Skocz do zawartości
Nerwica.com

Ryś

Użytkownik
  • Postów

    115
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Ryś

  1. Mnie się wydaje że to po prostu za dużo. Odżywiam się dobrze, jem warzywa i owoce i może wcale ten panawit nie jest mi potrzebny? Bo to normalne że z wszystkim można przedobrzyć. Również z magnezem i potem chodziłem taki znerwicowany.
  2. Niemożliwe. Brałem ten magnez przez ostatnie 1,5 roku dzień w dzień więc napewno nie mam niedoboru.
  3. Cześć Pisze bo brałem do tej pory magnez z witaminą B6 od Panawit. Dostawałem po nim porządnego kopa energetycznego. No właśnie. Tylko nie byłem wstanie zużyć tej energii. Chodziłem nabuzowany, znerwicowany, nie mogąc się uspokoić. Od dwóch dni nie biore tego magnezu i troche się uspokoiłem. Jestem teraz na luzie na spokojnie. Macie podobne doświadczenia?
  4. Jestem już 3 dzień na zolaxie i jest troche lepiej. Nie jestem taki depresyjny i glupie myśli mnie nie przychodzą do głowy. Czyli jak nieduża różnica w tych substancjach pomocniczych jest.
  5. Z tyciem to jest prawda ale ja z kolei nie chce halo bo nie chce dostać póżnych dyskinez. Widziałem w szpitalu dziewczyne z tymi dyskinezami. Straszny widok. I to już nie przejdzie.
  6. Brałem 17,5 mg zolafrenu do dzisiaj bo dziś wziąłem taką samą dawke ale zolaxy. Zamiast zolafrenu. Zrobiłem tak bo mam po zolafrenie jakąś depreche i czytałem że zolafren nie jest równy zyprexie oraz jej generykom. Zresztą była sprawa sądowa miedzy Adamed a Lilly. A wy jak się czuliście po zolafrenie? Próbowaliście zamienników czyli generyków zyprexy?
  7. Skoro nie miałeś po nim skutków ubocznych to gitara. Tak jak napisałem każdy inaczej reaguje na leki.
  8. Ale na stałe czy dorażnie? Ja po 10 latach nie mogłem się od tego uwolnić, dopiero w szpitalu odstawili. Takie miałem odczucia po 10 latach brania. W sumie każdy inaczej reaguje.
  9. Nie wiem czy bierzesz na stałe czy dorażnie. Jeśli dorażnie to jeszcze spoko ale jak na stałe, to jest narkotyk, takie ma działanie, narkotyzujące, Ja po 10 latach byłem po pierwsze ćpunem. I jeśli bierzesz na stałe to też nim będziesz. I będziesz takim warzywkiem. Problemy są wtedy z podejmowaniem decyzji, brak libido, problemy i to bardzo duże z logicznym myśleniem. To te najważniejsze.
  10. Brałem 50 mg sulpirydu ale musiałem go odstawić. Nie robiłem badań prolaktyny bo czułem po prostu że jest wysoka. Libido zero było. Do tego jeszcze inne problemy. Nie dało rady.
  11. A właśnie że będe mówił tak o akinetonie bo to jest gówno. Brałem to przez 10 lat i na końcu błagałem aby to odstawili. Bo jest to lek który powinno się brać dorażnie nie na stałe. Wtedy on działa i nie uzależnia. I może w twoim przypadku ratuje cię on przed objawami pozapiramidowymi ale to ma krótkie nogi. Przekonasz się za pare lat.
  12. @Fobik 89No sporo bierzesz. Nie boisz się że bebechy takie jak np. wątroba ci nie wytrzyma? Bo jak policzyłem bierzesz 6 głównych leków(akinetonu i benzo nie licze) to ja biore tylko 3. Ale może jestem troche bardziej podleczony. Chociaż cholera wie... No właśnie, 1200 pregabaliny?
  13. Tak się z ciekawości chciałem spytać. To co masz w sygnaturce ty to wszystko bierzesz? Mnie solian działał sedacyjnie i to bardzo że byłem zbyt uspokojony. A o pewności siebie nawet nie było mowy.
