Skocz do zawartości
Nerwica.com

Verinia

Użytkownik
  • Postów

    1 550
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Verinia

  1. Jedna książka mnie niczego nie nauczy. I nawet nie muszą być to książki psychologiczno - pro rozwojowe. Sięgam i po psychologię, filozofię, biografie, czasem powieści - ale tutaj już muszę wiedzieć mniej więcej czego szukam. Wczoraj dowiedziałam się z yt amerykańskiego, że czytanie pomaga. Rozwija, nasza inteligencja się też zwiększa, mądrość - czyli wiedza, empatia - głównie przez powieści. Mózg jest plastyczny. Podczas czytania wzmacniamy koncentracę więc hipokamp mózgu się zwiększa. Pewne leki, bezycznność, przewijanie rolek i innych głupot daje pozorne uczucie komfortu. Rozleniwiając się tylko sobie szkodzimy. Warto zadbać o odpoczynek, ale ograniczenie scrollowania daje wiele. Nasza energia będzie przekierowana na inne rzeczy. Ponadto muzyka i poznawanie nowej. Wychodząc z domu zawsze czegoś słucham, bo wiem, że mniej ludzi będzie coś do mnie gadać, a ja nie chcę rozmawiać z ludźmi, którzy czegoś chcą ode mnie, a ja ich nie znam. Lifehack - zrób obowiązki wcześniej, jeśli możesz. Potem masz czas wolny na luzie, a nie, że czegoś jeszcze nie zrobiłeś. I ostatni haczek - kup arbuza i go zjedz - to najlepszy owoc/warzywo.
  2. Verinia

    Dzisiaj czuje się...

    w porządku, ale śpiąca jestem
  3. Verinia

    Do tych co odeszli

    wróci jak będzie chciała, a ja będzie chciała odejść, to odejdzie. TYLE
  4. Sprzątanie i gotowanie, makijaż i fryzura. Chcę coś narysować, a potem koniecznie książka. Mam niecały miesiąc na przeczytanie 4 książek. Może dla niektórych to na luzie do wykonania. Jednak ja często się rozpraszam, przychodzi wieczór, zaczynam czytać i po kilkudziesięciu stron zasypiam... Mamy jechać z bratem na miasto i do kawiarni, ale chyba obojgu nam się odechce, tak czuję.
  5. Jeśli ktoś śmie powiedzieć, że mam niebieskie oczy to przez dwa dni będzie turlał beret, a przez kolejne dwa ma zamiatać pustynię. Mam na to zaklęcia
  6. Verinia

    Dzisiaj czuje się...

    Byłam na zakupach i było śmiesznie. Lubie z kimś robić smieszne dziwne akcje, ale do granicy normalności prawie jest spoko.
  7. Bardzo ładne, przenikliwe oko. I makijaż mi się podoba Ja jestem wiedźma i nic im nie wyrywam..kocham koty i koty mnie też
  8. Zielononiebieskie, zmieniają się od światła
  9. Verinia

    Do tych co odeszli

    Taki mi się wymyślił i do mnie pasuje uważam
  10. Verinia

    Dzisiaj czuje się...

    Dobrze. Piję yerbę i czekam aż pójdziemy na miasto. Oglądam ostatnio pewną gotycką Austarlijkę z pokolenia Z. Ma ciekawe przemyślenia na temat społeczeństwa obecnego. Trochę wieści i komentarzy, co ludzie publikują i opowiadają na Tik Toku, głównie z Ameryki. Nie siedzę na Tik Toku, ale dobrze wiedzieć, co młodzi teraz robią i myślą. Czasem mnie to przeraża, no cóż. Jestem tylko minimemalsem, prawie Z. I to wszystko co się dzieje z ludźmi jest ciekawe, ale jednocześnie szalone.
  11. Verinia

    Do tych co odeszli

    Dziękuję, bardzo miło słyszeć, że się cieszysz z mojego powrotu. Dalila jest naprawdę zaangazowana. Dokładnie nie wiem o co poszło, ale uważam, że jej uczucia są ważne i powinno zostać to wyjaśnione. O ile wroci, czego bym chciała
  12. Verinia

