-
Postów
2 365 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez marcja
-
Ale introwertyzm niekoniecznie wyklucza bycie dusza towarzystwa. W zasadzie najwazniejszym czynnikiem w skalach ekstrawersja- introwersja, jest sposob reagowania czlowieka na problemy. Mowienie o swych problemach niemal wszystkim, zwracanie na nie uwagi, oczekiwanie od innych pomocy i wsparcia w trudnych chwilach, czesto mowienie o tym wprost: ("Przytul mnie", "Pomoz mi" ), zywa emocjonalnosc i spontanicznosc w wyrazaniu emocji, po "wyrzuceniu emocji" dosc szybkie zapomnienie o problemie - tak zachowa sie ekstrawertyk. Milczenie w chwilach smutku, zamykanie sie, izolowanie, niechec do mowienia o swoich uczuciach innym, potrzeba odosobnienia i analizowania. W sytuacji spotkania kogos w takiej chwili "zalozenie maski". Chowanie wszystkiego w sobie, dlugie wewnetrzne "przerabianie" problemu - tak zachowa sie introwertyk. Ojej, to nie za dobrze brzmi... Czy racjonalnie tez tak widzisz sprawe, czy to co tu napisales jest jedynie wyrazem uczuc? Nie rozumiem dlaczego bys tego wszystkiego nie oddal, ze wzgledu na "dotarcie do Boga". Jesli Bog jest to do niego dotrzesz po smierci. Co ma wisiec nie utonie. Na razie zyjesz jednak tutaj, na ziemi i warto by bylo doznac ziemskich rozkoszy zycia;)
-
Psychopatia moze byc uleczalna ale w praktyce to sie rzadko zdaza. Mimo to zwykle podejmowane sa proby leczenia.
-
Mojej kolezance na dlugotrwaly bol kregoslupa pomogl ruch w duzym natezeniu. Lekarz zalecil min. 3 dlugo trwajace aktywnosci w tygodniu - basen, rolki, bieganie, taniec - do wyboru. I przeszlo. Watpie, zeby psychotropy wplywaly na kregoslup, ale przyczyny bolu kregoslupa moga pochodzic z psychiki. Ciagle napiecie wewnetrzne powoduje sztuczne napinanie sie - moze od tego bolec kregoslup szyjny (najczesciej) i ledzwiowy.
-
Czyli jestes bardzo podatny na informacje zwrotne? Wnioskuje to po tym, ze piszesz, iz w zaleznosci od przydzielonej Ci przez Ciebie samego, czy przez osobe druga "diagnozy" widzisz u siebie jej objawy. Moze wystarczyloby zatem wtloczyc Ci do glowy (oczywiscie nie jest to wcale tak proste, jak prosto brzmi) ze chory nie jestes, a po prostu skrajnie zamkniety w sobie i introwertyczny, co oczywiscie tez wymaga terapii. Ja mysle, ze niekoniecznie w Twoim przypadku chodzi o wieksze zaburzenia...Prawdopodobnie musisz zlikwidowac swoja blokade ( i wiazacy sie z tym lek) i przed wyrazaniem siebie. Ja gdybym pracowala jako terapeuta, zrobilabym dokladnie to samo, o czym pisalam w watku "Nic nie czuje" - staralabym za wszelka cene doprowadzic Cie wszelkimi sposobami do placzu. Moze wlasnie niewyrazone i nieprzezyte (nieprzerobione) emocje Cie blokuja. Twoje myslenie, ze to wszystko jakas kara, zakwalifikowalabym jako mechanizm obronny, a nie objaw urojen, bo jak widze na poziomie racjonalnym wiesz, ze to nieprawda, ze to zadna kara. No ale moze komus taki wlasnie slamazarny czy niesmialy Brad Pitt, spodobalby sie bardziej, niz Brad Pitt z wyobrazen.
-
No mi generalnie off topy kompletnie nie przeszkadzaja pod warunkiem, ze nie sa to off topy, ktore pod pokrywka milej towarzyskiej pogawedki, wbijaja szpile uczestnikom dyskusji, ktorzy maja odmienne zdanie, jak to bylo w ostatnim wiadomym watku. Wiec dla mnie w ogole problem off-topow nie istnieje i tez nie rozumiem nadgorliwosci niektorych moderatorow w tej sprawie... 3 osoby przez Ciebie wymienione moze i robia to czesto ale tez trzeba przyznac, ze same raczej nie off topuja, a jesli juz to czynia to krotko i zwiezle. Sam wiesz, ze nie za wszystkimi wyzej wymienionymi przepadam, wiec nie jest to zadna obrona. Pisze po prostu obiektywnie jak jest. [Dodane po edycji:] Nie ma co ironizowac. Przynajmniej umie bronic swojego zdania. Ma chlopak jaja i dobrze. Lepszy buntownik bez powodu, niz jakas zastraszona ofiara losu.
