Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Fuji

    Do tych co odeszli

    No właśnie tak. Tylko chodzi o to, że ktoś coś napisze i może to dporowadzić do tragedii. Po co? Czy ktoś tu komuś coś zrobił? Czy nie lepiej żyć razem w zgodzie ? Nikt tu nikogo tak faktycznie nie skrzywdził ale ktoś może to tak odebrać. Nie znamy stanu czyjejś osoby. Nawet jak znamy to nie rozumiemy. To miejsce ma być azylem spokoju. Dla niej było bo go bardzo ale to bardzo potrzebowała. No ale kogo to tutaj obchodzi. Wszyscy przyczyniamy się do tego, że Dalia odeszła. Wszyscy! Ja tak samo.... jestem winny tak jak każdy. Sam nie raz ją denerwowałem i była zła. Ale gdy coś się dzieje złego to trzeba reagować. A może lecą znowu działania w białych rękawiczkach. Może jest niewygodna.... Nie wiem tego. Oby nie wróciła bo to miejsce się zmieniło. Jak się poznaliśmy tutaj to było zupełnie inaczej. Było wsparcie i zrozumienie a nie kłótnie. Po co wkładać energię gdzieś gdzie to idzie jak krew w piach
  3. Zazdroszczę, że tak potrafisz. Ja pomimo tego co się stało, dalej mi tych ludzi brakuje i o nich myśle.
  4. Nie wiem ile czasu minęło od tamtych wydarzeń ale może być go dużo a to doświadczenie zostanie w Tobie na bardzo długo bo widać, że odcisnęło na Tobie duże piętno. Rzeczywiście może nawet prowadzić do paranoicznych myśli, utrudniać kontakty i budować zaufanie w przyszłych relacjach. Rumionwanie wydarzeń i analiza w niczym ci już nie pomogą teraz bo możesz odpowiedzi nigdy nie otrzymać. Przestań stawiać sobie za cel, żeby tamta grupa zrozumiała. Ich dalsza przyjaźń z tamtym człowiekiem nie jest wyrokiem sądu stwierdzającym, że to Ty byłeś problemem. Ludzie bardzo często wybierają wersję rzeczywistości, która najmniej komplikuje im życie. Spróbuj podejść bardziej realistycznie p.t. zbudować życie, w którym tamtych dziesięć osób przestaje być głównymi bohaterami każdego dnia. Najważniejsze chyba jest zaakceptowanie, że możesz nigdy nie dostać odpowiedzi ani sprawiedliwości, której oczekujesz. Dopóki próbujesz w głowie doprowadzić tę historię do sprawiedliwego zakończenia, nadal jesteś z nią związany. Wyjście z analizowania zaczyna się wtedy, kiedy przestajesz pytać: jak oni mogli? a częściej pytasz: co teraz jest dla mnie dobre? Warto kontynuować leczenie nawet farmakologiczne jeżeli ruminacje uprzykrzają mocno życie. To trudne znosić je bez przerwy. Psychoterapia z czasem pomaga przejść ten trudny okres i pomóc w budowaniu na nowo kontaktów bez znacznego obciążenia przeszłością.
  5. Agresja w moim przypadku da im wszystkim potwierdzenie, że ze mną jest coś nie tak i nie panuję nad sobą. Zdarzyło się, że w pewnym momencie podczas kolejnego wpierania mi, że coś sobie ubzdurałem i wymyślam wybuchłem i powiedziałem co myślę na temat takiego zachowania to ten gość powiedział przy wszystkich: " mówiłem Wam, że on potrzebuje pomocy i nie radzi sobie ze swoją głową i że martwi się o mnie"- cała grupa wybuchła smiechem z tego cudownego żartu na mój temat.
  6. Ja nie lubię się wtrącać w dramy i stawać po jednej stronie barykady, zwykle tej atakowanej, bo zawsze źle to się kończy i tak samo niektóre dramy w przeszłości, nie tutaj na szczęście, siadły mi na banii, jak u Dalii. Nauczyłam się już tego nie robić, a jeśli gdzieś już się wtrącam, to najpierw upewniam się, że nie kierują mną emocje i mam dystans do sprawy. Wszystkie dramy to zwykle strata czasu, przeżywanie, bo ktoś coś napisał, ile można.
