-
Postów
4 342 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Krejzi1
-
Mysle, ze w obu przypadkach wygra Bożenka z klanu
-
Jakos wypadłam z obiegu serialowego, chociaz Heweliusz zrobił na mnie wrażenie i znów rozwazam zakup netflixa. Ale to pewnie będzie tak, ze będzie 1 rzecz która obejrze w 2 dni a reszta nudy. tak sie zajarałam tematyka, ze włączyłam sobie jakis film orzeł polski czy coś takiego, o lodzi podwodnej, znane twarze itd., ale nie miał podjazdu do Heweliusza. I jeszcze to udźwiękowienie pl filmów . Dykcja niektórych dupy nie urwała, przemnóż to przez ten dźwięk i jako native speaker jezyka polskiego chuja rozumiałam i podglaszalam odbiornik niczym głucha babcia
-
To jest właśnie taki skupiający sie na skórze głowy, choc na tym co ja byłam to zahaczyło tez o szyje i nawet barki wiec taki dosyc kompleksowy. I twarz trochę (skronie). Ogolnie ma za zadanie pobudzić tam krążenie itd wiec na włosy tez dobry;) jak ktos lubi jak mu sie ktos tam tyka wlosow itd jak my to bardzo polecam Tez. Teraz moim odkryciem jest to kobido, bo ja mam mocno pospinane miesnie twarzy wiec dla mnie idealna opcja.
-
Ja teraz jem mieso, bo ciężko go nie jeść szczerze mówiąc, większość jakichś dan w Knajpach itd. To na mięsie, a jak wersja wegetariańska to jakaś biedna zawsze to samo. za to w domu nie robie, bo strasznie nie lubie sie go tykać. Przechodzą mnie ciary (bynajmniej nie są to ciary takie jak przy słuchaniu ukochanej piosenki ).
-
Siedzę na balkonie, opalam giry, koncze kawę, której nie powinnam pic;)
-
Zaba zawsze aktywnie i jeszcze ma czas coś naskrobać dla fanów
-
O Boze, kocham. Uwielbiam być u fryzjera, może nawet szarpać a dla mnie to przyjemnośc polecam Ci bardzo masaz trychologiczny, byłam kiedys na takim. w piatek byłam na tym kobido, tez zajebisty i tez zahaczało o głowę.
-
Miała poloneza na 18/stce? Sweet!
-
A co przycinasz? Grzywkę czy koncowki? Ej jaki spoiler libed to ogladal i polecał, ja zaczelam
-
Ponoc 50 to max, reszta to marketing. Kiedys były 100 nawet (kolezanka uczulona na słońce uzywala), al teraz już tego nie uświadczysz. te dzieciowe to tez 50. moze po prostu różnica polega na tym, ze jak pod dzieci to jakos robią je bardziej trwałe / mniej ścieralne te balsamy/olejki? Tez czasem biorę dzieciowe Ale chyba nie widze różnicy
-
Jeszcze jak x lat temu sprawdzałam, to Who zalecało raz w tygodniu, ze wystarczy mięso. I ze ludzie jedza go zdecydowanie za dużo vs potrzeby. Ja miałam okresy, ze jadłam, nie jadłam i moje wyniki były podobne. Wrecz jak wyrwałam sie spod kurateli rodzicow i przestałam jeść w ogóle to poprawiło mi sie żelazo. Ale wtedy opychałam sie innymi rzeczami typu ciecierzyca (nieswiadomie mnie do tego ciągnęło) nie wiem jak wyglądała ferrytyna wtedy, bo nikt mi jej nie badał Prócz zaleceń są pewnie jakies indywidualne preferencje, mnie sie wydaje, ze ja w ogóle jakos zle trawie to mieso
-
Studia zawsze można rzucic, gorzej jak rzuca dzieckiem wyślizgnietym z kocyka naprawde polecasz macierzyństwo w wieku 20 lat? 20 latce nie trzeba kuratora - może mieć zwiazki jak najbardziej probowac itd. Glownie to jest jeszcze czas zabawy w tym wieku. Rówieśnik tez może być eebilem i manipulować, ale imo większe prawdopodobieństwo jest jak dobiera sie do niej 2-krotnie starszy ‚pogubiony’.
