Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. okleinę drewnopodobną i pulpę z dyni
  3. Trbr

    Dzisiaj czuje się...

    Ja mam dosc kiedy napotykam ekstrawertyczną kasjerke. 'To będzie 30 zł i 5 groszy' i mina jakby sięgneła zenitu. Bleh, kiedy tylko moge to ide do kasy samoobsługowej bo nie musze nic udawac. Ale są sklepy gdzie ich nie ma. I te kasjerki wyżerają ze mnie energie. Błahe, durne, a zarazem prawdziwe i uciążliwe dla mojego łba. Wiem o tym bo byłem liderem zespołu do maja tego roku ale w branży przemysłowej i tam nie liczył sie sztuczny uśmiech ale faktyczne podejscie do pracownika i wyrozumiałość do nowych pracownikow w branży. Uwielbiałem pokazywac ludziom, szczególnie nowym, udowadnIac ze ta praca nie jest taka stresująca i wprowadzałem humorystyczno-empatyczną atmosfere. Ale nikt nie wiedział co kryje za sobą będąc tym na zewnątrz 'wyluzowanym'... A jak mnie za plecami zwolniono to straciłem wiare w ludzkość. 'Bo 5 lat temu popełnił pan rażący błąd'. Skurwysyństwo
  4. Dzisiaj
  5. wez kogos popros zeby cie uderzyl xd i rozmyslllaj o tym jakie twoje doswiadczenie jest miałkie i niewazne a potem popros niech cie udezy jeszcze raz i bez wielkich slow i filozofii skup sie na tym jak cie piecze... obserwuj co sie dzieje. taki eksperyment. hmmm... a nie brzydziloby cie to jakby ktos ratowal te kotki po to zeby byc lepszym stoikiem ? skąd wiesz czy wolontariusze ktorymi pogardzasz nie probują po pprostu byc stoikami, ktorzy usiluja sie wyzbyc ego i dzialac dla dobra swiata?? ps. tylko sie umow z ta osoba ze mozesz oddac xD uderzenie w sensie.
  6. Ok. Ale Ty mówisz o tym w jaki sposób myśleć po tym co się stało, jak radzić sobie z faktami. Jest to forma dystansu. Jasne. Ale jak właśnie spadłeś dupskiem na chodnik, całe Twoje ciało jest w szoku, uklad nerwowy świruje, doświadczasz masy reakcji fizjologicznych o ktorych decydował uklad limbiczny ( i wyłączył płat czołowy ) , to lepiej jest wejsc w role obserwatora wlasnego stany fizjologicznego i skupiac sie bardzo fizycznie na doznaniach ciała. Kumasz? To wówczas przechodzi przez ciało a swiadomosc przejmuje ponownie kontrole nad mozgiem gadzim tak zwanym. Boli, jest potworne, ale bardzo możliwe że lepsze niż rozmowa z jakimś psychologiem... I potem mozna pofilozofować. Jak sie wyszlo z tego cało.
  7. Rozmyślaniach* Ogólnie trochę tak jak mówisz ale w kontekście naszej rozmowy chodziło mi o to, że "los" nam często podrzuca rzeczy na które nie mamy realnego wpływu. Więc rozkminianie ich i biadolenie jest tylko stratą czasu i zdrowia bo na wiele rzeczy nie mamy wpływu ale mamy wpływ na to jak te rzeczy odbieramy. NAWIĄZUJĄC DO WTC żeby nie dzielić wątku to dla wielu z tych ludzi którzy tam byli i ich rodzin stało się to co się stało i nie mieli na to żadnego wpływu. Ale stoicyzm mówi o tym, że życie dla tych co przeżyli trwa dalej. I powinni dalej żyć tak, żeby dalej stawać się lepszymi i żeby skupiali się na tym nad czym mają naprawdę kontrolę a to co los dał najlepiej jakby od razu zaakceptowali i rozwijali się dalej akceptując to wszystko co ich spotkało
