Skocz do zawartości
Nerwica.com

NoMoreDepression

Użytkownik
  • Postów

    381
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez NoMoreDepression

  1. Ja biore 20mg i czasem pije bardzo duzo yerby. Mozliwe, ze wzmacniaja sie nawzajem, w kazdym razie jest ok -- 02 lis 2011, 12:41 -- Rozwine wypowiedz - na poczatku trzeba uwazac, to znaczy pic np. tylko jedno zalanie Mate, pozniej z czasem mozna zwiekszac. Chodzi o to, ze jesli jest sie na etapie kompletnego balaganu we lbie, to po poczatkowej poprawie humoru danej przez yerbe nadchodzi pozniej drastyczne zwiekszenie leku i niepokoju. Trzeba sie przyzwyczaic do tej roslinki, a warto, bo czasem bardzo uprzyjemnia zycie :)
  2. Sauna tez moze byc ok - przynajmniej ja lubie. Nie jest to jakas rewelacja i nie, idac do sauny nie znikna problemy, aczkolwiek jest dosyc... fajnie xD
  3. Tez tak przechodzilem z dnia na dzien, nie ma problemu. Nie zawali sie swiat jak troche tego escitalopramu "najdzie" na fluoksetyne... Z inhibitorami MAO jedynie mozna by sie obawiac.
  4. Neuroleptyki, szczegolnie atypowe majace rowniez w sumie dzialanie antydepresyjne.
  5. Znowu nie wiem czy zjadlem rano tabletke czy nie. Jak ja tego nie nawidze :/ Bardziej mnie denerwuje tylko po raz kolejny zepsuty samochod.
  6. Biore od jakiegos czasu cala tabletke i strasznie wku**a mnie, ze znowu... działa. Czy to normalne Mam wrazenie ze czesc mnie by chciala zostac w tej depresyjnej dretwocie, a lek to zaburza. Ehh
  7. Sloneczna pogoda dodaje energii, mniej sie chce spac. A u nerwicowcow wiecej energii to nasilenie konfilktow wewnetrznych. Tak ja to widze...
  8. Ja sobie tak napisze poetycko co czuje: Nie wiem, w ktora strone isc, wszystko sie poprzestawialo. Czy to moja wina, czy to wina mojego otoczenia? Czy mam z tym walczyc, nadbudowac terazniejsza pustke za wszelka cene jakimis nowosciami, czy moze przeciwnie - nic na sile, za to skierowac sie ku swojemu wnetrzu i tam popracowac, aby zrozumiec lepiej i zmodyfikowac pierwotne emocje? Zwracac sie ku przeszlosci, czy ku przyszlosci? Same sprzeczne emocje! Ktora droga jest pewniejsza? Potrafie wyjsc jakos z tego bagna w ktorym jestem teraz, po prostu na sile, ale w ten sposob wysoce prawdopodobny jest kolejny kryzys za niedlugi czas. Wiec czy to jest jakiekolwiek rozwiazanie? Zabrzmi to banalnie, ale po prostu nikt mnie nie rozumie. Mam taki bajzel w glowie, ze nie da sie opisac. Czy ktos potrafi zrozumiec to co teraz napisalem?
  9. Na takie cos najlepsza terapia zdecydowanie ze wzgledu na sam fakt mozliwosci pogadania o tych problemach, chociaz Ty juz gadasz z przyjacielem takze nie jest zle. Powodzenia :) Mozesz tez poprosic lekarza o SSRI jakies, tez by pomogly, tylko pytanie czy jak odstawisz to nie wroci.
  10. No wez Ty przeczytaj sam siebie Jakbym mial problemy natury seksualnej to bym po prostu napisal, nie oszukuje siebie... Dla mnie to wszystko, fakt ze odczucia sa troche inne ale nie powiedzialbym ze gorsze (na sertralinie i paroksetynie). I duzo osob tez tak ma. Ty widocznie jestes tym nieszczesliwcem, ktory takie problemy posiada po paro.
  11. Nie mam dosiawdczenia z benzosami faktycznie, ale interesuje sie tematem i czytalem setki opini na temat roznych lekow, taki juz moj fetysz, na innym forum, wiec jakies tam pojecie mam Na mnie praktycznie podzialala tylko 1 kapsulka Tranxene, a pozniej juz nastepne (mimo ze bralem po 2) minimalnie, wlasnie na granicy placebo, podobnie jak srodki ktore kupowalem w aptece bez recepty. Chociaz na kaca faktycznie moze byc dobry, moze troche przesadzam.
  12. namiestnik, w przypadku tego leku nie ma raczej opcji, zeby kogolwiek powalil. Co najwyzej po zjedzeniu 20 tabletek majac pierwszy raz do czynienia z jakokolwiek benzodiazepina. Dziala podobnie do preparatow ziolowych bez recepty, widziales zeby kogos powalily?
  13. Biore od 2 lat i moze na poczatku przez pierwszy miesiac mialem problem z libido tylko. Libido mam slabe wtedy, gdy stresu jest duzo. Niezaleznie czy biore leki czy nie
  14. Nie przesadzaj, w drugim watku o paroksetynie wszyscy wlasnie pisza ze seks jest ok. Roznie bywa.
  15. Na pewno nie masz sie co bac bo to tak jakbys bala sie wypic melisy. Tranxene dziala na granicy placebo...
