Ja jestem spokojna, choć mnie niektóre osoby do nerwicy doprowadzają, ale jakiegoś wielkiego roztrzęsienia w sobie nie czuję. Jak mnie coś zdenerwuje to mi się za gorąco robi chyba, że akurat jest mi za zimno to ciepła nie czuję. Wchodzi we mnie bezczelność, pewność siebie większa i mam ochotę wszystkie mendy na świecie zaku*wić.
Administrator @Dryagan uważa, że najlepiej złość wyładowywać na kartkach papieru, napisać wszystko co się myśli i zniszczyć, może coś w tym jest. Na mnie niekoniecznie to działa, bo mi się bardziej to utrwala. Napisalam brzydko na ukochanego i to pamiętałam, tutaj zapominam. Piszę jak leci co myślę i do tego nie wracam. Szybciej mi złość mija.