-
Tu masz bardzo duzo racji. Ale z drugiej strony zauwaz, ze akurat te moderatorki, ktore czesto zwracaja uwage na off topy, same raczej nie off topuja (taka jest moje spostrzezenie) Off topuja za to te moderatorki, ktore na off topy innych wcale szczegolnej uwagi nie zwracaja. Jesli chodzi o sprawiedliwosc i rowne traktowanie wszystkich, byc moze one powinny dostawac ostrzezenia od "kolezanek". Patrzac jednak na to od innej strony, skoro same nie czepiaja sie zbytnio innych i w zasadzie nie przyznaja ostrzezen, dlaczego same mialyby je dostawac. Moze w skrytosci uwazaja nawet dzialania innych moderatorow w tej kwestii za przesadne To juz wiedza tylko one same Natomiast gdyby moje spostrzegawcze i wyczulone na sprawiedliwosc spoleczna oko wychwycilo tu jakiegos moderatora, ktory sam czesto lamie zasady na forum (np.off topuje) a innym wciaz zwraca na to uwage i przydziela ostrzezenia, bylabym 1 osoba, ktora zwrocilabym sie z ta sprawa do administratorow. Co i Ty mozesz uczynic :)
-
Nie ma zadnych ustalonych granic trwania takiej terapii. 2-3 lata powinna trwac, zeby faktycznie byla skuteczna. Co do wgladu to powinna Ci powiedziec o swoich wnioskach. A nie mowi Ci tego posrednio podczas trwania trwania terapii? Na razie jeszcze nic nie wiesz o tym, co ona o Tobie i Twoich problemach mysli?
-
No nie wiem, to moze zmien plec terapeuty, jesli ta napieta atmosfera dalej bedzie sie utrzymywala. Mozliwe, ze inny mezczyzna Cie zrozumie lepiej.
-
No ale to skrepowanie nie moze byc przelamane w relacji pacjent - terapeuta w przypadku kiedy sie sobie podobacie. Co innego gdybyscie prywatnie rozmawiali Jesli chodzi o to, czy to ze jej sie ew. podobasz jest przeszkoda...No coz dla mnie by bylo to chyba przeszkoda, gdybym byla na jej miejscu. Taki terapeuta traci obiektywizm i chlodny osad wobec pacjenta. Poza tym jak piszesz, ze jestes nieco tajemniczy i nie do odgadniecia, to tym bardziej ja fascynujesz wg .mnie. Jak ja mialam praktyki i prowadzilam rozmowy (choc nie byly to terapie) z facetami to im bardziej ktorys byl tajemniczy i zamkniety tym bardziej mnie fascynowal i intrygowal, tym bardziej jak najwiecej chcialam wyciagnac z niego (moze to to, co Ty odczuwasz jako " za bardzo chce mi pomoc") I tym bardziej bylam zaklopotana i spieta, nie umiem powiedziec dlaczego... Moze za malo mialam doswiadczenia (ale jak sadze ta Twoja ma wiecej), a moze denerwowalo mnie wlasnie to, ze nie moglam byc zupelnie swobodna w relacji pacjent-terapeuta i powiedziec wlasnie np. "No co ty, naprawde tak robisz? Ale jaja" co rozladowalo by atmosfere itp, itd. Sama nie wiem...
-
A Tobie sie podoba ta terapeutka? Nie wiem, ja bym zmienila chyba terapeute na mezczyzne lub na jakas bardziej wyluzowana kobiete. Dla mnie to dziwne, ze az tak sie spina rozmawiajac o masturbacji, coz to takiego... Pewnie slyszy o tym na kazdej terapii, ktora prowadzi z facetami, wiec powinna byc "obyta" z tematem. Moze Ty jej sie po prostu podobasz?
