Loool o czym Ty piszesz człowieku? Co kogo obchodzi, co zbudowałeś? Jakie to ma znaczenie w temacie? Mógłbyś nawet zbudować schody do nieba, ale nawet po sposobie w jakim piszesz widać braki w wykształceniu.
Czuję się bezradny. Spory smutek, który zabiera mi cała energię. Muszę iśc do sklepu po srajtaśmę, bo się skończyła, a boje się, że w trakcie się rozpaćkam.
Ciekawe, czy są takie doraźne leki na przygniatający smutek, takie jak benzo na lęk.
Cukierki dadzą Ci więcej siły do zmiany życia na lepsze.
Teraz też przecież podtrzymujesz tylko siły życiowe, z tego co czytam. Jesz pokarm, oddychasz, pijesz, pracujesz. W pewnym sensie to też sztuczne podtrzymywanie funkcji życiowych.
Analizując wpisy @Fuji mam wrażenie, że Las mu jednak na dłuższą metę nie pomaga. Ja rozumiem, że gdyby leczył się X lat, chodził terapie Y i nie czuł efektów. Ale on nawet nie spróbował, z tego co czytam.