-
Ale 20 to dziecko. Jeszcze niedojrzała kora przedczołowa:p Tymianku nie lubie, ani w formie ziół, ani te tabletki tymianek i podbiał ale z żaby filmiku wynika,ze ma dużo żelaza
-
Chyba nigdy nie piłam tego, sprobuje. Glownie z innych niz herbata to mięta / rumianek / melisa.
-
A z tym zżeraniem to może różnica polega na tym, ze jedni zrobia to chętniej a inni mniej statystycznie? Człowiek jest w stanie to zrobić, ale jednak nie zrobi tego zawsze nawet w esktremalnej sytuacji.
-
Dokładnie. Ja bym nie mogła mieć młodszego z tego względu. Musi dziadziec razem ze mną haha. No w sumie. Tylko pytanie czy tez nie wypłukuje
-
Na obfitość? To tez pod Katem okresy?
-
Ale zdarza sie tez ze psy maja depresje i w ogóle nie jedza po śmierci właściciela (a co dopiero jego:p)
-
Nie wiem, wrzucalam coś kiedys na Kafe, ale nie pamietam już czy to był mem czy artykuł na dowod przewagi psów nad kotami. Aaa wiem to było chyba coś o czasie po jakim zjada. kurde nie pamietam:/
-
Ogarnięty i sprawny nie będzie wykorzystywał nikogo ani ‚sytuacji’ szczególnie w kontekscie milosci Ok, to może nie intelektualnie - ale emocjonalnie i dojrzalowosciowo Ja pisałam, ze mi nie zal świni? Ja pisałam tylko ze mnie nie urzekają już;p
-
Zreszta nawet w komentarzach pod tymi doniesieniami o chajzerach faceci dziela sie na 2 frakcje 1) hehe stare baby maja bol 2) wtf. Nawet widziałam taka wymianę, jak jeden to wyśmiał a drugi mu na to: hehe zobaczysz jak będziesz sam miał 40, a on mu na to: mam 36 i w zyciu bym nie pomyślał, żeby wziac 20stke do związku. wiec to tez nie jest tak, ze kazdy tego pragnie, (tylko nie mowi o tym głośno, żeby Grażyna u boku sie nie obraziła, chyba ze na kafeterii mu sie uleje) i ma w dupie różnice w dojrzałości i tylko stare baby maja bol dupy, tylko są tacy, którzy sie połaszą bo jędrne ciało (swoja droga, bardzo przyjemne uprzedmiotowienie, tak wiem, natura…) ale niemało tez takich dojrzalszych, którzy również widza w tym cringe. Nawet na forum Dryagan sie wypowiadał w ten sposób czym trochę przywrócił wiarę w człowieka po traumie manosfery na Kafe
-
Tylko zeby do czegos doszło, do tego zakochania itd, trzeba tych pierwszych kontaktów i okazji do tego. Moim zdaniem ogarnięty i intelektualnie sprawny 45-latek nie będzie mieszał w głowie 20stce. To ze ona sie szczerze zakocha w jakims momencie (zwłaszcza jesli ma daddy issues) to oczywiscie nie wykluczam.
-
Może w kwestii ferrytyny?
-
Ale na milfy mogą Człowiek imo tego nie zrobi (nie zawsze)
-
A w ogóle taka rozkmine miałam wczoraj na mieście po tej dyskusji, od jakiegos czasu spoglądają na mnie panowie w typie dojrzały szpakowaty i trochę mialam zalamko/bekę ze jestem już milfem, ale trochę daliście mi inne światło na to wszystko - może ja po prostu wygladam na 20lat?