Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Monotonia, nuda jak zwykle, brk spokoju..
  3. Dziwna nie jestes.Jesli odczuwasz głęboki smutek przygnebienie i brak sił,to moze to byc juz depresja.Choc nie mam prawa cie diagnozowac,ale może jednak udać sie do psychiatry,jesli jest tak źle.Jak czujesz, że sobie radzisz, to moze chociaz jakas terapia psychologiczna by ci pomogla.Sama wiesz jak intensywnie odczuwasz wszystko.Moze to Bernout.A wycofanie sie z kontaktow z ludzmi,tez moze towarzyszyc depresji. Czlowiek chce miec swój świety spokoj.a wszystko dookola go przebodzcowuje.Z tego co piszesz mocno cię przejechało życie,i miałaś dużo stresu też w pracy.Na pewno się to odbiło na twojej psychice.
  4. Krzyczeć, dajcie mi krzyczeć Krzyk to przeżycie, to piękna rzecz. Skrzydła, dajcie mi skrzydła Ziemia mi zbrzydła, odlecę stąd. Spokój, dajcie mi spokój Chociaż raz w roku, tak bardzo chcę Trumnę, dajcie mi trumnę Może gdy umrę będzie mi lżej
  5. Nikt nie potrafi się przyznać dlaczego ciągle kłamie, czy naprawdę ludzki mózg tak można ogłupić by nie widział prawdy? Żyłam w innych i poza światami, dałam się ogłupiać by bólu nie czuć i ja kłamać nieświadomie nie potrafię. Potrafię świadomie wymyślić zawsze coś nowego, gdy jest taka konieczność, choć kłamstwo każde dobre nie jest. Żyje w kraju i na świecie gdzie wszyscy niby żyją a ciagle fałszywie się patrzą i wykonują fałszywe czynności. Do czego to zmierza mentorze relicu? Zagłada nastała, ale kiedy się skończy? Skoro jestem jedyna to się zastanawiam nad sensem istnienia. Tylko co to da, że bym umarła, gdy moja dusza i tak będzie z zaświatów krzyczała. I jaki też by tego był sens, że nagle przy mnie nie mogą żyć normalnie, właściwie, że świat by mial wrócić do normy i takie fałszywe ryje by się nagle zmieniły. Ja mam największe prawa do życia. Chcę ratować świat tylko jak go z bandą idiotów przymuszających tylko do srania ratować. Wysrałam wszystko przez lata, siedziałam tylko w łazience i srała żeby całe gówno z siebie wygrzebać, gdy to zrobilam zaczeli mnie jeszcze bardziej zaśmiecać. Nie dam się przymuszać do masturbacji i do przyjęcia gówna, które mi narzucają terroryści. Z nimi wszystko jest nielogiczne, jak pasuje śmiecia by im nacisk na kał czy mocz się pojawił. Mam dość tego gówna chodzisz cieniu wiatru czy kogo odważnego przyślesz i piszesz.
  6. Heledore

    Wkurza mnie:

    Są jeszcze ze stopu galu.
  7. Lucy32

    Wkurza mnie:

    Nie dosc że kłamie,to jeszcze czasem się bateria rozladuje.Wyciagasz,chcesz zmierzyc....i pomierzone.
  8. Nie jesteś dziwna. Moja mama też chorowała. Naprzemiennie z siostrą i bratem się nią opiekowaliśmy. Zmarła nagle w szpitalu. 28 listopada 2024r. Nie mogę zapomnieć jej widoku jak już nie żyła. Jestem w żałobie. Nie radzę sobie z tym. W pracy mnie nie było 2 tygodnie. Ale ja akurat mam wyrozumiałą kierowniczkę. Nie musimy nikogo włacznie ze sobą uznawać za kryształowego. Nie przyznanie się do uczucia smutku nie sprawi że ono zniknie, raczej napęcznieje. Nawet gdy życie ma rys tragiczny toczy się dalej. Pozwól sobie na smutek. Nie wiem czy akurat potrzebujesz tabletek. Ale być może terapia, przepracowanie tego czasu, tej traumy która przebija tę silną skorupę człowieka i kąsi. Ja jestem w terapii i to daje ulgę.
  9. Catriona

    Wkurza mnie:

    No spirytusowe są też porównywalne do tych rtęciowych. Chociaż ja rtęciowego/spirytusowego używam tylko do weryfikacji jak podejrzewam, że elektroniczny kłamie
  10. Oprócz ziemniakow i kalafiora zjadłbym wszystko xd
  11. Ja sobie wypraszam, ja i @Heledore mamy zróżnicowaną, zdrową dietę - to, że twoje menu nie różni się od diety wybrednego 15 latka to już inna sprawa, pożeraczu ryżu i kluch .
  12. Moja siostra z tych badań fizykalnych zdała:-)
  13. Melodiaa

    Wkurza mnie:

    Trafne spostrzeżenie. Pozbierałam jak przykazała pani doktor. Jednak brak mi tego termometru bo po nim kupiłam wiele innych i były do dupy.
  14. Raccoon

    Wkurza mnie:

    Ja używam tylko takich, i do ciała i do pokoju. Nigdy się nie rozładują
  15. Lucy32

    Wkurza mnie:

