Skocz do zawartości
Nerwica.com

nieboszczyk

Użytkownik
  • Postów

    10 579
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez nieboszczyk

  1. ja miałem wątpliwą przyjemność mieć do czynienia z dwoma takimi przypadkami.jeden zadzwonił do mnie w nocy(nie mam bladego pojęcia skąd miał mój numer) i pytał czy mam dużego...inny podszedł do mnie kiedy siedziałem na plaży na ręcznimu żeby wyschąć po kąpieli i spytał mnie o godzinę ja mu odpowiedziałe a on po czym oznajmił mi że jak chcę to może mi obciągnąć...jeden miał szczęście że to była tylko jakaś rozmowa przez telefon a drugi gdyby mnie dotknoł to chyba bym go utopił w tym bałtyku
  2. niewiadomo jak tam dojechać.trzeba sie zatrzymać w lublinie?
  3. http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/rzeszow/uciekl-ze-szpitala-psychiatrycznego-w-sandomierzu-,1,5265456,region-wiadomosc.html
  4. http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/lodz/porwal-studentke-z-przystanku-i-probowal-zgwalcic,1,5261330,region-wiadomosc.html tu kolejny przypadek
  5. kupiłeś i spróbowałeś dopalaczy bo miałeś pracę która wymaga dużo siły,szybkości i wydajności?
  6. tu jest kolejny kwiatek http://www.ryszard-matuszewski.com/pl/psychiatria_sadowa_obraz_patologii,640,,list.html
  7. marzenie ściętej głowy.z tym trzeba się poprostu urodzić żeby stanowić składnik społeczeństwa. to społeczeństwo musi wybrać właśnie ciebie a a społeczeństwo ma to do siebie iż jest egoistyczne i samolubne.a nikt nie jest zmiennokształtny(jak sie nie udało z ludzmi to może wkręce się do kotów/os)
  8. ja niewiem oco biegało temu osobnikowi.chciał mi pomóc wogóle mnie nie znając i nie znając moich problemów??? -- 18 wrz 2012, 14:51 -- a to o czym piszesz to ciut przypomina mruczenie konającego kota...
  9. taka terapia by niewiele dała bo nie można udowodnić że socjofobia wogóle jest chorobą.raczej to naturalny odruch spowodowany reakcją na zagrożenie i ból.więc po terapii dalej będzie się bać.tylko w inny sposób...to tak jakby głód zaszufladkowac do chorób bo osłabia i dekoncentruje a "lekarze" testują rózne proszki w nadziei że wyleczą z głodu nie dając jeść
  10. kiedy czytam twój nick to mi sie przypomina pewien szczególny osobnik który tak do mnie gadał
  11. nieboszczyk

    kosz

    skurwysyństwo-choroba nie klasyfikowana przez lekarzy charakteryzująca się brakiem empatii.świadomym i ochoczym szkodzeniem innym,okradaniem,oszukiwaniem,olewaniem,zamykaniem innych,skrajnym egoizmem,brakiem wszelkich ludzkich uczuć, wyrachowaniem,przedmiotowym traktowaniem innych.tą chorobę leczy się kijem lub batem.ciężkie przypadki leczy się gumowymi pałkami z metalowym prętem w środku.
  12. czy socjofobię można wogóle wyleczyć?i czy można udowodnić że to jest choroba?nie sądzę.np dziecko które dotknie gniazda os bo mu się podoba dostanie bolesną lekcję która zapamięta do końca życia i będzie wiedzieć że os się unika a nie przytula i głaszcze.
  13. nieboszczyk

    super

    http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/slask/proba-ucieczki-z-wiezienia-w-wojkowicach,1,5249907,region-wiadomosc.html
  14. czy niema?niektórzy mogą być sterill i dla niektórych seks może być strasznie nudny i wolą coś ciekawszego np skoki spadochronowe/celowanie do puszki z odl.30m z kałacha.
  15. w sumie mógłbym zamieszkać w takim zakonie po śmierci/odejściu do DPS znajomej bo: byłem dobrym synem i nie bawiłem się,nie chodziłem na dyskoteki i balangi nie jezdziłem na wakacje ani na kolonie ani na wczasy-siedziałem w domu,w głowie mi była tylko nauka i praca.
  16. kofeina w tabletkach?kiedyś udałem się do neurologa spowodu bólów głowy.neurolog skierowała mnie wówczas na rezonans magnetyczny mózgowia.MR nic nie wykazało żadnych zmian w mózgu wykazało tylko narośla w zatokach na tle przewlekłego stanu zapalnego.po dostarczeniu wyników+płytki z obrazem ta idiotka przepisała mi sumatriptan+czystą kofeinę(2000mg) jako środki przeciwbólowe.a ja mam wysokie ciśnienie.po przyjęciu sumatriptanu ciśnienie w nocy wzrozło do 175 i przez kilka dni nie spadało.czysta kofeina to dla mnie 100%wylew.równie dobrze mogła mi przepisać amfetaminę...
  17. po tym że wygląda na wystraszonego że mało się udziela,jest ostrożny i dokładnie pilnuje swojego ekwipunku lub ogląda się na boki kiedy ktoś do niego mówi.
×