-
To, czy dziewczyna chce renciste, czy nie na pewno nie zalezy od tego, czy jest wolna, czy tez nie Zapytalam po prostu dlatego, ze raczej wiekszosc mlodych facetow kreca mlode dziewczyny, takie, ktore sa do zdobycia oraz bez zobowiazan typu posiadanie dzieci... W takim wypadku (jesli kreca Cie dzieciate i zamezne) raczej ciezko Ci bedzie przejsc od fantazji do realizacji... Ale rob jak chcesz, Twoje zycie
-
Detektywmonk a Ty ile masz lat? Mlodsze i wolne (niedzieciate) kolezanki nie kreca Cie ?
-
Ksiazka Kepinskiego, w ktorej pisze on negatywnie o masturbacji jest z czasow Krola Cwieczka...Nie jest to wiarygodne zrodlo informacji Nienalogowa masturbacja nikomu nie szkodzi... Znam kilku facetow, ktorzy to robia codziennie, co wiecej znam jednego, ktory masturbuje sie, choc ma dziewczyne (zwyczajnie on ma duzo wiekszy poped, niz ona) Wszyscy pojecia nie maja ,co to depresja, czy nerwica. Nie wmawiajcie wiec chlopakowi bredni... Powiedzialabym, ze jest odwrotnie. Osoby neurotyczne,ze wzgledu na rozne leki przed plcia przeciwna, niska samoocene itp, czesciej siegaja po masturbacje i sie od niej uzalezniaja czasem. Natomiast zadna odwrotna zaleznosc nie wystepuje...
-
Dasz rade! :) Ale super, ze 2 tyg.wolne! Marzy mi sie taka praca!!!
-
Niech lepiej i homoseksualisci i heteroseksualisci lecza swoja tolerancje i ucza sie kultury slowa. Bo ze tej zabraklo z obu stron u niektorych, to widac i dobrze, ze zamknieto temat. Ja bym go dodatkowo jeszcze wrzucila do kosza, juz wolalam osobiscie czytac watki o szczegolach masturbacji, czy o domu uciech a nawet np. watki zalozone przez znawce plci kobiecej itp. Przynajmniej atmosfera byla mila, a tu ani atmosfery, ani zgody, off-top przez kilka stron, wyzwiska, obrazanie sie i wulgaryzmy, jakies podzielone obozy... Jeden wielki zal.pl... Lakuda, okropne to co piszesz o wylewie...Az mnie, jako hipochondryka przeszedl dreszcz niepokoju... Ale z drugiej strony nic o tej osobie nie wiemy, mogla miec nieleczone nadcisnienie. Niektorzy to lekcewaza i nie lecza, bo nadcisnienie nie uprzykrza zycia...Az do czasu...wylewu czy zawalu...
-
Ja nie moge, co za slownictwo... W tym przypadku Nerwicaman ma racje, piszac, ze w innym watku wypowiedzi osob nieprzychylnych gejom byly przeniesione, a Ty tu o podrozach piszesz, pejczach, szminkach ( off top) i w dodatku wulgarnie. I nikt Ci uwagi nie zwraca...Dziwne... Jest coś takiego jak ironia złotko. Doskonale wiem, co to ironia. Ale w innych watkach doslownie jeden wpis ktory jest off-topem jest usuwany... Lub zwracana jest danej osobie uwaga...Poza tym ironia tez wulgarna byc nie musi...
-
Ja nie moge, co za slownictwo... W tym przypadku Nerwicaman ma racje, piszac, ze w innym watku wypowiedzi osob nieprzychylnych gejom byly przeniesione, a Ty tu o podrozach piszesz, pejczach, szminkach ( off top) i w dodatku wulgarnie. I nikt Ci uwagi nie zwraca...Dziwne...
-
A Ciebie geje wychowywali, ze tak duzo o tym wiesz? Lepsi kochajacy rodzice geje, niz heteroseksualni majacy dzieci w dupie alkoholicy, czy inne patologie. Dziecko ma jedna najwazniejsza potrzebe - otrzymac bezwarunkowa milosc, niezaleznie od tego, kto ta milosc daje. Czy rudy, czy gruby, bez nogi, czy mezczyzna, czy kobieta. Niewazne - dziecko chce byc kochane i tyle.
-
No dokladnie... Niech kazdy zyje jak chce... Wolalabym miec za ojca geja, niz tak nietolerancyjnego, "zagladajacego" ludziom w odbyty, ziejacego nienawiscia czlowieka, jak niektorzy w tym watku...
-
Psychopatia to ciezkie zaburzenie osobowosci a nie choroba...Z tego wzgledu psychopatow usiluje sie leczyc, z roznym skutkiem... Pedofilia to parafilia, zboczenie, ktorego ofiara padaja niewinni niestety... A zboczenia sa zwykle nieuleczalne...Dlatego nie leczy sie ich w zasadzie.
