Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Na naszym kanale Discord: #sciana-uciech-memy wysłano nowego mema:
  3. No jesteś na tej płynnej granicy między millenialsami a zetkami. A ja też bywałem na czaterii.
  4. Zniszczona38

    Co teraz robisz?

    Jeżeli chcesz napisać. Długo na niego czekałaś?
  5. To trochę tak jakbyśmy wszyscy mieli te same klocki, tylko mnie jedne elementy układa się łatwiej, inne Tobie, temu co to teraz czyta jeszcze inne. Ja też społecznie nie potrafię. Jak to jest oficjalny kontakt, procedura, ramy - jestem bardzo elokwentny, sympatyczny, nawet profesjonalny. Prywatnie nie umiem. Nienawidzę zaczynać znajomości. Jak już kogoś znam i jest przyzwyczajony, że od czasu do czasu z dziką satysfakcją zrobię coś totalnie nie na miejscu, to jeszcze jakoś. Ale takie kontakty dawno się pourywały. Przy nowych osobach jestem ostrożny, tracę siebie jakoś. Z czasem zatarły mi się poglądy, przekonania, postawy. Żyję osobno. Relacje też są jakieś jałowe. Ogólnie jako nie mogłem się nigdy do nikogo zbliżyć. Takim kolegą tak pod ręką i dla hecy to łatwo się stać, ale nic więcej mi nikt nie zaoferował. Zawsze ten zimny dystans. I za każdym razem wszystkie poprzednie odtrącenia. Na mnie kontakt z drugim człowiekiem działa przeważnie jak potencjalne zagrożenie i raczej nic fajnego. Po prostu nie miałem się gdzie tego nauczyć na początku i już z tym zostałem.
  6. Wyszło obrzydliwe, ale i tak zjadł i powiedział, że mu smakowało. Ja chyba będę płakać cały wieczór.
  7. Piję rumianek mając nadzieję, że mnie to uzdrowi
  8. Ja piję|czę na to, że moje życie jest takie nudne. Z mojej winy też na pewno. Spaliłam mosty, które musiałam. Nie poznałam nowych znajomych, bo to mnie przerasta, choć chcę w głębi duszy, ale mogę temu zaprzeczać. Znaczy to może tylko tyle,że chciałabym mieć z kim wyjść lub porozmawiać, ale mam wrażenie, że jak mnie ktoś poznaje to z jakiegoś powodu nie chce kontynuować znajomości. Yhhh, jakbym nie potrafiła w te wszystkie społeczne niuanse. Rozmawiać dluzej podtrzymywać. Nie wiem. Coś tu nie gra.moze się boję i.. nie wiem. Zwyczajnie nie wiem
  9. burzowo

    Na co masz ochotę?

    Na wycieczkę do lasu ,bardzo lubię takie wypady I na jogurt grecki ,uwielbiam
  10. Trudna sprawa. Widzisz, czytam to i to naprawdę ciężka sytuacja w jakiej teraz jesteś. Ja bym nie dała rady pracować i kogoś, chociaż rzadko próbowałam, ale jak próbowałam, to zawsze mnie zwalniali, ale to było za granicą. Nie wyobrażałam sobie iść na rozmowę kwalifikacyjną, bo nie mam prawie żadnego doświadczenia, nie mówiąc o studiach itd. dlatego i tak wysiłek, no bo musisz pewnie, jest spory. A w internecie nie ma specjalnie z kimś pogadać, zatem rozumiem co mówisz. Szukalam w wielu miejscach i byłam jedynie sfrustrowana tymi rozmowami i ludźmi, tematami. Ja zakończyłam znajomość z osobą, która mnie nie szanowała delikatnie mówiąc. Jednak było to uzależnienie które trwało wiele lat. Myślałam że mam to za sobą jednak nawet sporadyczny i jak się okazuje zbędny i szkodliwy kontakt smsowy zwalalmmnie z nogjj czułam że się rozpadam. Nie mam nikogo i boję się otwierać prywatnie, bo nawet w internecie ktoś uciekał nagle i cóż poddaje się nie wiedząc co mam o sobie inontum myśleć. Nie porównuje swojej sytuacji do Twojej, bo jednak te wszystkie sprawy z pracą i ludzi bywają ciężkie. Mogę powiedzieć, że poniekad to rozumiem, choć sama mam inaczej, bo jestem w firmie rodzinnej i tak... Choć czasem myślę o czymś innym to nie. Nie podołam temu by pracować z obcymi. Mnie to przeraża Zawsze w pewien sposób doceniam ludzi, którzy mimo swoich problemów działają. Jednak jak się okazuje niesprawiedliwe traktowanie jest powszechne i cóż. Ciężkie czasy też nastały.
  11. Dzisiaj
  12. Maat

    Na co masz ochotę?

