Ryś
Użytkownik-
Postów
198 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Ryś
-
Ale jak mam być szczery to zwiększyły mi się lęki na tym sulpirydzie. Każdy kij ma dwa końce. Tu ci pomoże a tu zaszkodzi. Taka jest farmakologia.
-
Jeszcze dodam że miałem też takie coś związane z kontami email i antywirusami na kompie. Nie mogłem sobie z tym poradzić. A obecnie na sulpirydzie mam spokój. Używam gmaila i nie inwestuje w żadne płatne subskrypcje. To samo z antywirusami. Zresztą i tak głównie korzystam z linuxa.
-
No śmiesznie. Ale prawdziwie. Biore sulpiryd już 2 tygodnie i zaczyna on działać. Ten lek mnie uspokaja. Likwiduje napięcie i niepokój. A ja właśnie od tych dwóch rzeczy miałem tą obsesje wydawania pieniędzy.
-
Jest lepiej. Ten sulpiryd mi pomaga i stopuje mi w głowie to napięcie związane z zakupami. Nie męczy mnie to już.
-
To prawie tak samo jak ja. I też mniej gram. Pamiętam jak miałem 486 i karte graficzną VGA. To były czasy. Teraz to młodzież ma wszystko na wyciągnięcie ręki. Wystarczy internet. Natomiast w latach 90 tych internet dopiero raczkował i trzeba było samemu kombinować.
-
To ja chciałem mieć już taką z wyższej półki i kupiłem karte na chipsecie AMD 9070 XT dzięki której moge grać w rozdzielczości 4K na najwyższych detalach. Bo w 1080p czy 1440p już bym nie chciał. I wybrałem też czerwonych a nie zielonych bo amd lepiej radzi sobie z linuksem.
-
Biorę już 150 mg sulpirydu i ten zolafren 17,5 mg. I zauważyłem pewną rzecz że się uspokoiłem. Szczególnie pod względem zakupów. Za tydzień dostaje rente i postanowiłem że dużą jej część przeznacze na spłate zadłużenia. Prawie 3000 zł. Oddłuże się w ten sposób. Ten sulpiryd mi pomaga. I będę chciał zmniejszyć zolafren o 2,5 mg na 15 mg. Niedużo ale zawsze coś.
-
A jeszcze z innej beczki. Czy czujecie się staro? (mam na myśli osoby urodzone przed tak powiedzmy 1990 rokiem) bo ja mam 45 lat a czuje się młodo. Tak jakbym miał 20 pare lat. Ani psychicznie nie postarzałem się ani fizycznie. Fizycznie to ludzie mi mówią że wyglądam na jakieś 30 pare lat. No mam geny młodości. Ale moi rodzice też mimo że mama odeszła w wieku 73 lat a tata 84 lat to nie wyglądali wogóle na tyle lat.
-
O orientacji seksualnej to nie, ale słysze słowa typu pojeb, debil, daun, kur.. i zaczęło się tu jeszcze w podstawówce i mam traume z tego powodu. Po czterech literach dostałem w podstawówce. I tak w kółko i w kółko słysze te słowa.
-
Ja chyba jednak mam schizofrenie bo te objawy mam od wieku nastoletniego a obecnie stuknęło mi 45 lat. Ludzie się na mnie kużwa uwzieli. Dosłownie. A jak miałem 16 lat to nawet próbe samobójczą z tego powodu miałem. Ale powiem wam że człowiek ma cechy adaptacyjne. Że już nie boli mnie to tak mocno niż jak byłem nastolatkiem.
-
Cześć Mam tu założony jeden wątek o obsesyjnym kupowaniu ale chciałem jeszcze coś napisać. Mam obecnie urojenia. I to takie silne. Mieszkam w bloku i jak słysze głosy ludzi gdzieś tam przechodzących to wydaje mi się że to na mnie. Że śmieją się ze mnie. I słysze swoje nazwisko. Nie wiem jak to cholera zlikwidować, te urojenia. Biore leki ale i tak to jest. Ma ktoś podobne objawy?
-
No to pewnie zauważyłaś że po pridinolu dostajesz lekkiej euforii? I w tym problem. Z biegiem lat jak na stałe będziesz brać pridinol możesz (choć nie musisz) być niestabilna, i mieć problem z realną oceną różnych rzeczy. Bo bierzesz narkotyk. I to nie będzie tak od razu tylko po wielu latach. Ja brałem akineton 10 lat. Pod koniec byłem właściwie ćpunem. I dodam jeszcze że pridinol i akineton bardzo uzależniają i zejście z nich po wielu latach jest w bólach. Ja odstawiłem powoli stopniowo akineton we wrześniu ubiegłego roku i dopiero teraz czuje się wolny.
-
Bo akineton i pridinol to narkotyk na parkinsona. Tzn. mają takie działanie narkotyzujące. Problem jest w tym czy bierzesz pridinol na stałe czy dorażnie? Bo jeśli to drugie to ok. Ale broń Boże nie bierz na stałe. Ja brałem na stałe akineton przez 10 lat i wiem jakie to szkody w mojej psychice zrobiło. I dobrze prawisz. Ja też miesięcznie za 1500 zł kupuje walute.
