Skocz do zawartości
Nerwica.com

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. A, kiedyś mi ówczesny szef powiedział:."Podoba mi się to, że pani pracuje swoim tokiem pracy,nie patrząc na innych".Głowiłam się,jak on to zauważył? Ale to jest fajne, robić swoje.
  3. Pewnie wtedy dopiero sie odwazyla. Kobietom nie bardzo wypada komplementowac mezczyzn, niestety mamy takie cos w mentalnosci. Poza tym czasem jest to ostroznosc, jest sie dla kogos milym, a potem on nie daje spokoju i wyobraza sobie, ze go podrywamy. Moze te 2 rzeczy sa ze soba powiazane zreszta.
  4. Maat

    Co teraz robisz?

    Wzięłam się za mycie auta. Mam na sobie dwie bluzy polarowe. Zimno,panie!
  5. Zdarzają mi się okresy dupowatości - zdarza mi się, że głupio się kogoś zapytam lub odpowiem. Czasami dupowatość objawia się poprzez zachowanie i widać, że dana osoba z którą mam do czynienia jest albo skonsternowana lub robi zdziwioną minę. Dupowatość mam również w samotności np. jakąś czynność wykonuję niezdarnie. Chociażby w nietypowy sposób potrafię trzymać przedmiot. Wiem, że część leków psychiatrycznych u mnie nasila objawy dupowatości lub ją indukuje. Zauważyłem, że gdy uruchamia się u mnie tryb dupowatości, to mam też spadek intelektu - jestem notorycznie zapominalski, mówię niewyraźnie, nie trafiam palcami w klawiaturę. Psychicznie odczuwam poczucia bycia nie w swoim ciele. Zgłaszałem już to lekarzowi, to robi uśmieszki i twierdzi, że surowo się oceniam. Po pewnym czasie, dupowatość mija i bywa czasami, mam umysł ostry jak żyleta i zachowanie jest mocno uporządkowane, no ale te wyżyny intelektu zdarzają rzadko. Jeśli jest poprawa, to głównie częściowa. Macie lub mieliście tak?
  6. Dzisiaj
  7. T-shirt popielaty z Davidkiem Bowie i czarne majtałaski, jeszcze pod kołdrą
  8. Co z tego, że byłam w sporcie dobra. Jedyną rzeczą jaka mnie stresowała to serwowanie w siatkówce. Wszyscy mieli ze mnie bekę, bo i tak mieli mnie za najsłabsze ogniwo w klasie, więc łatwo było mieć polewkę, bo źle serwuję, a ja stałąm tam w ogromnym stresie, Tak nie powinnam czuć się jako dziecko jeszcze tak naprawdę, choć to było gimnazjum. Od dziecka grałam w nogę, ojciec piłkarz od zawsze mnie uczył kiwać, karne, podania. Lubiłam to. Grałam w tenisa po szkole, chodziłam na ręczną (nie dla mnie), w kosza umiałam, ale nie było to coś specjalnie mnie interesującego. NIe unikałam wfu. Lubiłam gimnastykę w podstawówce. MIeliśmy mega ostrą babkę z wfu. Chodziłam od niej na lekcje pływania i wzięła mnie nawet na zawody, pływałam grzbietem najlepiej. CO tam jeszcze... no w gimnazjum to głóœnie siatkówka, a mnie te serwy wkurzały, bo zawsze był śmiech, zę tego nie ogarniam. Lubiłam wszystko: łyżwy, gimnastyka, taniec,. pływanie (bardzo) i nogę też, choć nie grałam w żadnej drużynie, bo ich u nas nie byla dla bab, więc tak tylko z hobby, bo lubilam karne, kiwanie, no fajny sport. Tenis było spoko, ale potem przerwałam. W czasach policealnych bardzo dużó jeżdziłam na rowerze. Potem pojawiło się bieganie po mieście (lubiłam wtedy). Za siłownią nigdy nie przepadałam, ale mam w domu stzangę i np. takie przysiady lubiłam i.... nie pamiętam nazwy tego ćwiczenia, ale też ze sztangą. Interwały - oj, ciężkie są. A teraz zaległam od roku i nic nie robię, ale powrócę!!! Wczoraj sobie sprawdziłam, jak tam mój szpagat i ma się dobrze xD Ale co do tematu, bo się rozpisałam o moich sportowych zajwkach. Np. w liceum to już wf nie istniał. NIkt nie chodził, babka nic nie wymyślala. Raz naz wzięła na spacer o kijkach, NIe musiałeś mieć zwolnienia, bo wf nie istniał, choć byłeś na zajęciach. I to było TO NAJLEPSZE LICEUM W MIEŚCIE. śmiech na sali niech się nuczyciele wezmą za swój program, plan ćwiczeń, naukę, - bo sportu trzeba też się nauczyć. NIe wyjdziesz na boisko, gdy nic nie umiesz. Druga sprawa, nauczycielu - zwróć uwagę na uczniów jak się do siebie odnoszą podczas zajęć, czy ktoś tam nie jest piętnowany za brak jakiejś umięjętności. Róbcie coś, do cholery. Ach, jak ja nie cierpiałam szkoły.