-
do seksuologa
-
Co to za terapie i kto je prowadzi? Seksuolog? Psycholog? Psychiatra ? Mysle, ze jednak prowadza takie terapie jedynie samozwanczy terapeuci, gdyz zdanie psychologii, seksuologii i psychiatrii jest jedno. Homoseksualizm choroba nie jest, glownie z tego wzgledu, ze nie da sie go wyleczyc w przypadku, gdy jest sie w 100 % homo. " Nie mozna zadnymi metodami leczenia zmienic orientacji u stuprocentowego geja, czy lesbijki, podobnie jak nie mozna zmienic w geja czy lesbijke, osoby hetroseksualnej. Inaczej wyglada sprawa wtedy, gdy mamy do czynienia z zachowaniami seksualnymi jako mechanizmem obronnym (np.z powodu leku przed kobietami) i z homoseksualizmem zastepczym (w zakladach karnych) Okrzyczane w niektorych publikacjach, czy filmach sukcesy terapeutyczne w reorientacji seksualnej, oznaczaja skuteczne uzyskanie pomocy w wyzej wymienionych przypadkach lub uzyskanie u osob orientacji biseksualnej wiekszej motywacji do realizowania sie na biegunie heteroseksualnym. W przypadku 100% homoseksualistow zas reorientacja jest czasowa i po pewnym czasie ponownie ujawniaja sie homoseksualne potrzeby. Znane sa zreszta losy rzekomo wyleczonych gejow i lesbijek,w tym rowniez tworcow tych metod leczenia. Nie nalezy zatem ulegac zludnemu przekonaniu, ze mozna na drodze leczenia zmienic utrwalona i wylaczna orientacje seksualna" Tyle nauka ( "Seks kontrowersyjny" Lew Starowicz i Fijalkowska -Grabowiecka) i mysle, ze kazdego to powinno przekonac. Tu nie chodzi o lobby gejowskie i rzekome spiski ale o logike... Ponadto ponoc niemal kazda kobieta jest biseksualna i odpowiednie warunki sprawiaja, ze latwo z niej ten biseksualizm wyzwolic. To nie wiem, co wobec tego zrobic, skoro tyle chorych kobiet jest na swiecie, jak sie okazuje
-
Fakt, ze robisz to codziennie nie swiadczy wcale o uzaleznieniu w tym przypadku. Problem jest za to, jesli odczuwasz dyskomfort i rozdraznienie wiedzac, ze np. danego dnia nie bedziesz mogl sie onanizowac z jakiegos powodu, za wszelka cene szukasz miejsca, gdzie moglbys to zrobic itp. Znam sporo osob, ktore prawie codziennie sie onanizuja ale nie maja problemu z tym, zeby nie onanizowac sie np. na jakims 2 tygodniowym wyjezdzie itp, itd. Wtedy to nie jest nalog. Mozesz odwiedzic seksuologa, jesli masz watpliwosci. Mozliwe, ze jestes biseksualny. Kobiety jednak miales w realnym zyciu, wiec nie musisz juz na ten temat fantazjowac, bo wiesz co i jak. Faceta nie miales, wiec takie fantazje dominuja. Faktycznie mozesz jak pisze Harpagan skupic sie na szukaniu dziewczyny, ale mysle, ze to wcale niekoniecznie bedzie w stanie zupelnie odwrocic Twoja uwage od facetow...Chyba,ze realni faceci (nie w fantazjach) Cie zupelnie nie kreca
-
Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny
marcja odpowiedział(a) na peace-b temat w Problemy w związkach i w rodzinie
facet z taką wrażliwością co najwyżej może sobie znaleść przyjaciółkę do pogadania, a nie kochanke No dokladnie. Ale malo facetow tak wyraza wrazliwosc (i cale szczescie ) - spotkalam tylko jednego takiego w zyciu i to byl wlasnie gej -
Nie mogę znaleźć chłopaka/dziewczyny
marcja odpowiedział(a) na peace-b temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Z syfami, otyloscia i zoltymi zebami mozna cos przeciez zrobic, wiec bierz sie do roboty, a nie narzekasz Gdybys byl bez ucha, czy bez zebow to faktycznie troche wiekszy problem... Trzeba by wydac duzo kasy na poprawe wygladu, ale w tym przypadku?