  8. Czasem warto się zatrzymać i zastanowić, dać sobie przeżyć różne rzeczy. Można się o sobie wtedy dużo nauczyć.
  9. A niedługo na dodatek ząbki jeszcze będą boleć żeby lepiej się takie maratony uskuteczniało Jak nie kijem to pałą Mój dzień dosyć śpiący ale troche roboty wyrobionej więc drzemka była zasłużona. Ale znowu coraz częściej spię w dzień i denerwują mnie upływające godziny
  10. nie oddam nie oddam AAAAAAAA hmmm nie wiem... mi sie wydaje ze jest dobrze nie myslec tylko skupic na odczuciach ciala... wtedy sie wraca do swiata , odzyskuje sie kontakt. podejzrewam ze psycholodzy zagadują osobę... nie pozwalają jej fizjologicznie przejsc procesu... wiesz...nie chodzi o poplakanie sobie ale koncentracje na rzeczywistosci fizycznej... tętno wysokie, oddech przyspieszony, poczucie pieczenia w ciele, palenia w ciele , drętwy kark, nogi z waty... trzeba po prostu pobyc w tym ... i to wówczas przechodzi, jaźń zyskuje kontrole i idzie sie dalej.. zdazenie moze wracac ale stopniowo sie zapomina... a rozpamietywanie narracyjne , słowne z jakims obcym typem albo typiara moze byc pulapka. tak mi sie zdaje... zwierzeztami jestesmy. Stoicysm jest bardzo dobry ale nie wiem dlaczemu miałby zaprzeczać temu co wyżej. Stoicyzm zakłada chyba pewną koncentrację no swoich wyborach i działaniach mając na uwadze kruchość życia, nie zajmowanie sie plotami i innymi gupotami, rozwage w ocenie rzeczywistości i tym czym ona w ogóle jest, na tym ze jest cos wiekszego niz my sami i ze jest to dobro ogolu I marek aureliusz chyba tak mowil e swoich medytacjach ???? popraw mnie jak sie myle! )...ale to chyba nie wyklucza ( a moze nawet przeciwnie ) medytacji wlasnie nad stanem wlasnego ciala i ducha kiedy cos sie dzieje, kiedy cialo jest w walce. To chyba troche inne czasy były... zadziej ludzie wpadali pod samochody np xP
  11. Na naszym kanale Discord: #sciana-uciech-memy wysłano nowego mema:
  12. @Arronax skrobnij coś więcej bo pojawiły się nowe pytania a opisywałeś to szerzej w innym miejscu to może tu się podzielisz z koleżankami co mówiłeś
  13. Możliwe, ale zostaw te zapałki w spokoju! Jako wyznawca filozofii stoickiej sam zwykle staram się przechodzić jak najszybciej do "fazy akceptacji" bez względu na to jaki rodzaj złego zdarzenia mnie spotyka. Myślę, że przeskoczenie niektórych etapów jest bardziej oczyszczające niż to co sugerują zwykle w stylu daj sobie czas popłacz bla bla bla. U mnie zwykle wygrywała logika i to że jeśli na coś nie mam jednak wpływu bo już się wydarzyło to im szybciej się z tym pogodzę tym lepiej. Ale zdaje sobie sprawe z tego, że ludzie to są bardzo różni i to co pomaga mi niekoniecznie pomoże Tobie. Jakby to takie proste było to w sumie każdy by się uczył na cudzych błędach lepiej niż na swoich
  14. ale na germanska medycyne się wg germanskiej medycyny da https://5prawnatury.pl/autyzm/ :D:D oj tak, politycy przede wszystkim.
  15. wydaje mi się że problemy pojawiają się w połączeniach przekaźnidztwie pomiędzy obszarami a nie w samych bszarach. możliwe że hipokamp gra tu rolę też .
  16. Wyzwań Ci brakuje po prostu. Takich jak wolontariat typu ratowanie kotków z pożarów. Chyba chodziło w tym badaniu o porównanie osób do których już na miejscu zdarzenia dorarl psycholog, do osob do ktorych ow psycholog nie dotarł. Chodzi o pomoc na gorąco nie x czasu po zdazeniu z woli osoby poszkodowanej. Mysle ze ciało po porstu przechodzi przez jakies swoje fazy i trzeba mu na to pozwolic kiedy jeszcze jest w momentum silnej reakcji stresowej... osycholodzy pewnie zaburzaja proces. Dopiero jak faktycznie dochodzi do ptsd , co wiadomo po jakims czasie to ma sens szukac pomocy pewnie... No nie wiem no.