  16. Ku**a, ja juz nie mam sily na siebie. Bralem rok sertraline (czyli zoloft, asentra itp.), ktora w miare pomagala, ale nie do konca. No w kazdym razie z potwornej depresji i lęków mnie wyciagnela. Pozniej bralem paroksetyne (czyli wlasnie seroxat i odpowiedniki), czulem sie juz dobrze, myslalem, ze jestem wyleczony. Gdzies po roku odstawilem do pól tabletki (10mg) i tak bralem pol tabletki seroxatu przez kolejne 6 miesiecy. Bylo w porzadku, raz lepiej raz gorzej, ale bylo OK i nie grozil mi nawrot. Az tu nagle kilka rzeczy pod rzad mnie zalamalo i od tej pory mam zajebisty nawrot depresji / nerwicy z wszystkimi mozliwymi symtonami. Wrocilem do calej tabletki, ale i tak strasznie topornie to idzie tym bardziej ze ja myslalem ze jestem WYLECZONY, a tu wychodzi na to, ze chyba bede musial do konca zycia brac leki bo innego rozwiazania nie widze. Ja sie boje, ze nigdy nie bedzie juz dobrze. W dodatku cały czas mam wrazenie, ze nawet jak mi pomoze jakis lek, to to i tak bedzie lek a nie ja. Caly czas o tym mysle, dniami o nocami, analizuje, czy powinienem brac lek, czy w ten sposob nie zabijam prawdziwego siebie itp. Zaczynam od nowa psychoterapie (kiedys tez chodzilem), ale czuje, ze ja bym potrzebowalem psychoterapii 8h/dobe, a nie raz w tygodniu po godzine. W ogole skoro przez ponad 20 lat ukształtowały mi sie takie zaburzenia, to nie widze teraz mozliwosci pernamentnego ich rozwiazania no bo jak? Co z tego jak przez chwile bedzie dobrze, jak pozniej znowu bedzie tak samo i pewnie jeszcze za kazdym nawerotem coraz gorzej.
  17. Momentami strasznie sie boje, ze bede musial brac antydepresanty (np. paroksetyne) do konca zycia. Mam wyrzuty sumienia sam przed soba, ze nie umiem poradzic sobie SAMEMU z zyciem, tylko siegam po leki.
  18. Z tego co pamietam w mleko znajduje sie tryptofan, czyli prekursor serotoniny, takze raczej powinno korzystnie wlasnie dzialac
  19. Bez jaj ze do 2 lat skutki odstawienne czegokolwiek trwaja. To nie skutki odstawienne tylko nerwica.
  20. Mi sie tam wydaje, ze takie problemy rownie dobrze moga byc od depresji / nerwicy. Za bardzo sie tym stresujesz i tym bardziej nie wychodzi.
  21. Mi paroksetyna zwieksza ladnie noradrenaline, gdy potrzeba, powodujac w sytiacach kryzysowych eksplozje zlosci za otoczenie. Gdy nie biore paroksetyny, w takiej samej sytaucji, zlosc kierowana jest wewnatrz mnie. Nie wiem jak mam sprawic, zeby bylo tak samo bez paro. Przez lata mi sie takie cos uksztaltowalo i jak nagle po 20 latach ustawic sobie mozg, zeby wyrzucal zlosc na zewnatrz a nie do wewnatrz? Chyba trzeba brac tabsy do konca zycia. A psychoterapia to mam wrazenie ze mocno syzyfowa praca, ze juz duzo latwiej nauczyc sie byc szczesliwym takim jakim sie jest za pomoca psychoterapii, niz zmusic sie do wyrazania zlosci. Update: z drugiej strony wenlafaksyna (ktora jest snri) w standardowej dawce 75mg w ogole praktycznie na mnie nie dzialala pozytywnie, w ogole nijako dzialala.
  22. Nic nie mozna zrozumiec z Twoich postow. Raz piszesz ze brales kiedys bardzo duzo anafranilu, a raz ze wziales tylko ta 1 tabletke w zyciu.
  23. Czy uwazacie ze SSRI faktycznie moga przestac po prostu dzialac z dnia na dzien po dlugim uzywanie np po 2 latach? Czy to raczej sytuacja zyciowa znowu nas wpedza w depresje / nerwice. W tym temacie pisze, bo chodzi mi o paroksetyne akurat. Jak niby mam ocenic,czy lek przestal dzialac i trzeba zmienic, czy to lek dziala tak samo jak przedtem, a ja jestem po prostu znowu w mentalnym go*nie? To jak pytanie co bylo pierwsze, jajko czy kura ehhh :/ amelia83 - mocno oryginalne podejscie do seroxatu kilka razy w miesiacu, heh. Teoretycznie SSRI dzialaja tylko i wylacznie przy stalym przyjmowaniu, ale wierze Ci ze moze dzialac, bo na mnie np pierwsza dawka sertraliny / paroksetyny (czyli wtedy, kiedy u innych pojawiaja sie skutki uboczne jak zwiekszenie leku itp) dziala bardzo milo, pobudzajaco. Aczkolwiek nie jest to takie dzialanie terapeutyczne, jakie sie osiaga przy stalym przyjmowaniu leku - jest po prostu INNE.
  24. Nie rozumiem dlaczego o paroksetynie sa 2 tematy, jeden na 90 stron drugi na 150. Ale teraz to chyba nie ma sensu laczyc bo sie zrobi chaos.
×