Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Kurde to juz starość? Przysnelam na filmie. I nie byla to "Śmierć w Wenecji" Idę spać,papaty
  3. O to to! @shadow_no dawaj. Tylko za takie nudesy to sam powinien się bloknac
  4. Jak mi się to zaczęło to jeszcze piłem (za dużo) alkohol. I na bani nigdy nie miałem takich rozkmin a wtedy kebaby najczęściej wjeżdżały. Ale na trzeźwo było już różnie. Przeszło na zasadzie samo przyszło samo poszlo
  5. Niech zalozy to ocenimy czy nam sie podoba
  6. U mnie tez sie robi z przecierem. Moj zoladek jest z zelaza, ale nie chce zapeszac, bo jakis maly wirus najwiekszego mocarza moze powalic.
  7. Ano Dlatego posiadanie bidetu obok muszli klozetowej to gejmczendżer
  8. No pojebane, żeby się stresować zatruciem wcinając kebaba XXL, chociaż w tym przypadku lęk jest bardziej uzasadniony ale dobrze, że przejąłes kontrolę nad tym. Samo z siebie raczej nie przeszło?
  9. no właśnie będę rozmawiać z psychiatrą co dalej. boję się że tak będzie wyglądać moje życie bez leków.
  10. Już teraz mam to pod kontrolą ale jeszcze kilka lat temu to unikałem jedzenia w miejscach publicznych jak wiedziałem, że w razie w. to długo mnie nie będzie w domu. Pojebane nie No tak, wtedy nie ma czasu do namysłu którędy się bardziej chce
  11. Przeszłam takiego wirusa wiele lat później i jednak była różnica w atrakcjach.
  12. Na tyle, że psuje ci to przyjemność z jedzenie?
  13. Ja po jedzeniu też nie. Ale to nie przeszkadza, żeby mieć schiza, że właśnie ten oto posiłek jest nieświeży
  14. Ja chyba nigdy nie miałem zatrucia. Myślę, że się uodporniłem jedząc kwaśne zupy.
  15. Różnimy się np. tym że ja w pierwszej chwili przeczytałem "kłócie serca" No i to jest bardzo zła wiadomość dla mnie. Ojej. Może to jednak nie było zatrucie a po prostu zmutowany turbo rotawirus - ich to się dopiero cykam
  16. Dzisiaj
  17. Już raczej rozwiązany jest ten problem. Dzięki jeszcze raz @Pawwwle za zgłoszenie bo nie byłem tego świadomy
  18. Dzisiaj przyglądałam się kulce sera i czerwonym kropkom na niej zastanawiając się czy to śmiercionośna pleśń czy odrobina szminki naniesiona widelcem Najpaskudniejsze zatrucie pokarmowe jakie miałam było po surówce, która wyglądała i smakowała najzupełniej normalnie
  19. 1/4 tabletki to jak rozumiem 5mg. To jest poniżej dawki terapeutycznej. Ja czasem gdy naprawde dobrze się czuje to sobie na takiej lubie pobyć bo łatwiej mi się później wchodzi w górę. A jednocześnie skutki uboczne są prawie żadne. Ale taka dawka prawie nic nie daje jeśli chodzi o efekt przeciwlękowy. A jak już jesteś na niej długo to masz namiastkę tego jak jest zupełnie "bez"
  20. Ja mam schiza często, że się czymś zatruję co jem więc to dla mnie cenne informacje
  21. a bo brałam już paroxinor około 5 lat i dowidziałam się też po czasie że na nim nie mogę zajść w ciążę więc chciałam odstawić. i też jestem zmęczona tym braniem leków, nie chcę już. jeszcze trittico na noc będę musiała odstawić. chciałabym całkiem do 0. no ale jest ciężko. najlepiej się czuję rano i wieczorami. po południa najgorsze
  22. Nie czuję się złym człowiekiem. Mam swoje wartości, idee, którymi kieruję się w życiu. Jestem zadowolona ze swojej moralności, ale to nie zmienia niestety faktu, że czuję, że do niczego się nie nadaję. Żyję w stagnacji i nie umiem się z niej uwolnić. Jednak zawsze staram się być człowiekiem do drugiego człowieka.
  23. A ja używam Brave i nie mam z tym problemu.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×