-
Postów
381 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez NoMoreDepression
-
No to rzeczywiscie masz jeszcze gorzej niz ja, wspolczuje. Sa jakies programy badawcze w Polsce chyba nad psylocybina, ktos na forum pisał. Możesz poszukać.
-
Dobrze wspominam to benzo, na mnie dzialal lepiej niz alprazolam (Xanax). To znaczy nie tak mocno ale lajtowo wlasnie, nie bylo widac po mnie ze cos bralem i ja tez nie czulem skutkow ubocznych typu sennosc, tylko dzialanie przeciwlekowe i poprawiajace samopoczucie. Jest to najdluzej dzialajace benzo w zwiazku z tym dosc latwe w odstawce...
-
Stabilizatory Ci nie pmagaja, lit, lamotrygina czy inne takie?
-
Ja generalnie ufam lekarzom pod warunkiem, że biorą pod uwage też moje preferencje dotyczące leków. Nie ufam temu, że mam strasznie posraną historię leczenia w papierach i jeśli lekarz by się nią kierował to nic by z tego leczenia nie było. Leki na ADHD potrafiły mi na chwile całkowicie wyłączać objawy (metylofenidat i modafinil), ale bardzo szybko rosła na nie tolerancja. Oprocz tego tak, tez mam zdiagnozowane zaburzenia osobowosci dlatego uczeszczam na psychoterapie.
-
To był moj pierwszy antydepresant, było to z 15 lat temu i nie miałem odporności na leki. Jestem niemal pewny, że teraz i by 60mg nie wystarczyło, bo choć paro ostatnio nie brałem to brałem mnostwo innych leków w dawkach ponadmaksymalnych i tak jak mowie, na chwile poprawa a pozniej znowu anhedonia. Ale wiem tez, ze moze byc jeszcze gorzej...
-
No ja na kazdym leku naprawde dlugo i cierpliwie czekalem, solo i w miksach, z ziolami / suplementami i bez. Nie mowie, ze leki mi nie pomagaja, bo bez nich prawodopodobnie byloby gorzej. Ale nie potrafie przeskoczyc tych magicznych 50% remisji na dluzej. Stad ten temat.
-
Cześć, zakładam temat na temat szeroko pojętej lekooporności, szczególnie na leki przeciwdepresyjne. Próbowałem już prawie wszystkiego i efekty były, ale zazwyczaj trwały zbyt krótko (np. przy Escitalopramie spektakularna poprawa na jakieś 2 tygodnie, pózniej sie wszystko wycofało niezaleznie od dawki itp.). Brałem oczywiście California Rocket Fuel w kombinacjach takich jak 375mg wenlafaksyny / 120mg duloksetyny i 45 mg mirty i na anhedonie prawie nic to nie dawało. Kiedyś, na początku leczenia wystarczyło mi np. 20mg paroksetyny, ale też ważyłem 2x mniej stąd pytanie - czy waga ma istotny wpływ na dawkowanie antydepresantów? Czy u Was lekooporność była od samego początku, czy pojawiła się z czasem? Czy próbowaliście ponadstandardowe dawki i połączenia antydepresantów? Czy atypowe neuroleptyki przynoszą jakąś poprawę? (u mnie trochę tak, ale nie trawie czegokolwiek co wywołuje akatyzję)? Dodatkowo myślę, że bardzo wartościowe byłyby wypowiedzi osób, które: - zdecydowały się na terapie elektrowstrząsów w celu uwrażliwienia receptorow? - zdecydowały się na terapie esketaminą / ketaminą w celu uwrażliwienia receptorów? - korzystały z terapii TMS - korzystały z jakichś dawek grubo ponad maksymalnych, np. u kogoś w podpisie zauważyłem 600mg wenlafaksyny z 120mg mirty w leczeniu w USA, nie wiem czy brać ten wpis na poważnie, czy rzeczywiście w rzadkich przypadkach stosuje się takie dawki? - korzystały z terapii psychodelkikami (np. psylocybina na własną rękę)? I oczywiście czy były jakieś efekty. Może warto by było podpiąć temat co by nie był na samym dole bo nie ma chyba szans w takiej sytuacji na "przebicie" - prosba do moderatorów.
-
LISDEKSAMFETAMINA (Tyvense, Elvanse, Venvanse, Vyvanse)
NoMoreDepression odpowiedział(a) na temat w Stymulanty
Pewnie najlepiej tak, ale trzeba mieć silną silną wolę, żeby robić sobie przerwy Dlatego ciekawy jestem czy przy Elvanse jest lepiej pod tym względem. -
TEMGIKOLURYL (Adaptol, Mebicar) !Niedostępny w PL!
NoMoreDepression odpowiedział(a) na Marek 1977 temat w Leki przeciwlękowe
Znalazłem coś takiego: https://aniracetam.eu/product/temgicoluril/ wyjdzie koło 3 stów za 50 gram. Zamawiał ktoś z tej strony? -
TEMGIKOLURYL (Adaptol, Mebicar) !Niedostępny w PL!
