Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
Co czubek Wam za bzdury wygaduje typu wyjdzcie poniżyć tego i tamtego dla kogoś kto Was nie zna i te fora go gówno obchodzą. Albo dla Willow. Żart, nawet palcem nie macie prawa kiwnąć jeśli nie chodzi o Was. -
Czasami to może być bardzo dobre wyjście, jeśli leki nie pomagają i wszelkie inne formy wsparcia. Tam można „zresetować” receptory, coś pozmieniać , jakoś wrócić do żywych z czarnej doliny
-
tak, ziomeczku. Nie ma co ciągle zmieniać aptek, bo człowiek od tego dostaje fiksacji. To nie cuksy, żeby ciągle mieszać smaki. To poważna sprawa. Muzyka, ach. I ta piękna melodia lany.... let's ride, other side...
-
Byłam gorliwą katoliczką, ateistką, teraz mam nieco inne spojrzenie na świat. Nie jestem ani totalnie za nauką, ani specjalnie nie wierzę we wszystko co "spiskowe". Mam własne pociągi do ciekawych tematów i wierzeń. Np. kosmici -wg mnie zdecydowanie są. Ezoteryka - u mnie numerologia mnie poprowadziła. Nie wnikam zbytnio w te tematy, ale mam pewne odczucia. Wierzę, ze "coś" czeka nas po drugiej stronie. Odczuwam "obecność", aurę (ale nie widzę koloru). Miałam mocne "myśli", co będzie w przyszłości i stawało się to. A brało się ze środka. Tarot - spoko sprawa. Miałam raz stawianego. Kiedyś byłam nawet u znachorki. Wierzę, że jestem starą duszą. Wierzę we wcielenia, a potem będzie coś w rodzaju nirwany. Może jakaś inna rzeczywistość. Pojęcie matrixu. teoria dzieci indygo i wieeeele ciekawych teorii. NIe mam "twardych", mocnych poglądóœ, ale kieruję się mocno "wnętrzem". Działo się sporo dziwnych akcji w moim życiu, te niewytłumaczalne rzeczy mnie ukształtowały, choć halunów nigdy nie miałam, ani głosów. także ja.. bardziej intuicją i wiarą, przeżyciami i sercem, niż naukowym podejściem, ale nie unikam nauki. To wszystko skomplikowane. Symbole odgrywają mocną rolę w moim życiu. Ludzie, miejsca, atmosfera. To się po prostu wydarza. A jak jest u Was?
-
Czy to prawda że kocha się tak samo każde dziecko?
Doktor Indor odpowiedział(a) na Dalila_ temat w Socjologia
Koty mam. I o ile każdego kocham i każdym się opiekuję tak samo, to jeden miewa zachowania, które mnie denerwują, a inny jest moim absolutnym ulubieńcem. Z jednym mam większą więź, z innym mniejszą. Żadnego bym nie skrzywdził i żadnego bym nie oddał, no ale jedne mają charaktery bardziej zgodne z moimi, inne nie, i to jest normalne. Ciekawe czy rodzice mają z dziećmi tak samo. -
Tak, pamiętam Twoje wpisy o całej aptece która już brałaś. Wiem z doświadczenia jakie to jest wkur*%# i męczące - te testy z lekami. Także wiem co czujesz, chociaż u mnie aż tyle tego nie było, co u Ciebie. Nice
-
Nawiedziłam dzisiaj Rossmanna. I kupiłam sobie zestaw do aktywacji skrętu- moje włosy po umyciu są po prostu kręcone, a po tym jak je uczeszę i wysuszę- końcówki się kręcą, choć na długości raczej są proste. Będę dzisiaj testować
-
chill and music
-
Z Filipem jest ten problem, a już znam to z przeszłości, że on będzie jakąś użytkowniczkę "wielbił" przez jakiś tam czas, a potem, ze względu na chorobę, coś mu się odwidzi i będzie najgorszą z najgorszych... plus wszystkie wyrafinowane wyzwiska i obsesja "anty". Także to nie jest osoba do jakichkolwiek przyjaźni, bo jest po prostu fałszywy. A co do Elżbiety, no to niestety, ale tak to wygląda, że pół forum nieraz się rzuca na nią, a ja w sumie nie wiem czemu, bo ona jest jaka była zawsze, nie pamiętam by w jakimś detalu się zmieniła przez te wszystkie lata, więc kompletnie jest mi obce, czemu akurat ostatnio taka nagonka na nią... xD Już chyba wyłącznie z potrzeby wojenek i kłótni, plus nowych doznań w tym zakresie
-
leki, trzy kawy, woda mineralna z miętą i cytryną, leki.
-
korzystałąm kiedyś z telefonu zaufania, bardzo mi to pomogło, nie popełnić nic głupiego. Potem pojechałam do góry, znów na dół.
-
Tak jak prawie zawsze od jakiegoś dłuższego czasu, chvjowato.
-
Też tak to odbieram. I jeszcze pytanie czy on robi to świadomie, czy po prostu nie ogarnia.