  17. Pomaga jak "weź się w garść" i "nie przejmuj się" Jesteśmy w takim wieku że mieliśmy przywileje wybierania jeszcze nie zajętych nicków a i tak wybrałaś zajęty :E Może Krejzi3 będzie dobrze? Nie do końca. Dużo ekstrawertyków też wśród nas. Ale co to za przyjemność być "ludkiem" gdy jednak ciągle walczysz i zamiast czerpać radość z wyjścia masz walke o przetrwanie zawsze. Ostatnio podobny temat po raz kolejny z siostrąprzegadywałem. Apropo tego że dla mnie wakacje/urlop=stres większy niż normalny dzień pracy. Właśnie przez to, że nie da się odpoczywać non stop źle się czując Moja pierwsza na dzień dobry pokazała mi maskotke jakiegoś przerażającego królika i mówiła, że to jest królik buggs i mi go przedstawiała. Do tej pory nie wiem co ona na mnie testowała wtedy i czy zdałem ten test. Ale później dostałem od niej lizaka i bałem się go zjeść xdd
  18. Miał i to całkiem sporo nas wbrew pozorom. Jeśli od ~18 roku życia się z tym zmagasz to mniej więcej pamiętasz jak było "przed" i jak jest "po" oraz na dodatek jakie działanie mają leki które bierzesz. To takie 3 rzeczy które są istotne to przeanalizowania: przed pierwszym atakiem, po pierwszym ataku i później z lekami. Bo to jak było "przed" wg mnie nie wróci - niestety już trochę na zawsze będziesz skrzywiony przez to co przeszedłeś. Jakby taka blizna w głowie. Ale to nie jest nic tragicznego bo na to ani nie umrzesz ani niekoniecznie musisz mieć jakiś długotrwały problem na dłuższą metę. Ludzie bardzo różnie reagują zarówno na to co się z nimi dzieje jak i na samo leczenie. Jeśli widzisz pozytywne działanie leków to póki masz mniej stabilny okres w życiu to je lepiej bierz. Bo główny sprawdzian z tego jak jest faktycznie i czy jesteś zdrowy zaczyna się gdy zaczynamy je odstawiać. Najlepiej odwiedzaj lekarza regularnie i słuchaj co mówi ^^ A z lękiem można żyć całkiem znośnie tylko wymaga to wiele pracy, wysiłku i wiele razy się potkniesz ale warto iść do przodu
  19. Aaaa ja na starość się coraz mniej bystry robię. Z 5 lat temu bym skojarzył ale teraz lepiej palcem pokazać Ciekawe czy przyczyną jest to, że psycholog narobił szkód czy jednak te osoby które się zdecydowały na kontakt z nim z góry były w gorszej sytuacji i wiedziały że będą mieć cieżej. Bo różnie to można rozumieć co skutek a co przyczyna
  20. Ciebie też wkurzają głupie uśmiechy randomowych pracowników różnych piekarni, którzy ci sprzedają kanapki? Jak można pracować w handlu pieczywem i się głupkowato śmiać podczas sprzedawania komuś kanapek, słodkiej bułki czy tam kawy? ... W jednym przypadku, podczas składania zamówienia na kawę, to laska aż tak się zaczęła cieszyć jakby właśnie wygrała 1000 zł. Przynajmniej ja bym się tak właśnie ekscytowała, gdyby mi wpadła lekką ręką ekstra kasa. Dawniej nie widywałam takich emocjonalnych reakcji u handlarzy kanapkami i kawa... Jeśli kawa powoduje w tobie agresję to może jest coś nie tak z mieszanką tych ziaren albo z sama wodą. Stosujesz filtr odwróconej osmozy? Nie ty jeden.
  21. Phill76

    Co teraz jemy

    Kanapkę z kiełbasą Morlińską z Piersi z kurczaka.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×