NoMoreDepression odpowiedział(a) na Marek 1977 temat w Leki przeciwlękowe
Działanie tego specyfiku mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło. Uczucie całkowitego wyłączenia lęku i napięcia (na poziomie benzo) przy równoczesnym zachowaniu całkowitej trzeźwości i braku skutków ubocznych (może trochę obniżenie ciśnienia). Świetnie nadawał się jako stabilizator rozchwianego nastroju... Jednakże: zaopatrywałem się u dostawcy (chyba przez Allegro), który go już nie posiada w ofercie. Jedyna oferta jaka istnieje to 1 gram (tak, jeden) za 70 zł. Dwie dawki, naprawdę, świetna okazja. Czy ktoś wie gdzie to można kupić w normalnej cenie, zza granicy (byleby dotarło) czy skądś? -
BROMANTAN (Ladasten) !Niedostępny w PL!
NoMoreDepression odpowiedział(a) na depas temat w Leki nootropowe
Ja osobiście zawiodłem się na tej substancji. W małych ilościach tylko może ze 2-3 pierwsze razy zadziałała lekko stymulująco, tak to głównie subtelnie przeciwlękowo. W większych ilośćiach powodowała bardzo nieprzyjmny rodzaj pobudzenia. Jak na tak "poszukiwany" lek na anhedonie sprawdziła sie wyjatkowo słabo. -
Breksipirazol + sertralina na PTSD (na razie "off-labe")
NoMoreDepression odpowiedział(a) na marcinzen temat w Pozostałe
Ja biore 1mg brekspiprazolu do amitryptaliny, wczesniej do duloksetyny (i mirty). Jeden + jest taki, ze nie czuje po nim skutkow ubocznych, ale zeby jakos pomagal specjalnie tez nie odczuwam. Wieksze dawki z tego co czytalem tylko zamulaja wiec sobie darowalem probe zwiekszenia. I tak najmniejsza dawka jest juz od 0,25 mg. -
Tak, swego czasu bralem duzo Modafinilu i pare razy sie to nie najlepiej skonczylo, mozliwe ze przez to ze zamawialem przez internet, bo wtedy nie bylo modafinilu w aptekach i sie tym przytrulem. Bralem tez wiele lat prege 600mg, teraz biore 75 - 150 na wieczor bo nie czuje zeby mi cos specjalnie pozytywnego dzialania. Niektorych prega pobudza do zycia, u mnie raczej poteguje anhedonie. Faktem jest ze po modafinilu z odpowiednia dawka benzo i pregi czulem sie zupelnie normalnie. Ale tak jak mowisz tolerka szybko rosnie i trzeba robic przerwy. Teraz modafinil juz na mnie nie najlepiej dziala po kilku nieprzyjemnych sytuacjach z prawdopodobnie zanieszczonym proszkiem, boje sie nawet tego probowac bez zapasu benzo...
-
NSI-189 [w fazie testów]
NoMoreDepression odpowiedział(a) na Psychoanalepsja_SS temat w Leki nootropowe
Bierze to ktoś jeszcze? Zastanawiam się na spróbowanie tego na anhedonie, ale boje się zwiększenia lęu, na razie raczej nie będę tego próbował. Jeśli hipokamp rzeczywiście odpowiada za orientacje przestrzenną to u mnie na pewno ma minimalne rozmiary -
FENIBUT (Phenibut) !Niedostępny w PL!
NoMoreDepression odpowiedział(a) na Lord Cappuccino temat w Leki nootropowe
Miałem ten sam fenibut co na zdjęciu i działał, tylko ja miałem chyba HCL. Ja tego nie wrzucam na raz ale jakies 2 x dziennie po 1g. Po wyzszych dawkach zle sie czuje, takie dzialaja na granicy placebo ale jednak. To dla mnie zamiennik dla benzosów przyjmowanych na codzien. Robie to wbrew "sztuki" zazywania fenibutu, czyli nie robie sobie prawie przerw. A jednak troche dziala. -
DIAZEPAM (Neorelium, Relanium, Relsed)
NoMoreDepression odpowiedział(a) na marioagas temat w Leki przeciwlękowe
Baklofen. Też uzależnia ale raczej nie tak mocno jak benzo. Jest to lek stricte rozluzniajacy miesnie, poszukaj na forum. -
LISDEKSAMFETAMINA (Tyvense, Elvanse, Venvanse, Vyvanse)
NoMoreDepression odpowiedział(a) na temat w Stymulanty
