Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Ja tu nikomu nic nie wysyłałem. Przemo wrzucał też swoje nagie foty.
  3. Nie wiem kto tu rozsylal zdjecia, ale Przemek nie wstydzil sie twarzy
  4. Ja mam trochę inną teorię nt. zaników pamięci. Nie do końca myślę, że to leki... Za dużo osób z nas ma te problemy i zbyt różne leki bierzemy, żeby to było takie jednoznaczne. To co nas wszystkich łączy to sporo czasu spędzanego w internecie, sporo rozmów i generalnie przyswajamy bardzo dużo informacji z różnych źródeł. Myślę, że nie każdy mózg jest przystosowany do takiego natłoku terabajtów danych każdego dnia. Jakby to była kwestia leków to raczej nie byłoby aż takiej różnicy i wybiórczej niepamięci. A są rzeczy, które pamiętamy dobrze więc to chyba nie jakaś degradacja polekowa. Ale to ja sobie tak sam do siebie gdybam
  5. To ten co i tu rozsyłał dziewczynom swoje zdjęcia, ale nie twarzy?
  6. No wieża i głośniki super sprawa, ale kilka miesięcy temu sobie kupiłem odtwarzacz audio hi-res i bardzo przyjemnie mi gra. Jak się kładę do wyrka i odpalam jakś muzykę na relaks, to jest niezły odlot. Dobry dźwięk i brzmienie, to jest to.
  7. Ja pamiętam takie zdjęcie z czasów komunii 2 klasa podstawówki, i miałem tam nietęgą minę i wkurzoną, to faktycznie tam wyglądałem jak ssmann albo syn ssmana
  8. Mniejszy lęk= skłonność do podejmowania większego ryzyka. Np. wyprzedzanie innych samochodów. Trochę jak po alkoholu, z tym że alkohol wyłącza mózg całkowicie
  9. Poznalam raz chlopaka, ktory wstawil sobie chipa, ktorym moze kontrolowac rozne rzeczy w domu, na przyklad otwierac drzwi, Na tym sie mozliwosci koncza, bo mowi, ze np. chcial nim placic w sklepach, ale nie moze, bo to juz jest niezgodne z panujacymi regulacjami bankowymi. Zalicza sie to do sensitive data i jest zbyt duze ryzyko zeby miec to na chipie pod skora.
  10. Fifiego kazdy widzial na kafeterii, choc nie tak dokladnie jak Przemka z Lyszkowic. Jego zdjec lepiej nie otwierac.
  11. Heledore

    Moje problemy

    Trochę krótko ta terapia. Może warto spróbować ponownie?
  12. Dzisiaj
  13. Tym razem to ja zwracam się z prośbą do moich szanownych radiosłuchaczy (o ile takowi istnieją). Niedawno założyłem sobie poprzez ziomala cda premium (sam nie mam karty ani konta). Czy może ktoś mi polecić jakieś fajne, ale naprawdę fajne filmy o życiu dostępne na cda? Z dołu dziękuje.
  14. Gdy się śmiejesz, świat śmieje się razem z tobą. Kiedy płaczesz, płaczesz sam - film ''Old Boy''
  15. @Dalila_tak ja wiem o czym mówisz i ciężko to opisać,jakby takie oderwanie,lekkie otępienie,szybkość reakcji zwolniona,takie dziwne lenistwo umyslowe u nie wiem co jeszcze by pasowało,odcięcie lekkie
  16. , Ja akurat mam dwa kompy w róznych miejscach i używam zwykłych przedłużaczy USB. W telewizorze też się przydaje taki przedłużacz, bo nie trzeba szukać gniazda z tyłu, tylko do przedłużacza z przodu podpinam pendriva. Jak bym obok siebie miał kompy to ten switch by się lepiej sprawdził, no ale zakupiłem już przedłużacze
  17. Kiepsko, próbuję pracować, ale myślę o moim zmarłym psie. Jeszcze to do mnie nie dociera i chce mi się płakać. Przed oczami mam tylko ten straszny widok, jak ustaje mu bicie serduszka.
  18. Ze słowami mam podobnie. Nie pamiętam, uciekają mi. Nawet nie te trudniejsze, ale proste. A ja mam jeszcze jeden problem. Czy ktoś z was zauważył u siebie pogorszenie słuchu? Inaczej, słuch jako tako jest chyba bez zmian, ale mam trudność ze zrozumieniem co ktoś do mnie mówi. Zwłaszcza w pracy gdzie jest odrobinę głośniej (ale nie zawsze). Ciągle powtarzam - "coo?" i też nie za każdym razem zrozumiem, więc dopytywać muszę dalej... Nie było tak kiedyś, a teraz to naprawdę bardzo męczące
  19. Był temat podobny, ale nie mogę znaleźć, najwyżej proszę o połączenie. Info z kraju, ze świata, z własnych doświadczeń, można się podzielić. Nie żyje pacjent z Lublina. Przez ponad 40 godzin był przypięty pasami do łóżka Pacjent szpitala psychiatrycznego w Lublinie był przypięty pasami do łóżka przez 43 godziny. Personel twierdzi, że mężczyzna był agresywny. 1 lipca rano lekarz stwierdził jego zgon. Okoliczności śmierci bada prokuratura. Marek Wereski, cierpiący na w przeszłości na zaburzenie afektywne dwubiegunowe, zaniepokojony swoim stanem sam wezwał pomoc i 28 czerwca został przewieziony do Szpitala Neuropsychiatrycznego w Lublinie — informuje "Gazeta Wyborcza". Następnego dnia rano kontaktował się jeszcze z rodziną, rozmawiał spokojnie i skarżył się głównie na panujący w szpitalu upał. Lekarz podejmuje decyzję o przypięciu pacjenta pasami W poniedziałek 29 czerwca, około 14 godzin po przyjęciu na oddział, lekarz podjął decyzję o zastosowaniu wobec niego przymusu bezpośredniego. Jest to dopuszczona przez ustawę o ochronie zdrowia psychicznego procedura oddziaływania np. wobec pacjentów agresywnych, wymagająca ścisłego nadzoru i kontroli. W dokumentacji zapisano, że powodem było pobudzenie psychoruchowe i agresywne zachowanie wobec personelu. Marka Wereskiego przypięto pasami unieruchamiającymi do łóżka i, jak wynika z dokumentów sfotografowanych przez rodzinę, pozostawał w nich nieprzerwanie przez blisko 43 godziny. Najwięcej pytań budzi właśnie długość tego unieruchomienia. Mężczyzna był przywiązany do łóżka niemal dwa dni podczas fali ekstremalnych upałów. W szpitalnych pawilonach nie ma klimatyzacji, a temperatura w salach mogła sięgać niemal 40 st. całość: https://wiadomosci.onet.pl/lublin/nie-zyje-pacjent-z-lublina-przez-43-godziny-byl-przypiety-pasami-do-lozka/sylv57h
  20. On daje tez wajb trochę Kamila z na wspólnej ale fifi tez mi sie trochę z nim kojarzył
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×