Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Tak. Chyba że to ja Ty to wiesz, ja to wiem, a one są wychowywane w takim przekonaniu od dziecka. Chociaż tu by się jakaś dziewczyna musiała wypowiedzieć. Nie Dalila bo ona sama ma autyzm i ma do tego inne podejście Dla każdego jest miły. Chyba że pani jest nieatrakcyjna, to wtedy chyba nie. A jeśli ona sama nie wie? Musi cię poznać. Pierwsze wrażenie to nie wszystko. To przecież działa w obie strony. Wyobraź sobie dziewczynę prześliczną, ale tępą jak but. Nie miałbyś z nią o czym rozmawiać. Pytasz o zainteresowania, a ona odpowiada „yyy no chleję wódę z chłopakami na osiedlu a co?” (autentyk). Chciałbyś z taką być? Możliwe. Choć jak kiedyś zobaczyłem, że mam na działce otwartą furtkę, to wszedłem, a raczej wparowałem – z pałką w jednej ręce i gazem w drugiej. Bo nie wiedziałem, czego się spodziewać. A spodziewać się należało po prostu mojego roztargnienia bo wyszło na to, że po prostu zapomniałem zamknąć furtkę. A może zarywały, tylko nie zauważyłeś sygnałów? Ja z perspektywy czasu widzę dwie, z którymi myślę że dałoby się pociągnąć temat – ale nie powiedziały tego wprost (jedna powiedziała, jak już oboje byliśmy dorośli, na weselu kumpla się dowiedziałem że z nim zerwała przeze mnie), a ja nie wyłapałem wtedy sygnałów. Im szybciej tym lepiej. No ale jasne, dziś już pewnie nie odbiorą (nie wiem do której pracują). Silnik forum, tak jak phpBB. To forum było kiedyś na phpBB. Z jakiegoś powodu nastąpiło przejście na tego niewygodnego gniota, jakim jest Invision. Może ma to związek z przejęciem przez WP, może nie – nie wiem, nigdy nie pytałem. Ile ma stron? Swoją drogą czasem warto niektóre rzeczy, tymczasowe prace, itd. w CV pominąć. Najlepiej z innym autystycznym. Znam taką parkę. Nie wiem który z nich jest bardziej autystyczny, ale wydają się szczęśliwi.
  3. Linka zapytała dlaczego chcę być w związku. Chciałbym być dla kogoś ważny i by się ktoś mną interesował. W drugą stronę tak samo by było. Chciałbym dać komuś miłość i opiekować się tą osobą. Tak w ogóle, to ja już byłem 6 lat w w związku homoseksualnym, ale zastanawiam się czy może nie jestem bi. Bycie gejem jestem rozczarowany. Jednak wydaje mi się, że będąc w spektrum, to łatwiej wejść w związek z facetem, bo wydaje mi się, że mają większą tolerancję dla dziwactw. Kobiety zdaje mi się, że wszystkim by się gorszyły i krzywiły.
  4. U mnie już na playliście-dzięki, bo to Twoja zasługa:)
  5. Dalila_

    Jak się ubieracie

    A ja jak patusiara
  6. ATĄSJĄ Equuuuuador Można pisać tam na Premium też?
  7. @MiśMałynie gniewaj się że wątek zszedł na kiusiu, i dołącz dyskusji. Nadal jest na temat bo kiusiu też w spektrum więc pasuje do tematu. Tobie też chcemy doradzić pogadać A Ty zamilkles
  8. Atąsją, srafeterianie obczajajo z wypiekami na twarzy:p Mam pomysł
  9. Większość z tych osób i tak dałem do ignorowanych, a co najmniej jedna sama usunęła profil. Mógłbym poszukać postów tej jednej osoby, której nie dałem do ignorów. Chciałbyś przeczytać i się odnieść? "Opinię łatwych" w oczach kogo? Bo jeśli moich, to nigdy nie oceniałem kobiet ani dziewczyn pod tym kątem - a wyłącznie pod tym, czy ja się podobam kobiecie, czy nie - bo jeśli tak, to mi to schlebia i jest mi miło, a jeśli nie, to znaczy, że jestem nieatrakcyjny. I każdy przejaw jednoznacznego zainteresowania i podrywu ze strony kobiety byłby dla mnie miły, bo to by oznaczało, że jestem atrakcyjny, i podnosiłoby mi samoocenę. Poza tym - jakich "łatwych", skoro w opisanej sytuacji to kobieta jest aktywną stroną, a nie pasywną, i to że kobieta jawnie zarywa do chłopa, w żadnym razie nie oznacza, że gdyby to jakiś losowy chłop był stroną aktywną, to zareagowałaby równie entuzjastycznie jak wówczas, gdy sama zarywa do tego, który jej się podoba. To oczywiste. Równie oczywiste jak to, że gdyby np. do mnie zaczęła zarywać Krystyna Feldman albo Marzena Kipiel-Sztuka, to bym je spławił, choć zaloty Marty Żmudy-Trzebiatowskiej czy Małgorzaty Sochy przyjąłbym z entuzjazmem. No nie wiem - ja tam wolę od początku wiedzieć na pewno, na czym stoję. To mówi o nim jako o agresywnym i chorym psychicznie patusie, który mierzy wszystkich swoją miarą. ^^ Tak bym to ujął. Jak spojrzę na historię swoich relacji, np. z czasów szkolnych, to też nie o wszystkich dziewczynach, z którymi rozmawiałem, myślałem jako o potencjalnych partnerkach - aczkolwiek byłoby mi bardzo miło, gdyby jedna lub więcej z nich zaczęła do mnie jawnie i jednoznacznie zarywać, bo to by dla mnie znaczyło, że są dziewczyny, dla których jestem atrakcyjny. Jutro na pewno zadzwonię, jak rano nie dostanę maila z konkretną informacją. Nie wiem, co to invision, ale fora dyskusyjne phpBB by Przemo były, są i będą najlepsze. Mam jedno "uniwersalne" CV w pdf-ie napisane trzy lata temu, które wysyłam w aplikacji do każdej pracy, do jakiej staram się o przyjęcie. Nie robię na bieżąco CV "podpiętych" pod daną ofertę pracy.
