-
Postów
658 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez eRCe
-
W drugiej połowie lat 80-tych studio filmowe EON żegnało starzejącego się już Moore'a jako odtwórcę Jamesa Bonda. Po premierze ostatniego filmu z jego udziałem w Londynie odbywał się bankiet na który zaproszone były osobistości i sławy tamtej epoki. Jednym z gości był członek jakże popularnego wtedy zespołu A-ha! Morten Harket, prywatnie wielki fan powieści Iana Flemminga i filmów o Jamesie Bondzie. W takcie przyjęcia, Harket zagadał do jednego z producentów wspomnianych filmów Michaela G. Wilsona. Miał wtedy do niego powiedzieć: - Wiesz, bardzo lubię co robicie, oglądam wszystkie wasze filmy, ale te piosenki tytułowe, są bez charakteru. Dajcie mi zrobić piosenkę tytułową do nowego filmu, a będzie najlepsza. Enigmatyczna, bondowska, rytmiczna. Wilson znając popularność zespołu chętnie się zgodził. Tak oto w 1987 roku debiutował kolejny film z nowym, wtedy młodym i świeżym odtwórcą tytułowej roli Timothy'm Daltonem pt. "The Living Daylights" O takim też tytule piosenkę tytułową nagrał zespół A-ha! Jak myślicie, zrobili dobrą robotę?
-
Tak zauważyłem ostatnio, że Polska ma bardzo dobry PR w anglosferze
-
Na kowbojkach była taka dziewczyna Olka i on się w niej bujał. Ale ona się ustawiła z innym typem o nicku Kowboj - swoją drogą też kierowca zawodowy No i Byczy miał mocną fazę wtedy i wypisywał swoje fantazje jak zajeżdża BMW im drogę i torturuje Kowboja na jej oczach...
-
W sumie to jeszcze Byczy ma fioła na twoim punkcie i wypisuje kocopoły, że trzy użytkowniczki chciały mu się oddać za kasę, a Elcia pośredniczyła...
-
Libed czy ktoś inny? Jak zwykle nic nie wiem xD
-
Nie wiem czy on w ogóle potrafi jakieś więzi tworzyć przyznam szczerze...
-
Z Filipem jest ten problem, a już znam to z przeszłości, że on będzie jakąś użytkowniczkę "wielbił" przez jakiś tam czas, a potem, ze względu na chorobę, coś mu się odwidzi i będzie najgorszą z najgorszych... plus wszystkie wyrafinowane wyzwiska i obsesja "anty". Także to nie jest osoba do jakichkolwiek przyjaźni, bo jest po prostu fałszywy. A co do Elżbiety, no to niestety, ale tak to wygląda, że pół forum nieraz się rzuca na nią, a ja w sumie nie wiem czemu, bo ona jest jaka była zawsze, nie pamiętam by w jakimś detalu się zmieniła przez te wszystkie lata, więc kompletnie jest mi obce, czemu akurat ostatnio taka nagonka na nią... xD Już chyba wyłącznie z potrzeby wojenek i kłótni, plus nowych doznań w tym zakresie
-
A już kojarzę Do wyboru był Namiociarz i Gina.
-
Michałowe?
-
Przed chwilą miałem rozstrzygać, kto jest bardziej alkoholikiem... ale Smakosz temat zablokował, więc mnie zwolnił z "odpowiedzialności"
-
No właśnie, bo tam się kultura zrodziła stronnictw. Ja nie lubię się wpisywać w żadne, co mi już zarzucano. Jeszcze nie, ale wszystko przede mną
-
Tam za długo nie pobryluję, bo mam za dużo wrogów, xD więc tu się raczej też zdążę zakorzenić.
-
Silna wola jak i Rocky'ego Balboa zatriumfowała
-
Tak 10 dni temu wyglądała Kamczatka. Tymczasem ja marudzę o siódmej rano pod nosem: "dość już zimy", bo musiałem trochę śniegu z auta zgarnąć
-
oranzeria.pl... kaktusiarnia.pl... spameria.pl... hmm
-
Jak na kontakt wysyłałaś - ten na stronie formularz, to nic nie daje nigdy, bo trafia do Admina, który ma wywalone... Odczyta to Pulsar albo Wakanka.
-
No właśnie skądś to wynika.
-
Poza zwykłym tekstem wszystko tam było, od linków do kont spamerów, przez linki z zablokowanymi tematami - jako przykład, aż po screeny z przykładowymi postami by pokazać im techniki blokowania tematów. Dostali wszystko na tacy, jak oleją, to pokażą tylko ile są warci haha Przemek - Król Kafeterii haha.
-
Zrobiłem swoje. Jak dalej będzie totalna olewka, to przynajmniej wiadomo, że nie ma już sensu się z nimi kontaktować
-
-
Nie zdaje sobie jeszcze sprawy, że najlepsze chłopy i tak wyemigrowały na nerwicę
-
Szkoda tylko, że moje nawalanie "od rana" na Kafeterii, a nierzadko i pisanie zgłoszeń na trolli do WP z miejsca pracy im nie przeszkadzało, ale tu już przeszkadza No, chłopów jej podbierasz, proste
-
Wtedy by chyba zapadła decyzja o kasacji, ale kto ich tam wie.
-
Gorsze niż ataki DDOS które też na kafe miały miejsce kilka lat temu?
-
Co tam Elcia takiego tajemniczego napisała, że trzeba było edytować?