-
Postów
213 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Tibijczyk
-
Eee... Nie żeby coś, ale miałem nadmiarowy nadmiar pregi i uznałem, że coś jest nie tak, bo prega przestała już od dłuższego czasu mnie usypiać, minimalnie redukuje ból związany u mnie z cholera wie czym (być może to ból neuropatyczny który miał być wywołany uszkodzeniem mózgu przy porodzie gdzie lekarze zarzucali, że na 95% będę mieć MPD). Wiem jakie są bezpieczne dawki pregi, zresztą znam też ludzi i dawki którzy zarzucali z nudów. Zarzuciłem 700mg. Myśle sobie "halo coś jest nie tak". No to poszedłem se na osiedle, 3h spędziłem na dworze, i nic. Ani skutków ubocznych, ani działania relaksacyjnego czy podobnego do upojenia alkoholem. Znudzony poszedłem po browary do sklepu, owaliłem dwa piwa, poszedłem spać. Wstałem o 5 i w głowie tak mi się zakręciło że poszedłem się wyrzygać i dalej nic. Niesamowita jest ta moja tolerancja na leki xd (To nie suicide tutorial, 600mg pregi jest dawką maksymalną jeżeli chodzi o dobowe użycie).
-
Ile płacicie za wizyte prywatna u psychiatry?
Tibijczyk odpowiedział(a) na Lusesita Dolores temat w Psychologia
Nie płacę, od 13 lat chodzę do tych samych. Zresztą w tym momencie pójście do innego lekarza to strzał w stopę - praktycznie jak próbowałem bodajże w 2019 za pomocą pewnego eksperymentu społecznego szukać lekarzy to chyba 15 z 20+ letnim doświadczeniem nie wiedziało co mi jest i część sugerowało autyzm lub zaburzenia osobowości (czyli klasyk). Na nieszczęście autyzmu potwierdzonego nie mam a nawet został kilkukrotnie wykluczony, ale uznałem, że jeżeli miałbym gdzieś jeszcze indziej iść, to tylko IPIN w Warszawie. Szczególnie że schizofrenia z objawami somatycznymi i dziwnymi bólami głowy w której dochodzi do ataków padaczki zwykle jest zapaleniem mózgu na poziomie Anti-NDMA. Co dziwne nawet przy dalszych migrenach miałem TK i MRI w normie. -
Brałem neuroleptyki, SSRI, pregabalinę, a nawet i lek przeciwpadaczkowy Vetirę i u mnie... brak emocji występował odkąd u mnie się pojawiła w miarę bardzo długa bezsenność od 13 roku życia (spanie po 2-5h na dobę). Emocje wróciły w miarę po tym jak dostałem ataku padaczkowego w 2025 roku (aż po 15 latach żarcia neurolepów i 3 latach na Zolofcie). Więc prawdobodobieństwo że to od leków jest niewielkie. Szybciej obstawiałbym jakieś zmiany na poziomie OUN które czasami nawet TK / MRI nie wychwyci.
-
Spałem 2h i czuję się wyjątkowo wyspany. O ile leki mnie nie zmulą to coś czuje że normalnie wysiedzę większość dnia.
-
W Tibii to akurat możesz KK kupić za real kasę sprzedając tibia coins, więc nie musisz grindować skórek, ale każdy gra jak chce. Swego czasu grałem w MMORPG NosTale gdzie zarabiałem zawrotne 50 groszy na godzinę. Czy żałuje - i tak, i nie, już nie gram. W Tibii akurat miałem problem ze znalezieniem ludzi nad zrobieniem questów pod imbu, mam 344 sorcerera który dalej nie ma zrobionych full imbu questów, ale kupuje sobie scrolle i jakoś to leci. Wiem głupie ale co poradzić.
-
Pusto. Ani źle, ani dobrze. Ale słabo mi też nie jest. Rencistów akurat sporo było i będzie.
-
Już nie w Tibie? Mi się akurat grafika RuneScape nie podoba i ciężko mi było się przyzwyczaić, a w tibie sporo przegrałem. A co do tego co dzisiaj robie, to pracuje, i w przeciągu 15 minut zawijam sobie zabawki i lecę autobusem na chatę.
-
Ja nie zakładałem żadnego tematu o pregabalinie, ale nadal ją biorę. Chociaż udzielałem się w wątkach związanych z pregabą. Co do działania leków - już miałem różne fazy w życiu gdzie różnie się czułem, biorę leki chyba 15 lat i naliczę z 5 faz gdzie miałem inne samopoczucie, w tym też przeżyłem jeden atak padaczkowy. Ciężko mi określić czy na mnie akurat pregaba dobrze działa bo mam chroniczną tolerancję na jakiekolwiek substancje (coś o czym kiedyś pisał @zzYxx ).
-
Idę spać. W sumie o 18 chodzenie spać nie jest normalne, ale ryzyko, że teraz wstanę o północy i będę grał pół nocy w gry MMORPG jest nie duże. Chcę odespać całe te szambo które wybiło w moim życiu w 2025.