  10. Był tu jeden z takim problemem ale usunął konto niedawno... cóż jak przeklinasz z konkretnego powodu to chyba ok gorzej jak powód jest urojony np urojona krytyka przytyk itp Nie wiem co na to poradzić więcej sportu jakieś joga relaksy? Ogólnie poszukaj przyczyny typu zaburzeń związanych z brakiem kontroli agresji
  11. To prawda. Ja wysylalam z tysiąc CV więc na pewno skuteczność masz wyższą ode mnie zrób orzeczenie, przede wszystkim leczysz się na nerwice czy co tam no i zrób diagnozę autyzmu ale to mega koszt... No ale na nerwice i depresję też dają orzeczenie Więc możesz dostać bez diagnozy autyzmu
  12. W skali zgadzam się / nie zgadzam się trudno wskazać właściwy poziom gdy odp nie jest jednoznaczna, a to wpływa na te % w wyniku.
  13. Katar mnie dopadł a poza tym całkiem ok
  14. Może masz w CV coś, co odrzuca? Napisanie przejrzystego CV to też jest sztuka. Ty na forum piszesz sporo, więc może masz po prostu zbyt „rozwlekłe” CV? W przypadku CV, o ile nie aplikujesz na jakieś wysoko specjalistyczne stanowisko, to nie jest zaleta. Mało kto zdaje za pierwszym razem, ale większość w końcu za którymś zdaje. No ale tak jak mówisz, to nie jest obowiązkowe – jak nie masz potrzeby, nie chcesz / nie lubisz jeździć i nie uważasz, że jest ci to potrzebne, to nie ma obowiązku. Wiesz jak mi się noga trzęsła na sprzęgle jak pierwszy raz wyjechałem samochodem sam, bez instruktora i bez egzaminatora? Wiedziałem, że co by się nie stało, będę musiał sobie poradzić. To normalne, i to mija. Choć tak, są ludzie, którzy po prostu boją się jeździć i niewiele się na to poradzi. To dzwoń do nich z pytaniem czy mail dotarł i jaki jest status – czy znaleźli, czy szukają, kiedy odpowiedzą. Ile ja miałem takich sytuacji – a bo ktoś przeoczył maila, a bo mail wpadł do spamu, a bo to, a bo sro. A przez telefon już masz jakieś info.
  15. Przez zainteresowania. Nie jestem tam dla ludzi, w sensie nie szukałem społeczności tylko informacji. To trzeba dać sobie czas między emocją a napisaniem czegoś. Przynajmniej spróbować bo wiem, że to nie jest proste. O widzisz, i to jest ważne, bo żaden z tych powodów nie dotyczy bezpośrednio ciebie. Jakby na twoim miejscu był ktoś inny to też byłby olewany, bo zwyczajnie przy natłoku obowiązków nie starcza tym osobom czasu. Moja kilkuletnia (chyba można tak to nazwać) przyjaźń rozpadła się, gdy kumpela została matką. Nie było już na mnie czasu. I ja to rozumiem – nowe życie. Partnerkę mam. Ale skąd wiesz, że nie mam takich problemów? Całe nastoletnie życie miałem. A teraz to cholera wie, chyba wyparłem. To też nie jest takie proste, bo nie ma takiej ilości kobiet, dziewczyn, żeby naprawić sobie samoocenę. To tak nie działa. Poleci na mnie dziesięć, a jedna odrzuci – będę myślał o tej jednej. Tzn. mówię o tych, którymi ja sam jestem zainteresowany, a takich nie ma wiele. A jesteś w stanie znaleźć te posty? Pytam, bo wtedy byłby materiał do pracy – do zobaczenia, czy faktycznie tak jest (a jeśli tak to dlaczego), czy to twoja interpretacja. Ale to się tak nie da – narażałyby się na opinię łatwych, a to dla wielu dziewczyn społeczne samobójstwo. Poza tym wg mnie całe piękno jest w tym tańcu niedomówień i flircie. Chociaż są takie, które mówią wprost (albo bardzo wyraźnie sugerują), np. te autystyczne. Różnie bywa, ciężko generalizować, tak samo jak nie da się zgeneralizować podejścia do kobiet na wszystkich mężczyzn. Problem polega na tym, że nie każda kobieta chce autystę – tak jak nie każdy facet chce kobietę o cechach (i tu można wpisać dowolne cechy). To jest normalne i OK. Myślę że po części natura a po części społeczeństwo, przynajmniej nasze, zachodnie. Możliwe że w innych kulturach wygląda to inaczej. Opinii meneli nie brałbym pod uwagę – zaczepiają, bo są pijani i im się nudzi. Nie ma to związku z tobą, co najwyżej z ich poczuciem (braku) zagrożenia z twojej strony. To też nie ma związku bezpośrednio z tobą jako osobą – jakby tam się kręcił ktoś inny to pewnie reakcja byłaby taka sama. To mówi o nim (i np. jego strachu przed złodziejem) a nie o tobie. Jak ja rekrutuję, to nigdy nie wpływa – oceniam kompetencje i ogólne przejawy myślenia (bo kompetencje można zdobyć, ale jak ktoś nie potrafi myśleć, to nic z niego nie będzie), ale też to, na ile jest prawdopodobne, że ktoś zostanie na dłużej, bo jednak wdrożenie kogoś to jest zawsze inwestycja. Vibe oczywiście też jest ważny, musi być „chemia”, ale ja wolę kogoś, z kim nie ma tej chemii ale będzie dobrym pracownikiem, niż kogoś, z kim mogę sobie najwyżej memy powysyłać, bo mamy podobne poczucie humoru, ale oprócz tego nie nadaje się do roboty. Ale te rekrutacje kończyły się na etapie „Anetki z HR” czy dochodziło do rozmowy z potencjalnym przełożonym? Może to jest ten problem. Ja nie rozmawiam z każdą dziewczyną, która przewija się przez moje życie, myśląc o niej jak o potencjalnej partnerce. Pozwalam relacjom rozwijać się własnym torem wychodząc z założenia, że wartościowa znajomość nie musi być intymną ani „tą jedyną”. Nie ma wtedy presji, a ja mogę być sobą. Nie pisz maili, dzwoń do nich – jak nie odbierają to do skutku. Tia, ten upośledzony edytor w invision…
  16. Dzisiaj
  17. To akurat jest norma. Niestety rekruterzy, osoby zajmujące się w firmach pozyskiwaniem pracowników mają całe stosy CV. Tym się nie przejmuj-taki mamy klimat
  18. Maat

    Co teraz robisz?

    @Melodiaa,z ziemniakami, z ryżem i jeszcze dałam dużo pora,startej marchewki i pietruszki. I dużo mrożonego kopru.
  19. Moja skuteczność dostawania pracy po rozmowach o pracę to mniej niż dziesięć procent. A na sto wysłanych przeze mnie aplikacji tylko jedna kończy się zadzwonieniem do mnie. Po co tracić czas, pieniądze i nerwy na coś, co i tak się nie uda? Kurs na prawo jazdy nie jest ani darmowy, ani obowiązkowy, a zdawalność wynosi nie 100%, tylko poniżej 50% - nie mam szans, zwłaszcza że nie umiem się skupić na więcej niż jednej rzeczy naraz. Nawet gdybym jakimś cudem za piętnastym razem zdał na prawo jazdy, to i tak bym z niego nie korzystał, bo bałbym się prowadzić, bałbym się, że spowoduję wypadek, byłbym w ciągłym napięciu, w ciągłych nerwach. Łatwo dostaję ataków paniki - równie łatwo, jak ataków furii. Poza tym, nie chcę ryzykować wyroku za pobicie instruktora, który na pewno by mnie wkurzał i pewnie puściłyby mi przez niego nerwy. Nie byłem na kursie na prawo jazdy i nie wybieram się. To nie dla mnie. Nie wiadomo, czy mi je dadzą. To nie zależy ode mnie. Gdy zostawiłem bagaż, i potem zadzwoniłem zdenerwowany do mamy, to później mama zadzwoniła do mnie z informacją, że dodzwoniła się do jakiegoś biura arrivy, i dowiedziała się, że w takiej sytuacji należy wysłać do nich maila właśnie. Ten mail to nie był mój pomysł.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×