Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Poświęciłem niestety chwile żeby przejżeć te kilka stron i muszę przyznać że z perspektywy osoby niezainteresowanej jest to wszystko strasznie żałosne Ogarnijcie się, jesteście dorosłymi ludźmi. Można takie rzeczy prywatnie załatwiać jeśli już bardzo musicie
-
Zdrada na wielu płaszczyznach-nie radzę sobię
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na grac747 temat w Depresja i CHAD
To nie, że potrafię. Życie mnie do tego zmusiło. Fałsz wszędzie. Może to uraz i wszędzie widzę to samo, a może jakaś filozofia życia -
Jeśli kochasz kawę, to jest to pewnie dobry moment w dniu. Pamiętam jak w depresji ta chwila z kawą i ciszą i poranku była tym najlepszym momentem w dniu. Reszta to próba przetrwać dzień.
-
Dzięki @Dalila_ za miłe słowa.Wiesz że cię polubiłam ,co prawda z czasem ale nie tylko o to chodzi że się kogoś lubi I dlatego się stanie za nim.Po prostu naskoczenie na ciebie bardziej pyskatych i ,,najmądrzejszych" poruszylo moje poczucie sprawiedliwości.Potrafilas lawirować na Preclach pisac z każdym i o wszystkim, nawet z Libedem umiałaś się dogadać bez dram,i zawsze z humorem.To cenna umiejętność.Niestety raz podpadlas i wszyscy cię zaszczekali.Za różnice zdań. I moim zdaniem,którego nie zmieniłam zostałaś niesprawiedliwie potraktowana.(Najechana )bo bycie szczerym nie zawsze jest dla nas dobre Trzymaj się kochana i zrób jak zechcesz z powrotem na forum.Ja ci życzę najlepszego.
-
Wstalam w dobrym nastroju ,pije herbatę i przygotowuje się się do następnej części dnia
-
zdany egzamin
-
dobrze korzystam z ostatnich dni wolności bo wrzesień i październik będą ciężkie
-
Widzę że Cię równo odkleiło.
- Dzisiaj
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Malowany_ odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Coś się stało? -
Zdrada na wielu płaszczyznach-nie radzę sobię
grac747 odpowiedział(a) na grac747 temat w Depresja i CHAD
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Minął już ponad rok i uważam, że w tym temacie stoję w miejscu. Farmakologia i psychoterapia w różnych nurtach nie przynosi mi żadnej ulgi. Jestem cały czas związany z tymi ludźmi na pewnym poziomie. Przez te wszystkie lata, mapa wspólnych znajomych się tak rozrosła, że obecnie co jakiś czas dochodzą do mnie informacje co robią moi byli przyjaciele, komu się dziecko urodziło, kto zmienił pracę i jak fantastycznie wszystkim sie życie układa i jest mi cholernie przykro bo JA STOJĘ W MIEJSCU. -
Jak ktoś coś komuś wbije do głowy i uzna za prawdę.... odpowiedź pozostawiam do własnej analizy.
-
I czyja to bardziej wina? Manipulatora czy chorego umysłu ofiary?
-
Zdrada na wielu płaszczyznach-nie radzę sobię
Melodiaa odpowiedział(a) na grac747 temat w Depresja i CHAD
I nigdy się nie przyzna bo musiałby przedstawić siebie w negatywnym świetle. Łatwiej zrobić z kogoś problem. -
Nie do takich czynów ludzie potrafią kogoś nakłonić lub zmusić. Jak ktoś popełnia się to jest jego decyzja? Coś się przyczyniło do tego. Jak masz problem i chcesz spokoju i wsparcia. Naprawdę niewiele tego trzeba... ale co czytamy? Na krzyż z nim! I tyle. Dalia to tak odbiera prawdopodobnie. Wstyd i tyle.... jak ty pisać coś o sobie i problemach? Po co? Przez lata Dalia dzieliła się swoją ogromną wiedzą jaką posiada jeśli chodzi o lekarstwa które bierze. Pisała jak działają na nią i porównywała. Dzieliła się własnym życiem, radościami i smutkami. I co... a jeb do kosza... co tam... focha strzeliła..... Nie nie strzeliła focha.
-
Pierwszy raz tu zajrzałam bodajże na początku ubiegłego roku i pamiętam, że też były konflikty. Nie wiem jak było wcześniej, ale jeśli rzeczywiście nie było żadnych dram, tylko wsparcie i azyl, to nie dziwię się waszemu odejściu i masz rację, nie warto tracić energii na przepychanki, lepiej znaleźć sobie inne miejsce spokoju.
-
Zmęczona mimo snu. Ale tak to jest jak się wraca z urlopu
-
Z tym się w pełni zgodzę, ale z tym: Nie. Nikt nie jest winny decyzji jaką ktoś podejmie, oczywiście, że może wpłynąć, ale ostatni krok zawsze należy do decydującego.
-
Ech, naprawdę przekraczam swoje granice, kiedyś się doigram. Nie chce mi się wstawać z łóżka, ale pragnienie kawy jest silniejsze.