-
Dla mnie lifechangerem (chociaż pewnie tutaj 95% ludzi korzysta) jest posiadanie smartfona. Korzystałem z S23 poprzednio, teraz mam iPhone 17 i możliwość załatwienia wszystkiego elektronicznie - mega sprawa. Płatności NFC, możliwość komunikacji z kimkolwiek przez Messengera lub Discorda jest super. Z takich mniej praktycznych dla przeciętnego zjadacza chleba, ale ważne dla mnie, to posiadanie w miarę niewyrobionej kostki Rubika 3x3 - pomaga mi zbijać poziom stresu.
-
Totalnie neutralnie. Było parę dni temu że płakałem ze szczęścia i czułem się mega spoko ale minęło i aktualnie ani nie czuję się źle ani dobrze.
-
Raz na rok wypada się ze znajomymi spotkać. Tylko że na mnie nawet niskie dawki alkoholu powodują zjazd trwający kilka dni. Ale już jest ok. Dzisiaj nieznacznie boli mnie głowa, chociaż przespałem większą część nocy, wstałem dopiero pół godziny temu. Pewnie kupię monsterka i mi minie. Nie jest źle, ale superancko też nie jest bym powiedział
-
Trzymaj się, też to rozumiem. Powodzonka w żyćku.
-
Mogłoby być nieznacznie lepiej ale chyba wracam do żywych. Po pół roku bycia wywalonym w kosmos odludkiem chodzącym spać o 18 i wstającym w środku nocy ja siedzę przy kompie o 18:30 ja nie śpie, nie boli mnie w ogóle głowa, a wory pod oczami chyba nawet zaczęły schodzić. Good enough, już miałem stanowczo dość czucia się jak na wiecznym zjeździe. Wczorajszy kac zszedł prawie zupełnie.
-
Odespany. Przespałem prawie 8h ciągiem, co prawda 18 -> 4 ale to i tak nie jest źle. Trzeba się powoli zbierać do roboty...
-
Kupowałem kwas kofeinowy z jakiegoś sklepu urody na paczkomat, czyli samemu. W sumie mogą Ci to spróbować wyleczyć, ale prawda taka że to może wrócić przy złym trybie życia, małej ilości snu itd. itp. Dlatego ja na razie nie idę do kliniki urody bo może by mi powiedzieli, że to nie ich działka.
-
Ten wpis jest też przy Z-tkach i nawet powszechnie stosowanej hydroksyzynie. Ja nie prowadzę bo wiem że testów bym nie zdał, ja nonstop się czuję jakbym był pijany, nieważne, jakie leki biorę. Mam swoich ludzi od tego :V
-
No akurat u mnie to jest klasyka gatunku, mam zdjęcia chyba z każdego możliwego okresu życia to akurat sińce zawsze miałem i mam. Już słyszałem od niektórych że mam to przez narkotyki ale prawda że nie biore. Źrenic akurat chyba nie mam powiększonych. Co ciekawe myślałem że u mnie sińce pod oczami (nie cienie jak przy nieprawidłowym TSH) są odkąd się urodziłem - okazało się, że jak miałem 15 lat to ich nie miałem, bo sprawdziłem album familijny od mamy. Prawdopodobnie chroniczna bezsenność u mnie to powoduje. Ja próbowałem to zbijać kwasem z kofeiną i miałem kiedyś fazę że wydałem chyba przez parę miesięcy coś koło tysiaka na fiolki, ale nie pomogło xd Chociaż faktycznie było czuć, że kwas w jakiś sposób oddziałowuje na skórę już na samej twarzy jak się nakładało.
-
Lekko skacowany. Mała ilość snu (5h) w połączeniu z alkoholem daje uczucie ciężkości na umyśle i ogólnie słabego samopoczucia. Plus chyba pierwszy raz od dłuższego czasu wróciłem do normalnej pory snu czyli 20-22 do 6 rano a nie 18-24. Chyba zaraz idę znów po jakiegoś energola xd
-
Ja mam spore sińce pod oczami. Swego czasu było to powodem dla którego robiłem często badania krwi, chociaż od października 2025 nie robiłem w ogóle ale wtedy mi powiedzieli że wszystko jest już ok. TSH mam w normie. Raczej nie od leków, chociaż zmian na TK / MRI też nie mam. W dodatku w tym roku kończąc 30 lat zacząłem mieć zakola. Mało śpie, ale problem w tym że nawet jakbym chciał, to nie mogę, nie zmienia tutaj stosowanie leków z-tek, przeciwbólowych, pregaby, antypsychotyków czy nawet takich głupich rzeczy jak techniki relaksacyjne. Przy braku snu sińce pod oczami akurat są typowe. Co do wzroku to po niektórych lekach ludzie mogą mieć powiększone źrenice, zdarzało się że po SSRI ktoś miał jak po jakiś narkotykach xd
-
Szalone precle z pieprzem i ziemniakami
Tibijczyk odpowiedział(a) na lily was here temat w Off-topic
Taaa tak gadają już od 2-3 lat a prawda jest taka że pracuje w takim miejscu pracy że każde inne byłoby o wiele lepsze. Jeden chłopak się zwolnił z dnia na dzień u mnie w firmie i pół roku był bezrobotny ale wolał to niż siedzenie w januszexie. -
Ja prawka nie mam. Jeżdżę autobusami od 15 lat. Po przeciwpadaczkowych nie można jeździć na tirach.