-
jeśli chodzi o sprawy łóżkowe i chemię, było namiętnie. Ale nieco się różniliśmy pod innymi względami. Było nieco toxic, ale zawsze nas do siebie ciągnęło. Specyficzna więź. No na pewno na pamięć, ja go kochałam. Tak jak umiałam, to kochałąm. Na swój własny popieprzony sposób. Ale czasem jeszcze wymienimy kilka zdań w miesiącu. NO cóż. Bywa i tak. Życie płynie dalej, ale są ciekawe wspomnienia fetysze ciekawe mieliśmy, ja go nauczyłąm trochę bardziej ekstremalnej energii... nie lubię się całować zbytnio, nie wiem czemu. jakoś to tak zatyka mi nos xDDD haha dziwne nie?
-
Gdyby cokolwiek się działo- najbliższa psychiatryczna izba przyjęć. Jeśli nie dasz rady- 112. A jeśli doskwiera Ci brak rozmowy z kimś, kto rozumie i wie jak pomóc: https://forumprzeciwdepresji.pl/wazne-telefony-antydepresyjne
-
Miałam wielu znajomych homoseksualnych, bądź biseksualnych. Byłam w dwóch związkach z kobietami. Jednak bardzo krtótko, ale to z mojej winy, bo nie wyleczyłam się do końca z dosyć toxic związku. No ale mniejsza. Jestem bi. Po części sapioseksualna. Lubię ludzi jako całość. Nie patrzę, czy ten człowiek jest piękny, bogaty, czy sławny. Lubię ludzi za ich aurę, to "coś", magnetyzm, wiedzę, spojrzenie na świat, ogólne flow, inteligencję itd. Zwracam dużą uwagę na charakter, choć wiadomo, że nie każdego poznam tak do końca. Ludzie bywają samotni, nawet będąc w związku. Zawsze byłam osobą tolerancyjną, jeśli chodzi o orientację, czy tam bycie trans. Znam osoby po oprecjach, queer, osoby z innymi zaimkami, orientacjami, ekscentrycznym wyglądem, poglądami przeróżnymi. Wszyscy ci ludzie byhli bardzo ciekawi. Intrygują mnie ludzie, i gdy już się zauroczę, to pamiętam te osoby, mimo że wiem, że już ich raczej mogę nie spotkać.. Jestem raczej ambiwertykiem, mogę się dostosować do człowieka. Nazywałam się mizantropem, bo widzę ile zła jest na świecie. Ile gniewu, zawiści, pogoni szczurów i tego wszystkie, tego brudu w ludziach... Ale kocham ludzkość, która świeci jak słońce. Wyczuwam mocno atmosferę.. więc mniej więcej wiem z kim mogę porozmawiać, z kim chciałabym. Albo po prostu zachwycam się zwykłym spojrzeniem. Autentyczność, to cecha którą uwielbiam i indywidualizm. Jakąs taką wolność od norm społecznych. Przenikliwość. Może piszę nie na temat, ale żyjemy w państwie mocno nietolerancyjnym, choć wiele się już zmieniło, choć tych anty inne orientacje, jest sporo. No cóż... Ja mam rodzinę mocno konserwatywną. Ja i część młdoszej grupy rodziny jesteśmy trochę innych poglądów od większości prawej częsci. za bardzo już się nie udzielam w tym temacie. Chociaż kiedyś się smialam, jak po powrocie ze znajomym gejem uslyszalam, ze to choroba i dowody są w piśmie świętym. wysmialam ją, ale nie potrafila się bronić. tacy ludzie przeważnie nie umieją rozmawiać. Przerywają, kłócą się nie mając żadnych logicznych argumentów. Nie interesują się tym. Coś podsłyszą, ksiądz coś tam powie, pooglądają jakieś shity w necie i mają ubaw i wielce wielką zabawę w poniżaniu takich ludzi, czy to obgadywaniem czy jawną nienawiścią... jestem totalnym odmieńcem w rodzinie jeśli chodzi o poglądy religijne i te dotyczące orientacji, tak jak już mówiłam. Mam też inne podejście do życia itp. zawsze byłam czarną owcą, ale w sumie mi to wisi. NIe czuję chęci wdawania się z nimi w dalsze dyskusje. Bo powiedzą w środku na mnie - ona jest szalona. okropne to jest, ale taka jest rzeczywistość. ludzie nie rozumieją, nie starają się i się boją. lęk wyzwala nienawiść
-
Ogarnęłam zakupy i wszystko, co musiałam dzisiaj ogarnąć. Teraz chwila tylko dla mnie.
-
całe dwie kawy i garstkę leków z rana
-
Pierwsza relacja była moja dziewicza to nie doszłam do etapu wykreowania fantazji, A druga znowu nie doszła do takich rozmów, o ile powinnam to nazwać relacja. Także temat nie dość pasuje do mnie ale ciekawe jak u innych. A porno hih to ja też mam fazy nieraz na popierzone normalna rzecz xD ;3 Przed osobą partnerską, tak by było lepiej napisać Jak ktos nie ma, nie miał, może sobie wyobrazic hipotetycznie jak by się zachowywał A to przyjemnaa sytuacja;) związkowa
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Pieprz w moździerzu odpowiedział(a) na Krejzi1 temat w Off-topic
Zapamiętuje zwroty z forum i nicki -
Przed kim?
-
Nigdy nie ukrywałąm, choć jedną zostawiłąm dla siebie, bo to było moje i nieco popieprzone, chociaż raz chyba wspomniałam, ale to tylko takie do oglądania i fapania. Ogólnie mieliśmy podobne, i zarażaliśmy się niektórymi. A Ty?
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane