Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Zesrajcie się wszyscy dla Willow47 i srajcie Willow, Liana Wam srać pomoże. 2 prostaczki, które wiedzą, że już dawno przegrały.
  3. To co opisujesz to klasyczne objawy zaburzeń lękowych z atakami paniki. Jest na forum kilka-kilkanaście osób z podobnymi do Twoich objawami. Ten "wewnętrzy alarm" i uczucie że coś się wydarzy chociaż nic się nie dzieje, to lęk uogólniony. Można to opanować lekami i pracą z psychoterapeutą. Skonsultuj się z psychiatrą i on pokieruje dalszym leczeniem.
  4. Jesteście niereprezentacyjna bandą terrorystów. Morderców. Ja mam dowody na zdjęciach i filmach, zgłoszę Was. Przegraliście wszystko za moją miłość do Fuji. Swój własny szacunek i godność.
  5. Dzisiaj
  6. Nie będzie na mnie powtarzania żadnych bzdur tak jak i z tą ... Cynthią.
  7. Dla mnie to jest zupelny brak poważnego, doroslego zachowania ze strony @Fuji.
  8. bei

    Spamowa wyspa

    Włączyłam czajnik chociaż chciałam kawę z ekspresu, a potem próbowałam się napić z pustego kubka. Poranek...
  9. Nie ma usuwania postów, jestem terroryzowana przez całe forum za spotkanie z Fuji, który nawet nie potrafi czy boi się wejść na forum. Administrację tego forum sprawdzi policja jak i zachowanie użytkownika Fuji, którym notorycznie chce sterować jakaś dopołowy, Willow47, czy brat Nelyssy lub też cień wiatru jakiś dziwny strollowany, nawet nie ten cień wiatru z depresji. Dalila wypowiedziała się na temat Fuji, poza tym ani On ani Ona nie mogą i nie mają takiwgo prawa decydować o swoim życiu. Fuji się ze mną umówił i nie wchodzi na forum, mówi za to coś w eterze ze Szcurem i z innymi.
  10. Dlaczego zawsze tu wchodzą jakies dziwadła ,podejrzewam z kafeterii i wnoszą swoje spaczone, obraźliwe uwagi ? @Dodici giugno weź ty się lecz.I wracaj tam skad przyszles.
  11. Cześć wszystkim. Chciałbym opisać swoją historię, bo czuję się z tym wszystkim potwornie sam i niezrozumiany, i pomyślałem, że może ktoś z Was ma podobnie albo przechodził przez coś takiego. Mam 21 lat, od zawsze byłem trochę depresyjny, a niedawno zdiagnozowano u mnie ADHD. Moje prawdziwe problemy zaczęły się jednak jakieś dwa lata temu, kiedy zacząłem odczuwać dziwny, wewnętrzny niepokój. To było takie uczucie, jakby wył we mnie alarm, mimo że na zewnątrz nie było żadnego zagrożenia. Zacząłem się strasznie nakręcać każdym ukłuciem w ciele, a dodam, że wcześniej przez co najmniej rok żyłem bardzo niezdrowo – komputer prawie całą dobę i śmieciowe jedzenie w nocy. Przed samym momentem kulminacyjnym przez jakiś czas męczyły mnie kłucia w szyi, które strasznie mnie martwiły. W końcu nadeszła noc, która zmieniła wszystko. Oglądałem Netflixa i nagle dostałem silnego dyskomfortu wbrzuchu, kołatania serca, nudności i potwornego strachu. Trwało to z 10 minut. Tydzień później stało się to samo, ale trzymało mnie już pół godziny. Trzeci atak był najgorszy, podejrzewam, że to był atak paniki ale nie wiem. Wracałem autem do domu i nagle poczułem mrowienie w głowie. Zacząłem się nakręcać i znowu dostałem nudności, uczucia gorąca w brzuchu i tak mocnego kołatania serca, że miałem już wzywać karetkę. Jakoś udało mi się zasnąć z tym walącym jak młot sercem w klatce i nie wiem czy miało to na to wpływ na jego odczuwanie później. Od tamtej pory moje życie obróciło się o 180 stopni. Ciągle mam jakieś objawy, kłucia w ciele, drganie powiek, drgania mięśni, mgłę mózgową i problemy z koncentracją, ciągły lęk, czarne myśli. Przede wszystkim jednak cały czas czuję, jak pracuje moje serce – w klatce, szyi, a czasem nawet w brzuchu. Ta ciągła panika doprowadziła mnie do ostrej hipochondrii, żyję w lęku o zdrowie i życie i codziennie o tym myślę czy nic mi nie jest i czy to napewno siedzi w „głowie”. Przed tym wszystkim około 3 lata temu miałem sytuację, gdzie ktoś przyłożył mi nóż do gardła. Zastanawiam się teraz, czy ta trauma nie odezwała się we mnie po czasie. Robiłem podstawowe badania, takie jak morfologia, USG brzucha bo później jak się to wszystko zaczynało bardzo często zaczął mnie boleć brzuch ale wyszła tylko stluszczona wątroba. Kilka razy EKG i wszystko wyszło w normie oprócz tachykardii. Kardiolog przepisał mi Propranolol i pomaga na to odczuwanie bicia serca, ale lęki i stany derealizacji dalej wracają. Często mam myśli, że to wszystko nie ma sensu (życie), bo na pewno jestem na coś chory i zaraz umrę. Zazwyczaj po południu pod koniec pracy, łapią mnie potworne, napięciowe uściski głowy. Czuję się totalnie przebodźcowany i przeładowany. Od dwóch lat ani razu nie poczułem pełnego, głębokiego spokoju. Albo czuję serce, albo to napięcie w głowie, albo lęk. Byłem u psychologów, ale nikt nie potrafi ze mną porozmawiać tak, jak tego oczekuję. Ostatnio ciągle uciekam w nostalgię, oglądam stare zdjęcia i filmy z czasów, kiedy czułem się normalnie i tak strasznie chciałbym do tego wrócić. Czy ktoś z Was się zmagał z takim czymś? Najgorzej z tym odczuwaniem serca, nie idzie się skupić, spać ani nic zrobić w spokoju. Jak się czymś zajmę to mniej odczuwam.
  12. Wczoraj
  13. Link do wypowiedzi powyżej.
  14. Głupota u ładnych kobiet jest wybaczalna, ale zbytnie wafłowanie się z takowymi nie wychodzi na zdrowie.
  15. Nie jestem fanem Marszałka, ale też uważam, że powinno się bić kurtyzany i złodziei.
  16. Ludzie to są jednak biedne stworzenia ;(
  17. Coo jakie 300 dni w ogóle xd ahahha Rozwodzisz się z żoną przez kochanka i jeszcze jego dziecko ci wpierają?! Hahah wtf Ciekawe ile ludzi jest w takiej sytuacji Dzięki za takie cenne info illi
  18. Dalila_

    Dzisiaj czuje się...

    Eeeech nie wiem skąd u mnie to pogorszenie. W sumie od roku ponad tendencja spadkową. I mój mózg zjebany imituje coś zwanego bólem samobójców. Ale że to nie to, to nadal żyje:p może przejść się trzeba do Pana ordynatora poskomlić. Fajny jest gość z niego, ciut za stary dla mnie kurde xd
  19. Kilka rzeczy ale najbardziej to to, że czułem się dobrze. Zwykłe czucie się dobrze sprawia taką dużą radość.
  20. Przed porodem mozna iść do urzędu stanu cywilnego i uznać ojcostwo, jesli dziecko jest nieślubne. Online odpada;) Jesli natomiast dziecko zostało urodzone w czasie małżeństwa lub 300 dni po rozwodzie to uwaga... nadal jest uznawane, ze ojcem jest mąż/ex- nawet jesli matka i maz/ex temu zaprzeczają xd wtedy trzeba unieważnić ojcostwo, testy dna, a dopiero potem uznac dziecko przez innego mężczyznę. To mnie nieustannie śmieszy xd
  21. Dalila_

    Dzisiaj czuje się...

    Tak może być refluks nie gadałeś się w tym kierunku?
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×