Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. O ja cie, może boomerom się przypomną jakieś słowa z ich czasów, to niech napiszą to się czegoś nauczę:d ja pamiętam jakieś głupie słówka, masa siara wapno przypał beka szmata(na ocenę niedostateczną ale to chyba mojej szkole)
  3. ja lubię słowo "slay" z tego nowego, a ze starych czasów, to często używam xD, lol. Mam też swoje słówka - czaję, ta dzie, oj tam, dobra - nieważne, idę na watkem .... i miliony innych. ostatnio często mówię kuźwa, albo murwa mać. a brat kiedyś mówił do mnie - morda, kiepie często też mówi się u nas w domu - buda (co oznacza, odejdź, daj spokój) albo - pierunem do chałupy. bo jak siekierkę wyciągnę
  4. Dziewczynki też się buntują. Wszyscy mamy takie same uczucia i emocje tak naprawdę, tylko czasem społeczne oczekiwania i wychowanie nie pozwalają nam na ich okazywanie. Fajny temat, poznałam parę nowych słówek. Ja jestem takim boomerem, że za moich czasów młodzieżowym słówkiem było "wczas"
  5. W jakim sensie Cię dołują? Nie podobają Ci się zakładane wątki, może gadanie o pierdolach? ;// czy że jakieś smutne wpisy ci podkrecaja depresyjny nastrój? ;/ to niedobrze!
  6. Tak zauważyłem ostatnio, że Polska ma bardzo dobry PR w anglosferze
  7. no to mnie kuzynka nazwała sigmą, slay itp. bo ze twierdzi, że jestem kozakiem i mam "mocną aurę". Ona to jest w ogóle udana xD a kiedyś mówili atencjuszka, i w sumie mi się to spodobało. myślę, że mam różne cechy każdego z tych typów. jakaś hybryda xD ale to tylko takie powiedzonka, zależnie od konektsu. chociaż jeśli ktoś jest sigmą, to cool. mam mocną ekspresją, głośno mówię, bywam złośliwa, bywam życzliwa, zmienna. afektywna osobowość - jak to mówiła mi terapeutka i takie tam... oj różne rzeczy o sobie slyszalam.
  8. Ale sam/a widzisz, jak to pasuje do mojego uproszczonego wywodu, bo wszystko wskazuje, że twój brat to typowy sigma.
  9. Ale to normalne że wszyscy którzy coś tu odpisali, patrzą przez swój wewnętrzny filtr i w pierwszym odruchu piszą co im się wydaje że będzie dobre. Był tu już cały przekrój reakcji i porad łącznie z tymi imho najważniejszymi - pilna konsultacja że specjalistą. Co niby więcej można tu dodać oprócz właśnie takich rad jak "zmień to i to bo stoisz w miejscu"? Z tego co pamiętam pisałeś że to nic złego mieć takie myśli jak on i że w sumie to moralnie obojętne itp. a dla mnie z kolei to właśnie takie podejście jest destrukcyjne. Ale kluczowe i tak jest to co nasz kolega w ogóle zrobi dalej, bo jeśli nic to w zasadzie i nasza dyskusja tu jest bez większego znaczenia
  10. widujesz czasem ludzi ze swojej klasy licealnej?
  11. no, masz rację. wiem, że też tu zawiniłam, bo trochę wydawało mi się to takie przesadzone. ale zmieniłąm pogląd na ten temat, na jego problem. nie chcę być żadną doradczynią, nigdy nie mam dobrej rady tu potrzebne jest przede wszystkim zrozumienie...
  12. woke up like this. nawet się nie uczesałam dzisiaj mi zimno i jestem śpiąca
  13. Robisz badania n a poziom klozapolu? Moja mama mi mówi ciągle że powinnam iść do szpitala. Ale nic się przecież nie dzieje. Ale z drugiej strony coś jest nie tak bo np. śmieje się bez powodu jakbym próbowała wylądować tym swoje napięcie emocjonalne.
  14. Aaaaale dobra wiadomość!
  15. Matko, może on jest na etapie żałoby, smutku itp. Czy wy tu macie jakieś pojęcie o psychologii? Sorry bo już wkurwia mnie to podejście "instant" - zrób to i to i to. Kurwa, zazwyczaj problem nie polega na tym, że ktoś nie wie co zrobić. To nie było konkretnie do Ciebie, ale do wszystkich w tym wątku, którzy myślą, że komuś wystarczy dać receptę i zajebiscie, odhaczone. Siebie samych też tak traktujecie? Ciśniecie siebie samych ciągle, że jesteście zbyt leniwi itp? Dajcie spokój.
  16. Ja jestem na bakier z czymś takim. W ogóle tego nie rozumiem i nie chcę.
  17. Będzie mi to wypominać do końca życia xd
  18. od gimnazjum bunt, liceum bunt, studia bunt, życie dorosło bunt Ja też zawsze buntownik,ale taki slodki, że mi wybaczano,jestem spod znaku strzelca
  19. cynthia

    Dzisiaj czuje się...

    Prawda, ale to nie twoja wina, ze jest taka pogoda.
  20. Dzisiaj
  21. Krejzi1

    czego aktualnie słuchasz?

    Wiem, ale ta konkretnie przeróbka jest fajna bo tam wyżej jest remix
  22. Wszystko w sumie zależy od tego, ile masz pieniedzy odlozonych. Bo jak nie masz wcale pieniedzy i bys chcial zmienic prace to musisz odczekac okres wypowiedznia to raz. Dwa moglbys wtedy odrazu pracy nie znaleść. A jak zyjesz od 10 do 10, bez braku zaoszczedzonych w ogole srodkow, to duze ryzyko. To zalezy czy w miejscu w którym mieszkasz masz duzo zakladow pracy. Ja zmieniam prace co ile mi sie podoba, ale w razie jak bym nie mogl znalesc pracy, jak teraz np. od grudnia jestem bezrobotny- mam zaoszczedzone srodki na zycie. I to prawda ze moze mi latwiej jest zmienic prace. Ale jesli ty masz zaoszczedzone pare tysiecy na koncie, to nie problem by zmienic prace. Mozesz do innego, duzego miasta sie np wyprowadzić, jesli mieszkasz w malej miejscowosci, czy wiosce. I to nie jest problem. No chyba ze musisz byc np w poblizu jakis bliskich osób, które potrzebują od CB pomocy np z rodziny to inna sytuacja.
  23. Nie pamiętam. Nowy dosyć film. W sumie inne tabu to jakby uprawiać seks jednocześnie z matką i córką. Tzn nie że w łóżku w tym samym momencie.
  24. mam ebooka, jeszcze nie zaczęłam, ale niedługo będzie czytana zapowiada się nieźle.
  25. mogę podobnie powiedzieć o sobie od gimnazjum bunt, liceum bunt, studia bunt, życie dorosło bunt brat - kończy informatykę - analizę danych, 8 lat młodszy. Z bratem się dobrze dogaduję. Bywa mega komiczny, potrafi z siebie robić błazna itp., ale jest równocześnie mega zafascynowany wieloma rzeczami. No i fajnie się z nim gada. oo, dzięki znajoma z liceum moja dawna, napisała książkę z jakąś tam inną dziewczyną... https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5077371/przegryw-mezczyzni-w-pulapce-gniewu-i-samotnosci
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×