Skocz do zawartości
Nerwica.com

Ryś

Użytkownik
  • Postów

    198
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Ryś

  1. Miałem kupić przewód cyfrowy do sprzętu audio(koaksjalny) za 200 pare zł ale dałem sobie spokój bo powiedziałem sobie że nie musze go kupować, moge uzbierać więcej i kupić jeszcze lepszy. Nie musze już, teraz kupować. Także jakaś poprawa jest.
  2. Biore jednak 225 mg pregabaliny bo na 300 mg byłem nieprzytomny i osłabiony fizycznie. Ale jest lepiej. Stabilniejszy jestem i jakoś depresja ulżyła.
  3. W tych mniejszych teoretycznie działa antydepresyjnie czyli tak do 200 mg, potem przy wyższych dawkach już bardziej przeciwpsychotycznie np. na urojenia. Tak jest książkowo a każdy inaczej reaguje. Ja nie lubie tego leku ale może tobie pomoże.
  4. Na każdego lek działa inaczej. Dla mnie amisulpiryd to szajs. Bardzo podwyższa prolaktyne i powoduje bardzo silną sedacje. Także tak amisulpiryd uspokaja i to aż za bardzo. Że wpada się w sedacje. I ja miałem tak po solianie że jak ktoś coś do mnie miał to nie potrafiłem się bronić.
  5. Trochę odczuwam taki efekt ale czy mam inne wyjście? Miałem depresje i byłem niestabilny a teraz czuje się lepiej. Także już tak musi być.
  6. Przy akwarium tak dużo roboty nie ma. Teraz jest automatyzacja, jest filtr, napowietrzacz, oświetlenie. Jedynie co wode trzeba jakieś 1/4 zmienić raz na jakieś 2 tygodnie. I to tyle. A kot to jest pieścioch. I łobuz ale młody jest jeszcze bo ma 1,5 roku. Z biegiem czasu się uspokoi.
  7. Ja mam tygrysa tzn. kota i jak mi jest smutno to do niego się przytulam i głaszcze po sierści. Dodatkowo mam jeszcze 300 litrowe akwarium z pyszczakami(takie ryby). Też dają radość.
  8. Brałem do tej pory zolafren i pregabaline w dawce 150 mg dziennie. Moja pani dr kazała zwiększyć do 300 mg dziennie. Tak zrobiłem i powiem wam że lepiej się czuje. I jakoś tak uspokoiłem właśnie pod kątem tych zakupów. Martwie się tylko czy nie będe miał problemów z koncentracją bo jestem modelarzem ,to moje hobby i nie chciałbym tego hobby zbytnio zaburzać.
  9. Wszystkie choroby psychiczne są paskudne. Ja mam schizofrenie paranoidalną i nie mam lekko ale również nie mają lekko ludzie z depresją, z dwubiegunową afektywną itd. Także nie ma co się licytować kto ma lepiej a kto ma gorzej. Wszyscy chorzy psychicznie mamy prze.....
  10. Ja mam diagnoze lekooporny a schodzi mi lekarz z leków. A co do kombinowania to spoko. Nie raz w swoim życiu kombinowałem i krzywdy wielkiej nigdy sobie nie zrobiłem. Schodze malutkimi daweczkami. Powoli. I nie zamierzam odstawić leków. Bo wiem że grozi to nawrotem. Brałem 17,5 mg a chce powoli zejść do 12,5 mg. I na tym poprzestać. Chociaż przyznaje że wśród lekarzy uchodze za ciężkiego pacjenta Ale nikt nie powiedział że musi być lekko.
  11. Nie wiem, może i nie mam natręctw... Zmniejszyłem zolafren i jakby troche ulżyło, a i żeby nie było że samowolka, tylko lekarka mi tak proponowała. A ja to tylko wcieliłem w życie ten jej pomysł.
  12. Cześć Lecze się na schizofrenie i biore leki. Lecze się już długo bo około 30 lat tzn. od 30 lat biore prochy. Dawniej brałem sporo leków, zdarzało się że brałem nawet trzy neuroleptyki na raz. Obecnie jade tylko na zolafrenie, pregabalinie i lorafenie. I tak się zastanawiam na temat zolafrenu. Brałem 17,5 mg tego leku i wczoraj postanowiłem zmniejszyć o 2,5 mg na 15 mg zolafrenu. Dzisiaj jakoś lepiej się czuje. Tzn. nie jestem jak taki robocik że wszystko robie automatycznie jak maszyna. Spokojniejszy też jestem i większy spokój mam w sprawie tych moich zakupów przez internet. I tak na tych 15 mg narazie zostane. I tak się zastanawiam czy dużę dawki leków naprawde pomagają? Bo ja rozumiem że jak ktoś jest w kryzysie psychicznym to wiadomo że tak ale potem jak pacjent się podleczy, a ja się już długo lecze, to chyba jest wskazane powoli schodzić z leków??? Ale niestety znam takich lekarzy którzy tylko prochy i prochy. Lubią dawać większe dawki bo boją się aby pacjent przypadkiem nie dostał psychozy.
  13. Tzn. nie mam tak że mam myśl i od razu tak robie. Nie, nie aż tak chory to ja nie jestem Mam tak że mam myśl że niby chce coś kupić i ja się bronie, odrzucam tą myśl a ona wraca i wraca. To jest bardzo męczące. Po jakimś czasie w końcu się poddaje bo już nie moge wytrzymać i kupuje...