  7. Masz całkowitą rację. Nigdy nie oczekiwałem od całej grupy tej samej reakcji. Nawet nie oczekiwałem, że ktokolwiek będzie ograniczał z nimi kontakt. Oczekiwałem, że jeżeli nie byłem w stanie sam się bronić to moi przyjaciele, których znałem najdłużej będą w stanie powiedzieć dość widząc jak ich kłamstwa, manipulacje mnie wyniszczają. Wielokrotnie z nimi rozmawiałem i jak byliśmy sami to trzymali moją stronę, nazywali takie zachowania po imieniu i mówili, że nie będą z nimi utrzymywać kontaktu po tym co mi zrobili a okazało się żespotykali się z nimi i normalnie się kontaktowali. Grupa na początku liczyła 4 osoby ( ja + 3 przyjaciół, których znałem od podstawówki- z jednym z nich była żona mnie zdradziła), później do grupy dołączały kolejne osoby. Przed rozwodem przeprowadziliśmy z żoną kilka rozmów, w których otwarcie mówiła jak wyglądała ich relacja. Jak mój "przyjaciel" namawiał ją do rozstania ze mną, jak pokazywał mnie w złym świetle tylko po to, żeby on wychodził na tego wspaniałego. Pomimo tego, że do rozwodu doszło z powodu zdrady to ten facet udaje, że on nic złego nie zrobił i przedstawia swoją alternatywną wersję, w której jestem wariatem a każda próba konfrontacji z faktami kończy się tym, że on tak nie powiedział, on tak nie zrobił, nie przypomina sobie albo ja wymyślam.
  8. Też mi się to nie spodobało, ale widocznie była to reakcja obronna, skoro zostały im, jako moderacji, postawione zarzuty. Może rzeczywiście zabrakło paru wspierających zdań przy tych życzeniach ochłonienia i pozdrowieniach. Najepiej mieć oczekiwania wyłącznie wobec siebie, wtedy zdanie reszty nie złamie tak prędko, a i więcej ma się wyrozumiałości, bo nie wyobrażamy sobie jedynej słusznej w naszej ocenie reakcji. No i ilu tu jest ludzi, którzy darzą Cię @Dalila_ ogromną sympatią, choćby dla nich możesz zostać, to użytkownicy tworzą to miejsce, a nie moderacja. Dramy forumowe zawsze były i będą, ale zawsze jest możliwość wycofania się z niej, wystarczą odpowiednie słowa i nieodpisywanie dalej, nikomu nie jest się winnym odpowiedzi, jeśli nie chcesz ciągnąć dalej tematu, masz pełne do tego prawo, a kulturę, że wypada odpisywać na każdy cytat, w dupie miej, kraść nie wypada, a nie ignorować. Twój spokój jest najważniejszy. A to też pamiętam, w ogóle od wejścia precli mam wrażenie, że na więcej się przyzwala i mało już co jest sprzątane, ale może to wynikać z mniejszej liczby dram w porównaniu do kiedyś, których trochę jednak było i poranki spędzałam, pamiętam, przegladając wątki w Koszu. Ale może tylko mi się wydaje i mają co robić, wchodzą jednak ciągle trolle z kafe i robią bałagan. Szkoda, nie pójdziemy na kluby Trzymaj się bardzo ciepło, jesteś tu zawsze mile widziana.
  9. Mają tutaj zastosowanie przepisy RODO. Administrator ma obowiązek usunąć Twoje konto i dane osobowe. Postów nie musi usuwać, wystarczy, że je zanonimizuje. Jeśli Administrator będzie zwlekać lub utrudniać, sprawę zgłasza się do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO).
  10. Dzisiaj
  11. Fuji