  9. Słabo, bo tak dobrze Ci "poszło" uzyskać pion, remisję w chorobie chad, a tutaj przychodzą problemy ze zdrowiem fizycznym. No ale takie to życie nieprzeywidywalne i niesprawiedliwe. Jesteś silny, tak Cię widzę i... Życzę Ci dużo wytrwałości, cierpliwości do osiągnięcia zdrowia. Jeśli będzie też psycholog, to wg mnie dobrze. Jesteś zaopiekowany, więc musi być dobrze! Miłość wysyłam!!!
  10. Jezu, zapomniałam o... To WIktor Dyduła.
  11. 1. Kiedy podano mi alkohol? Miałam kilka lat, kiedy najadłąm się tortu urodzinowego na jakiejś imprezie, a był on mocno nasączony spirytusem, a wszyscy się zdziwili, że nagle się zrobiłam taka grzeczna i spokojna i zasnęłam xD 2. Zaczęłam pić już w podstawówce. Najpierw cukierki z alkoholem, potem to co było w domu. A ze znajomymi zaczęłam pić w gimnazjum już bardziej. I to raczej często. 3. Tzn. nie znam się jak to jest teraz, ale odnoszę takie delikatne wrażenie, że jest lepiej z tym, niż kiedyś, że młodzi tak nie piją, ale nie wiem. 4. Czy irytują? Nie wiem. Nie piję zbytnio (raz na rok, czy 2 razy), więc mnie to nie dotyczy, ale nie sądzę, aby ten zakaz robił cokolwiek ciekawego/dobrego, a wielu może rzeczywiście wkurwiać. Dla mnie lekki bezsens. No ale też jakoś tego nie analizowałam.
  12. a w pracy to potrafię słyszeć od klienta, że mnie kocha i sobie gadamy o naszej miłości, a reszta ludzi słucha i cóż, tak u nas się dzieje MOJA UKOCHANA DZIEWCZYNO, TAK TĘSKNIŁEM Ja za Panem też tęskniłam, wysyłałąm listy przecież KOCHAM CIĘ NAD ŻYCIE Ja Pana kocham równie mocno!!!!
  13. Mnie się kiedyś podobał Marek Bukowski, aktor.
  14. Ale ja nie pomijam tabletek, wręcz przeciwnie. Dobieram kolorami tylko a prega to potajemny drink, gdy czarnoskóry zaprasza cię na parkiet i puszcza coś szybkiego
  15. Wczoraj
  16. To że klientka była prawdopodobnie po piwie to przemilczę
  17. 1. Pewnie na jakimś spotkaniu łyknęłam i mi nie smakowało, ale nie pamiętam dokładnie szczerze mówiąc. 2. Gdy miałam 12-13 lat to rodzice robili wino domowej roboty i je popijałam w sekrecie z koleżanką. 3. Nie znam młodzieży ani nie mam dzieci, ale podobno piją mniej i jest to na pewno na plus. 4. Jestem za, statystyki z miast gdzie wprowadzono takie rozwiązanie pokazują znaczny spadek interwencji policji z powodu bójek, mniej dewastacji mienia publicznego i mniej roboty dla pogotowia. Osobiście mnie to nie dotyczy, bo mieszkam za granica i nie przepadam za alkoholem.
  18. Lubilam.Zwlaszcza gdy gralismy w kosza albo siatkówkę.Uwielbiałam wszelkie gry .
  19. Lekcja WFu była spoko, bo nie trzeba się było na nią uczyć. W podstawówce głównie graliśmy w siatkówkę. W liceum też, ale czasem mieliśmy też inne rzeczy, jakieś biegi, gimnastykę no i koszykówkę, której nie lubiłam, bo byłam niska i źle w nią grałam. Na studiach w ramach wf-u chodziłam na jazdę konną i to bardzo lubiłam choć trzeba było daleko jeździć.
  20. Żaba Monika

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Dzisiaj to zjadłam tyle różnych małych rzeczy, że ich wszystkich nawet nie pamiętam.
  21. Ok, dzięki za rozmowę Rozumiem Twoje obawy.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×