  14. Cześć Cierpie na schizofrenie paranoidalną i biore m.in. na to zolafren 17,5 mg. Problem mam z zakupami przez internet. Już tu pisałem na forum ale nie moge się powstrzymać przed kupnem drogich rzeczy. Ostatnio wziąłem na raty monitor EIZO za 2600 zł. Chce z tym skończyć. Z tymi zakupami przez net. Dodam że kupując tak w zwykłym sklepie jestem bardzo oszczędny. Krótkie pytanie. Czy ja mam zaburzenia obsesyjno-kompulsywne? Bo jak mi wpadnie do głowy myśl żeby coś kupić to nie moge się od niej uwolnić. Męczy mnie i powraca. Jest wtedy też stres i niepokój. Czy zolafren może to pobudzać? Te natręctwa? Bo czytałem że po olanzapinie ma się taką gonitwe myśli. Też tak mam. I nie moge się uwolnić od tych myśli o kupnie czegoś drogiego. Lekarz przepisał mnie rispolept na to. Troche pomogło ale jestem bardzo na nim osłabiony, kłopoty z koncentracją i co pół godziny biegam do kibla zrobić siku. Masakra także odstawiłem ten rispolept, zresztą brałem tylko 1mg. Ale co z tymi natręctwami? Macie podobnie?
  15. Biore benzo od 18 roku życia a teraz mam 45 lat więc sobie policzcie... Najpierw brałem tranxene potem na zmiane lorafen i afobam. Obecnie biore 1 mg lorafenu na stałe. Oczywiście nie działa on na mnie już. Jestem po prostu uzależniony. Chce to odstawić. Dawniej brałem bo miałem napady paniki teraz już nie mam. Ale miałem próbe w zeszłym roku tuż przed świętem wszystkich zmarłych. Odstawiłem 0,25 mg lorafenu(kroiłem). Wytrzymałem dwa tygodnie. I co dziwne nie miałem jak byłem w domu lęków. Dopiero jak pojechałem na cmentarz z kumplem i pamiętam wsiadło do autobusu trzech żuli to pamiętam bardzo silny lęk. I to nie jechałem sam tylko z kumplem. A co gorsza dostałem silnych urojeń że ludzi wyzywają mnie od k... i takie tam. Nie dałem wtedy rady i wróciłem do tego 1 mg. Teraz chce ponownie spróbować. Dzisiaj odstawiłem 0,5 mg lorafenu. Już wiem czego moge się spodziewać więc troszke może być łatwiej. Zobaczymy.
  16. A ja mam troche inaczej z tym niby zmuleniem. Dzisiaj wstałem umyłem filtr kubełkowy od akwarium, zrobiłem pranie, zamierzam się wziąć za Jaka-130 taki model samolotu. I jakoś humor mam lepszy. Martwi mnie tylko to czy będe miał koncentracje do tego modelu. A jest potrzebna. Także na każdego inaczej działa ten lek. I jestem na 1 mg rispoleptu.
  17. K... nie moge się skupić... Wszystko mi się rozjeżdza i ucieka... W dodatku nie mam siły i mam słabe nogi... Biore dopiero 4 dzień, może to przejdzie?
  18. Ja cały czas mam problemy z koncentracją. I dodatkowo chyba robi mi się akatyzja. Biorę tylko 0,5 mg i nie więcej. Pozatym jeszcze mam zawroty głowy. A co najgorsze nie mam siły fizycznej. Jestem osłabiony fizycznie.
  19. Chloropromazyna czyli fenactil jest kardiotoksyczna. Tak twierdzi moja pani dr i nie chce mi go przepisać. A z drugiej strony szkoda bo faktycznie bardzo uspokaja.
  20. Cześć Miałem dzisiaj wizyte u lekarza psychiatry. Dostałem narazie 0,5 mg rispoleptu a docelowo 1 mg rispoleptu. Dzisiaj wziąłem pierwszą dawke. Znam ten lek bo brałem go juz na przełomie lat 1997 - 2000 rok. Sporo czasu temu. Wiem że troche on przymula. Ja jestem modelarzem i po tym rispolepcie nie byłem dzisiaj się skupić podczas klejenia. Mam nadzieje że to przejdzie. A jak to było u was na tym leku?
  21. Zresztą kurcze wszystko jest możliwe. Może to i autosugestia. Schizofrenia też robi swoje. Mam ostatnio dużo zmartwień. Kończy mi się renta. Nie pracuje. Jestem sam bo rodzice nie żyją. K.... może to od tego... Samotność jest dobijająca... Cieszcie się wszyscy co mają kogoś, partnerke, rodziców, brata, siostre, bo samotność jest straszna...
  22. Mnie też w to ciężko uwierzyć ale tak jest że bardziej chodziłem tak jak to napisałem nabuzowany. A co do zależności to masz na myśli zależności między pierwiastkami? Bo to nie jest żadna autosugestia tylko chemia. Spytaj się swojego lekarza to się przekonasz.
  23. Po prostu trzeba zrobić badania i sprawdzić. Ja też jak dostane rente to zamierzam dać juche na badanie aby określić poziom magnezu. A powiem ci że akurat magnez powininiem brać. Przeżyłem sepse 14 lat temu potem rok czasu się dializowałem i napewno musze brać kalipoz czyli potas bo regularnie mi on spada. I powinienem brać magnez bo wspomaga on potas. I to nie mój wymysł tylko mojej pani dr nefrolog. Pierwiastki na siebie oddziałowywują. Tak samo przy suplementacji magnezu to witamina B6 wspomaga właśnie magnez.
  24. Kupiłem dziś w aptece Slow-mag czyli magnez który ma 68 mg soli magnezu i jest bez witaminy B6. Zobacze jak się po tym będe czuł. Bo tak troche wieszam psy na tej witaminie B6.
×