-
Postów
10 579 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez nieboszczyk
-
nie ma takiej opcji -- 13 lis 2012, 14:18 -- nikt nie wezmie sobie do swojego życie bezużytecznego balastu który niczym nie zaimponuje kiedy jest się samicą alfa i ma sie do wyboru do koloru ten oszczany ten nieoszczany.
-
Dlaczego więc są małżeństwa w których jedno jest brzydkie a drugie ładne: Tzw piękna i bestia??? Nie sam wygląd się liczy. to proste.musi byc spełniony JEDEN warunek.ten "schorowany" musi mieć megarentę lub bogatą rodzinę a ta "piękna" ma ułatwione zadanie bo nie musi pracować wystarczy że będzie całować i przytulać partnera na pokaz. z boku to wygląda jak kochająca się para.jednak nigdy na kłamstwie nie zbuduję się związku.na tej samej zasadzie też działają małżeństwa 80latka z 20 latką.ona będzie robic mu loda do końca życia w nadziei że po jego śmierci zagarnie gigantyczny spadek.miłości się nie kupi.a żeby zbudować prawdziwy związek i żyć szczęśliwie i zdrowo no niestety trzeba przyjść na świat z pewnymi ułatwieniami od natury.np atrakcyjnośc seksualna,siła fizyczna,zdrowie pilota odrzutowca itp.
-
to oczywiste że osoba chora/kaleka nigdy nie będzie atrakcyjna więc nie ma o czym gadać.choroba i kalectwo to wyłącznie symbol obrzydzenia.
-
ja straciłem juz 3/4 włosów.kiedy się czeszę to na szczotce codziennie zostaje garśc włosów którą potem zdejmuję i wyrzucam do kubła.ludzie mi suszą głowę że wszędzie są moje włosy.w jedzeniu,na dywanie,na ubraniach i znajoma sie boi prać moje rzeczy bo włosy moga zatkac pralkę.chodziłem już do dwóch dermatologów.jeden przepisywał mi wcierke z rycynusem,szampon dermena,zlecał badania TSH,żelazo i morfologię krwi,kiedy krew okazala sie w porządku to bezradnie rozłożył ręce i powiedział że to ze stresu.inny dermatolog przepisał mi wcierkę z kwasem salicylowym.też nic nie daje.najwyżej wyłysieję do reszty.
-
jeśli chodzi o komplementy to ja odczytuję to w następujący sposób:idzie chodnikiem ktoś kto niema nogi,ręki,oka i pół szczęki,szczerbaty i kulawy.a ktoś inny patrzy i komentuje ooooo ale ciacho!,to mój idol itp...i mnie to wkurwia bo wiem że to sarkazm.najprostszy sposób żeby mnie obrazić to powiedzieć że jestem śliczny/przystojny.co do pochwał to reaguję na to prawie podobnie jak na krytykę czyli co kto o mnie myśli to tylko jego problem.
-
miłośc to ma miejsce kiedy przychodzisz w odwiedziny do sąsiadki a jej 2 koty momentalnie się budzą kiedy poznają twój głos i biegiem do ciebie na kolana,delikatnie stukają swoimi łebkami po twarzy,obficie się ślinią i głośno mruczą jedno przez drugie.a kiedy musisz je zdjąć z kolan to wbijają ci pazury w nogi. -- 11 lis 2012, 15:26 -- zwierzęta nie kalkulują
-
to że sie boją to małe piwo.języka mozna się nauczyć jak się bardzo chce i dąży do celu a jeśli chodzi o powody rodzinne to trudno że rodzina danego osobnika to prymitywy.lenie,pijaczki i nieudacznicy.nie mozna samemu znając język,mając silną wolę,zdrowie i dobra orientację dać sobie życie zmarnować w polsce.co innego pozostaje kwestia zdrowotna i wiek.żaden kaleka czy osoba starsza nie zdecydowała sie na emigrację.kaleka może znać język ale w pracy i tak zabili by go łopatą za niewydajność.więc niektórzy nie muszą się uczyć.a szkoda.większośc ludzi uczy się żeby móc pracować i dostatnio żyć a nie żeby mieć papier toaletowy z napisami i pieczątkami.
-
a ja gdybym był zdrowy to nie gnił bym w domu na głodowej rencince,nie siedział bym na forum tylko w Keflaviku bym jezdził BMW i pracował w restauracji i byc może chodził za ręce z jakąś isolką.ale pytam poważnie.czy jest cos takiego?czy to tylko bujna wyobraznia byłego pracownika SW?
-
podobno 11ego listopada wszystkie obiekty ZK i AŚ są otwarte dla zwiedzających.między innymi...wszystkie cele są pozamykane,wszystkie spacerniaki są puste i można zwiedzać jedna cela jest otwarta na pokaz.a po AŚ oprowadzają cię dwaj pracownicy SW.tak przynajmniej mi mówił pewien emerytowany klawisz.w necie natomiast nie ma o czymś takim żadnej wzmianki...czy to prawda z tym zwiedzaniem?
-
zapomnij.kiedy trafiasz to tego typu zakładu to wszystkie dokumenty,pieniądze i rzeczy osobiste musisz w dniu przyjęcia oddać do depozytu.jesli chidzi o jamnika jak nie masz rodziny to nie kupisz bo ani cię nie wypuszczą na zewnątrz ani nie dadzą ci twoich pieniędzy a tym bardziej nie puszczą sie na disco hehehehe .a jeśli masz rodzinę która ci przyniesie jamnika to jest regulamin szpitalny.jeśli go złamiesz to jamnika ci skonfiskują a ty pójdziesz w pasy.
