-
Postów
1 550 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Verinia
-
Zdrada na wielu płaszczyznach-nie radzę sobię
Verinia odpowiedział(a) na grac747 temat w Depresja i CHAD
dla mnie tacy ludzie mogą co najwyżej pomachać mi pod balkonem. -
czuję się jakoś tako. Robota jednak męczy , ale to mi teraz posłuży. Pobudka wcześnie 4:30, a ja już przyzwyczajona do leżenia z kawą w łóżku Posiedziałam z rodziną, pogadałam itd., potem kawa, potem jakaś pomniejsza robota i poczytałam z godzinę książkę. I tak nie uda mi się przeczytać wszystkich do 20 września, więc po prostu ZADZWONIĘ - już się tak nie boję ostatnio. Coś nie piszesz o paleniu. Czy postanowiłaś rzucić/ograniczyć ten piękny i drogi nałóg?
-
wibo: pomada do brwi w kolorze black brown, czyli po prostu czarna. Swoje mam czarne, ale nie tak kruczoczarne jak ta pomada. Eksystencja i trwałość mi się podoba. Kolor też. W końcu można coś zrobić na twarzy.
-
Czy ktoś czuje się złym człowiekiem i, że do niczego się nie nadaje?
Verinia odpowiedział(a) na Zniszczona38 temat w Off-topic
zła mogę być, ale gorsza - bywam podczas fazy depresyjnej. -
Dziś przyszła mi paczka z dwiema koszulkami: zespół Korn i zespoł Prodigy z taką straszliwą twarzą, hihi. No i jeszcze taka rockowa, czarno - biała tunika sportowa z jakimś białym dużym napisem, którego nie jestem w stanie rozszyfrować i do tego koronkowe rękawiczki bez palców
-
Z tym byciem sobą, to jest dziwne zagadnienie, bo dla mnie nie do końca poznane. Przy każdym można czuć się inaczej. Inaczej siebie czujemy. Przy kimś możemy czuć dyskomfort z jakiegoś powodu, niekoniecznie jest to nasza wina, czy coś złego. Może być to jakiś radar, żeby wiać
-
kurwa nie, @Doktor Indor napisz wprost, że to ja się skompromitowałam, a nie jakieś litanie i nie wiadomo o co Ci chodzi. Dawaj konkrety, co Ci się stało. Dla mnie jesteś chodzącym bucem, nie lubię Cię i nie polubię. Ale jak masz pisać, że ktoś się skompromitował, to napisz kto. Czy to takie trudne, czy się boisz? Z tego, co pamiętam, to ja miałam ciągle ostrzeżenia w starciu z tobą, a potem zniknęłam i nie wiem co się miedzy shadem a Tobą wydarzyło. Jak chcesz coś o kimś pisać, to pisz wprost, bo to słabe.
-
o, to chyba dobrze
-
ważne, że gadają, nieważne co
-
Wracam do domu..jeszcze 2 minuty..
-
Mnie wujek nazwał stara panna w wieku 23 lat. Teraz jego córka.ma 26 i co? Tez jej tak ciśnie? To jest buractwo mężczyzn. Faceci mnie juz doprowadzają do szału. Są też dobrzy, ale to jaki przekaz idzie z mediów i ogólnie internetu jest tragiczny. Cofamy się. Mogę być samotna. Nie będę szukać kolesia na siłę..byłam w związku wiele lat i rzygam tymi gierkami Nawet nie wiecie jak dobrze jest być wolnym i w końcu polubiłam siebie. Z nim było to niemożliwe, bo krytyka co chwilę i zawsze ja winna .ach trudno było się uwolnić i ciągle jakieś wspomnienie dobre wraca. Za dlugo to trwało, wiecie. Czas i to co robisz ze sobą może uwolnić od znajomosci, a potem powoli widzizsz, że jesteś fajny Ktoś ci tak powie, potem sam to zauważasz. Dostrzegasz ludzi, już wiesz kogo lubisz, a kogo nie Tak naprawdę samotność jest wg junga wazna częścią rozwoju nazywaną indywiduacją. Niektóre charaktery się do tego nadają i wgłębiając się też w teorie cienia pracując z nim. Samotność jest w sumie uznawana za coś "cool". Więc tak. Wg dzieci mozna być cool.
-
Bułkę z mortadelą i musztardą. Potem sok z samej marchwi z lodówki - są w Żabce. Kocham je.
-
Dobrze, ale trochę energii kosztowało mnie tyle ludzi. Nie boje się ich, bardziej chciałabym nimi potrząsnąć, gdy gadają i to takie glupoty, że zaciskam zęby i staram się być profesjonalna. Są tacy irytujący, jak większość ludzi, dlatego po pracy jestem pozbawiona energii.
-
No dobra. Pierwszy dzień w pracy od dawna i oczywiście każdy pytał: a gdzie tyle czasu byłaś? Z 10.osob, klientów pytało o to samo. A ja zazwyczaj odpowiadałam: To tu, to tam. To tam, to tu..różnie. I tyle..cisza. człowiek chyba zajarzył, że to nie jego sprawa. Kupujesz, albo musisz się dowiedzieć wszystkiego o mnie..jesteś tu, żeby kupować i odchodzić. Czasem z kimś pogadam, jak jest ok wg mnie. Reszta: po prostu kupujcie. I nie pytajcie.