    Wystrzelić w kosmos wszystkie gnidy.
  13. Konkretny z Ciebie gość, takich ludzi lubię Ja mam dziś też ciulowy dzień, niedawno powiedziałam do męża, że wszystkie lalusie,janusze i mamlasy nadają się tylko do odstrzału. Znowu mi odwala
  14. Ja nie potrafię z kimś gotować. No, to się nie uda. Wolę udawać, że coś pomagam, ale jak gotuję sama, to jest to po prostu lepsze i tyle.
  15. CY to znaczy że jestem przełomowa? Znam czasy bez internetu. Jak się zaczęło wszystko pojawiać tonpierwsza, najprostsza gra, to był szok i niedowierzanie. A jak dostałam komputer i internet był w domu, to era gadu gadu totalnie mnie pochłonęła a potem czateria.
  16. Strasznie mi jest ostatnio chujowo. Zmienili przepisy i nie mogę robić tego co robiłem. Następny pracodawcza zrobił wałek i jutro wygasa umowa o pracę, której mi nawet nie zlecił, jeszcze ich do ZUS i PIP zgłosiłem, powoli zaczynają się wypłacać. Odciąłem się od jedynej osoby, z którą miałem jakąś relację, bo nie chcę wiecznie być tylko kolegą. Próbuję wystartować w innej branży i wkurwia mnie wygląd procesów rekrutacyjnych. Nie mam z kim pogadać. Jak szukałem jakichś społeczności w internecie, żeby chociaż poudawać, to śmietniki takie wszędzie, że mi się odechciało. Coś niby dziś zrobiłem konstruktywnego, ale nawet tego nie dostrzegam bo się tak miotam dziś bez celu. Strasznie mi nie idzie nic. Mam śmietnik w głowie, nie umiem na chwilę odpuścić. Dogania mnie myśl, że jakoś tak chciałbym żeby wszystko ustało, skończyło się. Jestem wyczerpany.
  17. Zniszczona38

    Co teraz robisz?

    Też nie wiem. Ja już nic nie wiem tak naprawdę. Mam tyle błędów, że na samą myśl chce mi się wyć.
  18. Tak, bo ty jesteś z przełomu, ogólnie dla mnie roczniki 80te to millenialsi, 90te są z przełomu a takie pełne zetki do 2000-2009. Alfy dla mnie sa od 2010. j/w
  19. Chciałbym dodać jeszcze od siebie, że od kilku lat, nawet i teraz, byłem w pętli, w której zastanawiałem się, dlaczego granie w gry nie daje mi radości. Odpowiedzią było to, że po prostu moja nerwica i tryb "walcz lub uciekaj" blokują moje receptory dopaminowe przez ciągłe napięcie w tle. Najgłupsze, co zrobiłem, i to nie tyczy się tylko gier, bo w sumie wszystkiego, to to, że robiłem niby medytacje i inne rzeczy, jak spacery, a po długim czasie przestałem, zapominając, że ja powinienem się z tego wyleczyć. Ten dzień właśnie sprawi, że może w końcu to wszystko ze mnie zejdzie i będę mógł cieszyć się chemicznie ze wszystkiego. Mam nadzieję, że tak będzie, bo niestety nikt z moich przyjaciół mnie nie rozumie i no nie mogą poczuć tego, co ja. Pozostaje wierzyć tylko w siebie i nie szukać potwierdzenia u ludzi. Jak to wyleczę, to sami i tak zobaczą, czy to przyjaciele, czy rodzina. Trzymajcie kciuki i życzę Wam wszystkim również wszystkiego dobrego. Nie dawajcie się swojemu ciału, nawet jeśli wydaje się Wam, że to, co robicie, jest dobre. Niestety nasze ciała są strasznie zależne od przyzwyczajeń. Biorę się za siebie, teraz spacer i medytacja to priorytet! [zamierzam też kupić ashwagande]
  20. Niezbyt Masz zęby do leczenia?
  21. Harding

    zadajesz pytanie

    Nie Szanujesz zwierzęta?
  22. Harding

    Pytania TAK lub NIE

    Nie mam Szanujesz przyrodę np. przez niezaśmiecanie jej?
  23. Harding

    Czy masz?

    Nie Masz długopisy z wymiennym wkładem?
  24. Harding

    NOWE Czy masz?

    Najtrudniejsze były modlitwy, więc trochę ciężki Masz długopisy jednorazowe? [jakiej marki?]
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×