Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. digital extasy

    Spamowa wyspa

    Pamiętam spamową, choć mało się udzielałem, życzenia smacznej kawusi i udanego dzionka to była podstawa
  3. Jurecki

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Kakao z mlekiem i do tego chleb.
  4. Wysiłek fizyczny w postaci skoszenia trawy kosą ręczną w ogródku Pozbyłem się trawy i straciłem trochę kalorii
  5. Jajecznica z jajek od własnych kur . .
  6. AI na każdym kroku, w filmikach, reklamach telewizyjnych, na zdjęciach, miniaturkach, facebookach, AI jest wszędzie Nawet bajki telewizyjne dla dzieci w całości AI generuje, beznadziejne i bezduszne to.
  7. Dzień dobry, kolejny długi weekend bez się zapowiada Jestem weekendowym alkoholikiem, w piątek lub sobotę lub cztery piwka wchodzą. Bez spiny w internetach i na żywo z kimkolwiek, na serialu , albo przy gierce Z tym, że "weekendowi alkoholicy", to pojęcie dotyczące osób co walą cały weekend, piątek, sobota, a i czasem niedziela. No u mnie tylko jeden dzień weekendu się alkohol pojawia
  8. Ja bym powiedział. Ciężko jednoznacznie po Twoim wpisie wywnioskować, może być to depresja współwystępująca ze schizofrenią, albo, przeciążenie obowiązkami i brak regeneracji. Skoro utrudnia Ci to funkcjonowanie, to warto poruszyć ten temat na wizycie.
  9. Dobrze Współczuję, też miałem przez wiele lat. Od dawna jestem wolnych od ksobnych i w sumie nie wiem co mi pomogło, z biegiem lat same ustały, możliwe, że im człowiek starszy to ma bardziej wywalone i nie zwraca uwagi.
  10. Mam szczególne traktowanie ostatnio w Biedrze. xD Była sytuacja parę dni temu, że robiłem zakupy i płaciłem gotówką 200 PLN... No i kasjerka się pomyliła i wydała mi zamiast stówki z drobnymi, to 200 zł i drobne... Jakoś jej się zamiast jednego, to dwa banknoty drapły z kasetki... No i wychodząc już z zakupami zauważyłem, że nic nie straciłem, a zyskałem na tych zakupach... xD Poszedłem więc do tej kasjerki i powiedziałem jaka sytuacja, zwróciłem jej tą ekstra stówkę, kierowniczka to widziała, nawet nie dowierzała... Pyta: - Ale pewny Pan jest? A ja: -Tak, tak, pewny jestem .... No i od tego momentu mam szacun wśród obsługi sklepu... Jak coś na samoobsługowej nie wchodzi to: Już, już Panie Tomku idę... xD Zawsze pierwszy jestem gdy kod na zakup nie wchodzi czy coś...
  11. Cześć. Ostatnio ciężko mi rano wstać, nie tylko dlatego że mało śpię i rano jestem niewyspana. Mam doła, prawie nic mnie nie cieszy. Jak pomyślę o kolejnym dniu wypełnionym obowiązkami, to nie chce mi się wstawać. Potrzebuję wakacji. Tylko że mąż będzie miał wakacje od pracy zawodowej, a ja nawet latem nadal będę miała obowiązki przy domu i dziecku. W poniedziałek mam wizytę u psychiatry. Nie wiem, czy mu o tym mówić.
  12. Dzisiaj
  13. Ja utraciłam zaufanie do ukochanego calkiem. Można wybaczać drobne przewinienia nawet po kilkanaście czy dziesiąt razy, ale to już świadczy o braku własnej godności by ciągle to samo powtarzać czy być celowo dokucznym. To nie jest miłość romantyczna, może jakaś jest ale to nie ma.nic wspólnego z poważnym związkiem, zaufaniem, oddaniem, poczuciem bezpieczeństwa gówno to znaczy.
  14. Śnił mi się mój ulubiony ratownik Tomasz, jak z Nim latałam i skakałam ze spadochronem. Byłam szczęśliwa. Uwielbiam go za mądrość i tęsknię Może jeszcze kiedyś się zobaczymy..
  15. Ja bym Ci radzila stanac najpierw na nogi, a potem szukac relacji. Tym bardziej, jesli wstydzisz sie swojej sytuacji i przez to krecisz. W sumie nie wiem czego sie wstydzisz, masz przejsciowe problemy z praca, tak czasami bywa w zyciu. Imasz sie roznych zajec, to dobrze o Tobie swiadczy, niestety szukanie nowej pracy zajmuje zwykle troche czasu. Nastepnym razem badz szczery, nie ma czego sie wstydzic. Jesli chcesz z kims zbudowac dlugotrwala relacje to bedziecie w zyciu przezywac rozne trudne momenty i problemy. Wazne zeby byc szczerym i znalezc kogos, z kim bedziecie sie mogli nawzajem wspierac.
  16. Melodiaa

    Spamowa wyspa

    Oczywiście, że nie i nie to miałam na myśli. Każdy jest tyle ile trzeba i ile chce. Niektóre watki opustoszały bo nadszedł ich czas a inne bo czasy tak spowodowały. Nie chcę się zagłębiać ani nic już. A wspominam bo warto wspominać coś co było dobre i chyba nie tylko ja tak mam Bardziej mi chodzi o to, że forum bez ludzi nie istnieje a potwierdzają to inne fora, które z różnych powodów wymarły i świeca pustakami. Dla mnie każdy użytkownik jest wartościowy. Czasem dziwi mnie tylko, że kiedyś na tym samym forum wszyscy się mieścili a teraz nie rzadko jest z tym trudność a ludzi coraz mniej
  17. Dryagan