    Do tych co odeszli

    Taką społeczność Tworzycie użytkownicy jak widać! Dalia słusznie napisała. To forum było jej spokojnym azylem w chorobie. Zamiast się wspierać to sami widzicie co się dzieje. Ona chciała być częścią spokojnej społeczności żeby chociaż tutaj poczuć ulgę i spokój. Czy tak wiele chciała? No nie. Nikogo nie skrzywdziła, nie musi przepraszać. Mnie na pewno nie. Wiem co ją gryzie i boli. To, że ją rozumiem to zaraz, że ją wywyższam? No nie. Dalia to dobry człowiek i dobrze o tym wiem. Potrzebuje spokoju i zrozumienia. Wiec.... Dalia.... Idź stąd i nigdy ale to nigdy nie wracaj. Szukaj spokoju w innym miejscu. Ja jak chcę z kimś tu porozmawiać to wolę prywatnie jeśli ktoś chce a nie żeby to każdy czytał. Dla mnie to przykre jest bo Dalia była od lat użytkownikiem co naprawdę serce tu wkładał. Sama nie raz pisała, że lubi wszystkich.... a co dostała? Widać właśnie. Tak się traktuje osobę z problemami która nie ma raczej wsparcia bliskich. Sama pozostawiona sobie i niezrozumiana przez otoczenie. Wchodzi na forum i siedzi w nim od lat. A co dostała..... Nie ma sensu tworzyć społeczność jeśli ona nie trzyma się razem. Nawet strata jednego członka to ból a tutaj ma się to w d. A co tam... nie była wybitna jakoś.... Bo nie musiała i nie musi być wybitna! Wy nic nie rozumiecie. Nie chodzi o Dalię tylko o nas jako społeczeństwo. Tego chcecie ? Jak nie ten to kolejny i forum nie umrze? Ludzie... Ona nie była tu miesiąc tylko lata. Tak się traktuje kogoś po latach bycia aktywnym tutaj. Wstyd!
  12. Fuji

    Do tych co odeszli

    Nie przestałem się odzywać przez Ciebie. Przestałem się odzywać tylko i wyłącznie przez to jak osoba nie znając człowieka od razu go szkaluje i pomawia. Wiesz dobrze o czym piszę. Jak tak można było.... ! i to jeszcze siedząc tu i mając w jakimś stopniu władze. Znamy się już można powiedzieć od dawna. A gdyby tak nie było to obcy by uwierzył.
  13. Z neuroleptykami można. Tak mój lekarz mówi.
  14. Witam, proszę o kasacje tego konta, czy mozna to zrobić i skasować wszystkie posty?
  15. Zgłosiłem to konto do kasacji, na fejsie też. Messendzera też zaraz usuwam. Nie chce mieć juz z nikim kontaktu. Odchodzę, żegnam.
  16. Zgłosiłem to konto do kasacji, na fejsie też. Messendzera też zaraz usuwam. Nie chce mieć juz z nikim kontaktu. Odchodzę, żegnam.
  17. KochamElciee

    Usuwanie konta

    Witam czy moje konto też można usunąć i reszte postów?
  18. W ogóle możliwe, że zgłoszę to konto do kasacji niedługo i moje posty i wszyscy odpoczną ode mnie. Bez mozliwości powrotu.
  19. A ja nie wiem, czy nie zgłosić tego konta do kasacji i wszystkich moich postów, bo na pewno się wszyscy ucieszą, a przynajmniej większość, którym wadzę tylko, czy mi nerwica potrzebna do szczęścia, chyba nie, bo większość mają o mnie kiepskie zdanie, to po co się męczyć, a inni będą zadowoleni, że w końcu zniknąłem.
  20. A ja wczoraj przed spaniem pisałem do koleżanki Chelsea z Holandii cały wieczór, o tym jak ostatnio piłem piwo w lesie i było super.
  21. Dalila_