    No wlasnie .Nawet odkurzac wtedy nie mozna ,zeby nie roznosic tych oparow.
  16. Cześć. Jestem tu nowa. Mam problem z sobą. Zaczął się ...a raczej pogłębił po śmierci mojej mamy, mama ciężko chorowała i zmarła 7 lat temu. W czasie choroby miałam grafik z rodziną i się nią wspólnie opiekowaliśmy. Ale zdarzało sie że nie wyrabiałam z grafikiem i musiałam wziąć opiekę nad mamą w pracy. Wtedy zaczęły się moje problemy z szefową. Krzyczała na mnie i przy każdej okazji była dla mnie wredna - jak to mówiła -dla przykładu, żeby inni pracownicy nie brali opieki tak jak ja. Musiałam się bardzo pilnować i nie popełniałam błędów w pracy (księgowość), żeby nie miała pretekstu aby się na mnie wyżywiać. W tym okresie, w życiu chodziłam jak maszyna, mój dzień składał się z list zadań które odhaczałam. W domu lub w pracy przed jej rozpoczęciem musiałam zwymiotować żeby nerwy zeszły mi z brzucha. W domu nic nie mówiłam nikomu, nie chciałam żeby się moja chora mama martwiła, W pracy nie miałam wsparcia wśród współpracowników (tzw. koleżanek) - wprost mówiły mi że wolą żeby szefowa się na mnie darła a nie na nie. Taki okres trwał chyba z 1,5 roku. Moja mama zmarła, miałam wtedy 5 dni opieki nad nią. W pracy o pogrzebie nic nie powiedziałam. Po nim poprosiłam kadrową o 2 dni urlopu okolicznościowego, żeby załatwić wszystkie sprawy w zusie. Wróciłam, po dwóch dniach do pracy i usłyszałam pretensje że nie powiadomiłam moje "koleżanki" o pogrzebie, ale wtedy już wszystko miałam w tzw "dupie". To znaczy po śmierci mojej mamy, poczułam się tak jakby ktoś wyłączył mi wtyczkę z prądu. Zero sił, świat oglądałam tak bez emocji, jakbym oglądała kiepski film w telewizji. Tylko zobojętnienie. Robiłam wszystko to co zawsze, praca, dom, zakupy, rachunki, obiady, porządki,,, ale tak bez emocji. W pracy po 9 m-cach przeniosłam się do innego wydziału, inna praca, inni ludzie, moją byłą szefową - psychopatę - mniej już widywałam. Ale ten brak emocji pozostał. W domu, często płakałam jak mnie nikt nie widział i to przynosiło mi ulgę. Mój brat coś zauważył i mojego lekarza poprosił o leki na poprawę nastroju, i je kupił. Nie wiedział że na mnie nie działały zbyt dobrze i je odstawiłam,(Byłam wcześniej u lekarza - bo przez kilka nocy nie mogłam spać i chodziłam jak zombi. Jak je brałam to czułam jeszcze większy smutek niż zwykle. lekarz mówił że jest jeszcze kilka grup leków które można zażywać - ale jeżdziłam samochodem do pracy (Covid) i bałam się je brać. Postanowiłam że muszę sama sobie z tym poradzić. Ale czułam się wyczerpana psychicznie i koleżanka załatwiła mi 10 dni zabiegów rehabilitacyjnych na kręgosłup - po śmierci mamy z bólu, ledwo się ruszałam - okazało się że miałam wysunięte dwa dyski kręgosłupa. Te dwa tygodnie z dala od ludzi i pracy bardzo mi pomogły. Wróciłam spokojniejsza i jakby odważniejsza - przy najbliższej konfrontacji z szefową- psychopatką powiedziałam jej wprost, że zachowuje się wobec mnie nagannie i jej działania mają charakter mobingu. Ale najbardziej ją dobijało to że na jej ataki reagowałam spokojem, bez emocji (to moje "w dupie"). Zmieniłam wydział, ale zawsze jak ją mijałam na korytarzu to czułam coraz większy żal do niej(nie wiem czemu przecierz to już bylo ppoza mną). To pokrótce mój życiorys, a teraz moje pytanie...czy taki stan 7 tal żałoby - to nie początek jakiejś choroby psychicznej? Dalej wiele rzeczy, traktuję tak bez emocji. Dobrze wykonuję zadania tylko odcinam się od tego co czuję. Od ludzi w pracy wolę swoje życie prywatne, ogródek, zwierzaki..a nie jakieś spotkania towarzyskie, czy wypady do galerii. Jak tak patrzę na ludzi to wydaje mi się że jestem dziwna. Czy ktoś z Was tak miał?
  17. Aż się boję co powiesz na moje dzisiejsze menu Śniadanie kanapki z serem topionym i pomidorami, obiad ziemniaki z kalafiorem i pieczonymi ogórkami, na kolację zrobię sobie zaraz tosty z serem i keczupem
  18. Melodiaa

    Wkurza mnie:

    Nie. Wszystko ok. Musiałam szybko posprzątać bo opary ponoć są najgroźniejsze.
  19. Lucy32

    Wkurza mnie:

    Mam tez ten z cieczą (galinstan bodajze)tez sa dobre . Cos ty?powaznie? i nic mu sie nie stalo?Synkowi?
  20. Melodiaa

    Wkurza mnie:

    Mój ostatni stłukł mi syn i bawił zawartością. Małe dzieci to sprytne bestie. Dzwoniłam w panice do pediatry
  21. Polecam. Mam problem z końcówkami włosów
  22. Lucy32

    Wkurza mnie:

    A ja mam rtęciowy,i bardzo go chronię.Tylko nie nasyłajcie na mnie policji błagam Tez uwazam to gówno.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×