Skocz do zawartości
Nerwica.com

MicMic

Użytkownik
  • Postów

    2 063
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez MicMic

  1. To może kurs angielskiego w takim razie? Albo kolorowanki dla dorosłych, o! Są darmowe apki do tego, albo można kupić książeczkę taką. Ajjjj. Dla mnie więc cały ten chatgpt jest bezużyteczny
  2. Może border, może jakiś zdezorganizowany styl przywiązania. Jakoś przez te wszystkie lata nie znalazłem remedium.
  3. MicMic

    Dzisiaj czuje się...

    Problem u mnie jest taki, że mi się to włącza nawet jak są spełnione. Bo nigdy nie można być pewnym na sto procent. Radzę sobie tak, że staram się być bardzo ostrożny, nie wkręcać sobie nikogo za bardzo, siłą woli zmniejszać tempo. Odpuszczać jak za bardzo mi emocje wywalą w kosmos. Kiedyś jeszcze próbowałem się po prostu wiązać z osobami, które aż tak mi się nie podobają... Ale to też jest problematyczne na dłuższą metę. Ale czasem się tego nie uda w porę opanować.
  4. Nie wiem czy wrodzony. Na pewno bardzo wczesny. To jest jakaś trauma związana z porzuceniem. Pamiętam takie dziwne akcje jak pojechałem do jakiegoś sanatorium, jeszcze w podstawówce, chyba z 10 lat miałem. Wszystkie dzieci jakoś w miarę normalnie egzystowały, nawet moja siostra. A ja prawie non stop ryk, a to trwało z dwa miesiące. Pamiętam, że tak to trochę czułem wtedy, jakby się wszystko rozpadało na kawałki, łącznie ze mną. Jakby świat znikał. I gdy ktoś ważny, realnie bądź tylko hipotecznie znika, to się to włącza. Jestem tylko zaskoczony, że w takim momencie. Taki tryb małego dziecka, dla którego całym światem jest opiekun. Opiekun znika, to i świat znika. Albo opiekun tylko może zniknąć jest jakoś niepewny, to bobo w środku już szaleje.
  5. Xd no aż taki tępy nie jestem, żebym nie widział, że to przenośnia xd
  6. Chyba tak do końca nikomu ufać nie można... Tak na sto procent. Niekoniecznie musi Ci odrazu wbijać nóż w plecy.
  7. Już dziś sporo zużyłem. Coś nie moge znaleźć Xanaxu, miałem go na takie ekscesy. Trochę straciłem dziś kontrolę nad swoim umysłem. Dorosły we mnie poszedł sobie na przerwę, a przyszło wielkie bobo Bobo czuje milion razy mocniej I perspektywę ma wąska jak szpara w drzwiach Nie ma żadnej sprawczości Jeden fałszywy krok, a wszystko zniknie.
  8. Ojojoj Ojojoj Chyba nie miałem tak od rozstania... Teraz to mi łzy do oczu nachodzą.
  9. Ojojoj Ojojoj źle źle Nawet to końca nie umiem stwierdzić co mi jest... Się jakoś wszystko rozpada na kawałki... Płytki oddech... Niczym się nie mogę zająć... O /cenzura/ chodzi... Jakbym za szybą Się znajdował niezbyt widzialną W takich momentach starałem się pisać pamiętnik, czy coś w tym rodzaju Ale czuję się jak sparaliżowany Ludzie zdają się być jak zombie
  10. Może zacznij od podcastow na dowolny temat? O literaturze? O filozofii? O kinie? O teatrze? O psychologii? W sumie temat bez znaczenia, skoro dopiero zaczynasz szukać hobby, to trzeba po prostu próbować, aż coś Cię choć trochę zainteresuje. Podcastów owych nie trzeba 'robić'. Po prostu się coś, nawet biernie, zgłębia.
  11. MicMic

    Dzisiaj czuje się...

    Tak. Tu nie chodzi o urazę.
  12. MicMic

    Dzisiaj czuje się...

    Nie wiem, to chyba raczej echa trudnych rzeczy z dzieciństwa. Przynajmniej intensywność emocji o tym świadczy. Bo to jest jakiś bardziej ogólny ból, że przypominają się wszystkie w miarę świeże, ważne relacje. To pewnie racja. Żal jakiś na pewno, ale niekonieczne tak intensywny, jak to, co dziś się ze mną dzieje. Trochę się sypię.
  13. MicMic

    Dzisiaj czuje się...

    Ajć, popatrzyłem na moje misie z dzieciństwa i zacząłem ryczeć jak pojebany. Jakieś mam flashbacki mojej byłej, (którą myślałem, że mam już przepłakaną), mojej matki, moich crushow. Nie wiem ocb.
  14. MicMic

    Dzisiaj czuje się...

    Ale Ty to doraźnie bierzesz, jak Xanax?
  15. MicMic

    Dzisiaj czuje się...

    Wrócił mi poranny, dosyć silny lęk. W nocy się wybudzałem kilkukrotnie. Nieciekawie.
  16. MicMic

    Jezus...

    Nooo, wielki Mic tak mówi! Klękajcie, biedne stworzonka!
  17. MicMic

    Jezus...

    Ale to ludzie wymyślają owe dogmaty, więc wypadałoby żeby były wewnętrznie spójne.
  18. No mi niby lekarz mówił, że nie uzależnia. Ja nie miałem chyba efektu euforii. Ale chyba miałem zjazd jak próbowałem zmniejszać, już nie pamiętam, ale pisałem tutaj chyba na forum. Najlepsze nie, ale z pewnością lepsze niż Ty
  19. No tym tropem idąc to i powietrze uzależnia, bo trzeba je wdychać. Jedzenie, picie, ruchanie, spanie. Pewnie trzebaby rozróżnić uzależnienie psychiczne i fizyczne tutaj. Ssri nie uzależnia, o ile uznany, że potrzeba normalnego nastroju nie uzależnia.
×