    Do tych co odeszli

    Heh libed i Krejzi utozsamiaja się z wypowiedziami indora, w sumie faktycznie coś w tym jest, że też nie zauważyłam wcześniej. Ja uważam np. że puste wyzwisko zdecydowanie mniej człowieka podlamie niż beka z osób ale napisana ładnym i słowami. Wtedy to jest zupełnie coś innego i na to przyzwolenie jest, co nawet indor tu przywołał ze wolność słowa, itp.
  22. Ja wczoraj cały wieczór pisałem do koleżanki z Holandii, bo ona jakoś znosi mój bełkot i mnie nie obraża z tego powodu i nie wypisuje, że ją denerwuje albo nudzę.
  23. Dalila_

    Do tych co odeszli

    Dzięki komus pewnemu, że dał mi znać. Miałam nie pisać więcej postów ale napiszę jeszcze jeden bo po co zostawiać aferę i wszystkich w niepewności. Uff będzie długie xd Dzięki wszystkim za mile słowa. Verinia- fajnie że wróciłaś, bo zawsze rozkrecalas forum You- tak racja też myślę że Fuji przestał się odzywać przeze mnie. Dlatego właśnie napisałam tego posta, żeby może do tych osób doszło, one wszystkie co oznaczylam wiedzą za co je przepraszam, nie muszę o tym pisać więcej Lucy32-bystra i empatyczna, bardzo Cię lubię i dziękuję:) Kocham Elciee- trochę wszystko przekrecasz. Nie napisałam że go nie lubię, tylko że czuje zawod, zresztą na temat wielu osób Co do skrinow możesz je przesłać kto tylko Cię poprosi o nie, bo wszystko ocenzurowalam, i od kogo były, i treść wiadomości, zostawiłam tylko w 1 jedno zdanie, A w 2 kilka wyrazów (poza tym to samo już padło od tych osób nie raz na ogolnym publicznym). Tylko żeby posłużyć się przykładem jak to wygląda teraz na forum Przypomniały mi się 2 argumenty Krejzi co nie odpowiedziałam. 1) emotikony służą właśnie do tego, myślę że nie tylko ja inaczej odbierałam wydźwięk wypowiedzi libeda, bo emoty właśnie powoduja że można odczytać dwojako. Co zabawne, normalnie z nim dyskutowalam, nie wiedząc nawet że mógł kręcić ze mnie beke:D 2. Inba co mnie nie dotyczyła, ale to miejsce publiczne i wszystko co się dzieje dotyczy każdego i każdy może reagować gdy czuje potrzebe, nie musi być o nim mowa. A czemu nie reagowalam na libeda wcześniej? bo nie czytałam co było, nie czytam całego forum, precli tym bardziej nie czytałam wszystkiego Ktoś mi jeszcze przypomniał że iskra niejaka nazwana była tępaczką. Nie znam jej ale też może zareaguje - co to za obelga w ogóle, tak jakby ktoś sobie wybierał że jest tępy??? Sto razy lepiej jak ktoś jest tępy ale dobry niż mądry ale /cenzura/, to znaczy wredny Na koniec czemu odeszlam. Chyba to proste mi się wydaje.. Wystarczy zobaczyć na ten wątek co tu jest wypisywane. W ogóle to forum kiedyś było dla mnie spokojne i bezpieczne, już się tak nie czuje komfortowo bo mi na psyche to najezdza. Więc odchodzę raz że z dumy a dwa że z lęku. Bo czułam sie wtedy tak jakby psy na mnie ujadały, moderacja napisala że to okej. Więc okej, może i okej, ale dla mnie nie, i przykro bo lubiłam ich. W tym poście w sumie dobrze ze się tak rozwinęło bo przynajmniej utwierdziłam się tylko w przekonaniu że już tu mi dobrze nie jest. Pierwsza reakcja moderacji choćby, odgórnie oceniające, nie zapytali o nic nawet. Kiedyś pamiętam że zawsze byli przede wszystkim bardzo wspierający użytkownikow za mojej obecności tu. Jak chcial ktos usunąć część "klotni" do spamu, to lepiej wszystko bo wyszła manipulacja przekazem. Oczywiscie jak zawsze Dryagan wspaniały, zawsze wie co napisać. Dalej już kafe wyżej pisze rzeczy jak przedszkole i kabaret. Zwyczajnie nie chce już tu być. Pozdrawiam i zdrówka wszystkim
  24. Wczoraj
  25. shadow_no

