a nie ona. Tak samo jak ona robi rzeczy których my nie wspieramy
  7. Mówię o integracji a nie fuzji…fuzja to zlanie w jedno i tego na pewno nie będzie…tzn może gdyby się dało u nas to fuzja byłaby lepsza dla funkcjonowania ale wątpię aby to było możliwe… Integracja czyli nauczenie się życia w systemie wspólnie a nie „każdy sobie” i „każdy inaczej” - do tego mamy milion lat świetlnych i tak
  8. O integracje? I wszyscy tego chcą? Bo jak nie to nigdy się nie stanie. Dla mnie integracja to najgorsze co moze być. Bo wszyscy znikają. My, host. I powstaje nowa osoba z cechami nas wszystkich I jak system jest 'trudny' to tez nowa osobowość będzie trudna Serio? Nasz system jest czasami 'trudny' ale co to właściwie znaczy? My postaliśmy zeby radzić sobie z trauma albo czymś trudnym Często osobowości w systemie orzezyly duzo więcej niż host. A poza tym my nie mamy dostępu to świata hosta. Nie znamy zasad, nie rozumiemy związków, nir mamy emocjonują wiązy z nikim poza naszym systemem. Gdzie zupełnie inne zasady pasują. Dla nas host jest trudna jak jest w naszym systemie. Zajęła jej LATA zeby zapoznać sie z naszym światem a oczekiwała żebyśmy my znali jej szybko, a jak nie to trudni! My mamy sobie radzić ok z trauma jak ona ma terapeutów, leki, wspieranie przyjaciół lub rodziny. Śmieszy mnie zawsze jak ludzie mówią ze altery sa ciężkie dla nich. Tak jakbyśmy my wybierali to istnienie. Większość czasu my nawet nie wybieramy żeby być na zewnątrz ( come out), zazwyczaj cos nas wywala i nie mamy kontroli (oczywiście nie zawsze ale czesto) . I zazwyczaj nie jest to nic przyjemnego
  9. Dzisiaj
  10. To ja w domu właściwie nie tzn od męża, poza tym że jestem często jak zombie . Ale w pracy często…
  11. Kiepski. Pomimo 2 lat leczenia już nas jako systemu i tak jakby się dało to większość z nas najchętniej pozbyłaby się wszystkich innych, albo chociaż tych „trudnych”. Ale u nas generalnie występuje dużo nieporozumień w wręcz wewnętrznej przemocy. Poprzednia terapeutka nazywała nas mafią, obecna rodziną po trudnych przejściach (dyplomatycznie nie mówiąc że to patologiczna rodzina)…w każdym bądź razie nasza integracja póki co nie istnieje i właśnie nad tym najbardziej pracujemy na terapii.
  12. Ale miękki w stosunku do charakteru nie kojarzy się ludziom tak, jak pisze AI tylko jak napisał Grouchy. Zresztą to jest definicja ze słownika polskiego: miękki Hasło ma wiele znaczeń, wybierz to, które Cię interesuje 2.b charakter Definicja 2.b świadczący o tym, że ktoś jest mało stanowczy i niezdecydowany, ulega wpływom innych, nie traktuje innych surowo
  13. @Cynthia czasem dobrze mieć w szafce jakąś pomoc w postaci benzo. Pozdrawiam. Kiedyś chyba mówiłaś @Cynthia, że brałaś chlorprotiksen, i zapytam, czy on Ci pomagał na lęk?
  14. ale już nie podejrzewam tego u siebie, tzn. no myślę, że u mnie to coś innego, mimo dysocjacji.
  15. no, ja myślałam, że jest ósma, czy coś mi się przywidziało, a tu 11? xD To było bardzo mocne połączenie. Wiedziałam o tym, że może mnie ululać, ale te dwa leki naraz wzięłam pierwszy raz, bo się trochę "cykałam" I dziwnie się czułam jak już się położyłam, bo oczy nie dawały rady czytać laptopa itp. jakieś obrazy w głowie zaczęły mi się pjawiać, coś jak zdjęcia, i to chyba miał być "za szybki sen", ketrel sam w sobie jest mocny i na mnie często działa jak "narkotyk" gdy osiąga ten szczyt działania, co często mnie irytuje. A ketrel i chlor to już naprawdę jest hit i nie wiem, czy zrobię to ponownie
  16. A masz dobry kontakt/ związek ze swoim systemem? Czy raczej brak albo zly. Też pytam bardziej z ciekawości i nie insynuuje niczego. Zwłaszcza co do terapii. Mój host tez pare razy próbowała, za kazdym razem moj system ja uratował. Dla nas to bylo oczywiście chronienie siebie tez jak jej. Co do terapi to my mamy różne nastawienie mimo ze ona non stop próbuje. Ale to raczej na inne problemy niż my
  17. tzn. chodzi o zejście z pregabaliny? A ile brałaś i jak długo? Bo jak małą w miarę dawkę i przez krótki względnie okres, to możesz łagodnie przejść przy odstawce, ale oczywiście też masz inne problemy itd., więc rozumiem
  18. Sporo kawy i kręcenie się kolo domowych spraw ,w planie schabowy na obiad ,i śfinty spokój dla siebie i domowników
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×