    Co dzisiaj zjadłeś?

    też jadłam wczoraj kurczaka, z ziemnikami marchewką z groszkiem i szparagówką, a potem dwie miarki białka z wodą i resztkę arbuza (uwielbiam arbuzy)
  13. Po chyba dwóch tygodniach, na latudzie, po zmianie jej z kwtiapiny, dostałam małej psychozy, mocnych urojeń. NIe trwało to długo. Potem czułam się normalnie. Jednak musiałam zmienić na coś innego i zaczęłam antydepresant. No cóż, depresja trwała wtedy rok i miałam jej serdecznie dość, więc była wtedy ochota zmiany, choć niestety zaczęła się mania, bo zaczęłam brać reagilę. U mnie ciężko z lekami. Bardzo. To nie jest zły lek. Nie miałam długo urojeń, no ale szybka zmiana jej na reagilę nie wpłynęła na mnie dobrze, wpłynęła na kolejną hospitalizację, gdzie przed nią zrobiło się niebezpiecznie dla mnie i dla moich bliskich. Wolę już czuć lekki (powtarzam lekki) poziom depresji, niż wariować, zapraszać nieznajomych, gdzie dostałam niespodziankę (dopalacz) i na szczęście policja, która mnie poszukiwała znalazła mnie i zawiozła do szpitala w innych mieście, gdzie wtedy byłam. Ta choroba to szaleństwo. Zwykłe/niezwykłe szaleństwo. NIe ogarniam tak często tego. Chcę namiastki normalności.
  14. dobre spanie i dobra kawa, potem lecę z kuzynkami na miasto, chcę coś kupić O. Nie wiedziałam, kiedy przyjedzie, ale rysunek i życzenia na kartce dostała najpierw przez komunikator, a teraz ma go już. Mówiła, że się wzruszyła życzeniami Po prostu kupię jej perfumy Billie E. - też jest fanką. Chyba będzie w szoku, nie wiem, czy nie jest za młoda. NIe wiem od jakiego wieku obowiązują perfumy, ale to chyba nic szkodliwego. Dawanie prezentów sprawia mi radość. Zawsze tak miałam.
  15. Zawsze mam na sobie słuchawki i słucham czegoś, co pozwoli skupić mi się na zakupach i dobrze czuć się, gdzie wszędzie są krzykliwi ludzie. Udało mi się w ten sposób uniknąć zaczepek mojego sąsiada, choć nie zawsze, bo potrafi do mnie machać, że chce koniecznie porozmawiać, ale z nim się nie da skończyć rozmowy, nawet w biedronce. Często go widzę. Ostatnio też znajomy, którego ledwo kojarzy zaczyna ze mną gadkę po raz drugi, choć mu powiedziałam, że nie mam czasu. Za drugim razem przytula mnie i pyta czego tak ciągle słucham w tych słuchawkach. No tak, dość delikatnie powiedziałam, żeby odszedł. Słuchawki zatykają mi uszy, bo ci ludzie są natarczywi, nawet obcy. NIe chcę ich słyszeć. Porozmawiam tylko wtedy, gdy mam ochotę. Może w ten sposób narażam się na samotny tryb wychodzenia z domu. To jednak ja i mój styl życia/funkcjonowania.
  16. Ha, no tak. Lubię rozmawiać z ludźmi, ale nie lubię być "przytrzymywana" zbyt długo. Robię to przelotem, potem lecę dalej, mogę pogadać z kimś innym, ale tylko wtedy, gdy to "czuję". Kiedy mnie ktoś zaskoczy, i wiem że rozmowa potrwa zbyt długo, np. gdy ktoś mnie odwiedza. Muszę się dobrze nastawić i może być przyjemnie. NIe lubię niespodzianek, potrzbuję chwili, by się nastawić na dłuższą gadkę, a czasem potem mówię, że jestem śpiąca, jeśli jest już "późna" godzina. No cóż, zależy kto to jest. Jeśli ktoś mnie dobrze zna, to wie, jak działam. MOgę opowiadać historie, dobrze prowadzić konwersację, a czasem siedzieć i słuchać lub siedzieć i nie słuchać. Natomiast okropnie nie cierpię telefonów. A właśnie będę musiała zadzwonić, gdzie rozmowa potrwa minutę, a mnie to tak dobija. Mam jakąś dziwną przypadłość - nie dzwoń, napisz!
  17. Verinia