    Do tych co odeszli

    To by się w takim razie zgadzało. Korzystałem do tego miejsca "z bramki online" to możliwe że przepadły poprzednie wiadomości. Zapisane mam jedynie maile jakie też wysyłałem ale na stare i raczej nieaktualne adresy. Tam mam date z 21 tycznia 2025 W moim odczuciu to wtedy dzialo sie więcej złych rzeczy niż obecnie. I na forum i w zyciu. Samo forum było wtedy dużo większe i "dramy" były częstsze. Bardziej co kilka dni niż co miesiąc. Ale co do zmian wewnątrz mnie to zgadzam się w 100%. Zmieniłem się bardzo i tamtego siebie bym teraz nie zaakceptował i bardzo liczę na to że nie wrócę do tamtej wersji siebie. Ale pomijając już moją osobę to ludzie ogólnie mają tendencję do romantyzowania przeszłości. Nawet jak gdzieś była kaszana to z perspektywy czasu wydaje się że była mniejsza niż faktycznie. A ja to widzę tak, że przed tym co napisałem Verinii to najpierw napisałem Tobie. Wieele razy prosiłem żebyś odpuścił te docinki. Że zaogniasz konflikt. I miałeś to co pisałem głęboko w d. A innych narzędzi niż prośby wobec Ciebie nie miałem, więc w końcu poprosilem o niezależna opinie reszty osób funkcyjnych i żeby to oni decydowali czy ja mam skrzywione postrzeganie czy faktycznie inni też to samo widza. Przyznałem się że nie jestem obiektywny w z twoim przypadku. Sam w jednym poście napisałeś że pierwsze ostrzeżenie ode mnie byłoby jednocześnie ostatnim. I ja to wiedziałem zanim o tym napisałeś. Dlatego nie chciałem go dawać a uważam I dziś, że za te wiadomości w kierunku Verini Ci się ost należał. Może myślisz że to dla mnie jest jakaś przyjemność je dawać ale nie nie jest. A tym bardziej nie jest jeśli dochodzi jakiś ładunek emocjonalny a nie byłeś dla mnie obojętna osoba. Więc próbowałem innych metod czyli próśb. Pozniej @Dryagan z własnej inicjatywy napisał do Ciebie to co napisał i możesz wierzyć lub nie, ale nic mu nie dyktowalem bo nigdy nie mieliśmy w zwyczaju się sobą nawzajem wyręczać. Verini napisałem wiadomość jak sytuacja wygląda z mojej persoektywy i sam dałem Ci do wglądu moja wiadomość mimo że domyślałem się że Twoje ego może tego nie wytrzymać. No i tak się stało. Czas ocenił. Teraz rozegrał bym ten konflikt inaczej ale efekt byłby taki sam. Tzn. i Ty i Verinia bylibyście bardzo niezadowoleni. To byla jedna z takich sytuacji w których uważam że nie było szans na porozumienie bo żadna ze stron nie wykazywała dobrej woli. Nawet wśród grupy zaufanych osób pewne teksty po prostu nie przystoją. Wiedząc to co wiedziałeś i mówiąc taki tekst przy naszych wspólnych znajomych nadal uważam że było to słabe z Twojej strony. Tak mnie wychowano że powinno się reagować między innymi w takich sytuacjach więc to zrobiłem i zrobiłbym po raz drugi. Yes sir. Całe życie to nauka ^^
  26. Szkoda z grouchym chcemy żebyś wrócił, ale nawet nie wysłuchałeś naszych modlitw
  27. Zażywał ktoś moklobemid z lamotrygina i arypirpazolem? Jest szansa że lekarz mi to przepisze taki zestaw czy jednak za duże ryzyko zespołu serotoninowego?
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×