-
No właśnie tak. Tylko chodzi o to, że ktoś coś napisze i może to dporowadzić do tragedii. Po co? Czy ktoś tu komuś coś zrobił? Czy nie lepiej żyć razem w zgodzie ? Nikt tu nikogo tak faktycznie nie skrzywdził ale ktoś może to tak odebrać. Nie znamy stanu czyjejś osoby. Nawet jak znamy to nie rozumiemy. To miejsce ma być azylem spokoju. Dla niej było bo go bardzo ale to bardzo potrzebowała. No ale kogo to tutaj obchodzi. Wszyscy przyczyniamy się do tego, że Dalia odeszła. Wszyscy! Ja tak samo.... jestem winny tak jak każdy. Sam nie raz ją denerwowałem i była zła. Ale gdy coś się dzieje złego to trzeba reagować. A może lecą znowu działania w białych rękawiczkach. Może jest niewygodna.... Nie wiem tego. Oby nie wróciła bo to miejsce się zmieniło. Jak się poznaliśmy tutaj to było zupełnie inaczej. Było wsparcie i zrozumienie a nie kłótnie. Po co wkładać energię gdzieś gdzie to idzie jak krew w piach
-
Zdrada na wielu płaszczyznach-nie radzę sobię
grac747 odpowiedział(a) na grac747 temat w Depresja i CHAD
Zazdroszczę, że tak potrafisz. Ja pomimo tego co się stało, dalej mi tych ludzi brakuje i o nich myśle. -
Zdrada na wielu płaszczyznach-nie radzę sobię
Melodiaa odpowiedział(a) na grac747 temat w Depresja i CHAD
Nie wiem ile czasu minęło od tamtych wydarzeń ale może być go dużo a to doświadczenie zostanie w Tobie na bardzo długo bo widać, że odcisnęło na Tobie duże piętno. Rzeczywiście może nawet prowadzić do paranoicznych myśli, utrudniać kontakty i budować zaufanie w przyszłych relacjach. Rumionwanie wydarzeń i analiza w niczym ci już nie pomogą teraz bo możesz odpowiedzi nigdy nie otrzymać. Przestań stawiać sobie za cel, żeby tamta grupa zrozumiała. Ich dalsza przyjaźń z tamtym człowiekiem nie jest wyrokiem sądu stwierdzającym, że to Ty byłeś problemem. Ludzie bardzo często wybierają wersję rzeczywistości, która najmniej komplikuje im życie. Spróbuj podejść bardziej realistycznie p.t. zbudować życie, w którym tamtych dziesięć osób przestaje być głównymi bohaterami każdego dnia. Najważniejsze chyba jest zaakceptowanie, że możesz nigdy nie dostać odpowiedzi ani sprawiedliwości, której oczekujesz. Dopóki próbujesz w głowie doprowadzić tę historię do sprawiedliwego zakończenia, nadal jesteś z nią związany. Wyjście z analizowania zaczyna się wtedy, kiedy przestajesz pytać: jak oni mogli? a częściej pytasz: co teraz jest dla mnie dobre? Warto kontynuować leczenie nawet farmakologiczne jeżeli ruminacje uprzykrzają mocno życie. To trudne znosić je bez przerwy. Psychoterapia z czasem pomaga przejść ten trudny okres i pomóc w budowaniu na nowo kontaktów bez znacznego obciążenia przeszłością. -
Zdrada na wielu płaszczyznach-nie radzę sobię
grac747 odpowiedział(a) na grac747 temat w Depresja i CHAD
Agresja w moim przypadku da im wszystkim potwierdzenie, że ze mną jest coś nie tak i nie panuję nad sobą. Zdarzyło się, że w pewnym momencie podczas kolejnego wpierania mi, że coś sobie ubzdurałem i wymyślam wybuchłem i powiedziałem co myślę na temat takiego zachowania to ten gość powiedział przy wszystkich: " mówiłem Wam, że on potrzebuje pomocy i nie radzi sobie ze swoją głową i że martwi się o mnie"- cała grupa wybuchła smiechem z tego cudownego żartu na mój temat. -
Ja nie lubię się wtrącać w dramy i stawać po jednej stronie barykady, zwykle tej atakowanej, bo zawsze źle to się kończy i tak samo niektóre dramy w przeszłości, nie tutaj na szczęście, siadły mi na banii, jak u Dalii. Nauczyłam się już tego nie robić, a jeśli gdzieś już się wtrącam, to najpierw upewniam się, że nie kierują mną emocje i mam dystans do sprawy. Wszystkie dramy to zwykle strata czasu, przeżywanie, bo ktoś coś napisał, ile można.
-
Zdrada na wielu płaszczyznach-nie radzę sobię
grac747 odpowiedział(a) na grac747 temat w Depresja i CHAD
Masz całkowitą rację. Nigdy nie oczekiwałem od całej grupy tej samej reakcji. Nawet nie oczekiwałem, że ktokolwiek będzie ograniczał z nimi kontakt. Oczekiwałem, że jeżeli nie byłem w stanie sam się bronić to moi przyjaciele, których znałem najdłużej będą w stanie powiedzieć dość widząc jak ich kłamstwa, manipulacje mnie wyniszczają. Wielokrotnie z nimi rozmawiałem i jak byliśmy sami to trzymali moją stronę, nazywali takie zachowania po imieniu i mówili, że nie będą z nimi utrzymywać kontaktu po tym co mi zrobili a okazało się żespotykali się z nimi i normalnie się kontaktowali. Grupa na początku liczyła 4 osoby ( ja + 3 przyjaciół, których znałem od podstawówki- z jednym z nich była żona mnie zdradziła), później do grupy dołączały kolejne osoby. Przed rozwodem przeprowadziliśmy z żoną kilka rozmów, w których otwarcie mówiła jak wyglądała ich relacja. Jak mój "przyjaciel" namawiał ją do rozstania ze mną, jak pokazywał mnie w złym świetle tylko po to, żeby on wychodził na tego wspaniałego. Pomimo tego, że do rozwodu doszło z powodu zdrady to ten facet udaje, że on nic złego nie zrobił i przedstawia swoją alternatywną wersję, w której jestem wariatem a każda próba konfrontacji z faktami kończy się tym, że on tak nie powiedział, on tak nie zrobił, nie przypomina sobie albo ja wymyślam.
-
Najnowsze tematy