Od dziecka nie lubię chodzić bez koszulki dlatego też m.in. wtedy już nie chciałem chodzić na basen.
Ogólnie wydaje mi się, że mój problem rozwiązałaby zatyczka na nos bo główny lęk przed pływaniem to właśnie sprawa wody w nosie. Nie mam lęku przed oderwaniem nóg od podłoża i dryfowaniem na wodzie bo jakoś tam żabką pływam itp.
Ja w sanatorium popływałem na basenie 1.2m ale na głębszym, powyżej 1.6 to bym nie chciał. W dodatku nie lubię być w negliżu, i nie znajduję jakoś frajdy w pływaniu. A na plecach to w ogóle już mam strach bo boję się, że głowa wpadnie do wody nosem do góry a u mnie woda w nosie to mega panika nawet we własnej wanne.
Spod marketu? Zdania są podzielone co do ważności tych mandatów, a raczej nakazów zapłaty.
Przyznam się, że kiedyś też dostałem i dla świętego spokoju zapłaciłem, wówczas 150zł nie było dla mnie sumą, którą żal stracić...