Podbijam temat, ktos jeszcze to zazywa? Jak wyglada problem z tolerancja? U mnie metylofenidat bardzo szybko powodowal tolerancje, wersja CR powodowala tez bardzo nierowne dzialanie - 40% uwalnialo sie na poczatku, powiedzmy ze dzialalo godzine, pozniej zjazd i przez 2-3h nic, pozniej dopiero zaczynala sie powoli uwalniac reszta. Skonczylo sie tak, ze bralem taki CR, po godzinie bralem zwykla wersje jeszcze ze 2 razy, ogolnie to zaczalem sporo naduzywac metylofenidatu, mimo ze mialem przepisane az 120 mg. Taka dawka przestawala kompletnie na mnie dzialac dosc szybko, wiec bralem seriami - z tydzien na metylo, pozniej jak sie skonczyl to przerwa. Minou, mowisz ze na Elvanse nie ma takiego nierownego dzialania. Piszesz tez o problemach z samopoczuciem wieczorem - czy bierzesz do tego jakies antydepresanty by to wyeliminowac? Moze jakies male dawki benzo na zjazd po Elvanse (ja tak robilem z metylo)? Tez mam rozregulowane neuroprzekazniki, zarowno przez naduzywanie lekow jak i przez sama chorobe. Stymulanty z malymi dawkami benzo na pare godzin przywracaly mnie do zycia... Tylko ta cena 0_o -
NORTRYPTYLINA (Nortrilen)
NoMoreDepression odpowiedział(a) na NoMoreDepression temat w Leki przeciwdepresyjne
Duzo osob przyjmuje te leki na bol, migreny i inne takie. Tak jak pisalem wczesniej - nortryptylina znacznie silniej oddzialuje na noradrenaline niz serotonine, podczas gdy amitryptylina z podobna sila dziala na oba zwiazki. Ciekawe jakby wypadalo polaczenie - rano i w poludnie nortryptylina a na wieczor ami. Moze poszperam pozniej na jakichs redditach jak bedzie mial sile. Cena jak sam podales niska, mozna sie wybrac na wycieczke do Czech po zapas, oczywiscie jak ktos ma lekarza co to wypisze. -
Raczej brak jakiegoś spektakularnego działania. Ale i tak jest chyba troche lepiej niż na duloksetynie. Nie wiem czy jest sens wychodzić z dawkami ponad 150 mg, w ulotce jest niby to jako max dawka, ale ludzie biora i po 300 niektórzy. Pewnie wtedy by wyszły skutki uboczne na pierwszy plan. Ogólnie to bardzo ciężko jest mi dobrać leki dlatego, że jak coś mnie pobudza to też wywołuje lęk i nerwowość, jak coś mnie usypia to znowu jest to odwrotność pożądanego przeze mnie efektu. Ami robi w pewnym sensie jedno i drugie ale muszę ją jeszcze trochę pobrać, żeby wyrobić sobie opinie Ogólnie u mnie jest taka sytuacja, że leki szybko zaczynają działać, często już po 1 tabletce lepiej się czuję. A pózniej to dzialanie zamiast sie utrwalac to zanika ile bym tego nie brał. Mój mozg wraca ciagle do homeostazy nic-sie-niechcenia. Chodzę też na terapie jakby co, ale czasem wydaje mi się, że biologie probuje ta terapia przeskoczyc.
-
To zupełnie odwrotnie zadziałał u Ciebie niż u mnie. A brałem nawet po 8 - 12 mg. Tylko, że ja wtedy jeszcze benzo jadłem na codzień, co pozwalało mi eksperymentować z niższym ryzykiem "lękotwórczości". Na pewno mi się po tym nie chciało spać, miałem też zmniejszony apetyt. Ale coś w tym jest co piszesz, kiedyś moja była psychiatra była zdziwiona, że to biorę - mówiła, że przepisała 3 razy 3 osobom i za każdym razem były jakieś paskudne skutki uboczne.
-
Hej, brał ktoś ten wynalazek będący metabolitem amitryptyliny? Dziwne, że nie ma wątku o tym leku. Z tego co się zorientowałem silne działanie noradrenalinowe, może coś podobnego do reboksetyny? W wątku o ami ktoś o nim wspominał, nie chce mi się tego szukać teraz, ale ktoś tam brał. Zdziwiłem się, że jest dostępny w aptekach PL. Dlatego zakładam ten wątek, zaprszam do dyskusji. Chyba, że mnie google okłamuje. Edit: jednak mnie google chyba okłamało. Ale zostawiam temat, może ktoś to za granicą bierze, albo poprzez import docelowy.
-
Tak sie składa, że na mnie całkiem niezle działa i nie mam zbytnich skutkow ubocznych. Ja bralem to nawet w kombo z 375 wenlafaksyny, 30 mirty i jeszcze metylofenidat, takze powinienem latać, ale wcale tak nie było Mam strasznie zryte receptory. Ale pamiętaj, że każdy z nas jest innych i takie uogólnienia nie bardzo mają miejsce w psychiatrii.
-
No ja jeszcze biore mirte 30 oprocz tego takze u mnie ze snem w porzadku, wrecz denerwuje mnie uspokajajace dzialanie ami, prawdopodobnie przeciwhistaminowe - ale juz jest troche lepiej po 2 tyg brania. Jesli masz problem z energia i szukasz noradrenaliny to polecam sprobowac reboksetyny. Ale tez moze wywolac lęk, wiadomo na kazdego dziala inaczej.