-
Ale się obsesja zrobiła na punkcie Dalili. Moze to jej urok, może Maybelline
-
Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)
Verinia odpowiedział(a) na cicha woda temat w Nerwica lękowa
Bo często o tym myślę i gdybym się dowiedziała, czy coś jeszcze mi doskwiera, to bym była bardziej świadoma i wiedziałabym trochę więcej o sobie i co mogę jeszcze dla siebie zrobić. -
Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)
Verinia odpowiedział(a) na cicha woda temat w Nerwica lękowa
Bo ten stan jest innym poczuciem rzeczywistości. U Ciebie może to wyglądać inaczej, bo się tego boisz. Kiedyś też się bałam.momentami, mimo że było to bez przerwy żadnej. U mnie jest i derealizacja, czyli nierealny świat i obcy. Nie czuję go. I depersonalizacja - nie czuję siebie i nie poznaję w lustrze, większość uczuć wyparowało,.nie poznaję własnego głosu..szukam szybkiej dopaminy,.żeby coś poczuć. ale nie czuję nic..jedynie Muzyka daje chwilowe ukojenie. Derealizacja trwa codziennie,.bez przerwy,.przez już chyba 12.lat. zaczęło się po skończeniu liceum, rzuceniu od razu wszystkich leków i wielu traumach szkolnych,.gdzie byłam.gnebiona. dzięki derealizacji mniej rzeczy mnie dotyka..ale.to nie musiała.byc zasługa derealizacji Sama nie.wiem Muszę zrobić jakieś badania, bo.wiem, że muszę mieć oprócz ChADu jakieś zaburzenie osobowości i zrobię to przez.internet .trochę to kosztuje, ale to dla mnie ważne, a ludzie w.moim mieście.nie chcą.mi zrobić i po co mi ta wiedzą?.po G. -
Ja czasem lubię porozmawiać z kim z fajną energia dla mnie, gdy jestem w jakimś mniejszym sklepie czy na targu. Z obcymi nie gadam, bo.nie czuję potrzeby. Mogę być rozgadana, i jestem lrzewaznke, gdy mam dobry dzień lub wśród bliskich. W pracy też, ale to wszystko zależy od dnia i w jakim stopniu akceptuję ludzi na niższym.poziomie intelektualnym..gdy mam to gdzieś, to coś gadam i czasem jest to dość ekscentryczne i wtedy zapada ta cudowna cisza i wiem, że wtedy oni mają w głowie: o co jej chodzi. Milczą, kuoiją i się oddalają. Umiem sprzedać, znam tebtriki na pamięć i jestem dość życzliwa. Chyba, że ktoś mnie wkurzy, no to ja go te wkurzam, ale lepiej olać tę osobę..ja to bardziej zaboli small talki są okropne. Nie umiem w to, ani nie chcę.
-
I mnie podobnie wyglądała ta droga oduczania się zabawiania ludzi, a w domu cała reszta dnia polegała na analizie tego. Przecież większość ludzi gada o niczym, więc nara! Bo nigdy nie mają nic nowego do powiedzenia. Większość ludzi, których słucham w pracy opowiada ten sam żart od roku lub te same heheszki i historyjki i reszta się śmieje, a ja stoję że skwaszoną miną i odchodzę
-
Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)
Verinia odpowiedział(a) na cicha woda temat w Nerwica lękowa
No właśnie przy zaburzeniach chyba są te przerwy między deralizacją, a stanem.normalnym, co może być gorzej tolerowane, gdy derealizacja znowu wraca, a do tego wywołuje większy lęk. I mnie to norma, jak nie zwracam uwagi, że jest to zapominam o mniej,.ale wiem,.że jest,.nigdy pomysle o.tym, to ona jest i raczej zostanie. -
pieśń pochwalna ku Dalili. No ale ona ma w go gdzieś. @Fuji chyba masz swoje lata. Daj sobie spokój z tym lamentem.
-
Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)
Verinia odpowiedział(a) na cicha woda temat w Nerwica lękowa
To dobrze. Ja już też na docelowej 400 kwety czuję się dobrze. Śpię normalnie i czuję się "Zwyczajnie", choć derealizacja nie odstępuję od wielu lat, ale przywykłam i ją polubiłam pewnie dlatego, że "twoja derealizacja" pochodzi z lęków, nerwicy. U mnie to bardziej spraw zaburzeń osobowości i ChADu. -
porównujesz odejście z jakiegoś miejsca w internecie do śmierci? Coś tu nie gra, mocno nie gra.
-
Czekam w samochodzie, słucham Paktofoniki i palę papierosa
-
Tak. Ja nie lubię wszystkich i nie wszyscy lubią mnie. Kiedyś bardzo zależało przynależeć do grupy. Robiłam wszystko, co moglam, a okazało się, że to droga do nikąd i zniewolenie. Czas, czas i czas + praca nad sobą = zmiana. Zmieniłam postrzeganie siebie i mój cień towarzyszy mi na co dzień, moje wady, czy tam ciemne strony zabierają w życiu głos. Mogę się wydawać często opryskliwa, niedostępna, zarozumiala, szczera do bólu. Mam też dobre cechy. Kto mnie zna, wie jaka mniej więcej jestem. Jak czuję, że warto zajmować się jakaś znajomością, to staram się dbać o dobre relacje. Kiedy ktoś mnie rani i nie jest szczery, to potrafię albo zniknąć, albo cisnąć, żeby zabolało tę osobę. Niestety jestem już trochę antyspołeczna. Mam gdzieś, czy gdzieś należę, czy ktoś mnie chce. Nie wiem jak to się stało, że jestem taka osoba. Czy to dobrze, czy źle - nie wiem. Boli mnie jak ludzie dzisiaj się zachowują i są takimi idiotami. Pokolenie internetu, mdłych rozmow i matchy. Pozdrooo!