    Do tych co odeszli

    Dziękuję, że pozwoliliście mi wrócić. Tamten czas mnie przerósł. Myślałam, że jestem obserwowana - wszędzie. To nie jest wymówka, mogłam zostać i tylko usunąć zdjęcia, bo zdjęcia moje są tutaj zbędne, a dla mnie kolejnym powodem potem, że czuję, że to już za dużo. Nic dziwnego w sumie, że zaczęłam czuć, że coś mi grozi --> jakiś stalker przykładowo. To była moja wina. Te zdjęcia nie pojawią się tutaj, jak nigdzie indziej, bo proszę się o urojenia ksobne, albo o dziwnych ludzi wokoło w internecie, czasem na żywo mnie zaczepiają. Skłonność do urojeń nie pomagają, to niestety/stety nie dla mnie. Muszę pozostać anonimowa, przez co nie lubię wystawiać się na pokaz w internecie poza tym tutaj forum. NIe można jednak nigdzie czuć się do końca bezrefleksyjnym i ślepym - internet to wylęgarnia dziwnych osób i mam już za sobą pewne z tym związane doświadczenia. To brzmi jak tłumaczenie się? Tak, jest nim. Chcę, żebyście wiedzieli, że to nie chodziło o ten wątek perfumy, choć tak to mogło wyglądać. To było uczucie, że muszę uciec, bo ktoś mnie dopadnie. Dziwnie brzmi, wiem. Bycie w głowie urojeniowej jest jednak często niedorzeczne. Dobrze, że szybko przeszło. Forum śledziłam, i chciałam wrócić, ale nie za wszelką cenę. Musiałam parę swoich wad i postępowań rozkminić. Mam nadzieję, że tym razem będzie inaczej. Chciałabym to obiecać, ale to nic nie zmieni. Muszę nad sobą pracować i też być bardziej ludzka/empatyczna, bo to nie "Tylko" internet, tu są ludzie z uczuciami. Tak jak i ja jestem tylko jakimś tam człowiekiem, ale wiem, że można mnie nie lubić, bo zdaję sobie sprawę, że bywam zarozumiała, lub obrażam. Tak, tak się zdarza. I chcę to zmienić. Coś po drodze mnie taką "zrobiło". Jeśli kogoś uraziłam, a pewnie tak było, to przepraszam. Wiem, że historia może się powtórzyć, ale może tym razem obejdzie się bez przesady.
  18. No ostatnio miałam urojenia, więc nie było miło. Teraz urojeń brak, a z nastrojem bywa różnie, ale bez zbytnich przesad w jedną, czy w drugą stronę A Ty jak tam? Pewnie lepiej. Można być młodym, będąc starym
  19. Verinia

    Do tych co odeszli

    Wiesz, okay, możesz mnie nie lubić. Nie zależy mi na tym. Jednak wolałabym, gdybyś zajęła się własnymi sprawami, a nie moimi. Ja nie pisze o Tobie, ani do Ciebie. To nie takie trudne. To forum dla każdego. Łatwo rozmawiać z ludźmi z którymi się ze wszystkim zgadzamy, ale rozmowa z kimś różnym od nas i naszych upodobań może być trudne dla niektórych. Sama często komentuję kogoś, oceniam, ale potem wiem, że było to w ogóle niepotrzebne. Jeśli nie będzie tutaj osobowości różnorodnych, to myślę, że może być "martwo". Taki jest świat i warto się go uczyć.
  20. Kotek przychodzi prawie codziennie. Przedwczoraj spał i mnie z 6 godzin, a dziś zjadł trochę i poleciał A Ty jesteś nowy, czy to nowy Nick, albo po prostu słabo kojarzę?
  21. Verinia

    Co teraz robisz?

    Czytam książkę z biblioteki "Mądrość psychopatów". Dobrze się czyta
  22. Verinia

    Do tych co odeszli

    Ale akurat nie Ty o tym decydujesz.
×