-
Jak przestać być samotnikiem i zainteresować się innymi ludź
nieboszczyk odpowiedział(a) na Pieprz temat w Pozostałe zaburzenia
to jest pytanie bez odpowiedzi.a co było pierwsze?kura czy jajko? -
mieszkam od 8 lat u znajomej jakieś 30km od toszka.ona opowiadała mi o swojej kuzynce kiedy to jej kuzynka będąc nastolatką miała chłopaka,zaszła z nim w ciążę.chłopak ją rzucił.ona się załamała i próbowała popełnić samobójstwo.wskutek tego załamania dostała schizofrenii i jej matka zdecydowała sie ją całkowicie ubezwłasnowolnić i umieścić w toszku prawdopodobnie na całe życie.ona siedzi już w tym toszku już ponad 40 lat od tego czasu.ostatnio znajoma pytała się jej matki co sie z nią dzieje i sie dowiedziała że do tej pory siedzi w toszku,próbowała tam kilkakrotnie popełnić samobójstwo,lekarze nie pozwalają jej na przepustki do domu od kliku lat ze względu na zły stan psychiczny i nie może sobie wymienić dowodu osobistego bo ma do tego stopnia zniszczona psychikę że nawet nie umie się podpisać.ten stan psychiczny napewno spowodował personel,leki i wieloletnia izolacja.
-
Jak przestać być samotnikiem i zainteresować się innymi ludź
nieboszczyk odpowiedział(a) na Pieprz temat w Pozostałe zaburzenia
takie pytania zadawał amfce.patrz.kosz.wątek jak nie byc tępolem -
siedzisz w toszku?na którym oddziale?trochę słyszałem o toszku
-
Brak miłości w dzieciństwie emocjonalnym bagażem na całeŻyci
nieboszczyk odpowiedział(a) na MalaMi1001 temat w Problemy w związkach i w rodzinie
tu mamy kolejny przykład rodzicielskiej miłości http://wiadomosci.onet.pl/kraj/mala-ola-mieszka-w-szpitalu-psychiatrycznym-od-dwo,1,5299597,wiadomosc.html -
fajne...ja też niby mam "rodzinę" w kanadzie której nie znam. nigdy ich nie widziałem na oczy i nie wiem jak sie nazywają,gdzie mieszkają.jaja jak semafory.owszem to jest głupie że kluczowa rolę odgrywają głównie dobre chęci a tego nie można kupić ani wypracować.trzeba sie tylko urodzić z ułatwieniem od natury.widzę nieraz że córka mieszkająca w irlandii kupuje bilety lotnicze matce,zaprasza na miesiące czasu,załatwia jej tam pracę i polskiego lekarza albo melduje na stałe.no słodkie do wyrzygania...
-
kojarzycie gdzie jest strzelnica EMJOT w chorzowie?
-
czy to był amfce? -- 02 lis 2012, 12:17 -- chemicznie?żeby brał do końca życia cypceron?poco?wystarczy jeden rower z ktorego wypada kierownica i jakiś słupek na drodze
-
ZLOT: 25-29 lipiec 2012 r. ...gdzieś w Centrum Polski
nieboszczyk odpowiedział(a) na tahela temat w Kosz
to proste.ludzie lubią rozmawiać o wakacjach,samochodach,ciekawej pracy,modzie i wogóle z tymi co wiedzą dużo o życiu.a ja nie miałem czasu na wakacje,na naukę życia,na kontakty interpersonalne,na zabawy bo większość życia spędziłem w szpitalach (operacje,ciężkie choroby, perspektywa tarzania się we własnych odchodach).kiedy ktos mnie zapyta dajmy na to co wiem o muzyce,meczu,samochodach,pracy,zabawach czy modzie niewiem co mam odpowiedzieć bo to dla mnie inna planeta. -
ZLOT: 25-29 lipiec 2012 r. ...gdzieś w Centrum Polski
nieboszczyk odpowiedział(a) na tahela temat w Kosz
nawet gdyby to były szczere słowa to bardzo ulotne.to kwestia dni czasu zanim stracą aktualność więc dla mnie jak by były nieprawdziwe i zwykle w to nie wierzę.dlatego "heroina" smakuje jak "szklana stłuczka" -
ZLOT: 25-29 lipiec 2012 r. ...gdzieś w Centrum Polski
nieboszczyk odpowiedział(a) na tahela temat w Kosz
nie chodzi o to że towarzystwo mi nie odpowiadało.chodzi oto że znam granice swoich możliwości.bardzo fajnie było że zmieniłem miejsce ale musze uciekać zanim inni się zorientują że niema ze mną o czym gadać.usłyszałem też od kilku uczestników że mnie lubią.nie mogę tego poważnie traktować i cieszyć się tak jak inni którzy otrzymali podobny komentarz. -
ZLOT: 25-29 lipiec 2012 r. ...gdzieś w Centrum Polski
nieboszczyk odpowiedział(a) na tahela temat w Kosz
kiedy nadszedł ostatni dzień zlotu zauważyłem że niektórzy płakali i to mnie trochę zdziwiło.ja natomiast się nie udzielałem bo wiedziałem że nie dam rady utrzymać znajomości z uczestnikami.więc nie potrafiłem się cieszyć ani płakać kiedy zlot się zakończył.zauważyłem że dla niektórych zlot był niczym zastrzyk heroiny dla innych był jak garść szkła dlatego mnie zdziwił tekst z uzależnieniem. -
ZLOT: 25-29 lipiec 2012 r. ...gdzieś w Centrum Polski
nieboszczyk odpowiedział(a) na tahela temat w Kosz
zle zrozumiałas to o czym piszę. -
ZLOT: 25-29 lipiec 2012 r. ...gdzieś w Centrum Polski
nieboszczyk odpowiedział(a) na tahela temat w Kosz
trudno się uzależnić od tłuczonego szkła