  14. Ja po sulpirydzie i po amisulpirydzie(czyli solianu) miałem prolaktyne ponad 1100. Ale wtedy brałem duże dawki po 600-700 mg. Teraz sulpirydu biore 100 mg.
  15. I jedno i drugie działa antydepresyjnie. Tyle że amisulpiryd do 200 mg a kwetiapina raczej nie ma tego ograniczenia. Kwetiapina bardzo usypia. To jest jej mankament. Ma coś w rodzaju "przyciągania łóżkowego" jak się widzi łóżko to od razu ma się ochote położyć. Zaznaczam że działa to głównie na tej zwykłej kwetiapinie bo na tej o przedłużonym uwalnianiu to mniej.
  16. Mija już 2,5 tygodnia jak biore sulpiryd. I obecnie sulpirydu biore 150 mg a zolafrenu 15 mg. No i pewne rzeczy się poprawiły a inne się pogorszyły. No bo troche się uspokoiłem ale z drugiej strony mam sąsiadów Ukraińców. Zanim zacząłem brać sulpiryd jakoś ich trawiłem tzn. głośnie zachowanie ale teraz na sulpirydzie mnie to już wku... bo zachowują się jakby byli u siebie. Pozatym na sulprydzie osłabłem fizycznie tzn. brak mi sił, mam ciężkie nogi, może prolaktyna skoczyła do góry?? Bo przed sulpirydem tak nie było pod względem tego zmęczenia. Więc biore te 150 mg sulpirydu ale to jest max bo z własnego doświadczenia wiem że na wyższej dawce będzie tylko gorzej... Także zostaje na 150 mg.
  17. Tak ja i bogaty...
  18. Ale jak mam być szczery to zwiększyły mi się lęki na tym sulpirydzie. Każdy kij ma dwa końce. Tu ci pomoże a tu zaszkodzi. Taka jest farmakologia.
  19. Jeszcze dodam że miałem też takie coś związane z kontami email i antywirusami na kompie. Nie mogłem sobie z tym poradzić. A obecnie na sulpirydzie mam spokój. Używam gmaila i nie inwestuje w żadne płatne subskrypcje. To samo z antywirusami. Zresztą i tak głównie korzystam z linuxa.
  20. No śmiesznie. Ale prawdziwie. Biore sulpiryd już 2 tygodnie i zaczyna on działać. Ten lek mnie uspokaja. Likwiduje napięcie i niepokój. A ja właśnie od tych dwóch rzeczy miałem tą obsesje wydawania pieniędzy.
  21. Jest lepiej. Ten sulpiryd mi pomaga i stopuje mi w głowie to napięcie związane z zakupami. Nie męczy mnie to już.
  22. To prawie tak samo jak ja. I też mniej gram. Pamiętam jak miałem 486 i karte graficzną VGA. To były czasy. Teraz to młodzież ma wszystko na wyciągnięcie ręki. Wystarczy internet. Natomiast w latach 90 tych internet dopiero raczkował i trzeba było samemu kombinować.
  23. To ja chciałem mieć już taką z wyższej półki i kupiłem karte na chipsecie AMD 9070 XT dzięki której moge grać w rozdzielczości 4K na najwyższych detalach. Bo w 1080p czy 1440p już bym nie chciał. I wybrałem też czerwonych a nie zielonych bo amd lepiej radzi sobie z linuksem.
  24. Biorę już 150 mg sulpirydu i ten zolafren 17,5 mg. I zauważyłem pewną rzecz że się uspokoiłem. Szczególnie pod względem zakupów. Za tydzień dostaje rente i postanowiłem że dużą jej część przeznacze na spłate zadłużenia. Prawie 3000 zł. Oddłuże się w ten sposób. Ten sulpiryd mi pomaga. I będę chciał zmniejszyć zolafren o 2,5 mg na 15 mg. Niedużo ale zawsze coś.
  25. Ryś

    Urojenia

    A jeszcze z innej beczki. Czy czujecie się staro? (mam na myśli osoby urodzone przed tak powiedzmy 1990 rokiem) bo ja mam 45 lat a czuje się młodo. Tak jakbym miał 20 pare lat. Ani psychicznie nie postarzałem się ani fizycznie. Fizycznie to ludzie mi mówią że wyglądam na jakieś 30 pare lat. No mam geny młodości. Ale moi rodzice też mimo że mama odeszła w wieku 73 lat a tata 84 lat to nie wyglądali wogóle na tyle lat.
×