-
Postów
8 308 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Chongyun
-
No i fajnie. Też nie lubię stereotypów a jak słyszę: prawdziwy facet to powinien, to mi się pałka teleskopowa rozkłada (mam)
-
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
Chongyun odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
U mnie te dwa pierwsze a siusiak taki do zabawy wystarczający -
Ja mam taką z dodatkiem cytryny, którą poleciła mi Verinia i jest smaczna.
-
Ja też. Z kasetą ze ścieżką z filmu Mortal Kombat.
-
Rzadko Oglądasz filmy na telefonie?
-
Kierować Jeździłeś na deskorolce?
-
Ale zawsze to drętwo wychodzi jak się ogląda. Za to nawet podobają mi się niektóre studniówki, gdzie do poloneza ubrani są w stroje z epoki. To przynajmniej ma klasę a nie w czerwonych muszkach
-
@Doktor Indor to mniej więcej współczesny odpowiednik skejtów z początku 00s
-
Nie kumam zwyczaju tańczenia poloneza na takich balach, to taki drętwy taniec.
-
@Doktor Indor Ja za to do żadnej subkultury nie należałem, ani metali, ani skejtów zawsze byłem obok tego wszystkiego, stoję z boku społeczeństwa. Za to miałem wyimaginowanych przyjaciół
-
No bo to są subkultury młodzieżowe, większości z wiekiem to przechodzi ale nie wszystkim. Na przykład ta dziewczyna jest juz żoną i matką a nadal jest Emo za co szacun.
-
@Raccoon a komu ze skoczków kibicujesz? Ja np poza Domenem, kibicuję Stefanowi Embacherowi i Renowi Nikaido.
-
@Raccoon A wiążesz duże nadzieje z Kacprem Tomasiakiem?
-
Oprócz tego, że większość z nich jest gejami to dochodzi tutaj specyficzny styl. Bo większość z nich nie chce wyglądać jak typowa przeciętna regular girl ale taka specyficzma, alternatywkowo-mangowa i tak właśnie wyglądają femboye ze sceny, tak jak kiedyś była scena emo. Jak dla mnie to subkultura. Predyspozycje niezależne od woli. Jedni przebierają się za furrasy, inni są pankami, emo itp. Łączy ich chęć przynależności, poczucia bezpieczeństwa jaka daje bycie wśród "swoich" itp, zwyczajne dążenie do zaspokajania potrzeb z piramidy.
-
@Raccoon za Horngachera to było, wykopał nas na pierwsze miejsce nawet w rankingu narodów ale uciekł do Niemców i tam już nie ma takich sukcesów. I dobrze.
-
Lek
-
@Doktor Indor No społeczność LGBTQA+, femboye, furrasy, alternatywki to często osoby w spektrum. I oczywiście jak wszędzie, znajdą się osoby które mają do tego obsesyjne podejście albo zboczki, fetyszyści i inni zwichrowani a reszta traktuje to jako zabawę, wyrażanie siebie. W sumie nie ma się tam doszukiwać czegoś nadzwyczajnego, jest to subkultura i jak każda, rządzi się własnymi ale i uniwersalnymi prawami subkultur. Femboye jak dla mnie to też subkultura.
-
Ja tylko skoki narciarskie
-
No ja jako dzikus miałem problem bo szkoła miała tylko jedną klasę maturalną w dodatku 18-osobową i głupio było tak robić w mega małym gronie więc było z osobami towarzyszącymi. Na szczęście znalazła się taka dziewczyna, trochę młodsza, z którą nie miałem wiele relacji ale akurat pójście na studniówkę nie było problemem. No i sobie znalazła miłe towarzystwo wśród dziewczyn z mojej klasy. I pomyśleć, że do 6 klasy sp. byłem mistrzem parkietu na imprezach szkolnych...
-
To nie jest zafascynowanie zwierzętami a raczej pluszakami.
-
https://www.instagram.com/reel/DULWAezjDOh/?igsh=MXVhNG1tbmFyaDk2aw%3D%3D Ja uważam, że to bardzo fajnie, iż takie osoby chodzą po tym świecie i urozmaicają świat uniformicznych normików zniewolonych konwenansami.
-
Hej, jako że sezon trwa, chciałem zapytać Was o wasze wrażenia i opinie na temat tej imprezy. Czy byliście, czy nie, czy uważacie że to takie ważne wydarzenie w życiu, jak to wmawiają często nauczyciele i rodzice bo ma się tylko raz i takie tam. Czy jak nie byliście to żałujecie. Czy jak byliście to macie jakieś wyjątkowe wspomnienia, czy po prostu zwykły element z życia szkolnego. Ja, choć bardzo nie chciałem i nie miałem z kim, byłem bo musiałem z racji że chodziłem do szkoły, która była małą społecznością, jedna klasa na rocznik w dodatku kilkanaście osób. Nie było tak źle chociaż nie lubię takich imprez, tańca, byłem cały czas spięty. Okazało się, że zostałem do końca, do 6 rano, a gdy została najmniejsza grupa, z którą byłem w miarę skumany to była wtedy najfajniejsza atmosfera. W poniedziałek na przerwach żeśmy dopijali Irytują mnie osoby, które chcą się wręcz zesrać z okazji studniówki, bo trzeba mieć mega najlepszą kieckę , bo garniak, bo sala i musi być koniecznie to i tamto, jakby to było najważniejsze wydarzenie w ich życiu.