Skocz do zawartości
Nerwica.com

czarna rzodkiew

Użytkownik
  • Postów

    1 175
  • Dołączył

Treść opublikowana przez czarna rzodkiew

  1. Może raz czy dwa. Zazdroszczę. Używam różnych wcierek do włosów, a tylko mi wypadają.
  2. Zawsze tacy się znajdą... Ale zawsze są też ci, którzy dobrze się z Tobą czują, niezależnie od tego, jaka w danej chwili jesteś. Wczoraj jeździłam na rolkach do 23, też padało i czułam się wyśmienicie. Poprawił mi się humor. Uwielbiam pochmurne dni, mało ludzi wychodzi wtedy ze swoich domów. Dokładnie tak, wolę załatwiać wszystko osobiście. Ostatnią sprawę przekładałam dniami, w końcu po 4 dniach po wizycie u terapeutki jakoś tak mnie naszło i zadzwoniłam tam, gdzie miałam zadzwonić. Nie lubię rozmawiać przez telefon, ani też pisać maili, w wirtualu staję się kimś innym, a tu trzeba załatwiać jakieś poważne sprawy...
  3. Jestem bardzo zdołowana i niezrozumiana. Nie jestem w stanie otworzyć głowy i pokazać myśli. Ciężko mi się rozmawia. Nie chcę w ogóle mówić. Mogłabym mieć zszyte usta. Czasami mam wrażenie, że mam je zszyte naprawdę. A ludzie są tacy niecierpliwi... I chciałabym wtedy zniknąć. To jest możliwe, ale mi nie wierzą. Czuję, jak tracę mowę. Mam wiecznie opadnięte kąciki ust. Nie chcą się w ogóle ruszać. Straciłam siebie, możliwość komunikowania się, doprowadziłam siebie do psychicznej klęski, ale przecież to wszystko od początku do tego dążyło, więc nie powinnam być zdziwiona. Wcale się nie poprawia z czasem. Tak trudno zrozumieć to niektórym. Myślą, że to takie proste żyć jak zaprogramowany robot.
  4. Żyję w pętli... Film wrzucony dzisiaj rano widzę "38 minutes ago". Muszę przekierować na coś myśli. 3/10
  5. Boję się dzwonić i tego, że w każdej chwili ktoś może zadzwonić. Mój lęk był słuszny. Zadzwonili do mnie z kliniki. Potwierdzanie wizyt takim sposobem to głupota. Wystraszyli mnie.
  6. Cieszy mnie jeszcze wczesna pora. Jak zwykle uciekam od wszystkich zadań. Boję się telefonów.
  7. Mam w planach ogarnięcie domu, ale nie wiem jak z tym wyjdzie. Może od razu się poddam i wrócę do łóżka.
  8. U mnie podobnie. Wczoraj było pięknie, cały dzień pochmurnie. Nienawidzę gdy wychodzi słońce.
  9. Po prostu pisz. Widzisz? To proste.
  10. A, w tym drugim szkle wino.
  11. Deszcz i chmury. Piękna pogoda.
  12. Na opijaniu smutków i nudy.
  13. Zostanę przyłapana... Ku*wa!
  14. Mózg mi zaraz ̷̠͈̥̻̗̣͚̺̏̀̕e̒ͦ̇̈҉̷͙͓̳̺̺͙͐ͫͫ̃͟k͛ͨ̉̚҉̳̬̼͓͔̪̻͉̞̞̗̠̀̎͂̃̑ͧ͘͜s̸̛͖̖̹̪͍̘͕̥̠̮͇͚̑͒ͭ̓̂̈ͩ̈́̍ͮ́ͦ̈̎̀p̙̞͍ͪͨ̔̂ͩ̃͛̊̒̄͞҉̖͚̪͙l̤̯̞͖͈̼̯̜ͦ̈ͬ̀̔͆͂̇͝ͅo͇̬͎̩͔͉̙̪̘͓̟ͦ͌ͥ̉ͤ̏d̷̡͕̱͕̲̖ͭͮ̽ͧ͗̋̊̃͂͗̚͜͠͞͞ų̨̘͔͎̖͍͍̞͔̩̰̹ͫ̀̍ͥ̓̅̉ͯ́̂͘͢͜ͅj̵̷͍̟̝̝̖̮̠͈̥̻̗̣͚̺̓ͭͨ̂̐̏̀̚̕e̒ͦ̇̈҉͙͓̳
  15. I co wam dają te kursy? Czy rzeczywiście mają one przełożenie na waszą ścieżkę zawodową?
  16. Ciągle, niemal od zawsze. Ja tego nie polubiłam i chyba raczej nie zdołam, zaburza mi ocenę sytuacji, miesza mi się życie z ciemną energią, boję się, że zwariuję i wyląduję pod mostem.
  17. Jak na razie dwie kawy z mlekiem roślinnym. Nie mam ochoty jeść. Czuję się tłusta.
  18. Jedno spotkanie z psychiatrą nie zdefiniuje mojego zaburzenia. Cierpię na życie. Z gabinetu wyszłam z wpisanymi zaburzeniami lękowymi i depresją. Być może jest to spowodowane przeżywaniem pewnych spraw na nowo, a może to świat próbuje się dostosować. Miałam podobne doświadczenie na początku wizyty, w momencie kiedy mówiłam, że świat wydaje mi się nierealny, że pani psychoterapeutka jest nierealna, to cały obraz mi się przesunął i rozmazał, niczym glitch w rzeczywistości.
  19. Wypaliłam dzisiaj dwie fajki. To gówno kosztuje już 25,50 zł.
×