    Spamowa wyspa

    No dobra, ja bym to ujął tak: forum jest dla ludzi, ale ludzie są też trochę dla forum - bo jak nikt nie pisze, to zostaje tylko cyfrowy skansen i wspomnienia, że „kiedyś to było”. Nie róbmy z Forum świętej instytucji, której trzeba składać ofiary z wolnego czasu, snu i zdrowia psychicznego. Ale z drugiej strony, jak się nikt nie odzywa, nikt nie marudzi, nikt nie rzuci sucharem, nikt nie zrobi dramy o nic, nikt nie wróci po trzech latach z tekstem „a pamiętacie mnie?” - to co to za forum? Podsumowując: ludzie są ważniejsi niż forum, ale forum bez ludzi jest jak oberża bez piwa a spamowa bez spamu. Człowiek patrzy i myśli: no pięknie, tylko kto tu teraz będzie robił zamieszanie?
  18. Zgadzam się z @Dalila_ Pół roku znajomości, trzy miesiące związku, to jednak bardzo mało, żeby mówić o pełnym poznaniu drugiego człowieka. Na początku działa zauroczenie, chemia, ekscytacja, potrzeba bliskości, i wtedy naprawdę łatwo widzieć relację jako wyjątkową, niemal idealną. To nie znaczy, że uczucia są nieprawdziwe. One mogą być bardzo intensywne i szczere. Ale to jeszcze nie jest ta miłość „po przejściach”, sprawdzona przez codzienność, kryzysy, choroby, rodzinę, mieszkanie, pracę i wszystkie te mniej romantyczne elementy życia. W historii @ksynoheks22 chyba właśnie tak się stało: trudna rzeczywistość zderzyła się z etapem zakochania. Z jednej strony było dużo czułości, bliskości i zachwytu, a z drugiej nagle wyszło, że są poważne problemy. I to mogło być dla niej za dużo na tak świeżą relację.
  19. Melodiaa

    Spamowa wyspa

    Najważniejsza zasada: Ludzie są dla forum a nie odwrotnie
  20. Dryagan

    Spamowa wyspa

    Oj tam, oj tam… Spamowa, Oberża, Wrony - każda epoka miała swoje święte przybytki, swoich stałych bywalców, legendy i osoby, po których wiadomo było, że dzień spokojny nie będzie. Bywało różnie: raz miło i nostalgicznie, raz absurdalnie, raz tak, że człowiek tylko robił kawę i zastanawiał się, co tu się właściwie przed chwilą odjebało. Ale najważniejsze, że Forum żyje. Zmieniają się wątki, nicki i klimaty, pojawiają się „osobowości” - w dobrym, złym i kompletnie nieklasyfikowalnym znaczeniu, ale coś się dzieje. A jak się dzieje, to znaczy, że jeszcze nie czas by zamykać tę budę A ja teraz rzadko, ale zaglądam. Mam nadzieję, że moje sprawy powoli się rozwiążą pozytywnie i znajdę czas, żeby bywać częściej.
  21. No jak chodzi o dlugosc znajomosci to bardzo mało wg mnie. Czy można wszystko poznać o kims w pół roku, raczej nie. Ani jak wyglądała przeszłość, ani jaki dokładnie ktoś jest. Można się bardzo mocno zaskoczyć również. A takie idealizowanie relacji na początku to raczej zachwyt i chemia w mózgu a nie miłość do grobowej deski i idealne dopasowanie (w większości przypadków:p)
  22. @ksynoheks22 napiszę Ci coś może trudnego, ale uczciwego. Z własnego doświadczenia (a mam już trochę lat na grzbiecie i różne doświadczenia) wiem, że czasem takie sytuacje nie rozbijają się wyłącznie o „komunikację”, „zaufanie” czy „niedostępność emocjonalną”. Czasem chodzi po prostu o bardzo konkretną rzecz: stabilność życiową i finansową. Straciłeś pracę, nie masz pewnego dochodu, nie możesz dalej wynajmować mieszkania, masz za sobą upadłość konsumencką, pomagasz finansowo rodzinie, a do tego doszła choroba mamy. To jest ogromny ciężar. I oczywiście można powiedzieć, że ukrywałeś to ze wstydu albo żeby jej nie obciążać - ale z jej perspektywy mogło to wyglądać inaczej: że zaczyna budować przyszłość z kimś, kto nie ma w tym momencie stabilnego gruntu pod nogami. I być może trzeba dopuścić też taką możliwość, że ona nie chce być w relacji z mężczyzną w tak trudnej sytuacji. To nie musi znaczyć, że jest zła, pusta albo wyrachowana – chociaż tak też bywa (ja tak miałem kiedyś). Ludzie mają różną gotowość do wchodzenia w cudze kryzysy, zwłaszcza po kilku miesiącach znajomości. Dla jednej osoby to będzie „damy radę razem”, dla innej - sygnał alarmowy i poczucie zagrożenia. Dlatego nie budowałbym całej tej sprawy tylko wokół pytania: „jak odbudować zaufanie?”. Bo może problemem nie jest wyłącznie zaufanie. Może problemem jest też to, że ona zobaczyła, w jakim miejscu życiowo jesteś, i uznała, że nie chce albo nie umie w to wejść. I to warto zobaczyć bez obrażania jej, ale też bez oszukiwania siebie. Relacja była świeża — trzy miesiące związku to bardzo krótko, żeby druga osoba była gotowa wejść z Tobą w tak duży kryzys.
  23. Jescze mam pytanie do osób biorących rano i w południe czy wersja o przedłużonym uwalnianiu też tak ścina w sensie zmęczenie brak mocy i do tego objawy somatyczne mojej nerwicy ?
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×