-
Za 850 zł to ja płace za sam czynsz do tego dochodzi prąd, gaz, kablówka w tym internet, telefon w sumie wychodzi za rachunki 1100 zł.
-
Nie biore abilify. Miałem kiedyś próbe z nim ale chodziłem po nim jak naćpany i nakręcony jak mały robocik. Biore zolafren 17,5 mg, sulpiryd 50 mg, pregabaline 150 mg i 1 mg lorafenu. 8 miesięcy temu brałem również na stałe akineton ale udało mi się go odstawić i od tych 8 miesięcy jestem od niego wolny. A to jest narkotyk. Ja na tzw. przyjemności wydaje miesięcznie jakieś 1000 zł plus 1000 zł spłacam raty. Reszta kasy idzie na płatności, jedzenie no i miesięcznie za jakieś 1500 zł inwestuje w dolary albo funty szterlingi.
-
Ale ja nie jestem tobą. Każdy ma inne problemy.
-
Zacząłem brać sulpiryd 50 mg. Biore już 11 dobe. Czuje się lepiej. Więcej mi się chce. I mam zaparcie aby skończyć z tymi zakupami. Dosyć! Będe kupował tylko to co naprawde jest mi potrzebne.
-
Wiecie co ciekawe ja w sklepach takich w realu jak np. galerie handlowe jestem bardzo oszczędny, bardzo. Natomiast problemem jest ten cholerny internet. Tu jest problem bo tu wszystko jest. Pisze cholerny bo sam jestem informatykiem...
-
Mam uczucia niepokoju jak nie kupie. Chodzi mi to po głowie. Chce to odrzucić ale jest ciężko. Nie mam bordera ani chad tylko schizofrenie paranoidalną. Chce to pokonać. I wydawać racjonalnie pieniądze. Na to co jest potrzebne.
-
Cześć Mam taki problem. Problem z wydawaniem pieniędzy. Wydaje je bardzo szybko i bardzo łatwo. Ostatnio wywaliłem do śmieci modele plastikowe za sume łączną jakieś 6000 zł. Kupiłem karte graficzną do kompa za 3000 zł. Zainwestowałem w różne programy za 2000 zł. Chce z tym kużwa skończyć. Dodatkowo dodam że mam dług na paypo w wysokości 5000 zł. Na szczęśćie wszystkie opłaty np. czynsz płace regularnie, nie mam żadnych opóżnień w opłacie. Czy ogólnie mogą to być natręctwa??? Bo chce z tym skończyć.
-
SULPIRYD (Sulpiryd Hasco/Teva)
Ryś odpowiedział(a) na anonimowy-zalamany temat w Leki przeciwpsychotyczne
No tak ale ty bierzesz o ile się nie myle antydepresanty i to dwa. A one totalnie uwalają libido. Wiem bo sam brałem kiedyś np. cital albo asertin. Ja obecnie na tym zolafrenie który też dawką nie jest niski mam prolaktyne 254. -
SULPIRYD (Sulpiryd Hasco/Teva)
Ryś odpowiedział(a) na anonimowy-zalamany temat w Leki przeciwpsychotyczne
Cześć Cierpie na schizofrenie paranoidalną. Biore zolafren 17,5 mg, pregabaline 150 mg, lorafen 1 mg no i teraz pani dr włączyła mi na początek 100 mg sulpirydu. Ogólnie znam ten lek. Lecze się już 30 lat i wiele, wiele lat brałem sulpiryd. Stary ale dobry lek. Ma tylko jedną chyba wade. Chodzi o hiperprolaktynemie. Niestety on i jego młodszy brat czyli amisulpiryd(solian) to mogą(choć nie muszą) powodować. Ja jak 3 lata temu brałem 700 mg sulpirydu to miałem prolaktyne 1100. I się tak zastanawiam czy jak będe brał tą 100 mg sulpirydu czy też tak będzie? Pytanie do osób biorących niskie dawki sulpirydu, czy mieliście wtedy wysoką prolaktyne? -
Nie miałem nigdy adhd. Ale to co się ze mną dzieje jest męczące. Ale chyba tak już musi być. Widocznie taki jestem.
-
Jeszcze jest taki problem że jestem chorobliwym perfekcjonistą. Wszystko musi być idealne. Całe moje życie. A ja sobie w głębi duszy zdaje sprawe że to niemożliwe. Tylko ja nie potrafie tego zmienić. Jak w ruskim wojsku wszystko musi być zaplanowane.
-
Może i są to mało istotne sprawy ale ja jestem informatykiem i wkurza mnie to. Ale wydaje mi się że temat jest rozległy. Bardzo dużo wydaje pieniędzy ktoś by powiedział że na bzdury. Jestem modelarzem i mam około 80 niesklejonych modeli i jak policzyłem za jakieś 10 tys. zł w sumie. Tak! No kleje je ale idzie mi to jak krew z nosa. Rozrzutny jestem. Ale z drugiej strony nie pale, nie pije, nie ćpam. Więc może po prostu potrzebuje to czymś zastąpić? np. tymi modelami? Albo jestem niezadowolony ze swojego życia? Nie wiem cholera ,wkurza mnie to wszystko...